Jump to content
kamil80

Dopuszczalne temperatury fermentacji

Recommended Posts

Cześć,

 

Na forum sporo piszecie na temat optymalnej/zalecanej temperatury fermentacji (dla górnej 18-22 st. C). Niestety w mieszkaniu mam temperaturę wyższą, średnio 23-25 stopni (w gorące dni). Możliwości lokalowe (i inne ;) ) nie pozwalają mi na przygotowanie zestawu, który by mi schłodził fermentor.

Czy fermentacja w takich warunkach będzie dużym problemem albo odbije się bardzo negatywnie na jakości piwa?

Dysponuję też piwnicą w bloku (tam średnio 15-16 st. C), ale ta temperatura pewnie jest za niska dla górnej fermentacji, a za wysoka dla dolnej (wyprowadźcie mnie z błędu jeśli się mylę).

 

Na pewno zacznę od brewkita. Może mógłbym zakupić osobno drożdże o większym zakresie temperatur?

 

Czy ktoś miał podobne dylematy, albo ma sprawdzone rozwiązania?

 

 

Pozdrawiam,

Kamil

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fermentująca brzeczka ma zazwyczaj temperaturę wyższą o około 2-4°C od temperatury otoczenia. Sam sobie odpowiedz, co lepsze dla twojego piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W piwnicy spokojnie możesz przeprowadzić górną fermentację, temperatura fermentującej brzeczki jest trochę wyższa niż temperatura otoczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy w takim wypadku mogę od razu po zadaniu drożdży znieść brzeczkę do piwnicy bez zbędnych zabiegów, czy też powinienem potrzymać fermentor przez jakiś czas w temperaturze powiedzmy 23 st C (aż drożdże zaczną pracować)?

Na ile uniwersalne są drożdże wymienione w linkach? Do piwa pszenicznego będą pasować?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym zniósł warkę do piwnicy drugiego dnia po warzeniu, żeby drożdże miały czas się rozmnożyć i zacząć fermentację. W piwnicy zawiń fermentor (szczelnie zamknięty z rurką) kocem żeby utrzymać nieco wyższą temperaturę fermentacji. Do piw angielskich typu ales i stouts spróbuj drożdży Nottingham, one pracują nawet w niższych temperaturach i nie zastopują ci fermentacji w razie spadku temperatury. Pszenice fermentuj w mieszkaniu.

PS. Myślę, że w tych temperaturach mógłbyś też spróbować fermentacji lagerów, tylko postaw fermentor na zimnym betonie albo jeszcze lepiej wstaw go w pojemnik z wodą.

Edited by scooby_brew

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dysponuję też piwnicą w bloku (tam średnio 15-16 st. C), ale ta temperatura pewnie jest za niska dla górnej fermentacji, a za wysoka dla dolnej (wyprowadźcie mnie z błędu jeśli się mylę).

 

Ale doskonała dla piw hybrydowych: Kolsh, Alt, California Common, Weizen

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wszystkim za wskazówki, widzę że jest trochę możliwości i nie muszę czekać do zimy na pierwszą warkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy fermentacja w takich warunkach będzie dużym problemem albo odbije się bardzo negatywnie na jakości piwa?

Dysponuję też piwnicą w bloku (tam średnio 15-16 st. C), ale ta temperatura pewnie jest za niska dla górnej fermentacji, a za wysoka dla dolnej (wyprowadźcie mnie z błędu jeśli się mylę).

 

 

W tych temperaturach to bez problemu mi fermentowały górniaki WB-06 i US-05. A nawet gdyby za zimno miały to zawsze można ocieplić fermentator.

Piłem ostatnio piwo fermentowane na dolniakach w za wysokiej temperaturze i niestety było bardzo marne (jak byś dolał rozpuszczalnik do piwa)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeśli chcesz fermentować w domu w tym zakresie temperatur to polecam owinąć fermentor grubym ręcznikiem zmoczonym bardzo chłodną wodą, możesz pod ręcznik zapakować PETa z zamrożoną wodą, mi to działało gdy nie miałem jeszcze lodówki, ale moim zdaniem piwnica spokojnie wystarczy. W wyższych temperaturach musiałbyś warzyć piwa belgijskie, dla nich nawet wskazana jest taka temperatura.

Edited by Preis

Share this post


Link to post
Share on other sites

spróbuj coś na drożdżach Mauribrew Ale 514- wg opisu na stronie jednego sklepu temp fermentacji 17-30st

właśnie je dzisiaj kupiłem

Share this post


Link to post
Share on other sites

spróbuj coś na drożdżach Mauribrew Ale 514- wg opisu na stronie jednego sklepu temp fermentacji 17-30st

właśnie je dzisiaj kupiłem

 

Uwaga!

 

Na zagranicznych forach roi się od opisów obrzydliwego piwa, które powstało w wyniku fermentacji tymi drożdżami w temperaturze powyżej 25°C. Podany zakres to temperatura, w której drożdże efektywnie przeprowadzają fermentację, a nie temperatura zalecana ze względu na jakość piwa. Wydaje mi się, że drożdże te dają dobre (dla człowieka!) wyniki fermentacji w temperaturach 17-21°C, czyli jak zwykłe drożdże górnej fermentacji, typu S-04 czy Nottingham.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z Mauribrew Ale 514 mam bardzo złe wspomnienia, zrobiłem na nich swoje 2 najgorsze piwa. Temp. fermentacji około 17-18°C, podczas fermentacji mocno waliło siarą, obydwie warki miał jakiś taki dziwny zapach i posmak. Raczej już nigdy do nich nie wrócę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z Mauribrew Ale 514 mam bardzo złe wspomnienia, zrobiłem na nich swoje 2 najgorsze piwa. Temp. fermentacji około 17-18°C, podczas fermentacji mocno waliło siarą, obydwie warki miał jakiś taki dziwny zapach i posmak. Raczej już nigdy do nich nie wrócę.

 

A pewien jesteś, że to wina drożdży, a nie np. infekcja?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patrząc z perspektywy czasu to raczej nie była infekcja, raczej. Oba piwa miały to samo. Ostatnia butelka po ponad 3 miesiącach pita miała cały czas ten sam posmak, nie zmieniał się na przestrzeni czasu. Tzn piwo było pijane, osoby postronnę piły nawet z zadowoleniem, ale mnie drażnił cały czas profil smakowy jaki zrobiły drożdże.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To mnie WiHuRa teraz postraszyłeś bo parę dni temu zabutelkowałem Pale Ale na tych drożdżach, temperaturę fermetacji miałem koło 17 stopni. Ciekawe co z tego wyjdzie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie ma żadnych drożdży które dadzą akceptowalne efekty powyżej 25°C

A saison? Dori w artykule o tym stylu w "Piwowarze" napisała o temp burzliwej 25-30°C

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może. Ja Saisony zaczynałem od 20°C, dopiero potem podnosiłem do 26-28.

Słyszałem, ze są browary belgijskie co robią go od razu w 25°C, ale w tankofermentorach, to trochę inna bajka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zaszczepiałem brzeczkę gdy miała 20 stopni, potem w ciągu 24h temperatura wyrównywała się z temperaturą otoczenia (25), czasami podchodziła do 28, piwo wychodziło dobre :) . Właśnie szykuję się do paru warek na #3724 gdy tylko temperatura w domu przekroczy 25 stopni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może. Ja Saisony zaczynałem od 20°C, dopiero potem podnosiłem do 26-28.

Słyszałem, ze są browary belgijskie co robią go od razu w 25°C, ale w tankofermentorach, to trochę inna bajka.

Mam podobne doświadczenia z Saisonami, najlepsze piwa wychodziły gdy temperatura burzliwej była niewiele więcej od 20 stopni, wyższe temperatury paskudziły smak. Temperatury powyżej 25 stopni nie wpływały negatywnie na smak jeżeli były pod koniec burzliwej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam podobne doświadczenia z Saisonami, najlepsze piwa wychodziły gdy temperatura burzliwej była niewiele więcej od 20 stopni, wyższe temperatury paskudziły smak. Temperatury powyżej 25 stopni nie wpływały negatywnie na smak jeżeli były pod koniec burzliwej.

 

To dość niezwykłe jak forum piwo.org pozwala doprecyzować pewne szczegóły technologiczne, które krążą, ale nie mówią prawdy ;) z tego co czytam to drożdże saison startują intensywnie na początku, ale później potrzebują wyższej temperatury dofermentowywania- koniec burzliwej.

To dla mnie odkrycie równie duże, co różnica między karukiem a żelatyną dla grodzisza (karuk działa szybciej więc stosowano go zamiast fermentacji cichej jeszcze podczas fermentacji burzliwej, tak aby "pozorna refermentacja" (nagazowanie w butelkach) odbywała się w ramach fermentacji właściwej)

Edited by mimazy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Startują rzeczywiście intensywnie. Później robią się strasznie ospałe, potrafią tak zwolnić podczas burzliwej, że wydawać by się mogło że totalnie nic się nie dzieje, a potem znowu ruszają. U mnie 2 tygodnie burzliwej to norma przy tych drożdżach, na cichej też opadają dosyć wolno, no ale poziom odfermentowania jest imponujący, potrafią zejść poniżej 2 Plato.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.