Jump to content
robertpot

Witam z Wrocławia, awaryjne śrutowanie słodu

Recommended Posts

Witam. Właśnie zacząłem przygodę z piwowarstwem. Wertuję forum i się uczę. Jestem na etapie prób i błędów. No właśnie zamówiłem słód, ale zapomniałem zaznaczyć opcji śrutowania.

Edited by elroy
Wątki połączone.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć. Zadzwoń do sklepu i poproś o ześrutowanie. przelejesz kase i nie ma problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć. Zadzwoń do sklepu i poproś o ześrutowanie. przelejesz kase i nie ma problemu.

Towar już przyszedł a w sobotę zamierzam robić moją 2 warkę

Edited by robertpot

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Potrzebuję awaryjnie ześrutować słód. Niestety kupując w sklepie, chyba ze szczęścia zapomniałem zaznaczyć opcje ześrutowania. Teraz mam dylemat. W sobotę zamierzałem uwarzyć moja drugą Warkę a słód w całości. Wie może ktoś gdzie mogę ześrutować słód we Wrocławiu?

Edited by robertpot
edycja tytułu na jednoznaczny..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wygooglaj sobie Centrum Piwowarstwa albo Twój Browar - oba w bliskim zasięgu.

Nie wiem gdzie kupowałeś towar, ale jak przyjmiesz odpowiednią pozycję (wskazana proszalna :lol: ), to nie powinieneś mieć problemów - koledzy pomogą...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pomógł bym, ale mi się gniotownik rozpękł na spawie :( Jak się nikt nie zgłosi chętny do pomocy, to spróbuj w TB, może Ci ześrutują - a to jedyny sklep "na miejscu"

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam. Potrzebuję awaryjnie ześrutować słód. Niestety kupując w sklepie, chyba ze szczęścia zapomniałem zaznaczyć opcje ześrutowania. Teraz mam dylemat. W sobotę zamierzałem uwarzyć moja drugą Warkę a słód w całości. Wie może ktoś gdzie mogę ześrutować słód we Wrocławiu?

 

Mam lekki zapas ześrutowanych słodów - na ~2.5 warki. Jeśli nie uda Ci się ześrutować (do soboty zostało półtorej dnia), mogę co nieco pożyczyć. Jakby co, to napisz, jakich słodów potrzebujesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam ponownie i dziękuję za dobre chęci. Dorwałem się dzisiaj do młynka takiego z lat 70 i przemieliłem 4, 5 kg słodu w 50 minut. Mam nadzieje, że filtrator z oplotu to przepuści.

Wyczytałem na forum, że niektórzy tak robili i było dobrze.

 

Mam lekki zapas ześrutowanych słodów - na ~2.5 warki. Jeśli nie uda Ci się ześrutować (do soboty zostało półtorej dnia), mogę, co nieco pożyczyć. Jakby co, to napisz, jakich słodów potrzebujesz.

Z góry dzięki. Narazie kupuje gotowe zestawy. Teraz kupiłem bohemskiego pilznera. Mam nadzieje że rozwiązałem problem ze śrutowaniem.

 

Pomógł bym, ale mi się gniotownik rozpękł na spawie :( Jak się nikt nie zgłosi chętny do pomocy, to spróbuj w TB, może Ci ześrutują - a to jedyny sklep "na miejscu"

 

Mam spawarke tyle ze spawałem troche rur. Jak się nie boisz to moge spróbować. :D

 

 

Alarm ze śrutowaniem odwołuję. Dzięki za pomoc.

Edited by robertpot

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Mam spawarke tyle ze spawałem troche rur. Jak się nie boisz to moge spróbować. :D

 

 

Szkoda, że nie przeczytałem tego postu wcześniej :( mój śrutownik pojechał do "fachowca" i przy okazji będzie zmechanizowany - mam nadzieję, że za tydzień wróci, jak by jeszcze był problem ze śrutowaniem, to polecam się na przyszłość.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Szkoda, że nie przeczytałem tego postu wcześniej :( mój śrutownik pojechał do "fachowca" i przy okazji będzie zmechanizowany - mam nadzieję, że za tydzień wróci, jak by jeszcze był problem ze śrutowaniem, to polecam się na przyszłość.

 

Dzięki.

Mam jeszce jeden zestaw do ześrutowania. Z jednym powalczyłem młynkiem - nie było źle. Zastanawiam się tylko czy zbyt drobna śruta nie pogarsza walorów piwa. Filtr z oplotu z tak drobną śrutą sobie pięknie radzi, tylko trzeba oplot(siatkę) ręcznie zagęścić żeby nie było prześwitów. Miałem jeden problem z przepływem filtratu, ale to z winy talerzyka, który się zapadł i osiadł na oplocie tamując przepływ, odlepiłem go od dna i położyłem na wierzchu i było ok.Więcej rozdrobnione młóto więcej wody wciąga, więc trzeba większą ilością wody przelać. Początkowe blg to 19 a po przelaniu 33 litrami wody( łacznie z poczatkowymi 14 litrami i 4,5 kg zasypu) było jeszcze 5 Blg. Właśnie takie 5 Blg filtratu można jesze do czekoś zastosowac? albo inaczej do ilu Blg zlewać filtrat. Wyszło mi 25,5 litra brzeczki w garze.

Edited by robertpot

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki.

Mam jeszce jeden zestaw do ześrutowania. Z jednym powalczyłem młynkiem - nie było źle. Zastanawiam się tylko czy zbyt drobna śruta nie pogarsza walorów piwa.

Nic Ci to nie pogorszy, tylko utrudni filtrację. Co do śrutowania, to napisz za tydzień na PW, albo jak potrzebujesz wcześniej to pisz do kolegi Czesiek1102

Filtr z oplotu z tak drobną śrutą sobie pięknie radzi, tylko trzeba oplot(siatkę) ręcznie zagęścić żeby nie było prześwitów. Miałem jeden problem z przepływem filtratu, ale to z winy talerzyka, który się zapadł i osiadł na oplocie tamując przepływ, odlepiłem go od dna i położyłem na wierzchu i było ok.

Co to za patent z tym talerzykiem, już gdzieś o tym słyszałem, ale wydawało mi się to przerostem formy nad treścią.

Więcej rozdrobnione młóto więcej wody wciąga, więc trzeba większą ilością wody przelać. Początkowe blg to 19 a po przelaniu 33 litrami wody( łacznie z poczatkowymi 14 litrami i 4,5 kg zasypu) było jeszcze 5 Blg. Właśnie takie 5 Blg filtratu można jesze do czekoś zastosowac? albo inaczej do ilu Blg zlewać filtrat. Wyszło mi 25,5 litra brzeczki w garze.

 

Jest taka zależność - drobniejsze śrutowanie daje (zwykle) większą wydajność. Co do wykorzystania brzeczki o niskim Blg, to możesz ją zebrać i po odparowaniu wykorzystać do starterów. Przy piwach o wysokim Blg można z niej zrobić jeszcze całkiem sporo lekkiego piwa :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co to za patent z tym talerzykiem, już gdzieś o tym słyszałem, ale wydawało mi się to przerostem formy nad treścią.

 

 

 

 

Talerzyk kładę na wierzch zalanego młóta i bezposrednio na niego leję wodę. Niby ta metoda złoża nie rusza.

Nastepą partię słodu też chyba przemielę młynkiem - jak się rozmyślę to napiszę na priv-a w sprawie śrutowania. Dzięki :) .

Edited by robertpot

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może i nie rusza złoża, ale nieco też komplikuje sprawę - woda, jak wszystko w naszym świecie (włącznie z człowiekiem) jest leniwa i dąży do wykonania pracy jak najmniejszym kosztem, a jej zadanie w tym wypadku to jak najszybciej dostać się do kranika :] Lejąc po talerzyku, a więc unikając mieszania górnej warstwy młóta, motywujesz ją do przepływania tą samą drogą, którą już wcześniej przebyła - a to niestety może pociągnąć za sobą słabszą wydajność.

 

Ja leję 'chlustem' i odczekuję kilkanaście minut na ponowne ułożenie się złoża. Przy 3-4 kg zasypie i partii wody po 5l nie ma szans, żeby ruszyła się dolna część młóta, która wraz z wężykiem z oplotu tworzy złoże filtracyjne - miesza się tylko górna część.

 

(oczywiście etap talerzyka też przerobiłem i mam go za sobą ;))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może i nie rusza złoża, ale nieco też komplikuje sprawę - woda, jak wszystko w naszym świecie (włącznie z człowiekiem) jest leniwa i dąży do wykonania pracy jak najmniejszym kosztem, a jej zadanie w tym wypadku to jak najszybciej dostać się do kranika :] Lejąc po talerzyku, a więc unikając mieszania górnej warstwy młóta, motywujesz ją do przepływania tą samą drogą, którą już wcześniej przebyła - a to niestety może pociągnąć za sobą słabszą wydajność.

 

Ja leję 'chlustem' i odczekuję kilkanaście minut na ponowne ułożenie się złoża. Przy 3-4 kg zasypie i partii wody po 5l nie ma szans, żeby ruszyła się dolna część młóta, która wraz z wężykiem z oplotu tworzy złoże filtracyjne - miesza się tylko górna część.

 

(oczywiście etap talerzyka też przerobiłem i mam go za sobą ;))

 

Może ja też powinienem etap talerzyka miec juz za sobą.

Nastepną filtrację zrobię bez talerzyka.

Dzięki za info.

Edited by robertpot

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś używałam talerzyka, ale wydawało mi się, że woda nie filtruje złoża bezpośrednio pod nim. Dlatego wymyśliłam durszlak. Kładę go "do góry nogami". Woda nie burzy złoża i dosięga całą jego powierzchnię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś używałam talerzyka, ale wydawało mi się, że woda nie filtruje złoża bezpośrednio pod nim. Dlatego wymyśliłam durszlak. Kładę go "do góry nogami". Woda nie burzy złoża i dosięga całą jego powierzchnię.

 

Niezły patent z tym durszlakiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W jakim celu ten durszlak, talerzyki?

 

z tego co zrozumiałem z wcześniejszych wypowiedzi, to do rozproszenia strumienia wody i "równomiernego" zraszania - bo to "zruszanie złoża" do mnie nie przemawia. Może użyć konewki :D

 

[edycja]

p.s. ja leję rondlem i złożem się nie przejmuję, tylko staram się lać równomiernie.

Edited by leszcz007

Share this post


Link to post
Share on other sites

z tego co zrozumiałem z wcześniejszych wypowiedzi, to do rozproszenia strumienia wody i "równomiernego" zraszania - bo to "zruszanie złoża" do mnie nie przemawia. Może użyć konewki :D

 

[edycja]

p.s. ja leję rondlem i złożem się nie przejmuję, tylko staram się lać równomiernie.

 

No właśnie - niby lanie na talerzyk ma nie zruszać złoza. Jeśli rondel mu nic nie robi to ja tez tak zrobię.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tak: mam taki filtrator, że wężyk muszę przerzucać przez krawędź garnka, dzięki czemu mogę lepiej obserwować, czy filtrat nie porywa drobinek młóta, (wolniej płyną pod górę i lepiej je widać wewnątrz garnka).

 

I zawsze jak poruszam młóto - leję wodę nieostrożnie, wyrównuję powierzchnię łyżką, przecinam nożem - pojawiają się drobinki i przez parę minut zmącają filtrat.

Niby nic strasznego, ale miejcie to na uwadze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie używam talerzyków, durszlaków i innych rzeczy. W lodówce turystycznej 30l ( bo ja w lodówce zacieram :smilies: ) około 1/3 to młóto, reszta to brzeczka. Jak 10-15l zejdzie do pełna zalewam wodą i znowu filtruję. Bywa że filtracja zwalnia to łychą zamieszam warstwę 2-5 cm i znowu leci normalnie( nic się nie mąci)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.