Jump to content
kris1973

KWAS SOLNY - radykalne mycie maksymalnie u....nych butelek

Recommended Posts

Drodzy piwowarzy !

 

Na forum pojawiły się kiedyś zajawki tematu mycia zapuszczonych butelek poprzez ich moczenie w roztworze kwasu solnego. Metoda ponoć załatwiająca w 100 % kwestię jakichkolwiek form życia w butelce i wszelkiej maści osadów.

Byłbym bardzo wdzięczny, gdyby koleżanki i koledzy mający za sobą PRAKTYCZNE stosowanie tej metody i adekwatną wiedzę, byli tak uprzejmi by udzielić mi, i pewnie wielu innym chętnym, praktycznych wskazówek, tak by mniej doświadczeni członkowie piwowarskiej braci nie skończyli poparzeni kwasem lub nie zdemolowali sobie domowego browarku i zdrowia domowników.

 

Mam już:

- zapuszczone niemożliwie flaszki

- 30 procentowy kwas solny w ilości 1 ltr.

 

Bardzo proszę o wszelkie wskazówki, zwłaszcza o info:

- jakie powinno być stężenie roztworu kwasu do moczenia butelek ?

- jak taki roztwór sporządzić z tego co mam, czyli 30 % roztworu ze sklepu chemicznego, i jakie przy tym zachować środki ostrożności (kwas do wody, woda do kwasu, rękawice, okulary) ? Zajęcia z chemii w liceum były już sto lat temu i w pamięci dziura.

- czy gotowy roztwór iluśtamprocentowy jest już bezpieczny czy wciąż obchodzić się z nim z dużą ostrożnością (rękawice, okulary ?)

- ile flaszki powinny się moczyć

- jakie macie inne wskazówki praktyczne ? Moczyć butelki zanurzone w roztworze, na przykład w wolnym fermentorze, czy też nalać do butelek roztworu kwasu i postawić je w kontenerze, czy macie jakieś swoje wypróbowane metody?

 

Z góry dziękuję bardzo za wskazówki !

 

Wasz Kris.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że nie posiadasz jakiejkolwiek wiedzy jak obchodzić się z kwasem i ogólnie z substancjami żrącymi - myślę, że w takim wypadku dużo lepszym rozwiązaniem będzie wymiana zapuszczonych butelek w pobliskiej "Żabce" na świeżo "osuszone" przez podżabkowych piwoszy.

Jeśli jednak upierasz się przy kwasie to ..."pamietaj chemiku mlody ,wlewaj zawsze kwas do wody" ;-)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taniej, łatwiej i bezpieczniej kupić bezzapachowy wybielacz na bazie chloru , dostępny w każdym markecie. Cena 3,60zł Ze cztery skrzynki nim oblecisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że nie posiadasz jakiejkolwiek wiedzy jak obchodzić się z kwasem i ogólnie z substancjami żrącymi - myślę, że w takim wypadku dużo lepszym rozwiązaniem będzie wymiana zapuszczonych butelek w pobliskiej "Żabce" na świeżo "osuszone" przez podżabkowych piwoszy.

Jeśli jednak upierasz się przy kwasie to ..."pamietaj chemiku mlody ,wlewaj zawsze kwas do wody" ;-)

 

Cieszę się, że przynajmniej ten wąski fragment pamięci w postaci tego wierszyka ocalał w moim łbie :)

Flaszki i kwas już mam na chacie, więc chętnie spróbuję jedno i drugie wykorzystać. Będę wdzięczny za praktyczne wskazówki.

 

Kris

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kwas będzie bardziej skuteczny do rozpuszczania osadów mineralnych- kamień wapienny etc

Do osadów organicznych skuteczniejszy jest wodorotlenek sodu (NaOH) lub potasu (KOH)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kwas będzie bardziej skuteczny do rozpuszczania osadów mineralnych- kamień wapienny etc

Do osadów organicznych skuteczniejszy jest wodorotlenek sodu (NaOH) lub potasu (KOH)

W marketach znany pod nazwą KRET ;) . Na marginesie bardzo skuteczny do upier... butelek ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

przy czym kret jest bezpieczniejszy w użyciu. 2% roztwór kreta z dodatkiem bielinki myje butelki bezwysiłkowo - ja już parę miesięcy tak szkło myję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam już:

- zapuszczone niemożliwie flaszki

- 30 procentowy kwas solny w ilości 1 ltr.

To z nudów takie eksperymenty ?? Sztuka dla sztuki ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeśli chodzi o substancje o których mowa wszędzie powyżej to nie rób tego w fermentorze bo może pożółknąć

 

kup sobie w markecie takie grube żółte gumowe rękawice (jakieś 3zł) i okulary, tak dla bezpieczeństwa

jak działasz z zasadami (chemia) to przygotuj sobie dla bezpieczeństwa cytrynę;) ktos sie zna na bhp ten wie o co chodzi;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

przy czym kret jest bezpieczniejszy w użyciu. 2% roztwór kreta z dodatkiem bielinki myje butelki bezwysiłkowo - ja już parę miesięcy tak szkło myję.

 

Dzięki Wiktor za patent. Właśnie przetestowałem na mega zarośniętej butelce. Działa idealnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

jeśli chodzi o substancje o których mowa wszędzie powyżej to nie rób tego w fermentorze bo może pożółknąć

 

kup sobie w markecie takie grube żółte gumowe rękawice (jakieś 3zł) i okulary, tak dla bezpieczeństwa

jak działasz z zasadami (chemia) to przygotuj sobie dla bezpieczeństwa cytrynę ;) ktos sie zna na bhp ten wie o co chodzi;)

No ja się kompletnie nie znam, ale wydaje mi się, że ewentualne poparzenia kwasem solnym neutralizuje się zasadą (np. sodą) a nie cytryną.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ja się kompletnie nie znam, ale wydaje mi się, że ewentualne poparzenia kwasem solnym neutralizuje się zasadą (np. sodą) a nie cytryną.

Pawel1024 napisał jak działasz z zasadami (chemia) to przygotuj sobie dla bezpieczeństwa cytrynę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziś myłem butelki i na około 100 sztuk, pomimo procedury: 

1. około 3g NaOH + 100ml wrzątek, wstrząśnięte   ... pół godziny, wstrząśnięte i wylane

2. moczenie w wodzie z "ludwikiem" 3h a następnie szczotkowanie wiertarką (słabe te szczotki co są dostępne w sklepach piwowarskich, ta końcówka "pędzelek" szybko traci swoje właściwości i na dnie najczęściej zostaje osad)

3. dezynfekcja (i ewentualna neutralizacja NaOH) StarSan'em

 

ze 20 butelek trafiło się z wyraźnym osadem na dnie (trochę podrapanym szczotką).

 

Jeszcze raz powtórzyłem procedury na tych butelkach i niestety efekt był taki, ze butelki te przeznaczyłem na śmietnik. Jednak jedno nie dawało mi spokoju, jaką mam pewność, że sprawdzając wizualnie nie przegapiłem jeszcze jakiś butelek. Po za tym sprawdzanie butelek pod światło, każdej sztuki to też pochłania czas. Postanowiłem coś z tym zrobić i wyszukałem w internecie informacji o myciu przemysłowym CIP. Silna zasada (to mam NaOH) i silny kwas - tego akurat nie miałem, ale znalazłem środek do czyszczenia klinkieru na bazie kwasu solnego (nie wiem jaki to może być roztwór, ale chyba jakiś w miarę bezpieczny bo środek dopuszczony do ogólnego użytku), wlałem kilka mililitrów na dno butelki z osadem, odczekałem kilka minut, wylałem i KRYSZTAŁ!

Teraz rodzi się pytanie: Czy jeżeli teraz obmyję te zakamienione butelki (po potraktowaniu ich tym środkiem do klinkieru) Ludwikiem i zdezynfekuje Starsanem - czy będą one bezpieczne do użytku piwowarskiego?

Edited by Bellon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja dla pewności wszystkie nowe w browarze butelki zalewam do pełna mocnym roztworem nadwęglanu wapnia - gdzieś tak pół łyżeczki na butelkę - i zostawiam co najmniej na 24h a zwykle na 2-3 dni. Oczywiście jeśli jest taka konieczność, to wstępnie myję mechanicznie. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby coś zostało. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie można kwasku cytrynowego?

 

Próbowałem też octem, ale to chyba za słabe stężenie. Kwasku cytrynowego akurat nie miałem pod ręką.

 

Niedaleko mnie jest firma produkująca środki do przemysłowych instalacji CIP. Podjadę tam kiedyś i chwycę coś co jest przeznaczone do mycia opakowań szklanych mających kontakt z żywnością.

http://www.impuls.pl/pl/produkty/preparaty-myjace

Przy niektórych środkach nawet jest wzmianka o "kamieniu piwnym".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja stosuje ocrt spirytusowy 10%. Wlewam ok 50ml do butelki,zatykam starym kapslem i tak cały kontener. Zanosze do piwnicy i co kilka dni potrząsam,po dwóch tyg nic niema prawa przeżyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja stosuje ocrt spirytusowy 10%. Wlewam ok 50ml do butelki,zatykam starym kapslem i tak cały kontener. Zanosze do piwnicy i co kilka dni potrząsam,po dwóch tyg nic niema prawa przeżyć.

Do najtańszych ten sposób nie należy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Ja stosuje ocrt spirytusowy 10%. Wlewam ok 50ml do butelki,zatykam starym kapslem i tak cały kontener. Zanosze do piwnicy i co kilka dni potrząsam,po dwóch tyg nic niema prawa przeżyć.

Do najtańszych ten sposób nie należy.

 

Kiedyś miałem hobby,paliłem dwie paczki papierosów dziennie i nie narzekałem ,jakie to mam drogie hobby.Pińć złoty w miesiącu na ocet,nie robi na mnie wrarzenia :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Ja stosuje ocrt spirytusowy 10%. Wlewam ok 50ml do butelki,zatykam starym kapslem i tak cały kontener. Zanosze do piwnicy i co kilka dni potrząsam,po dwóch tyg nic niema prawa przeżyć.

Do najtańszych ten sposób nie należy.

 

Należy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.