Jump to content
mesteken

Chmiel w granulacie - jak się go pozbyć po gotowaniu?

Recommended Posts

Właśnie kupuję kolejny zestaw surowców do uwarzenia piwa pszenicznego 13 Blg. W BA dają do niego chmiel granulowany Spalt Select.

O ile 2 pierwsze warki przeprowadziłem z chmielem w szyszkach i z dekantacją nie miałem większych problemów tak nie wiem jak będzie w tym przypadku. Gdzie zbiera się chmiel granulowany po procesie gotowania? Czy jest on na wierzchu gara, na samym dole a może jest rozproszony po całym garze? Z tego co czytałem na forum, siateczki do gotowania chmielu są przeznaczone niestety tylko do szyszek, z pończoch nie zamierzam korzystać. Chciałbym to zdekantować przy przelewaniu na burzliwą, ale nie wiem czy będzie to możliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej utrzymuje się na dnie, musisz po prostu uważać, żeby przy przelewaniu nie zassać wężem osadów z dna i będzie dobrze. A i jak trochę zassasz to nic się nie stanie, bo osiądzie przy fermentacji razem z drożdżami i/lub na ściankach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pończocha jest dobrym rozwiązaniem. Na kranik, czy koniec węża zawiąż ją i po problemie.

Hmm. na to nie wpadłem... Wszędzie czytałem, żeby wsadzać chmiel do pończochy i gotować razem z pończochami. Twój sposób bardziej mi się podoba. Chyba z niego skorzystam. Od razu zapytam - wymagany będzie jakiś określony rodzaj pończoch do tego celu czy pierwsze lepsze ze sklepu będą odpowiednie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobić whirpool za pomocą łyżki, odczekać 15 minut i spuszczać, osad zbije się na środku garnka. Pończochy kupić żonie tudziesz dziewczynie :) .

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jednak zrobię tak jak uważałem na początku - bez pończoch.

Jeszcze jedno małe pytanie na boku: czy przy wysładzaniu na raty z wykorzystaniem słodów: pszenicznego - 2,5 kg, pilzneńskiego - 1,6 kg i Carahell 200g po dolaniu podgrzanej wody aby przykryła całe młóto na prawdę wskazane jest zamieszanie całości? Nie wystarczyłoby dolać wody bez mieszania i spuszczać do gara?

 

Teraz opiszę jak sobie wyobrażam filtrację i wysładzanie brzeczki z podanymi wyżej słodami. Fajnie byłoby jakbyście mnie poprawili jak coś robię źle.

1. Przekładam zawartość gara wcześniej grzaną przez ostatnie 15 min zacierania w temp 75-77 stopni do filtratora i czekam 40 minut aż dobrze osiądzie (ponoć im dłużej układa się młóto tym szybciej poleci klarowny filtrat)

2. Robię Vorlauf aż do momentu wypłynięcia klarownego filtratu

3. Gdy filtrat jest zupełnie klarowny przelewam go do gara za pomocą kranika - robię to przez pierwsze kilka minut z lekko odkręconym kranikiem, po jakimś czasie stopniowo zwiększam przepływ.

4. Gdy wszystko zostanie przefiltrowane wysładzam: dolewam ciepłej wody aby zakryć młóto.

5. Jeżeli powinienem mieszać to robić to energicznie? Po mieszaniu odczekać 40 min tak jak robiłem to w punkcie pierwszym czy zlewać od razu?

6. Zlewam do gara.

Edited by mesteken

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. za długo czekanie, 10-15min wystarczy. Zacier za bardzo ostygnie.

2. spuszczasz jakieś trzy litry, gdy będzie klar lejesz do gara.

3. gdy zacznie się odsłaniać młóto dolewasz wodę, można powoli, można na raz np. 5litra. Nic nie mieszasz!!

 

Warto aby kadź filtracyjna stała wyżej i filtrować od razu do gara, który stoi na kuchence. Przefiltrowana brzeczkę można już powoli grzać aby skrócić czas zagotowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy wysładzaniu na raty z mieszaniem zwiększyła mi się wydajność, minus to wydłużenie wysładzania o kilkadziesiąt minut.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie z kolei zwiększyła się wydajność po zastosowaniu wysładzania ciągłego. Ale ogólnie mesteken dobrze już sobie wszystko poukładałeś, teraz wystarczy, żebyś na początek nie przykładał do tego takiej wagi - to nie jest sprawa życia i śmierci :) Zrobisz kilka wysładzań i już będziesz wiedział o co chodzi :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przy wysładzaniu na raty z mieszaniem zwiększyła mi się wydajność, minus to wydłużenie wysładzania o kilkadziesiąt minut.

Dlaczego aż tak wydłużyło się wysładzanie? Teraz zgaduję - czy dlatego, że po wymieszaniu czekasz te pół godziny aż młóto ładnie osiądzie?

Edited by mesteken

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może nie pół godziny , ale powiedzmy 10 , plus zawracanie kilku litrów , w sumie się uzbiera. U mnie tak samo , wysładzanie ciągłe zdecydowanie poprawiło wydajność. Sam dojdziesz do tego po kilku / kilkunastu warkach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja wysładzanie na raty robię zupełnie inaczej:

1) czekam jakieś 5 minut od zamieszania, ale wysładzam w lodówce, więc nic nie muszę przenosić. Zazwyczaj po prostu zaczynam filtrować po zakończeniu zacierania, mashouta praktycznie nigdy nie robię.

2) ok, ale w praktyce myślisz czasami że już klarowne, a dopiero w połowie filtracji widzisz że może być jeszcze klarowniejsze. Dlatego zawracam 2-3 litry, jak leci już w miarę klarowne to tak zostawiam.

3) kranik na maksa, nie widzę sensu zmniejszania przepływu przy wysładzaniu na raty.

4) ok, zazwyczaj dolewam 5-6 litrów. W tym czasie brzeczka przednia ląduje już na gazie, nie czekam aż będe mieć pełny gar wysłodzin.

5) mieszam wszystko dokładnie i zostawiam. W tym samym czasie wstawiam na gazie kolejną porcję wody do wysładzania, jak osiąga około 60°C to zaczynam filtrację - myślę, że od zamieszania do początku filtracji upływa około 10 minut. Oczywiści znów pierwsze 2-3 litry wracają do kadzi filtracyjnej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wysładzanie ciągłe + nacinanie, gdzieś około połowy grubości warstwy młótna daje dobre rezultaty. Co jakiś czas, podczas wysładzania nacina się nożem w kratkę młóto, za każdym razem w innym kierunku. Poprawia to zdecydowanie wydajność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi z kolei wydajność się poprawiła, kiedy zacząłem wysładzać na raty. Po dolaniu wody mieszam całość młóta i czekam, aż się wszystko ustoi. Minusem jest, że trzeba za każdym razem zawracać te kilka pierwszych litrów... Dodatkowo nacinam młóto, aby zapewnić równomierny przepływ brzeczki - to też pomaga, jak napisał Vettis.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...