Jump to content
Sign in to follow this  
obywatelLC

Browar Buongiorno

Recommended Posts

Witam serdecznie! :)

 

Pierwsze parek warek miałem "na Frana", bez notatek, ale dla zachowania chronologi zaczniemy od warki nr 5

 

#5 Diabeł Łańcucki - zestaw Oatmalt Stout z CP

28.03.2012

  • Słód pilzneński 2 kg
  • Słód monachijski 1,2 kg
  • Słód owsiany 0,8 kg
  • Słód karmelowy ciemny 0,3 kg
  • Słód barwiący 0,2 kg i jęczmień palony 0,3 kg

zatarte w ok 15 litrach wody

 

zacieranie:

63°C 25'

71°C 30'

73°C 15' (dodany "dekokt" z słodu barwiącego i palonego jęczmienia)

78°C 10'

 

Wysładzanie ciągłe: uzyskano ok 25 litrów nieznanego BLG ;)

 

Chmielenie (90min):

60' - 30g Marynki

20' - 5g Marynki

5' - 5g Marynki

 

Ostatecznie 22litry, 12,5BLG

 

Zadane Danstar Nottingham. Dziś rano miało już tylko 5BLG.

 

Dałem ciała tylko w jednej sprawie - kończyłem ok. 1.30 w nocy (wysładzałem powolutku, chciałem sprawdzić wpływ tego na wydajność) i bezmyślnie przelałem gorącą warkę do fermentatura wraz z całym prawie osadem a rano zadałem to drożdżami... Czyli mam prawie cały jeszcze "brud" w fermentatorze - będzie to miało duży wpływ na smak?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z moich doświadczeń wiem że końcowy efekt może być bardzo gorzki jeśli pozostawisz chmiel na całą fermentacje. Zrobiłem podobnie jak warzyłem pierwszą warkę "na ślepo" i zastanawiałem się dlaczego takie gorzkie wychodzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

Chmiel dodawany na zimno nie powinien mieć już znaczącego znaczenia jeśli chodzi o powstawianie goryczki w piwie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli dużej wtopy nie będzie.

To dobrze :)

 

Jeszcze jedno pytanko w tym momencie: chciałem na tych samych drożdżach nastawić IRA (poprzednia edycja rozeszła się podczas jednej imprezy, była pyszna... ). Pierwotny plan zakładał poprostu wylanie wychłodzonej warki na drożdże po burzliwej, jednak w tym momencie jestem pewien że będzie tam mnóstwo syfu, chmielu itd. Może lepiej zlać gęstwe z dna do jakiegoś pojemnika, poczekać dobę aż się rozdzieli i zebrać tylko czyste drożdże?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak masz tyle osadu gorącego w gęstwie, to ja bym nie kombinował tylko wziął świeże drożdże. Szkoda roboty, żeby przez chciwość zepsuć sobie piwo (przez chciwość zepsułem sobie kilka warek, nigdy więcej). Nottinghamy za 12zł to nie płynne za 40, mniejsza strata.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie chciwość, tylko lenistwo - nie chciało mi się jechać pół miasta po odbiór.

A tak mam motywację by zamówić sobie coś jeszcze, a drożdże wziąć przy okazji :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warka #5 Diabeł Łańcucki poszła na cichą - zeszła do 4BLG. Syfu na dnie co nie miara, popłynęło do Odry

 

Dziś popołudniem ostatni raz z gotowych zestawów - Red Ale :)

Edited by obywatelLC

Share this post


Link to post
Share on other sites

#6 Ostatni Irlandczyk - zestaw Irish Red Ale z CP

05.04.2012

 

Zasyp z zestawu, odrobinę zmienione chmiele - trzeba testować i eksperymentować :)

  • Słód pilzneński 1,7 kg
  • Słód monachijski 2,20 kg
  • Słód karmelowy jasny 0,15 kg
  • Słód karmelowy ciemny 0,15 kg

zatarte w ok 14 litrach wody z kranu

 

zacieranie:

63°C 20'

73°C 40'

78°C 5'

 

Wysładzanie musiałem zatrzymać w połowie, po powrocie młóto było już zbite i chłodne - odbiło się to chyba troszkę na wydajności... Ale póki nie dorobię się własnego śrutownika to na wydajność narzekać nie będę ;)

 

Chmielenie (70min):

60' - 15g Marynki

40' - 8g Fuggles

3' - 5g Marynki

3' - 7g Fuggles

 

Piękny przełom - nareszcie :) Poprzednio chyba za słabo gotowałem - tym razem na pełnym palniku, wrzało strasznie i zaraz po wrzuceniu chmieli, pojawiły się takie ładne płatki/kulki... Jak zwał tak zwał. Zaskoczył mnie Fuggles - zapach jest dziwny... taki ciężki (?) Powiedziałbym że to jest chmiel goryczkowy a Marynka aromatyczna... Ale planu trzeba się trzymać...

 

Tym razem nie zostawiłem osadów - po gotowaniu wystawiłem gar na balkon na jakieś 30 minut, większość osadów skierowała się w kierunku dna, i powoli zlałem to wężykiem do fermentatora. Dziś rano zmierzyłem cukry w chłodnej warce i mam 20litrów, 11,5BLG.

 

Zadane skoro świt świeżymi Danstar Nottingham, wczoraj uwodnione w wychłodzonej warce wymieszanej 50/50 z wodą mineralną.

 

Jestem dobrej myśli :)

 

 

Spróbowałem wczoraj warki #5, i mam wrażenie że jest taka "przepalona" i zbyt gorzka. Posmak zostaje na języku na jakieś 5 minut i ciężko się zmusić do następnego łyka ;) Co ciekawe nie czułem tego póki była na burzliwej - może kwestia nasycenia CO2? Inne odczucie smaku? Dam jej sklarować przez święta i dam do butelek, zobaczymy...

Edited by obywatelLC

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powoli chyba kończę warzenie w tym sezonie, robi się ciepło, butelek powoli zaczyna brakować a i zmiana stanu cywilnego powoli się zbliża i trzeba zmienić priorytety ;)

 

Wczoraj pracowite popołudnie miałem: warka #5 Diabeł Łańcucki zatrzymała się na 3,5BLG - rozlałem do butelek z ok 8g/l cukru. Już nie jest takie gorzkie, wręcz przeciwnie - czekam aż się nagazuje ;)

Warka #6 Ostatni Irlandczyk zeszła już do 2,5BLG - przelana na klarowanie. Chciałem zatrzeć bardziej na słodko, ale jak wydać coś nie wyszło...

 

I, jako że nie lubię pustych fermentatorów, uwarzyłem jeszcze:

 

#7 Bursztynek na plaży

12.04.2012

  • Słód pilzneński 3 kg
  • Słód monachijski 1,5 kg
  • Słód Amber 0,2kg
  • Słód melanoidynowy 0,2kg

Zacieranie:

63°C - 30'

72°C - 30'

76°C - 10'

 

Wysładzając, zebraną już brzeczkę odrazu gotowałem - i dobrze, bo robiło się miejsce w garze na następne wody wysłodkowe ;)

 

Chmielenie (70min):

60' - 20g Marynki

40' - 35g Fuggles

5' - 15g Lubelskiego

 

Po oddzieleniu chmielin (jakieś 1,5litra) wyszło 20 litrów, ok 13BLG. Chyba jeszcze doleję 1,5 litra wody, bo celowałem w 12 BLG ;)

 

Zadane Danstarami po warce #6, miejmy nadzieję że ruszy szybko.

Edited by obywatelLC

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co czwartkowy update, jakoś tak wyszło że czwartek jest u mnie "piwnym" dniem - normalnie jak na studiach :)

 

Warka #6 Irlandczyk rozlana, twardo pozostała na 2,5BLG, ale przynajmniej się sklarowała. Butelkowałem z ok 7g/litr.

Warka #7 Bursztynek przelana na cichą, od dwóch dni stała na 3,5BLG - dziś rano słyszę ponowny bulgot z rurki... Co się stało? Obudziły się drożdże przy przelewaniu (dostały powietrza?) Czy to rozpuszczony w piwku CO2 ucieka?... Fermentowałem w ok 16°C, teraz stoi w ok 19°... Może to dlatego?

 

I definitywnie ostatni zacier przed wakacjami: (resztki z piwnicy;)

#8 Donnerstage Überraschung

19.04.2012

  • Słód pilzneński 1,5 kg
  • Słód monachijski 3,5 kg
  • Słód melanoidynowy 0,2kg
  • Słód Carafa I 0,07kg

Zacieranie:

63°C - 30'

72°C - 30'

78°C - 10'

 

Do wysładzania dorzuciłem namoczoną Carafe, ot tak na kolorek

Wysładzanie musiałem przerwać na poziomie ok 7BLG bo skończyło mi się miejsce w garze :/ A i północ była blisko - z niewiadomych mi przyczyn filtracja szła jak krew z nosa... Ponad 1,5h. Ale brzeczka klarowna i b. słodka....

 

Chmielenie (90min):

80' - Spalt Spalter 10g

60' - Spalt Spalter 33g

2' - Spalt Spalter 7g

 

Dziś rano zmierzyłem parametry i wyszło mi 21l i 15BLG... Hm, narzekać nie będę - i tylko nie wiem teraz czy rozrzedzać do 11-12 czy zostawić tak.

Mam czas do popołudnia ;)

 

Drożdże - Danstary po poprzednikach

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i po zmianie stanu cywilnego ;)

Człowiek nastresował się, pobawił i odpoczął na zasłużonym urlopie - teraz nie ma zmiłuj, czas wracać do warzenia

 

Z poprzednich warek nie zostało wiele - goście weselni bardzo sobie chwalili, ale jeszcze kilka sztuk na czarną godzinę w piwnicy stoi i czeka na upalne letnie dni.

 

A wczoraj, na dobry początek i rozruszanie drożdzy, lekkie piwko w stylu quasi-Mild:

#9 Chłodnik angielski

28.06.2012

  • Słód Pale Ale 3kg
  • Słód wiedeński 0,5 kg
  • Słód Brown 0,3kg
  • Słód Carafa I 0,1kg
  • Palony jęczmień 0,1kg

Zacieranie na lenia w 14litrach wody + 2g gipsu:

68°C - 80'

76°C - 10'

 

Chmielenie (70min):

60' - Pacyfic Gem 10g

5' - Pacyfic Gem 5g

0' - Pacyfic Gem 5g

 

 

Wyszło ok 21litrów. BLG 9,5

Zobaczymy co z tego wyjdzie, narazie chłodna warka smakuje prawie jak mój pierwszy brew-kit Geordie's Mild :)

 

Dziś rano rzuciłem na pożarcie Wyest 1275 Thames Valley, pierwsza potyczka z aktywatorem ale bez startera. Lenistwo zwyciężyło ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

#9 Chłodnik zszedł do 1,5BLG - przelany na cichą.

Podoba mi się goryczka tego Pacyfic Gem - rzeczywiście intensywna i dębowa. Natomiast mój nos nie wyczuł narazie aromatu jagodowego ;)

 

W planach na następne warzenie albo Milk Stout dla lepszej połówki albo jakiś ESB

Edited by obywatelLC

Share this post


Link to post
Share on other sites

#9 Chłodnik angielski rozlane do butelek, BLG bez zmian po tygodniu na cichej. Wyszło ostatecznie ok 20litrów. Do refermentacji dałem 110g cukru.

 

Ostatnia warka bez chłodnicy :) Jakoś nie miałem czasu jej poskładać :/

 

#10 Spalona Ala

18.07.2012

  • Słód Pale Ale 3,5kg
  • Słód wiedeński 1 kg

Zatarte w 15litrach wody sposobem leniwym:

68°C - 90'

76°C - 5'

 

Chmiele

60' - 15g Northern Brewer

20' - 15g Northern Brewer

5' - 15g Perle

 

Schłodzone przez noc. Wg pomiarów jest ok 21,5litra BLG 12. Napowietrzyłem i dodałem Wyest 1275 z poprzedniej warki. Czy tylko mi się wydaje, czy one w ogóle nie chcą się zbijać? :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki.

Drożdże brałem z TB, a tam nie ma słowa o tym, więc troszkę się zdziwiłem ;) Zwłaszcza w porównaniu do wcześniejszych Danstarów...

Share this post


Link to post
Share on other sites

#10 Spalona Ala poszła w weekendzik do butelek - 2BLG, rozlane z ok 6g/l.

Ale wczoraj zobaczylem jakąś taką "błonkę" pływający po powierzchni - na każdej butelce! :/ Narazie smakuje ok, czekam cierpliwie co będzie dalej...

 

Warka wczorajsza

#11 Prosty Ninja

07.08.2012

  • Słód Pale Ale 4,5kg
  • Słod Caramunich I 0,2kg
  • Słód Caramunich III 0,13kg
  • Słód Crystal 0,1kg

 

Wrzucone do 14litrów (+3g gipsu) wody o temp 73°C.

Zacieranie:

68°C - 2h30' -musiałem wyjść na moment, niestety moment się przeciągnął ;) ale zawinąłem wszystko w śpiwór, temperatura spadła do 65° jak wróciłem.

78°C - 10'

 

Chmielenie:

60' - 30g Perle

20' - 20g EKG

20' - 10g Fuggles

0' - 20g EKG

 

Schłodzone chłodnicą miedzianą do 27°, bez przygód i uszczelania na łapu-capu się nie obyło ;)

Wg fermentatora mam 21 litrów, 12,5BLG

Dziś przed pracą napowietrzone i zadane Thames Valley.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oho!

Skoro świt pobiegłem rześko do piwnicy sprawdzić jak sobie radzi #11 i sprawdzić nagazowanie numerków #9 i #10. O ile Mild jest OK, to drugie piwko (to z dziwną błonką - teraz już zniknęła) zmieniło się w szampan :/ Lekkie podważenie kapsla - i 1/3 piwa idzie zwiedzać świat... Co gorsza - wszystkie butelki przejawiają takie tendencje :( Szybka akcja odgazowywania / zaciskania i już wiem że pierwsze granaty za mną (w niedziele znów będę odgazowywać i w kolejne dni, aż do skutku ;) )

Ważniejsza sprawa - dlaczego? Albo rypnąłem się w ilości cukru (niewykluczam ale mało prawdopodobne), albo drożdzaki dostały tlenu i się obudziły i wcinają dalej, albo infekcja (w kuchni gdzie rozlewałem stał słój z ogórkami małosolnymi - teraz na to wpadłem :/ )

Ale smak jest OK - ani kwaśne, ani winne, ani octowe. Hm, wylać zawsze zdąże, czekamy i walczymy :)

Edited by obywatelLC

Share this post


Link to post
Share on other sites

#11 przelana na cichą przy 2,5BLG- aromat EKG jest boski! natomiast smak - jeszcze to nie jest to;) dam jej jeszcze tydzień i idzie do butelek.

 

Walka z #10 narazie zakonczona połowicznym sukcesem - granaty rozbrojone, za to smak robi się dziwny :/ ani to ocet, ani piwo... takie kwaśno-gorzki gazowany napitek. Narazie jeszcze mam butelki więc zostawię - może coś z tego wyjdzie, może nie.

Edited by obywatelLC

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dawno nie uaktualniany temat, czas troszke odświeżyć :)

 

Krótkie podsumowanie dotychczasowych "osiągnięć"

#9 - pyszna, delikatna, lekko orzechowa - do powtórzenia

#10 - ułożyła się, pijalna aczkolwiek alkohol znacznie się odcina :/ chyba zbyt wysoka temp fermentacji

#11 - dobra, aczkolwiek obiecywałem sobie więcej ;) zostawie jeszcze na jakiś czas w butelce.

 

Generalnie zauważam że Wyesty 1275 TV mają tendencje do powolnego dojadania w butelkach, albo przysypiania - Ninja również się przegazował mimo 2tyg cichej i butelkowania z 5g/l.

 

Warka wczorajsza

#12 Malwikowa Pomarańcza

17.09.2012

  • Pszenica niesłodowana 2kg
  • Płatki pszeniczne 0,4kg
  • Słód pilzeński 2kg
  • Słód Amber 0,15kg

 

Pszenica, płatki i 0,2kg słodu pilzeńskiego wrzucone do 10 litrów letniej wody 10l i powoli zagotowane do 100°. Zostawione na 20',

Dolane jakieś 6l wody i temperatura ustalona na poziomie 67°. Dodana reszta słodu.

 

Zacierane:

63° - 30'

72° - 80' (musiałem zostawić na jakiś czas, niestety - jak wróciłem było 66°)

78° - 10'

 

Chmielenie (75'):

60' - 25g Lomik

10' - 3g kolendry + skórka z jednej pomarańczy wraz z albedo

5' - 7g kolendy + 1g kminu + skórka z jednej pomarańczy bez albedo

 

Schłodzone, zadane Wyest 1214 ze 2 dniowego startera.

Wyszło 22litry, 11BLG - wydajność słaba ale o dziwo w porównaniu do poprzedniego Wita (nieopisanego tutaj, bodajże warka nr 3) nie było kłopotów z filtracją.

 

Dziś albo jutro - szczęśliwa 13 warka - Milk Stout ;) Trzeba korzystać ze słomianego wdowieństwa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyesty 1214 to żarłoki - 36h po zadaniu zeszły do 2,5BLG :okey: I już nawet piany nie ma :) Myślałem że zrobie dwie warki równolegle, a tu siurpryza - dzisiejsza właśnie się chłodzi, a #12 już prawie fertig ;) Za 2-3 dni dorzucę skórki z pomarańczy, a cichą chyba pominę.

 

 

Dzisiejsza wareczka z okazji rocznicy rodziców

#13 30 lat minęło

19.09.2012

  • Słód pilzeński 2,8kg
  • Płatki jęczmienne 0,4kg
  • Płatki pszeniczne 0,2kg
  • Słód Amber 0,2kg
  • Słód Caramunich I 0,2kg
  • Słód czekoladowy 900EBC 0,2kg
  • Jęczmień palony 0,15kg

Słody (prócz palonego jęczmienia i 0,1kg czekoladowego) zatarte przez 90' w 68°. Dorzucona reszta barwiących i temp. podniesiona do 78°. Przerwa 10' i do filtracji.

 

Chmielenie (90'):

60' - 15g Pacific Gem

15' - 15g Fuggles

10' - 10dkg kakao, 50dkg laktozy

5' - 10ml esencji waniliowej

0' - 5g Pacific Gem.

 

Na balkonie właśnie chłodzi się 21litrów, 12,5BLG. Zadam gęstwą 1275, wyciągniętą z przepaści lodówki :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krótki update:

#12 Malwikowa odfermentowała do 2BLG, dodałem jeszcze na 3 dni przed rozlewem sparzoną skórkę z pomarańczy, a w piątek poszła do butelek. Po wczorajszej mini-degustacji stwierdzam, że długo w tych butelkach nie poleży :)

#13 30lat... zszedł do 4BLG i stoi grzecznie narazie w piwnicy w fermentorze. Niestety brak czasu nie pozwala mi tego rozlać - może w okolicy czwartku się uda...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowe mieszkanie, nowe problemy i możliwości ;)

Ostatnie pare miechów wypadło mi pod znakiem remontu własnego M, więc była okazja niejedna do wzmocnienia się własnym piwkiem

Teraz buteleczki stoją puste w piwnicy (w końcu mam jakieś 12-14 stopni!:) przynajmniej teraz zimą) i aż proszą się o napełnienie, ale niestety jeszcze pewnie przez kilka tygodni nie będzie ku temu okazji :/

 

Za to pokuszę się o podsumowanie uleżanych warek:

#09 - jak już pisałem, pyszny mild

#10 - poukładała się, niezłe i pijalne - do powtórzenia

#11 - niezłe, ale mniej aromatyczne niż #10

#12 - Wity spija moja Pani :) musi być stały zapas

#13 - dam temu jeszcze czas, narazie straszna "kakofonia" smaku i aromatu - chmielenie w 15 i 0 minucie było błędem...

 

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2013 i oby piwa w domu nigdy nie zabrakło! :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powrót do zabawy po ponad półrocznej przerwie :)

Troszkę się bałem jak pójdzie - nowa kuchnia, nowa kuchenka ale jakoś dało radę.

 

Stwierdziłem że jak spadać to z wysokiego konia - na początek coś w wymyślonym stylu "Dark-Wit". Dałem troszkę posmaków karmelowych bo stwierdziłem że troszkę przydałoby się zrównoważyć ew. paloność i nieco wyższy BLG niż w tradycyjnym podejściu.

 

#14 Biała noc

17.05.2013

  • Słód pilzeński 2,5kg
  • Pszenica niesłodowana 2,5kg
  • Płatki owsiane 0,4kg
  • Słód Crystal 0,2kg
  • Słód Caramunich I 0,2kg
  • Słód Carafa Special III 1300-1500EBC 0,2kg

Pszenica i płatki zagotowane w 10l wody, przerwa w 100° przez 25'. Niezły kleik wyszedł.

Przerwy:

63° - 45'

73° - 45'

 

Nie zacierałem Carafy, dodana do mash-outu

78° - 10'

 

 

Chmielenie (70')

60' - 25g Lomik

5g Citra

7' - 3g utartej kolendry

5' - skórka z jednej pomarańczy

6g utartej kolendry

1g kminu

3' - 5g Citra

 

Drożdże Brewferm Blanche.

 

Koniec końców - 22-23litry (starła się podziałka na fermentatorze;) ), ok 14BLG. Do słabej wydajności się przyzwyczaiłem, tym razem zrzucam to na karb że karmelowe miały około roku ;)

Dodatki na ferm. cichą: skórka z pomarańczy, 5g Citry.

 

Jak wyjdzie z tego coś sensownego to za 2-3tyg spróbuję ukręcić coś w stylu Imperial Wit.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.