Jump to content
ahcinga

0% w domowych warunkach

Recommended Posts

Witam,

jestem całkowicie zielona jeżeli chodzi o piwo, ale nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na moje pytanie na forum. Na hasło bezalkoholowe pojawiają sie tematy o piwie niskoalkoholowym czyli ok. 0,5%.

Moje pytanie to czy jest możliwe w domowych warunkach uzyskać piwo 0%? Taki napój o smaku piwa. Na rynku jest tylko Bavaria która ma 0%, czy aż tak trudne jest pozbycie się 100% alkoholu? Jeśli jest to możliwe to bardzo proszę o "instrukcję" :)

Pozdrawiam, Agniecha

Edited by ahcinga

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przyzwoite piwo bezalkoholowe można zrobić tylko metodą przemysłową - trzeba wziąć zwykłe piwo, odparować alkohol, i sztucznie uzupełnić elementy smakowe, które odparowały razem z alkoholem.

 

Druga metoda to wymuszenie bardzo niskiego odfermentowania - ale wtedy otrzymujesz bardziej brzeczkę niż piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są takie drożdże Zymoferm Z009-0-40 przeznaczone do nisko- i bezalkoholowych lagerów, ale sam nigdy na nich nie pracowałem. Przypuszczam, że mają jakiś blok metaboliczny, albo niską tolerancję na alkohol. Może ktoś na nich pracował? To chyba jedyny (rozsądny) sposób na uzyskanie piwa niskoalkoholowego domowym sposobem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Są takie drożdże Zymoferm Z009-0-40 przeznaczone do nisko- i bezalkoholowych lagerów, ale sam nigdy na nich nie pracowałem. Przypuszczam, że mają jakiś blok metaboliczny, albo niską tolerancję na alkohol. Może ktoś na nich pracował? To chyba jedyny (rozsądny) sposób na uzyskanie piwa niskoalkoholowego domowym sposobem.

 

Z opisu producenta wynika, że mogą to być Saccharomyces ludwigii. Są to coraz częściej stosowane w piwowarstwie drożdże do produkcji piw niskoalkoholowych. Fermentują jedynie cukry proste - glukozę i fruktozę, dodatkowo sacharozę. Są dosyć trudne w propagacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nigdy mnie nie interesował temat piw niskoalkoholowych, ale muszę się przyjrzeć bliżej Saccharomyces ludwigii. Może coś ciekawego się z tego zrobi. Przypuszczam, że i tak trzeba by sterować zacieraniem końcową zawartość alkoholu, więc nie wiele piw da się zrobić w wersji niskoalkoholowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

andy, te określone jako bezalkoholowe mają zwykle ok. 0,5%, ale to jest zawsze napisane na butelce (drobnym druczkiem), wyjątkiem jest wspomniana Bavaria która ma 0%

Jejski, czytałam ten wątek, tam autor pisze o 0,5%, że nie udało mu się odparować 100%

widzę z waszych odpowiedzi że raczej się nieda, szkoda

 

Przyzwoite piwo bezalkoholowe można zrobić tylko metodą przemysłową - trzeba wziąć zwykłe piwo, odparować alkohol, i sztucznie uzupełnić elementy smakowe, które odparowały razem z alkoholem.

a tak swoją drogą jak określić czas odparowywania żeby pozbyć się całego alkoholu?

 

Bardzo dziękuję za informacje i pomoc

Agniecha

Edited by ahcinga

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z opisu producenta wynika, że mogą to być Saccharomyces ludwigii. Są to coraz częściej stosowane w piwowarstwie drożdże do produkcji piw niskoalkoholowych. Fermentują jedynie cukry proste - glukozę i fruktozę, dodatkowo sacharozę. Są dosyć trudne w propagacji.

 

I jak mniemam trzeba zacierać na słodko, praktycznie bez przerwy zcukrzającej?!

Share this post


Link to post
Share on other sites

dla mnie nierelane jest w domowych warunkach wyparowywanie alkoholu do uzyskania 0 %. Nie chciałbym smakować później takiego piwa.

Niemniej wydaje mi się (z dświadczenia), że można robić całkiem przyzwoite niskoalkoholowe, uzupełniając brzeczkę maltodekstrynami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I jak mniemam trzeba zacierać na słodko, praktycznie bez przerwy zcukrzającej?!

 

W "normalnie" zatartej brzeczce glukozy, fruktozy i sacharozy razem jest średnio 10-15%. Jeśli dla kogoś to za dużo, to rzeczywiście powinien ograniczyć działanie B-amylazy.

Edited by dżony

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak sobie czytam właśnie etykietę jednego z 0% i napisane jest - połączenie lagera z sokami, ale nie ma nic o drożdżach..

Czy gdyby np po chmieleniu się od razu przez filtr przepływowy (można znaleźć na alie po ok 100zl do 1 mikrona) przelać do kega i nagazowac? 

Czy bez fermentacji piwa po prostu nie będzie? Chociaż nie ukrywam, że próbując takie dopiero po chmieleniu, czy zacieraniu aż chce się moczyć dzioba, sama słodycz. 

Co gdyby np rozcieńczyć trochę woda, by nie było aż takiej słodkości czuć i gazować? Byłoby z zacieru, a jednocześnie bezalkoholowe?

Czy ktoś takie eksperymenty robił?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 minut temu, Gruby. napisał:

Tak sobie czytam właśnie etykietę jednego z 0% i napisane jest - połączenie lagera z sokami, ale nie ma nic o drożdżach..

Czy gdyby np po chmieleniu się od razu przez filtr przepływowy (można znaleźć na alie po ok 100zl do 1 mikrona) przelać do kega i nagazowac? 

Czy bez fermentacji piwa po prostu nie będzie? Chociaż nie ukrywam, że próbując takie dopiero po chmieleniu, czy zacieraniu aż chce się moczyć dzioba, sama słodycz. 

Co gdyby np rozcieńczyć trochę woda, by nie było aż takiej słodkości czuć i gazować? Byłoby z zacieru, a jednocześnie bezalkoholowe?

Czy ktoś takie eksperymenty robił?

 

A ta filtracja po chmieleniu w jakim celu? Bez fermentacji to brzeczka a nie piwo 😛

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Chciałbym wierzyć, że jest to możliwe, nie tylko w warunkach domowych ale i przemysłowych. 

 

10 godzin temu, Gruby. napisał:

Tak sobie czytam właśnie etykietę jednego z 0% i napisane jest - połączenie lagera z sokami, ale nie ma nic o drożdżach.

Najprawdopodobniej tu jest pies pogrzebany.

 

Jak dotąd nie piłem napoju 0% czy <0,5% smakującego jak piwo. Te produkty można z grubsza podzielić na 4 kategorie:

1. Surowa brzeczka (np. Miłosław).

2. Sypki ekstrakt z wodą (np. Bavaria).

3. Stara zimna herbata (np. Mad Drivery).

4. Oranżada z szuflą cukru (Lechy).

Ewidentnie bez fermentacji napój nie ma piwnego charakteru.

 

Co ciekawe wina bezalkoholowe znacznie bardziej przypominają normalne wino (np. Torres Natureo), a to dlatego, że są normalnie fermentowane, a alkohol usuwany jest dopiero z gotowego produktu. W sumie ciekawe, czy ten proces jest w przypadku piw niemożliwy, bo usunie też olejki eteryczne pochodzące z chmieli czy estry fermentacyjne, czy po prostu zbyt kosztowny w przypadku tańszego napoju.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Całkowicie bezalkoholowe, to nawet jabłko nie jest. Zawsze jakiś ułamek procenta będzie. 

Jest wino 0%, gdzie alkohol jest odwirowywany. Efekty smakowe są porównywalne z różnicą między piwem bezalkoholowym a zwykłym.

Ktoś pisał, że wygotowywanie jest też mało efektywne i nigdy do zera alkoholu nie wygotujesz.

Metodą domową możesz zrobić tylko piwo niskoalkoholowe. Są drożdże S.Ludwigii, jednak według opinii bardziej doświadczonych piwowarów, jest to przepis na granaty. W domowych warunkach trudno o tak duży reżim sanitarny, żeby nie nabawić się infekcji. W tym przypadku infekcją są także standardowe drożdże "ejlowe" czy lagerowe. Każda infekcja będzie się kończyła granatami w butelkach. 

Wychodzi na to, że tak słabo przefermentowana warka musiałaby być pasteryzowana i przelewana w sterylnych warunkach do wyjałowionych butelek i kapslowana wyjałowionymi kapslami

Edited by Grzegorz Żukowski

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwo ktore jest oznaczone jako 0% musi faktycznie posiadac 0% alkoholu, zas piwo "bezalkoholowe" moze posiadac alkoholu nawet do 0,5%

Takie piwo jestes w stanie uzyskac tylko przemyslowo, miec specjalny sprzet i musze powiedziec ze znam dobre piwa bezalkoholowe. Jest to bardzo duzy wyczyn i dla laika wrecz niewyczuwalna roznica. Jesli chodzi o takie piwa to ryzyko zakazenia jest niezwykle wysokie, nawet w warunkach browarniczych, musi isc na pasteryzacje jak najszybciej.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 5.11.2019 o 10:35, Grzegorz Żukowski napisał:

Są drożdże S.Ludwigii, jednak według opinii bardziej doświadczonych piwowarów, jest to przepis na granaty.

Testuję właśnie fm56,  pierwsza warka zeszła z 7 do 0 blg... cóż,  nie mam w domu laboratorium. Co ciekawe piwo nawet do wypicia.

Edited by x1d

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jakby wymrozić , alko będzie płynne ,odlać , a reszta powinna być z małą zawartością % , tylko czy to wymrażanie nie wpłynie na smak?

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, borekpriv napisał:

A jakby wymrozić , alko będzie płynne ,odlać , a reszta powinna być z małą zawartością % , tylko czy to wymrażanie nie wpłynie na smak?

Kiedyś trzymałem w zamrażarce coś typu żubr i zamarzło pół butleki, po otwarciu piana wyleciała lód został ale po rozpuszczeniu nawet się nie dało języka zmoczyć, gdzie żubry wypić czasem można jako 5 z kolei. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 10.11.2019 o 14:19, borekpriv napisał:

A jakby wymrozić , alko będzie płynne ,odlać , a reszta powinna być z małą zawartością % , tylko czy to wymrażanie nie wpłynie na smak?

 

Piwa wymraza sie wlasnie w odwrotnym celu, czyli jak chcesz zwiekszyc poziom alkoholu.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

No coś tam zostanie , sama woda raczej nie .Dobra to są tylko moje dywagacje .Może się ktoś mądrzejszy ode mnie odezwie i sypnie jak z rękawa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...