Skocz do zawartości
shadowcast

Ahoj koledzy i koleżanki

Rekomendowane odpowiedzi

W temacie piwowarstwa domowego siedzę od niespełna 2 miesięcy ;) . Sprawia mi to póki co sporo radości w związku z czym mam nadzieję, że nie będzie to tylko wiosenne zauroczenie. W przyszłości chciałbym pozacierać, jednak postanowiłem powąchać temat zaczynając od ekstraktów. Nie ukrywam, warunki domowe odbiegają od ideału (kawalerka, brodzik zamiast wanny, traktuję to jednak jako mało znaczące szczegóły, które nie popsują mi frajdy z piwowarzenia). Mam za sobą jedną warkę (piwo domowe jasne WES), a na burzliwej pozostaje milk stout z ekstraktów.

Mam pewne wątpliwości dotyczące pierwszego piwa. Opiszę pokrótce jak powstawało, aby łatwiej wytknąć błędy i podszeptać pewne sugestie na przyszłość.

W 2l wody (66C) przez 20 min moczyłem woreczek ze słodem karamel pils. 5 min przed końcem gotowania ekstraktu wrzuciłem 25 g chmielu żateckiego. Po schłodzeniu przelałem do fermentora dopełniając wodą do 12l. Zadałem drożdże Danstar Nottingham w ilości 11g. Początkowe BLG wyniosło 10, końcowe zaś 2. Fermentacja burzliwa trwała 6 dni w temp. 22/23. Cicha fermentacja trwała 7 dni. Wczoraj po 3 tygodniach leżakowania w temp. 13-17C otworzyłem pierwszą butelkę. Kolor bursztynowy, piana gęsta, stosunkowo szybko opadła, jednak do samego końca kreśliła ładne kręgi na szkle. Smak? Hmm...Wyczułem posmaki drożdżowo-owocowo-bimbrowe/alkoholowe. Zastanawiałem się czy ma to związek z ilością zadanych drożdży (11g/12l) czy też bardziej temp. fermentacji (22/23). Gdy piwo poleżakuje jeszcze z miesiąc to wspomniane posmaki znikną, schowają się? :/ Sam smak będzie jeszcze ewoluował czy raczej nie robić sobie nadziei na znaczną poprawę? Pomijając powyższe, piwko wypiłem do końca z nieukrywaną radością i smakiem do samego dna :smilies: .

Pozdrawiam raz jeszcze i dziękuję za ewentualne odpowiedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trzy tygodnie to mało na ułożenie się piwa, gdzieś czytałem, że ile stopni Blg tyle tygodni leżakowania. Temperatura fermentacji za wysoka, również stąd mogły się wziąć te bimbrowe posmaki najlepiej prowadzić burzliwą w 18-20°C. Posmaki drożdżowe ze zbyt krótkiego leżakowania.

Gratuluję piwka, życzę wytrwałości i powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj,

 

Jeszcze za wcześnie. Posmaki drożdżowe (są jeszcze żywe drożdże) przykrywają na razie cały smak twojego piwa. Czekaj cierpliwie. Przynajmniej miesiąc.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

... i to lubię, przynajmniej Kolega zauważył, że kobiety też piwo warzą :)

A co do samego piwa, to cierpliwości za dwa, trzy tygodnie powinno być OK. W przyszłości obniż (jeśli masz taką możliwość) temperaturę fermentacji.

 

Powodzenia w piwowarzeniu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×