Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Niedługo będziemy butelkować naszą pierwszą warkę. W związku z dużym zainteresowaniem wśród znajomych, chciałbym rozlać przynajmniej część do mniejszych butelek niż standardowe 0,5l. Z drugiej strony słyszałem, że z bezzwrotnych butelek (a takie zazwyczaj są 0,33) kapsle lądują na suficie. Proszę doświadczonych kolegów o pomoc:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi strzeliła 1 butelka 0,33. Półlitrowych pewnie z 5. Dofermentuj piwo, oblicz ilość surowca do refermentacji i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niedługo będziemy butelkować naszą pierwszą warkę. W związku z dużym zainteresowaniem wśród znajomych, chciałbym rozlać przynajmniej część do mniejszych butelek niż standardowe 0,5l. Z drugiej strony słyszałem, że z bezzwrotnych butelek (a takie zazwyczaj są 0,33) kapsle lądują na suficie. Proszę doświadczonych kolegów o pomoc:)

 

Bajki :) Ja zawsze 3,4 butelki po Tymbarku, jako testowe i nic się nie dzieje. Kwestia trochę kapslownicy. Jak używałem Grety, to czasem mi kruszyła kołnierz w butelkach po Żywcu np. To co napisał Tomek, pewnie w 98% przypadków wybuchy powstają przez zabutelkowanie niedofermentowanego piwa, 2% zostawiam, na jakieś uszkodzone/osłabione butelki.

 

Ale żeby nie było, że jestem gołosłowny. Na ponad 180 warek butelki wybuchały mi tylko w przypadku dwóch warek, które były ewidentnie niedofermentowane. Wybuchały zarówno 0,5 jak i 0,33 ;)

Edytowane przez kolomar

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
...z bezzwrotnych butelek (a takie zazwyczaj są 0,33) kapsle lądują na suficie

 

To są plotki.

 

Butelki bezzwrotne mogą być z cieńszego szkła, przez co wytrzymują mniejsze ciśnienie, ale to by musiała być zdrowo przegazowana warka (gdzieś kiedyś czytałem, że 4 vol CO2 powinna wytrzymać każda butelka, nawet ta z cieńszego szkła - oczywiście mówimy o egzemplarzach bez wad)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedzi:)

Idę do sklepu z dobrym piwem poszukać czegoś małego i pijalnego:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z ciekawostek- bezzwrotna Łomża 0,33 po zdarciu etykietki (ewentualnie przyklejeniu takowej z Magnusa) cudownie staje się zwrotną :P

A u mnie zbóje z osiedlowego nie chcą przyjmować nawet zwrotnych bez etykiet :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ostatnimi dniami zrobiłem ponad 50 but Łomży niepasteryzowanej w 0.33 bo zbierałem na rozlanie świątecznego i do tego parę Gniewoszy i ten butelki ma chyba z dużo grubszego szkła ,czuć w reku że są cięższe i ciemniejsze ,raczej te butelki mimo wszystko muszą być solidne,raz że piwo też jest nagazowane nie tak słabo,dwa że w transporcie (Łomża w kartonach) się obijają czy raczej ocierają o siebie bo niczym nie są rozdzielone

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja butelkuję we wszystko co się da, z wyłączeniem butelek zielonych (ze względu na przepuszczalność światła). Bardzo dużo mam butelek od "Żywego", gdzie wszystkie są nie zwrotne, ale część z nich jest gruba a część cienka. Dwie warki mam lekko przegazowane, wychodzą same z butelki po otwarciu, ale nie miałem jeszcze przypadku, żeby któraś mi wybuchła. Także jeżeli dobrze odfermentujesz piwko i nie dodasz za duzó glukozy/cukru do refermentacji, to nic strasznego nie powinno się dziać. Oczywiście nie polecam Grety - może uszkadzać lub wręcz niszczyć szyjki butelek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hmm... dziwne te Wasze historie z gretą... moja ma na koncie z 500 zakapslowanych butelek i wszystko jest ok. 2 razy owszem, uszkodziła szyjkę w bezzwrotnej po perle, ale litości - to przecież słychać przy kapslowaniu.

 

Na dodatek ja sterylizuję butelki w wysokiej temperaturze, więc po kilkukrotnym użyciu liczę się z ich osłabieniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

też nie wiem o co chodzi : D z gretą udało mi się 120+ butelek zakapslować i nigdy nie pękło nic ;>

 

każdego rozmiaru ;P

Edytowane przez Pierog

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A z ciekawostek. Szukałem sobie ostatnio, czy pobliska huta produkuje butelki do piwa i wyczytałem na stronie jakiegoś stowarzyszenia hut szkła, że w ostatnich latach waga butelek do piwa została zredukowana o kilkadziesiąt procent, a zachowano wytrzymałość tych butelek (a ponoć są nawet bardziej odporne na stłuczenia).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Acha, też to znam, ale w innych produktach. W przypadku szkła dodawany jest plastik (w potocznym tego słowa rozumieniu).

Chodzi o surowiec pochodzący z recyklingu butelek PET - ileś tam domieszki do szkła zachowuje jego właściwości jeśli chodzi o ciągliwość, twardość itd, ale pozwala obniżyć zużycie samego szkła (surowca) i zachować parametry.

 

Kompozyt, jednym słowem :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Acha, też to znam, ale w innych produktach. W przypadku szkła dodawany jest plastik (w potocznym tego słowa rozumieniu).

Chodzi o surowiec pochodzący z recyklingu butelek PET - ileś tam domieszki do szkła zachowuje jego właściwości jeśli chodzi o ciągliwość, twardość itd, ale pozwala obniżyć zużycie samego szkła (surowca) i zachować parametry.

 

Kompozyt, jednym słowem :)

 

Kiedyś na tym forum toczyła się gorąca dyskusja n/t wyższości szkła nad PET i głównym argumentem ZA szkłem a PRZECIW petom była przepuszczalność tlenu. Wiesz może zatem czy parametry tych "kompozytowych" :) butelek odbiegają od butelek "starego typu"?

Fakt faktem że czasami biorę do ręki butelkę bezwzrotną i sam się nie moge nadziwić, jaka jest lekka...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co do zdobywania i przygotowania butelek do rozlewu to:

 

- puszczam wici :D wśród znajomych - i wpada te kilkanaście/kilkadziesiąt butelek

- butelki "ogarniam" tak, że prawie świecą w ciemnościach :lol:

- a Gretą staram się kapslować delikatnie, bez zbytniego dociskania - największe ryzyko ma ten, kto bawi się kapslownicą młotkową!

 

Obecnie za cel postawiłem sobie zdobycie drewnianej, ładnej skrzynki na piwo - mam znajomego stolarza więc muszę się doń uśmiechnąć!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi mi po głowie żeby wykorzystać butelki szklane 0,9 l po napoju "pysio".Są one zakręcane.Fakt-są przezroczyste ale byłyby trzymane w ciemności.Tygodniowo takich butelek zbiera mi się ok. 5 szt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Acha, też to znam, ale w innych produktach. W przypadku szkła dodawany jest plastik (w potocznym tego słowa rozumieniu).

Chodzi o surowiec pochodzący z recyklingu butelek PET - ileś tam domieszki do szkła zachowuje jego właściwości jeśli chodzi o ciągliwość, twardość itd, ale pozwala obniżyć zużycie samego szkła (surowca) i zachować parametry.

 

Kompozyt, jednym słowem :)

Nie wydaje mi się, żeby PET wytrzymał temperaturę ~700-800oC w której ewentualnie mógłby zostać wmieszany do masy szklanej.

Może myli Ci się to z tym, że butelki szklane są pokrywane z zewnątrz tworzywami sztucznymi żeby były bardziej odporne na zarysowania (przy ocieraniu się o siebie na np. taśmie)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi mi po głowie żeby wykorzystać butelki szklane 0,9 l po napoju "pysio".Są one zakręcane.Fakt-są przezroczyste ale byłyby trzymane w ciemności.

Obawiam się że taka zakrętka nie wytrzyma ciśnienia, które się utworzy w butelce po nagazowaniu.

No... może jakieś delikatnie nagazowane jakieś angielskie piwo... :)

Zabutelkuj testowo jedną lub dwie butelki i daj znać czy się udało.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mi greta zaczęła kaleczyć butelki dopiero po zakapslowaniu ponad 2000 butelek. Co do pękania butelek to potwierdzam, że zdarza się to jedynie w przypadku ewidentnie przegazowanych ( zbyt duża ilość surowca do refermentacji) piw - butelki mają tutaj niewielkie znaczenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja miałem tak wielkie szczęście, że pierwszą butelkę uszkodziłem w pierwszej swojej warce - właśnie Gretą. Pozostałych 44 nic nie boli, ale myślę, że była to kwestia zbyt energicznego pociągnięcia za ramiona Grety :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Blaszki się w Grecie wyginają i niszczą butelki.Mnie się to zaczęło po ok 1000 butelek.Blaszki wyklepałem i służyła nadal.Zmieniłem na Grifo,blaszki w Grecie za dużo przeszły.

Parę granatów miałem na cienkich po Corneliusie ale ewidentnie przegazowane były.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×