Jump to content
Sign in to follow this  
lewatywa8

Brak gazu w niektórych butelkach

Recommended Posts

Witam , zabutelkowałem 6 warkę. Po raz pierwszy pojawiły się nie nagazowane butelki.Czy możliwe ze po około 200 butelkach mogła wyrobić się ta głowiczka wciskająca kapsel na butelkę? Dodam że na początku miałem kapsle białe z BA 100 szt., to ciężko schodziła jak zakapslowałem butelkę, później miałem złote z BA 300 szt i miałem wrażenie że schodziła lżej ale kapsle trzymały, nadal mam te złote oraz nowe z CP nie używane, kapslownica schodzi lekko, piwa puszczają . Czyżby padła tak szybko?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napisz w jaki sposob podajesz glukoze do refermentacji. Te butelki ktore sa bez gazu jaki maja zapach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na ta warkę dałem 4 gr glukozy na pół litra. Wodę mieszam z glukoza gotuje z 5 minut i strzykawką wlewam do każdej butelki. Nie wiem jaki ma zapach bo mam astme i katar cały rok także tu lipa.Byłem w piwnicy i te które maja gaz maja widoczny kozuch na dnie z drożdży te średnio z gazem mniejszy osad, te wcale prawie mgiełke.

Przydałyby się kapsle białe na porównanie.Problem w tym że mam butelkować w niedziele IPA , a tu takie coś się przytrafiło.

Edited by lewatywa8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jarkom73: masz + za ten post, trafne pytania. Ja bym jeszcze dodał: jakie drożdże, jak długo w butelkach, w jakiej temperaturze refermentacja w butelkach, jak długo między dodaniem drożdży w fermentacji burzliwej i butelkowaniem.

Edited by scooby_brew

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drożdże s 04, w butelkach tydzień,refermentacja w kuchni 21 do 22 stopnie .Za każdym razem wlewam w 4 butelki plastikowe i sprawdzam ,jak są twarde to piwo od razu rozchodzi sie po rodzinie ,cały czas składam sprzęt więc tu komus z plekse tam za mieszadło tam rurke i moment piwa nie ma. Dlatego zaskoczyło mnie to że pierwszy raz fakt ze po tygodniu dopiero a w niektórach piwach dosłownie ledwo co tego gazu, wcześniej używałem drożdży us 05 , s-33 , wb 06 .

Na próbę do butelki plastikowej wlałem jedno piwo plus 5gr glukozy, do drugiej piwo plus 3gr,postawiłem na szafie.

Edited by lewatywa8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Drożdże s 04, w butelkach tydzień

Jeden tydzień do refermentacji to trochę mało, daj temu piwu 2-3 tygodnie na refermentacje, może jeszcze 1-2 dodatkowe tygodnie żeby drożdże opadły i piwo się wyklarowało. Cierpliwości. Daj piwu trochę czasu i będziesz miał ładnie nagazowane i klarowne piwo.

Edited by scooby_brew

Share this post


Link to post
Share on other sites

lewatywa8 ja bym sie zastanowil co w tych kiku butelkach miales lub czego ci zabrakl. Czyli: czy napewno dales glukoze czasami mogles zapomniec, cala odmierzona glukoze zapodaj do fermentora przed butelkowaniem i masz problem z glowy. Inny powod : zla dezynfekcja butelek .

 

Pasowalo by sie przyjzec tym butelkom co nie maja gazu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Za każdym razem robię tak samo, myję butelki woda z płynem, po osuszeniu rozrabiam pirosiarczyn sodu , wlewam strzykawka do każdej butelki po 20ml, zatykam kapslem i wstrzasam kilka razy, po 20 minutach wylewam i zalewam oxi.Pózniej to wylewam i zalewam przegotowana woda z glukozą. kapslowałem butelki po zubrze oraz książu , książ ma trochę inne szyjki i blokowała mi się greta na tej szyjce ale przyniosłem wczoraj w nocy wszystkie butelki do kuchni i butelki jedne i drugie jak mówiłem część z gazem część troche gazu ,reszta wcale.Podejrzewam kapslownicę ale jakby kapsle puszczały to i tak w każdej byłby osad na dnie, ale duzy osad jest w tych z gazem mniejszy w tych co mniej a mgiełka osadu w tych co prawie wcale bez gazu.Czytałem ze glukoza nie za dobrze miesza się w fermentatorze dlatego wolałem zadać do każdej butelki osobno. Natomiast butelkowałem około 60 butelek , wody miałem juz z glukoza 900ml i obawiam się że może się dobrze nie rozpuściła glukoza gdyż tym razem jak zagotowała się to od razu przelałem do pojemnika ,strzykawka i do butelek.Na próbę przelałem piwo bez gazu do butelek plastikowych i dodałem glukozy, sprawdzę za kilka dni twardość . Wiem że tydzień na nagazowanie to mało ale myśle że wtedy by wszystkie miały mało gazu a nie jedna dużo druga mniej itd.Pozostaje jeszcze kwestia lekkiego schodzenie kapslownicy z kapsla po zakapslowaniu, praktycznie schodzi bez oporu, a na początku musiałem użyć dość siły aby ja zdjąć. Ale jak mówię jakby to tylko kapsel puścił to chyba kozuch w takiej też by był na dnie ,Zaraz jade do pracy a wieczorem obejrzę dokładnie raz jeszcze, w niedziele mam butelkować IPA i się boje kichy.

W tym poście u kolegi http://www.piwo.org/...z-kapslowaniem/ dzieje się to samo z gretą co u mnie ,ale nadal dziwi mnie mniejszy osad na dnie bez gazu.

Czy taka kapslownica http://www.homebrewi...acym-p-593.html byłaby dobra jeśli faktycznie z moją coś jest nie tak?

Głowiczka w kapslownicy ma 28,2 mm,czy to dobry wymiar?

Edited by lewatywa8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Używając strzykawki musisz uważać żeby nie pominąć żadnej butelki , lub nie dać 2 razy dawki glukozy ( piwo bez gazu nie jest tak groźne jak granaty)

Po co używasz 2 środków do dezynfekcji , jeden w zupełności wystarczy.

Mam od początku gretę z BA i do dziś daje rady , lecz parę osób nażekało na szybki koniec swojej kapstlowniy

Jeżeli piwo bez gazu ma dobry smak , to albo się nagazuje , albo nie dałeś glukoyz.

No i jeszcze jedno cierpliwości , każde drożdże pracują inaczej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po to podwójna dezynfekcja aby się coś nie porobiło, rozumie że drożdże sąróźne ale zakładając że wszędzie była glukoza te 4 gr, kapsel dobrze zaciśnięty to po tygodniu ma prawo być w jednej gaz a w drugiej nadal nie?Czy drożdże zawarte w piwie nie w każdym miejscu jest ich taka sama ilość?Piwo bez gazu jest dobre bo wypiłem wczoraj i takie i takie

Edited by lewatywa8

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po to podwójna dezynfekcja aby się coś nie porobiło, rozumie że drożdże sąróźne ale zakładając że wszędzie była glukoza te 4 gr, kapsel dobrze zaciśnięty to po tygodniu ma prawo być w jednej gaz a w drugiej nadal nie?Czy drożdże zawarte w piwie nie w każdym miejscu jest ich taka sama ilość?Piwo bez gazu jest dobre bo wypiłem wczoraj i takie i takie

Jak butelkujesz przez kranik , to butelki na końcu będą nagazowane szybciej , zawsze dostanie się do nich trochę gęstwy.

Jak nie masz możliwości pożyczenia od kogoś kapslownicy , to dociskaj na parę razy obkręcając butelkę , powinno pomóc.

1 środek do dezynfekcji możesz sobie darować , sam czasami tylko pożądnie myję i płuczę. Osobiście polecam mycie i OXI

Zamiast glukozy możesz używać zwykły cukier , ja nie widzę różnicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z calego Twojego opisu wychodzi na to ze moze to byc faktycznie problem w kapslownicy moze tez nie tak do konca zrob jeszcze taki test zakapsluj kilka takich butelek co masz do nich podejzenie moze wlasnie w ten sposob wyeliminujesz te butelki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mi to wygląda na brak środka do refermentacji.

Autor wątku napisał, że "duzy osad jest w tych z gazem mniejszy w tych co mniej a mgiełka osadu w tych co prawie wcale bez gazu". Jeśli kapsle by nie trzymały, to osad drożdżowy byłby w każdej butelce (jest refermentacja, drożdże się nieco namnażają, tylko gaz ucieka). Dlatego przy następnym butelkowaniu radziłbym koledze zagotować glukozę w pół litrze wody i dodać do fermentora. Należy pamiętać o dokładnym wymieszaniu glukozy z zielonym piwem, poza tym odczekać 10-15 minut dla pewności, że się rozmieszało (dyfuzja). Robię tak od pierwszej warki i nie mam problemów z nierównomiernym nagazowaniem ;)

Dodatkowa zaleta tej metody jest taka, że drożdże które opadły na dno podczas cichej są równomiernie rozprowadzane w całym piwie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A mi to wygląda na brak środka do refermentacji.

Autor wątku napisał, że "duzy osad jest w tych z gazem mniejszy w tych co mniej a mgiełka osadu w tych co prawie wcale bez gazu". Jeśli kapsle by nie trzymały, to osad drożdżowy byłby w każdej butelce (jest refermentacja, drożdże się nieco namnażają, tylko gaz ucieka). Dlatego przy następnym butelkowaniu radziłbym koledze zagotować glukozę w pół litrze wody i dodać do fermentora. Należy pamiętać o dokładnym wymieszaniu glukozy z zielonym piwem, poza tym odczekać 10-15 minut dla pewności, że się rozmieszało (dyfuzja). Robię tak od pierwszej warki i nie mam problemów z nierównomiernym nagazowaniem ;)

Dodatkowa zaleta tej metody jest taka, że drożdże które opadły na dno podczas cichej są równomiernie rozprowadzane w całym piwie.

 

Używam strzykawki od początku i jakoś nie mam problemów z brakiem gazu , wlewając surop do fermentatora musisz go wymieszać więc i trochę natlenić , no i sprawa osadów nie mieszasz więc masz na starcie bardziej klarowne piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Doszedłem do wniosku iż glukoza nie rozpuściła się dobrze w wodzie . Na 60 butelek znalazło się około 10 bez gazu lub z małą ilością . Zawartość takiej butelki przelałem do plastikowej zadałem 3gr glukozy i po 2 czy 3 dniach już twarda, wczoraj wieczorem otworzyłem i gaz był . Glukoza z woda zagotowała się i faktycznie jej nie mieszałem. Najwidoczniej myślałem że się rozpuściła.Tam gdzie nie było gazu nie było też osadu drożdżowego dlatego odrzuciłem wersje z puszczającymi kapslami. Dzisiaj zaraz butelkuje IPA, czy mogę sypać cukier prosto w butelki? czy drożdże zjedzą taki sypki? czy on sam się rozpuści w piwie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz. Po zakapslowaniu obróć butelkę z 2 razy , żeby cukier się rozpuścił.

Chociaż metoda ze strzykawką jest naprawdę dobra.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Strzykawka robiłem od początku fakt że tylko 5 warek, zawsze mieszałem na kuchence i gotowało się z 10 min, wyparowana wodę uzupełniałem przegotowana aby wlewać planowane 20 czy 15 ml. A teraz pamiętam że nie mieszałem , i jak tylko zawrzało wyłączyłem kuchenkę i zaraz lałem w butelki.I tak powstał klops, dzisiaj wsypie miarka glukozę na sucho w każda butelkę i każda miarkę zważę, aby mieć pewność że glukoza wszędzie jest, kapsle jak poprzednie, jak gaz będzie to brak był wtedy glukozy co już pewność daje brak osadu w tych butelkach bez gazu,dziękuje za pomoc i podpowiedzi

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sypanie do butelek ma jedną wadę , zawsze dajesz jedną miarkę ,która warzy zawsze tyle samo. Jeżeli chcesz dać trochę więcej lub mniej to już problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie mam dużo różnych miarek od mleka dla dzieci, i wada jest jeszcze taka ze raz nabiorę to ma 5 gr a drugi raz nabiorę i niby poziom ten sam na oko a ma 4 gr. Dlatego od początku wlewałem strzykawką, ale teraz wsypie do każdej butelki by mieć tą pewność że to był brak glukozy, bo butelki będą takie jak były poprzednio kapsle i kapslownica również ,dezynfekcja tez w ten sam sposób, biorę się za odważanie i sypanie glukozy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.