Jump to content
pendzacy_jelen

Nagazowanie ile czasu ?

Recommended Posts

Otworzyłem wczoraj swoje pierwsze piwo a raczej napój chmielowy zrobiony z resztek po przelewaniu na cichą, oczywiście ciekawość wzięła górę i otworzyłem butelkę po jednym dniu refermentacji. Niestety gazu prawie brak. W smaku piwo jest dobre ale z gazem byłoby jeszcze lepsze :) Ile czasu muszę poczekać żeby pojawił się co2 w butelkach ? 3 dni wystarczą ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.

 

Przynajmniej tydzień IMO.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O mamo :(

Tak jak z nalewkami postoją kilka miesięcy i się układają doskonale, smak się przegryza. Kolega wyprodukkował w zeszłym roku śliwowicę, ale był pazerny i zrobił jej "za dużo" przeciągnął destylację i wyszedł rozpuszczalnik. Po pół roku w piwnicy były już prawie same śliwki. Czas robi swoje. Chyba pójdę do sklepu. Jakie piwo sklepowe pijacie/polecacie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Irish stout idzie na tapetę dzisiaj wieczorem :D Póki co brewkit i ekstrakty, może za jakiś czas kupie sobie sprzęt do zacierania i jakieś wygodniejsze fermentory, póki co używam balony szklane takie do wina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Będę miał jeszcze 80 butelek tego trunku ;)

Mam do tego całą szafkę wszelkich wódek, nalewek i likerów i do tego 20 butelek wina jabłkowego :D

Jakby ktoś miał zepsute piwo w oklicach trójmiasta to mogę to zawsze puścić na organki i odzyskać wolty ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie jest najbardziej szkoda nie piwa, które się zepsuło i musiałem wylać, tylko tego, które wypiłem zanim zrobiło się doskonałe. ;)

Uffff a już sądziłem że to ze mną coś nie halo ;) pierwsza skrzynka lagera z puchy poszła w gardło zanim nabrała właściwych bąbelków, a właściwych bąbelków nabrało po ponad miesiącu - 3 tygodnie to minimum ale nie optimum. Trening cierpliwości... ciężki ale opłacalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę odbiegając od tematu ostatnio krucho z czasem , piwo stoi i czeka na butelkowanie już miesiąc czy to może odbić się na jakości. Zakładam że nie jest zakażone.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje skromne doświadczenie mówi, że po 3-4 dniach w temperaturze pokojowej piwa są nagazowane. Po 3-4 miesiącach - przegazowane :smilies:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie jest najbardziej szkoda nie piwa, które się zepsuło i musiałem wylać, tylko tego, które wypiłem zanim zrobiło się doskonałe. ;)

 

Po pewnym treningu od razu wiadomo, że piwo rokuje nadzieje na wybitność i trzeba odłożyć zapasik w piwniczce.

Ale to trzeba ćwiczyć, choćby dlatego warto pić młode piwa.

 

Ale w tym wątku chodzi o cytuję "napój chmielowy zrobiony z resztek", nie sądzę, żeby wiele wyszlachetniał z wiekiem, po co się ma człowiek katować

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pewnym treningu od razu wiadomo, że piwo rokuje nadzieje na wybitność i trzeba odłożyć zapasik w piwniczce.

Ale to trzeba ćwiczyć, choćby dlatego warto pić młode piwa.

 

Ale w tym wątku chodzi o cytuję "napój chmielowy zrobiony z resztek", nie sądzę, żeby wiele wyszlachetniał z wiekiem, po co się ma człowiek katować

coder, pozwól mieć nadzieje...

:beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nom odkapsluje chyba dzisiaj kolejną butlencję :D

Reszta czeka w kegu na swoją kolejkę. Fajne to warzenie piwa :)

 

Oj fajne fajne. Zaraziłem tym brata, nawet jego żonie smakuje to piwo :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie spiłem pół butelki i jest już gaz :D pewnie za tydzień lub dwa będzie już całkiem dobrze nagazowane. Tylko pewnie nie przetrwa bo zostały cztery butelki :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie spiłem pół butelki i jest już gaz :D pewnie za tydzień lub dwa będzie już całkiem dobrze nagazowane. Tylko pewnie nie przetrwa bo zostały cztery butelki :P

A gdzie dokładnie -okolice trójmiasta. Może czasem trzeba pograć na organkach

Share this post


Link to post
Share on other sites

Piwa dolnej fermentacji, gdy były poddane lagerowaniu w temperaturze bliskiej zera potrzebują nawet 2-3 miesiące na nagazowanie (w temp. 10°C). Po prostu drożdże są już słabe, jest ich mało i wolno im idzie praca. Dlatego nie ma co się niecierpliwić i trzeba czekać, co jakiś czas (np. co 10 dni) otwierając butelkę i kontrolując gaz. Ja w tym celu butelkuje z każdej warki 3-4 bączki do szybkiego spicia.

Zamiast przenosić piwo do ciepłego żeby jak najszybciej się nagazowało, lepiej w spokoju potrzymać je dłużej w optymalnej temperaturze.

Edited by korko_czong

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajne buteleczki muszę się zaopatrzyć w coś takiego. Trzeba kiedyś wyskoczyć na jakieś piwko ;) Robicie jakieś spotkania/zloty ?

A co? Chcesz wypić nasze bączki i butelek nie oddać? :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.