Jump to content
Afghan

Pasteryzacja brzeczki na startery

Recommended Posts

Witam. Mam zamiar zrobić sobie mini warkę powiedzmy z 5 litrów, żeby mieć na starter, bo nie mam ekstraktu słodowego, a za kilka dni będzie mi potrzebna. Czy jak po gotuję brzeczkę z 15 minut i wleje do potraktowanych pirosiarczynem słoików to będzie wszystko OK? Zauważyłem, że jak wleję gotującą się wodę do słoika to się za chwilę słoik wekuje także z brzeczką też powinno tak być. Czy może lepiej dla pewności poddać później słoiki z brzeczką tyndalizacji? Tak się też zastawiam czy nie lepiej nie będzie wlać w butelki i za kapslować? Co o tym myślicie?

Edited by Afghan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja po prostu wlewam wrzącą brzeczkę do wyparzonego i potraktowanego piro słoika , schładzam , potem do zamrażarki. Kilka miesięcy nawet tak mi czasami leżało i wszystko po rozmrożeniu i przegotowaniu było okej. Myślę ,że nie ma co zbytnio kombinować. Wlewałem do litrowych słoików prawie do pełna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

najlepiej wlej w słoiki i pogotuj w nich 15 minut. Problem jest jeszcze z osadami - po ochłodzeniu słoików wytrącają się na dnie i trzeba potem delikatnie dekantować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Mam zamiar zrobić sobie mini warkę powiedzmy z 5 litrów, żeby mieć na starter, bo nie mam ekstraktu słodowego, a za kilka dni będzie mi potrzebna. Czy jak po gotuję brzeczkę z 15 minut i wleje do potraktowanych pirosiarczynem słoików to będzie wszystko OK? Zauważyłem, że jak wleję gotującą się wodę do słoika to się za chwilę słoik wekuje także z brzeczką też powinno tak być. Czy może lepiej dla pewności poddać później słoiki z brzeczką tyndalizacji? Tak się też zastawiam czy nie lepiej nie będzie wlać w butelki i za kapslować? Co o tym myślicie?

 

Doświadczenie może mam niewielkie w piwie, ale czym różni się zlanie brzeczki do butelki od zlania brzeczki do słoika? Jedno i drugie jest później oddzielone od wpływu świata zewnętrznego.

Jak wekuje soki to oprócz tego że do słoika sok jest wlany wrzący, to jeszcze później gotuje słoiki w garze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja leje w pety i do zamrażarki

Nic im nie jest od ukropu?

U mnie trochę problem z zamrożeniem takiej ilości, chyba że z litr, bo zamrażarka jest zawsze zajęta czymś innym. Wchodzi w rachubę przechowywanie w piwnicy gdzie jest 16-19 stopni Celsjusza.

Edited by Afghan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja po prostu wlewam wrzącą brzeczkę do wyparzonego i potraktowanego piro słoika , schładzam , potem do zamrażarki.

Zamrażałeś w słoikach? Nie pękały??

 

Generalnie sam słoik jest dość łatwo umyć i zdezynfekować - zauważam natomiast czasami problem w przykrywce - pod metalowymi zadziorami zbierają się różności których trudno się pozbyć.

 

Ja brzeczkę trzymam w lodówce w butelkach z krachlą, ale z reguły to jest jedna-dwie butelki odzyskane z osadów i przechowywane do refermentacji - 10 butelek trochę by miejsca w lodówce zajęło... :/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nic im nie jest od ukropu?

U mnie trochę problem z zamrożeniem takiej ilości, chyba że z litr, bo zamrażarka jest zawsze zajęta czymś innym. Wchodzi w rachubę przechowywanie w piwnicy gdzie jest 16-19 stopni Celsjusza.

Leje wystudzoną do 0,5l peta, po rozmrożęniu zagotowuję

Share this post


Link to post
Share on other sites

Słoik podgrewam stopniowo , kilka razy ( 2 , 3 ) wlewam coraz gorętszą wodę aż przelewam końcowo wrzątkiem i wtedy wlewam brzeczkę do słoika. Potem schładzam go do temp powiedzmy 20 , 30 stopni i do zamrażarki. Myślę , że istotne jest powolne zmiany temperatury w szkle , żeby nie pękło. Tak jak stawianie gorącego na zimnym. Osady się wytrącają , ale czy to ma jakieś większe znaczenie jeśli potem starter ma z pół litra ? Aż tego tak dużo nie ma.

 

Afghan , a słoiki pół litrowe ? na starter chyba wystarczą ? Zresztą możesz przecież zrobić o wyższym ekstrakcie i rozrzedzić wodą przed samym nastawieniem startera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gotuję brzeczkę w osobnym garnku. Najczęściej jest to brzeczka którą uzyskuje z osadów po chmieleniu. Leży to wszystko w kadzi warzelnej trochę czasu zanim dokończę całe warzenie. Wychodzi z tego zazwyczaj około litra. Więc gotuję to i potem przelewam wrzące do słoika. Schładzam i do zamrażarki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba za bardzo się przykładacie. Ja gotuję taką brzeczkę kilka minut i sru do słoika wypłukanego w piro. Wekuje się i stoi w szafce. Jeśli ma być użyte do lagerów to na jakiś czas do lodówki. Kiedyś taki starter stał mi ponad pół roku w szafce, zapomniałem o nim aż w końcu się przydał :) Póki pokrywka jest wklęsła, starterowi nic nie będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba za bardzo się przykładacie. Ja gotuję taką brzeczkę kilka minut i sru do słoika wypłukanego w piro. Wekuje się i stoi w szafce. Jeśli ma być użyte do lagerów to na jakiś czas do lodówki. Kiedyś taki starter stał mi ponad pół roku w szafce, zapomniałem o nim aż w końcu się przydał :) Póki pokrywka jest wklęsła, starterowi nic nie będzie.

 

Tydzien temu zatarłem sobie troszkę słodu, brzeczkę przegotowałem potem do słoika a na koniec wekowanie przez pół godziny. Słoik stał w piwnicy w temp. ok 17 C. Chciałem dzisiaj rozhuśtać zymofermy, ide sobie po słoik (pokrywka wklęśnięta elegancko) otwieram go i..... prawie się pożygałem. Brzeczka śmierdziała że szok :/ nawet w prosektorium na zajęciach z anatomii dało się znieść zapachy ale ta brzeczka ....

 

Czy ja coś zrobiłem źle czy co? Jakim cudem u Ciebie sloiczek stał sobie pół roku i nic mu nie było a u mnie po tygodniu zepsuła się zawartość?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tydzien temu zatarłem sobie troszkę słodu, brzeczkę przegotowałem potem do słoika a na koniec wekowanie przez pół godziny. Słoik stał w piwnicy w temp. ok 17 C. Chciałem dzisiaj rozhuśtać zymofermy, ide sobie po słoik (pokrywka wklęśnięta elegancko) otwieram go i..... prawie się pożygałem. Brzeczka śmierdziała że szok :/ nawet w prosektorium na zajęciach z anatomii dało się znieść zapachy ale ta brzeczka ....

 

Czy ja coś zrobiłem źle czy co? Jakim cudem u Ciebie sloiczek stał sobie pół roku i nic mu nie było a u mnie po tygodniu zepsuła się zawartość?

 

 

Można po gotowaniu odwrócić butelkę dnem do góry, kapsel ma kontakt z gorącą brzeczką.

 

Napiszę jak ja pasteryzuję brzeczkę, o ile można to nazwać pasteryzacją.

Po zakończeniu gotowania - chmielenia brzeczkę przelewam do wiadra z oplotem, oddzielam chmiel od brzeczki przeznaczonej na fermentację. Nalewam do butelek po Kubusiu brzeczkę, zakręcam kapsel i odwracam butelkę dnem do góry. Kilka butelek brzeczki w ten sposób zawekowałem, wszystko było ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Można po gotowaniu odwrócić butelkę dnem do góry, kapsel ma kontakt z gorącą brzeczką.

 

Napiszę jak ja pasteryzuję brzeczkę, o ile można to nazwać pasteryzacją.

Po zakończeniu gotowania - chmielenia brzeczkę przelewam do wiadra z oplotem, oddzielam chmiel od brzeczki przeznaczonej na fermentację. Nalewam do butelek po Kubusiu brzeczkę, zakręcam kapsel i odwracam butelkę dnem do góry. Kilka butelek brzeczki w ten sposób zawekowałem, wszystko było ok.

Pasteryzuję prawię w identyczny sposób, tylko że nie odwracam butelki a kładę ją na boku. Butelki stoją nawet 1,5 roku w ciemnej piwnicy, nie zaobserwowałem infekcji brzeczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pasteryzuję prawię w identyczny sposób, tylko że nie odwracam butelki a kładę ją na boku. Butelki stoją nawet 1,5 roku w ciemnej piwnicy, nie zaobserwowałem infekcji brzeczki.

 

Odwrócenie dnem do góry to dezynfekcja (o ile można tak to nazwać, temperatura spada, a na pewno nie ma 100 stopni) górnej części butelki i kapsla.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odwrócenie dnem do góry to dezynfekcja (o ile można tak to nazwać, temperatura spada, a na pewno nie ma 100 stopni) górnej części butelki i kapsla.

A jak położę butelkę na bok napełnioną prawie pod nakrętkę, to co nie zdezynfekuję się?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jak położę butelkę na bok napełnioną prawie pod nakrętkę, to co nie zdezynfekuję się?

 

Spróbuj nikt Ci nie zabroni, nalej do kilku butelek. Z jedną może pójść wszystko ok , ale z 5 nie koniecznie.

Nie spróbuje się nie dowiesz :) . A może jakieś ja pierdoły piszę :) , a tak będziesz wiedział.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To już Ci mówię że pierdoły piszesz ;) , robię tak od kilku lat i nie mam problemu z brzeczką.

Odwrócenie lub położenie butelki tak samo dezynfekuje nakrętkę.

Edited by mateos

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli tylko kładziesz na bok może pozostać fragment butelki nie mający kontaktu z gorącą brzeczką i wtedy może wyrosnąć jakieś świństwo. A z tą naszą dezynfekcją to różnie jest - nikt nie robi tego w laboratoryjny warunkach .

Jeśli u Ciebie jest ok, to tak dalej postępuj, a ja dalej będę swoje pierdoły robił :lol: .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie !!! spokojnie, bez nerwów :D na jakimś forum dla mam znalazłem, że każdą zywność można wekować sposobem na piekarnik. W sumioe sposób łatwy i bez "brudzenia". Kiedy nasza brzeczka jest już wygotowana itd. przeleamy ją do uprzednio zdezynfekowanych butelek lub słoików po czym wstawiamy do piekarnika do temp. ok 120C gdzie zostawiamy je na ok 30 min. Po wyjęciu odwracamy dnem do góry. Jedna z Pań która pisała na tym forum twierdziła, że zupka z mięsem tak zawekowana spokojnie trzyma 3 miesiące w szafce (co chyba jak dla naszych wymagań brzeczki na startery lub rezerwe) jest czasem dającym spokojnie spać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A kompot z czereśni mam tak 3 rok

Moja mama tak potrafiła 3stopniowo pasteryzować, że w zeszłym roku zrobiłem wino malinowe z 32-letnich soków malinowych. Jeden słoik normalnie wypiliśmy :) Rożnicy pomiędzy 2 letnim nie stwierdzono :D (zapewne poza kwestią witamin i koloru co w przypadku malinowego akurat rozumiem). 25 letnie kompoty czekają na swoją kolej :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.