Jump to content
Sign in to follow this  
Arek (G)

Rada odnośnie pierwszej recepty (na ekstrakcie słodowym)

Recommended Posts

Witam,

 

na wstępie chiałbym się przywitać, jestem tu nowy i zestaw do warzenia właśnie jedzie do mnie:) Chciałbym się poradzć odnośnie pierwszej recepty. Na wstępie chciałbym zacząć od ekstraktów słodowych niechmielonych. W zestawie mam ekstrakt słodowy jasny coopers i chciałbym zrobic coś na bazie tego.

 

Więc wykombinowałem tak:

1. Ekstrakt słodowy jasny coopers 1,7 kg

2. Ciemny WES 1,7 kg

3. Chmiel Lubelski, granulat, 50 g

lub

3. Chmiel Marynka, granulat 25 g, Chmiel Lubelski, granulat, 25 g

4. Drożdże Safale US-05

 

Czy wyjdzie z tego piwo lepsze niz z gotowych ekstraktów chmielowych, czy jakoś to zmodyfikować np. dodać jakiś ekstrakt barwiący? A może coś jeszcze innego?

 

Jeżeli chodzi o oczekiwany efekt, to nie jest on sprecyzowany chciałbym aby cokolwiek wyszło co mnie nie zrazi:) Gdybym w efekcie dostał lekkie piwo o przyjemnym posmaku z w miarę trwałą pianą to uznałbym ten rezultat za większy niż się sodziewałem.

 

Z góry dzięki i pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć!

Z tego piwa wyjdzie Ci przyjemne ciemne Ale. Wybrałbym na początek opcję bezpieczną, czyli chmielenie nr 3 25g/25g. Nie dodawaj nic więcej, piwo będzie ok. Jeżeli ma to być lekkie sesyjne piwo to zdecydowanie żadnych innych wspomnianych dodatków.

Drożdże - zostawiają bardzo często gęsty kożuch drożdży na powierzchni po skończonej fermentacji, co często jest mylone z jej dalszym działaniem. Tu masz taki stary już

z ich użyciem co w miarę dobrze widać. (na forum też znajdziesz)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za radę. Jeszcze jedna sprawa co będzie lepsze do refermentacji Jasny sproszkowany WES czy po prostu glukoza?

I co do drożdży czy te co wspomniałem będa dobre, z zakresu temeratury wynika, że temperatura pokojowa im nie zaszkodzi i czy przy tak ostrej fermentacji stosować rurkę czy zostawić odkryty pojemnik jak na filmiku. Co do cichej to wszystko jasne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co dodać do refermentacji to temat dość delikatny ;) Ja na Twoim miejscu dodałbym po prostu glukozę, a jeżeli masz ekstrakt słodowy, to zostawiłbym go na później, na startery drożdżowe.

Drożdże są fajne i nie ma sensu ich zmieniać. Fermentacja wcale nie będzie taka ostra jak na filmiku, bo to skompresowane 3 dni. Tak jak na materiale to nie zostawiaj fermentora, bo z zasady poświęcałem ta warkę na cele nakręcenie tego filmu (aczkolwiek piwo wyszło bardzo fajne i nic się nie wdało). Domknij fermentor z lekką szczeliną lub jak masz dodaj rurkę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, prosiłbym o małą rade odnośnie wspomnianej warki.

 

Przystąpiłem do warzenia i jak się spodziewałem musiało pojawić się coś niespodziewanego. Najpierw moja płyta elektryczna nie potrafiła doprowadzić do gotowania 22l wody. Dogrzało do 90 i koniec. A z tego co tu wyczytałem to chmielenie przy takiej temperaturze nie ma sensu. Więc owinąłem gar ręcznikiem związałem, dorzuciłem małą pokrywkę i udało się jakoś doprowadziłem do wrzenia. Chmiel martynka się pięknie gotuje aż tu nagle... płyta postanowiła odmówić posłuszeństwa. Jeszcze nie wiem czy się spaliła czy jakieś zabezpieczenie termiczne zadziałało i przestało grzać w ok 20-30 min chmielenia. Zaryzykowałem i przy ok 40min (temp. 80stopni) dorzuciłem aromatyczny lubelski. Po ok. 20 min zlałem do fermentatora na ostudzenie. Czy może lepiej było to zostawić w tym chmielu do ostudzenia?

 

I teraz zasadnicze pytanie, coś z tego będzie, czy szkoda zachodu i to wylać? Może komuś przydarzyło się coś podobnego?

 

Pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biorąc pod uwagę zaistniałą sytuację to postąpiłeś dobrze. Izomeryzacja chmielu następuje do około 80°C, więc piwo powinno mieć wystarczającą goryczkę, jak nie to zrobisz herbatkę chmielową.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biorąc pod uwagę zaistniałą sytuację to postąpiłeś dobrze. Izomeryzacja chmielu następuje do około 80°C, więc piwo powinno mieć wystarczającą goryczkę, jak nie to zrobisz herbatkę chmielową.

 

Przez noc ostygło (nie mam jeszcze chłodnicy), wyszło 11BLG, co jest zrozumiałe ponieważ gotowało się krócej niż powinno, rano zdałem drożdżami i się okaże. A co to jest ta herbatka chmielowa?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za wszystkie rady, ale mam jeszcze jeden drobiazg.

 

Jak wygląda start drożdży? Bo moje są chyba jakieś leniwe (US-05), co prawda jest ok 1cm piany na powierzchni, ale w rurce nic nie bombluje, widać tylko różnice poziomów. W przypadku braku startu wyczytałem, że zupełnie nic się nie dzieje.

 

Moje drożdże zmieszałem z wodą (ok 26stopni) odczekałem ok 30min i wlałem do fermentatora w którym brzeczka miała 25stopni.

 

Pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites

1) Za duża temperatura w fermentorze.

 

2) "jest ok 1cm piany na powierzchni", "widać tylko różnice poziomów" - to są oznaki fermentacji (jeszcze spadek blg, ale to zmierz po tygodniu), a nie bulkająca rurka :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

1) Za duża temperatura w fermentorze.

 

Wiem, dlatego takie drożdże, ale niżej nie wyciągnę, taką mam temperaturę w domu a dokładniej w pomieszczeniu gdzie mogę trzymać fermentator.

 

2) "jest ok 1cm piany na powierzchni", "widać tylko różnice poziomów" - to są oznaki fermentacji (jeszcze spadek blg, ale to zmierz po tygodniu), a nie bulkająca

rurka :P

 

Duże dzięki za uspokojenie:) Ale dlaczego to się nazywa fermentacja burzliwa? Myślałem, że to będzie podobnie jak fermentacja wina, gdzie na początku rurka wręcz szaleje.

 

Rurka nie bulka. Co robisz? piszę rozpaczliwe posty na wszystkich znanych mi forach piwowarskich p_t.gifp_t.gifp_t.gif 2.16%

Przynajmniej nie jestem sam:)

 

Pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Duże dzięki za uspokojenie:) Ale dlaczego to się nazywa fermentacja burzliwa? Myślałem, że to będzie podobnie jak fermentacja wina, gdzie na początku rurka wręcz szaleje.

Bo u nas czasem nie bulka tylko pluje pianą. A ostatnio (IPA) mieliśmy tak szczelny fermentor, że bulkało półtorej tygodnia, co normalnie się nam nie zdarzało. Generalnie - wszystko zależy od szczelności fermentora, stopnia wypełnienia wiadra, temperatury i drożdży (w tym ich widzi-mi-się, nie tylko gatunku).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiem, dlatego takie drożdże, ale niżej nie wyciągnę, taką mam temperaturę w domu a dokładniej w pomieszczeniu gdzie mogę trzymać fermentator.

 

Poszukaj o lodówce ze styropianu na tym forum. Było setki razy (co znaczy że się sprawdza :)).

 

Duże dzięki za uspokojenie:) Ale dlaczego to się nazywa fermentacja burzliwa? Myślałem, że to będzie podobnie jak fermentacja wina, gdzie na początku rurka wręcz szaleje.

 

Jakbyś robił w balonie, to by nie dość, że bulkało jak szalone, to i bardzo prawdopodobne że pluło pianą, jak napisał smaug (mi pszeniczniak tak robił, ale na własną prośbę, bo wsadziłem 27l do 31l fermentora). Tak to gazy znalazły ujście gdzieś indziej (przy uszczelce, przy brzegach fermentora, gdzie łatwiej im było przejść niż przez rurkę z wodą).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszukaj o lodówce ze styropianu na tym forum. Było setki razy (co znaczy że się sprawdza :)).

 

Czytałem o tym i myślę nad realizacją bo faktycznie pomysł dobry. Problemem jest niestety brak miejsca, mam do dyspozycji dość małe pomieszczenie taką jakby garderobę. Fermentator jest gdzie postawić na czas fermentacji. Nawet udało mi się wykombinować miejsce na leżakowanie butelek. Ale z wkomponowaniem tak dużej skrzyni mogą być spore problemy:(

 

Pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ktoś zrobił patent zł kartonu w którym kupił fermentator: Boki wyłożył styropianem i wsadzał co jakiś czas butelki z lodem w rogi tego kartonu. Skoro fermentator się mieści to i "obudowa" też powinna :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te drożdże tak mają, piana lub "czapa" długo się utrzymuje. Sprawdź blg i napisz co i jak - zacieranie, fermentacja itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wszystkim za dotychczasowe rady. Zanim pochwalę się pierwszym wynikiem po degustacji mam ostatnie pytanie.

 

Czy ilość dosypywanej glukozy do refermentacji zależy od wartości blg? Dlaczego pytam, bo zakładam, że jest różnica w butelkowaniu piwa z 4blg a 2blg. W tym pierwszym nadal jest sporo cukru, więc ilość glukozy teoretycznie powinna być różna. Tymczasem zwykle podaje się dość ogólne zalecenia w stylu jak chcesz mieć dobrze nagazowane to 4g/butelkę, a jak dasz np. 6g/butelkę to wyjdą granaty.

 

U mnie przed zlaniem na cichą było 2blg, podobno puchy tak mają. Jutro będę butelkował i nie wiem ile dać glukozy na 20l. 160g czy 200g.

 

I ostatnia sprawa jak nie mam wagi to 200g, pi razy drzwi, ile to będzie ml?

 

Pozdrawiam,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy ilość dosypywanej glukozy do refermentacji zależy od wartości blg? Dlaczego pytam, bo zakładam, że jest różnica w butelkowaniu piwa z 4blg a 2blg. W tym pierwszym nadal jest sporo cukru, więc ilość glukozy teoretycznie powinna być różna. Tymczasem zwykle podaje się dość ogólne zalecenia w stylu jak chcesz mieć dobrze nagazowane to 4g/butelkę, a jak dasz np. 6g/butelkę to wyjdą granaty.

Generalnie: nie zależy. W piwie przy butelkowaniu powinny zostać już tylko składniki niejadalne dla drożdży. Odpowiadając na pytanie ile: użyj kalkulatora (ja używam tego: http://hbd.org/cgi-bin/recipator/brew/widgets/bp.html)

Share this post


Link to post
Share on other sites

...

Czy ilość dosypywanej glukozy do refermentacji zależy od wartości blg? Dlaczego pytam, bo zakładam, że jest różnica w butelkowaniu piwa z 4blg a 2blg. W tym pierwszym nadal jest sporo cukru, więc ilość glukozy teoretycznie powinna być różna. Tymczasem zwykle podaje się dość ogólne zalecenia w stylu jak chcesz mieć dobrze nagazowane to 4g/butelkę, a jak dasz np. 6g/butelkę to wyjdą granaty.

...

Nie ma różnicy w butelkowaniu piwa o Blg końcowym 2° czy 4°. Butelkuje się, gdy Blg już nie spada, czyli wszystko zostało odfermentowane. Od ilości surowca do refermentacji zależy nagazowanie piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.