Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, Wczoraj wieczorem przeniosłem piwko na burzliwej z piwnicy gdzie jest 18-19 st. do pokoju 21-22 st., aby osiadło to co się wzburzyło przy przenoszeniu. Rano zobaczyłem, że jest lekka piana na piwie, czy drożdże jeszcze dofermentowują pod wpływem wyższej temperatury? Przelewać do butelek bez cichej czy na cichą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bym sugerował zostawić jeszcze kilka dni na cichej. A drożdże ruszyły raczej dlatego, że zostały ruszone niż z temperatury.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakie drożdże? jakie BLG początkowe? do ilu BLG zeszło w piwnicy? jak długo juz fermentuje? troche więcej informacji please.....

Edytowane przez amap

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

OK temat już nie ważny zamykam. Przelałem już na cichą:) więc zobaczymy co będzie, bo miałem problemy z pompką z biowinu i mam nadzieję że nie skaziłem piwa bo trochę to trwało:/ nie mogło zaciągnąć:/ A wy jak przelewacie na cichą? bo poprzednią warkę skaziłem:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Właśnie widzę:) No teraz to już poleży kilka dni na cichej. A ja właśnie skaziłem zaciągając ustami:/ dlatego kupiłem pompkę:) i też nie najlepiej poszło :/ jak się ta też skazi to się lekko zdenerwuję:/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też miałem problem z pompką z biowinu,szczególnie jak zlewałem wina z temp 10 stopni,pompka stawała się sztywna i miałem problem z zaciągnięciem.Teraz mam rurkę z kwasówki 60 cm , 1,5 cm od dna mam otwór z boku rurki którym zaciągam piwo wino itp.Dodatkowo mam trójnik plastikowy który łączy wąż z rurką, wąż którym leci do fermentora i krótki wężyk z silikonu do zaciągania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fermentacja trwa od zeszłego piątku od ok 9 w nocy. Tak więc juz 8 dni.

Już dawno nauczyłem się, że na burzliwej może stać kilka lub kilkanaście dni. Miesiąc? Też może być. Używanie sformułowania "już" po ośmiu dniach nie jest uzasadnione.

Do zaciągania używam zwykłej gruszki z apteki, wygoda i zero ryzyka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raz (pierwszy) udało mi się zaciągnąć gruszką, wszystkie kolejne próby kończyły się niepowodzeniem, więc zarzuciłem tą technologię.

Wkładasz naciśniętą gruszkę do wężyka i puszczasz, się zaciąga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a korzysta ktoś z Was z kranika?

ja mam zawór kulowy 1/2" ,jego dolna krawędź jest ok 15mm nad dnem ,w tej chwili S 04 tworzą warstwę ok 8-10mm ,fermentacja od środy więc warstwa może jeszcze być większa.To mój pierwszy fermentor (i warka też), jeśli się okaże ,że zawór jest za nisko,to w następnym dam wyżej a ten fermentor będzie na cichą

 

pisząc ten tekst kol. amap mnie uprzedził :)

Edytowane przez marbelka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja kiedyś próbowałem z kranikiem zlewać ale mi zasysało drożdże. Więc tego nie robię a też miałem drożdże S-04. A może spróbuję jeszcze raz bo ciągle mi się wydaje że zakaże:| A ta gruszka da radę tak zaciągnąć przecież ona mała jest. Szkoda że nie mam tej gruszki bo bym już sprawdzał :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie używam fermentorów z kranikiem do fermentacji, bo nie widzę metody wysterylizowania części zewnętrznej kranika (tej, która się obraca) gdy kranik jest wkręcony w fermentor z piwem. Utrzymanie sterylności przez 7-10 dni jest nierealne. Poza tym, wystarczy chwila nieuwagi i można uszkodzić kranik, wylewając piwo...

Przelewam zawsze przy użyciu węży (na ogół igielitowych) i gruszki z apteki. Węże co jakiś czas czyszczę w środku wacikiem,bo nie zmieniam ich za często.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie używam fermentorów z kranikiem do fermentacji, bo nie widzę metody wysterylizowania części zewnętrznej kranika (tej, która się obraca) gdy kranik jest wkręcony w fermentor z piwem. Utrzymanie sterylności przez 7-10 dni jest nierealne. Poza tym, wystarczy chwila nieuwagi i można uszkodzić kranik, wylewając piwo...

Przelewam zawsze przy użyciu węży (na ogół igielitowych) i gruszki z apteki. Węże co jakiś czas czyszczę w środku wacikiem,bo nie zmieniam ich za często.

Wlewasz spirol (lub w moim przypadku tradycyjnie "metanol od zaprzyjaźnionego bimbrownika") do spryskiwacza i pryskasz do środka - zdezynfekowane :) Trzymałem w tym sezonie wszystkie lagery w zapleśniałej piwnicy (pracuję nad wentylacją, ale i temperatury trza było pilnować ;) ), wkładałem do wylewu kranika kawałek waty nasączonej "metanolem od...", przed rozlewem ponowna dezynfekcja. Wszystkie dobre:)

Co do węży, wystarczy natychmiast po użyciu przepłukać wodą, żeby nic nie przyschło i pilnować wizualnie, czy nic tam się w środku nie zalęgło. Taki wężyk dość długo powinien służyć.

Burzliwa w fermentorze z kranikiem? Raz robiłem. Trochę drożdży poszło, ale i tak one osiądą przy cichej. Można też jakiś czas przed rozlewem podłożyć coś pod fermentor od strony kranika, wtedy te nie zbite jeszcze drożdże pójdą na drugą stronę kibla i chyba jest szansa, że mniej ich zassie.

 

maydayone_wroc - może gdzie indziej jest szkopuł, a nie w zasysaniu/przelewaniu?

 

 

(Co za zmiana czcionki? WTF?)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×