Jump to content
Sign in to follow this  
Artus

Imbirowe eksperymenty

Recommended Posts

Przeglądając forum natknąłem się na eksperymenty z imbirem i jako 7 warkę uwarzyłem przedwczoraj coś takiego:

 

Słód pilzneński - 2 kg

Słód monachijski typ I - 0,5 kg

Słód Carared - 0,1 kg

imbir świeży tarty 60g na ostatnie 10 minut zacierania

 

Wczoraj nachmieliłem

Marynka granulat 20g od początku

Lubelski granulat 10g ostatnie 15 minut

 

Wyszło ok. 12 litrów o wartości 12°Blg

Zadane drożdżami Safale US-05

 

I tu mam wątpliwości czy imbiru nie było zbyt mało, bo nie wyczuwam go zupełnie w smaku (pomimo swojej ostrości), jedynie w zapachu czuć pojedyncze nuty imbirowe. Czy po fermentacji smak i zapach wzmocnią się ??

Share this post


Link to post
Share on other sites
imbir świeży tarty 60g na ostatnie 10 minut zacierania

[...]

Wyszło ok. 12 litrów o wartości 12°Blg

Ja kiedyś dałem 25g startego imbiru na 5litrów (nie chciałem "marnować" całej warki) i wg mnie smak był wystarczająco wyczuwalny ale nie nachalny.

Tak więc jeśli chodzi o ilość to dałem podobnie jak ty, ale nie wiem czy można to porównać bo:

- dałem imbir dopiero przy butelkowaniu. Ekstrakt słodowy do nagazowania rozpuszczony w wodzie + starty imbir i to do gotowania.

- wywar gotowałem przez 30 minut.

 

Czy po fermentacji smak i zapach wzmocnią się ??

Myślę, że raczej się zmniejszą niż wzmocnią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja kiedyś uwarzyłam piwo imbirowe w następujący sposób:

 

4kg słodu pilzneńskiego

200g słodu Caraamber

100g słodu karmelowego jasnego

 

35g Marynki

25g Lubelskiego

 

90g startego korzenia imbiru na 10 minut przed końcem gotowania.

 

drożdże Pilsen Lager

 

Według mnie wyszło rewelacyjne :lol:

 

Artus uważam więc, że imbiru wcale nie dałeś tak mało. Smak i zapach po fermentacji nie wzmocni się, ale na pewno zmieni się zupełnie charakter piwa, więc - cierpliwości. Nie ma co wyciągać wniosków z degustacji zielonego piwa, po leżakowaniu na pewno będzie bardzo dobre :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zlałem na cichą. Rzeczywiście smak różni się od poprzednich warek, jest "ostrzejsze", ale nie ma typowo imbirowego posmaku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odświeżę trochę wątek, bo się zastanawiam nad jakąś małą warką imbirową. :)

90g startego korzenia imbiru na 10 minut przed końcem gotowania.

Czy imbir wrzucony był bezpośrednio do brzeczki?

Czy też w jakiejś siateczce i wyjęty po tych 10 minutach gotowania, a przed chłodzeniem?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Odświeżę trochę wątek, bo się zastanawiam nad jakąś małą warką imbirową. :)
90g startego korzenia imbiru na 10 minut przed końcem gotowania.

Czy imbir wrzucony był bezpośrednio do brzeczki?

Czy też w jakiejś siateczce i wyjęty po tych 10 minutach gotowania, a przed chłodzeniem?

Z tego co pamiętam, to w luźnej siateczce, wyjętej już po chłodzeniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie 70 g startego imbiru daje się pic dopiero teraz, po dwóch prawie latach od rozlewu. Znaczy żona pije - mnie nie wchodzi...

 

pzdr

flood

Share this post


Link to post
Share on other sites

mi też się ta ilość wydała zabójcza... ja robiłem korzenne, co prawda jeszcze sobie fermentuje ale dałem 10 g na 13 litrów piwa i aromat był powalający...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć :)

Właśnie spożywam #145 od Anteksa, piwo bardzo dobre, możecie się wzorować na przepisie :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja robiłem kiedyś imbirowe ale. Zacierałem po angielsku: 60' w 67°C. Zasyp też wydawał mi się być dość "słodki": 12% carapils + 13% caraamber (reszta pilzneński). Ale i tak mimo to piwo odfermentowało z 12,5°Blg do 2,5°Blg.

Imbiru dałem 100g na ostatnie 10 minut gotowania (23l brzeczki). Imbir czuć w smaku, ale moim zdaniem nie dominuje piwa. Wydaje mi się, że to dawka "bezpieczna".

 

Chyba w Dori wątku dyskutowaliśmy kiedyś o tym jak to się dzieje, że u mnie te 100g jest tak akurat, a flood pisze, że dał 70g i ciężko wypić. I doszliśmy do wstępnych wniosków, że może to kwestia skórki korzenia? Ja obierałem korzeń przed starciem, Dori również. Flood starł cały razem ze skórką...

 

Edit: jeszcze na "imbirowość" może wpływać sposób dodania imbiru (w siateczkach czy bez) oraz to czy wyjęty był od razu po wyłączeniu grzania czy po chłodzeniu. Tu fragment dyskusji na ten temat.

Edited by Stasiek

Share this post


Link to post
Share on other sites

A to dziwne, bo ja trzymam imbir w zamrażarce i przy ścieraniu go zawsze skórka zostaje. Ściera się samo "mięsko" a skórka zawsze "macha" się nad tarką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dori, a jak zacierałaś to imbirowe? Bardziej na słodko, czy raczej na wytrawnie?

Zacierałam wytrawnie.

Imbirowe robiłam też na górniakach. Uwarzyłam kiedyś imbirowego Saisona wyszedł całkiem dobry :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy użycie startego imbiru w nadmiarze może dać kwaśne posmaki? Dodałem niecałe 50 g do 12 litrów. Zastanawiam się czy to zwykły infekcyjny kwach czy może przesadziłem z przyprawianiem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No miało być karmelowo-imbirowe, trochę szkoda, że się nie udało. Ale nic nie będę wylewał, dodałem do paru butelek słodzik i już jest bardziej pijalne :smilies:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.