Skocz do zawartości
Pierre Celis

[piwolog] Guinness Draught, Irlandia

Rekomendowane odpowiedzi

dsc_8658.jpg?w=640&h=433

Dzisiaj w Piwologu piwo znane chyba każdemu, choć nie przez każdego lubiane. Ostatnio mocniej zaistniało na polskim rynku, a to dzięki temu, że jego dystrybucją zajęła się Grupa Żywiec. Cieszy na pewno to, że to kolejna pozycja, która urozmaica polską scenę piwną. Z drugiej strony, to typowy produkt globalizacji, którego staram się unikać na co dzień. Od czasu do czasu najdzie jednak człowieka ochota na coś ciemnego, a wybór w zwykłych sklepach żaden. Wtedy z pomocą przychodzi stary dobry Guiness.

Guinness Draught, to najbardziej rozpowszechniony, choć nie jedyny stout z browaru Guinness. Jest jeszcze klasyczny Guinness Original Stout (widywany dość często na sklepowych półkach) oraz mocniejszy brat dwóch wspomnianych, czyli Guinness Foreign Extra Stout (dość rzadkie zjawisko w Polsce). Draught to piwo będące odpowiedzią na potrzeby współczesnego piwosza, co niekoniecznie wróży mu dobrze. Efektowne, nasycone azotem, dzięki czemu zyskuje piękny wygląd i kremową trwałą pianę. To go na pewno odróżnia od innych piw, a co ze smakiem?

Guinness Draughtdry stout
Ekstrakt nieznany, alkohol 4,2%

Wygląd: Czarny, niemal nieprzezroczysty, z widocznymi pod światło rubinowymi prześwitami. Piana beżowa, średnioobfita, kremowa (dzięki zastosowaniu widgeta z azotem) i trwała.
Aromat: ziołowo-kawowy, niezbyt intensywny, intrygujący, bo w sumie nietypowy jak na styl.
Wysycenie: bardzo niskie, typowe.
Smak: wytrawny, wpadający w kwaskowaty. Goryczka na poziomie średnim, przyjemna, szlachetna, choć nieco pozostająca (słodowa).
Odczucie w ustach: gładkie, lekkie, nawet nieco wodniste.
Wrażenie ogólne: Guinness Draught to piwo intrygujące. Aromat i smak wyjątkowy, w zasadzie niepowtarzalny, niestety także nikły. Piwo jest stosunkowo wodniste, lekkie, co stawia je w szeregu z napojami gaszącymi pragnienie. I do tego nadaje się znakomicie. Guinnessa napije się pewnie co jakiś czas, bo to solidne i smaczne piwo, ale do degustacji będę wybierać trunki bardziej ambitne.
Ocena: 5.5/10


1018 1018 1018 1018 1018 1018 1018 b.gif?host=bimbelt.wordpress.com&blog=17

Wyświetl pełny artykuł

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Staję w sklepie przed półkami z piwem, gapię się na ten "wielki" wybór piw i w końcu chcę zrezygnować z kupna. I co zawsze w takiej sytuacji ląduje w moim koszyku? Guinness :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piłem go niedawno, żadnych posmaków palonych sie w nim nie doszukałem.

Smak w tym piwie to nie wszystko, tu tradycji się szuka, klimatu, mgiełki znad irlandzkich klifów, mroku irlandzkich pubów, zapachu jałowej skalistej ziemi irlandzkiej. Polecam wypad do Irlandii, tylko tam można zrozumieć czym jest Guinness. Półmrok w pubie, rudowłosi w gumiakach w milczeniu sączący Guinnessa przy wiekowym barze, to jest klimat którego nie da się odtworzyć, to trzeba przeżyć.

Edytowane przez Jacenty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piłem go niedawno, żadnych posmaków palonych sie w nim nie doszukałem.

Smak w tym piwie to nie wszystko, tu tradycji się szuka, klimatu, mgiełki znad irlandzkich klifów, mroku irlandzkich pubów, zapachu jałowej skalistej ziemi irlandzkiej. Polecam wypad do Irlandii, tylko tam można zrozumieć czym jest Guinness. Półmrok w pubie, rudowłosi w gumiakach, w milczeniu sączący Guinnessa przy wiekowym barze, to jest klimat którego nie da się odtworzyć, to trzeba przeżyć.

Może to placebo ale piłem go w Szkocji i miał o wiele lepszy smak....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Piłem go niedawno, żadnych posmaków palonych sie w nim nie doszukałem.

Guinness Draught ma ok. 20% jęczmienia palonego.

Pomimo tego jest to piwo wyjątkowo łatwo pijalne, taka ciemna wersja session beer. Może to z powodu płatków jęczmiennych, może woda?

Dla mnie osobiście, Guinness Draught jest za słabe alkoholowo, a Guinness Extra Stout ma za wysokie ABV. Gdy ja warzę Dry Stout, robię to na ok 4.8-5.0% ABV.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam sie z przedmówcam (Jacenty, amap). W irlandzkim pubie jest znakomity, podobnie jak inne stouty Murphies, Beamish... Tam najlepiej nalany z koniczynka na czapie piany... Czasem sobie kupie u nas ale to nie do konca to

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam sie z przedmówcam (Jacenty, amap). W irlandzkim pubie jest znakomity, podobnie jak inne stouty Murphies, Beamish... Tam najlepiej nalany z koniczynka na czapie piany... Czasem sobie kupie u nas ale to nie do konca to

 

Gdzie mozna lanego Murphysa dostac w Dublinie ? Jestem tu juz 6 rok i jakos nie trafilem na pub z tym piwem z kranu.Pilem jedynie z puszki i jest smaczny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smak w tym piwie to nie wszystko, tu tradycji się szuka, klimatu, mgiełki znad irlandzkich klifów, mroku irlandzkich pubów, zapachu jałowej skalistej ziemi irlandzkiej. Polecam wypad do Irlandii, tylko tam można zrozumieć czym jest Guinness. Półmrok w pubie, rudowłosi w gumiakach w milczeniu sączący Guinnessa przy wiekowym barze, to jest klimat którego nie da się odtworzyć, to trzeba przeżyć.

 

Aha, czyli trzeba się naspidować czymś innym żeby dopiero smakował? :D

 

Chyba powinno być odwrotnie, pijąc to piwo powinna ukazywać się stara irlandzka knajpa.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×