Jump to content
dziedzicpruski

charakterystyka chmielu użytego na zimno

Recommended Posts

chyba parę osób ostatnio ostro chmieli na zimno,niekoniecznie amerykańskimi chmielami,może podzielilibyśmy się spostrzeżeniami,czym warto ,a co nie przynosi efektów.

 

moje ;

columbus-na początku miałem wątpliwości,że nie daje jak amarillo czy też podobne,ale w notatniku,pikantne nienachalnie cytrusowe,warto.

 

Palisade-praktycznie żadnego aromatu,nie warto

 

Chinook- bez rewelacji,użyłem a amarillo(50/50) i czuć było tylko amarillo,wiec nie pisze czy zły czy nie.

 

Simcoe-aromat znikomy,żadne tam obiecywane cytrusy i ananasy.

 

Hersbrucker-efekt praktycznie zerowy.

 

Sovereign-efekt praktycznie zerowy.

 

Fuggles-też nic specjalnego.

 

Styrian Goldings-tu miła niespodzianka,mocno ziołowy aromat,z tego co pamiętam to rozmaryn,szukam czegoś w ten deseń,oczywiście powtórzę ze styrianem,może z jakaś kombinacją cytrusową.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cascade - lekkie zapachy i smaki cytrusowe, jodłowe i kwiatowe. Pasuje tylko do amerykańskich Ales (APA, IPA, American Wheat itd).

 

Citra - silne zapachy i smaki owoców tropicalnych n.p. mango, papaya, passion fruit i grejpfrut. Pasuje tylko do amerykańskich Ales.

 

Amarillo - "Cascade na steroidach", mocne smaki i zapachy pomarańczy i innych cytrusów, a także kwiatowe. Pasuje tylko do amerykańskich Ales.

 

Centennial - kwaiatowe ale nieco mniej cytrusowe niż Cascade, wydają się bardziej "czyste" i nieco mniej zauważalne niż Cascade w dry hopping.

 

Simcoe - silny smak i zapach jodłowy i grejpfrutowy. Pasuje tylko do amerykańskich Ales.

Edited by scooby_brew

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ma ktoś doświadczenie z chmielem - Zeus??

otworzyłem paczuszkę przez przypadek..... :/

w konsystencji bardzo żywiczny... lepki, spory aromat jak na chmiel goryczkowy.....

kto używał (niekoniecznie na zimno)? jakie efekty....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się że Zeus = Tomahawk = Warrior = Magnum. Czyste, ale dobre tylko do goryczki a nie do chmielenia na zimno.

 

Zawsze chciałem się czegoś was spytać: czy ktoś tu używał Marynki na zimno albo późne chmielenie w IPA i jak to smakowało?

Edited by scooby_brew

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

BNP stosuje chmielenie magnum na aromat, pisał mi ze jest bardzo dobry efekt.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no ale jak na sucho ? :)

 

Po angielsku chmielenie na zimno to dry hopping.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po angielsku chmielenie na zimno to dry hopping.

ojj... a ja myślałem że to 'chmielenie na trzeźwo' ;)

 

--

zresztą to zgodne z moją maksymą na dziś:

"Yes, I don't." Języki obce ciągle stanowiły dla Waldemara problem.
Edited by pepo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się że Zeus = Tomahawk = Warrior = Magnum. Czyste, ale dobre tylko do goryczki a nie do chmielenia na zimno.

 

Ja też bym w życiu nie pomyślał żeby Magnum użyć na aromat ale właśnie sprawdziłem i Torpedo jest chmielone na smak/aromat/zimno Magnum z domieszkami...

 

A Marynka to Makaron może coś podpowie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi się że Zeus = Tomahawk = Warrior = Magnum. Czyste, ale dobre tylko do goryczki a nie do chmielenia na zimno.

 

Zawsze chciałem się czegoś was spytać: czy ktoś tu używał Marynki na zimno albo późne chmielenie w IPA i jak to smakowało?

 

Na późne chmielenie, czy "flameout" to marynka daje ziemiste, lukrecjowe i anyżowe posmaki. Fajny w małych ilościach, ale , trzeba lubić te smaki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja raz sypnąłem do jakiegoś pilsa 20g saazu na chichą i przy butelkowaniu był bardzo mocno wyczuwalny aromat, Jak ktoś lubi saaza to warto sypnąć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fuggles-też nic specjalnego.

 

No patrz a ja chmielilem IPA mieszanka Fuggles/EKG 3/1 w ilosci 1g/L i bardzo przyjemny mocno chmielowy zapaszek byl. Moze zadne tam owoce. Ale taki kwiatowo-zywiczny taki jak z pojemniczka po chmielu. Odpowiadal mi bardzo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Amarillo - "Cascade na steroidach", mocne smaki i zapachy pomarańczy i innych cytrusów, a także kwiatowe. Pasuje tylko do amerykańskich Ales.

 

Simcoe - silny smak i zapach jodłowy i grejpfrutowy. Pasuje tylko do amerykańskich Ales.

 

Jedną wersję mojej AIPy robię z Amarillo i Simcoe. Ostatnia warka to zdecydowanie owoce tropikalne - marakuja, brzoskwinie, itd. Na pewno nie cytrusy.

Trochę przypomina mi sok typu "multiwitamina".

 

Cascade, potwierdzam to co napisała Scooby, daje ziołowo-cytrusowe aromaty.

Edited by AgaL

Share this post


Link to post
Share on other sites

No patrz a ja chmielilem IPA mieszanka Fuggles/EKG 3/1 w ilosci 1g/L i bardzo przyjemny mocno chmielowy zapaszek byl. Moze zadne tam owoce. Ale taki kwiatowo-zywiczny taki jak z pojemniczka po chmielu. Odpowiadal mi bardzo.

może to moje jeszcze młode, a możne to EKG ,no i pewnie ciężko określić przy mieszance który jaki daje profil smakowy.

 

a galeny ktoś próbował ?,chmieliłem tylko na goryczkę,ale miała bardzo fajny zapach w stanie surowym (dosyć mocno cytrusowaty).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zadałem też nieco (0,5g/L) Citry do bittera na amerykanskich chmielach. Choć sam chmiel pachnie slicznie cytrusowo to piwo raczej dziwnie. Moja najlepsza połowa mówi ze to zapach kociego moczu w ananasach :/ . No piwo jeszcze młode a drozdze (whitbread) bardzo owocowe dawaly wonie zobaczymy co z niego wyjdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam w/w posty i zastanawiam się, czy ze mną jest coś nie tak. Dla mnie nie ma znaczenia nazwa chmielu, jego pochodzenie, czy do czego jest najlepszy. Decydując się na chmielenie na zimno, obwąchuje chmiel i tym oceniam jego przydatność do chmielenia na zimno, odpowiada mi lub nie, jeszcze nie zawiodłem się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam w/w posty i zastanawiam się, czy ze mną jest coś nie tak. ...

 

Jeśli nie podnosisz tylnej łapy przy sikaniu to wszystko OK. ;)

A na poważnie to zazdroszczę zmysłu, chmielę na zimno systematycznie jednak efekty nie są powtarzalne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat powtarzalności zarzuciłem, przerasta mnie, z wyjątkiem chmielu z tej samej partii w krótkim okresie czasu, skupiony jestem na temacie odpowiada mi, lub nie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też widzę u siebie brak powtarzalności, nawet jak zastosuję ten sam chmiel. Teraz np. dałem 100g Citry na 20l i mam 100% pasje (maracuja) przy mniejszych ilościach (30g) bardziej grejpfruty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chmieliłem właśnie na cichej na zimno 15g Lubelskiego/ 15l młodego piwa.

 

Efekt aromatyczny bardzo wyraźny - jedyne co - odradzam wsypanie granulatu, do fermentora bez zastanowienia "co potem".

Bo mimo trzymania przez 5 dni, dalej w całej objętości piwa pływają kłaki chmielu. Nic nie osiadło na dnie.

 

Powinienem był albo użyć worka do chmielenia, albo mieć do kranika na cichej podłączony filtrator z oplotu - nie musi być długi - myślę, że 20-30cm spokojnie załatwiłoby sprawę.

 

A tak - męczę się już którąś godzinę walcząc o każdą następną butelkę, która mi przejdzie przez zaimprowizowany filtr na wylocie. No, ale jak ktoś nie ma w głowie....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na przyszłość, jak robię tak: kawałek zdezynfekowanej rajstopy założonej na gwincie kranika od wewnątrz fermentatora, a na to wkręcona mufa 3/4 - 1/2, taka jak do filtratora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

o jakim wylocie piszesz,kran,czy koniec węża,ja zakładam na koniec właśnie rajstope czy coś w ten deseń i łapie wszystko,nie próbowałem tak jak olo333 pisze,bo kiedyś dałem na wlocie węża i się przytykało,no ale może jakoś tą rajstope wciągało do środka stąd ten problem.kibelwężyk to chyba za duży problem z dezynfekowaniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

o jakim wylocie piszesz,kran,czy koniec węża,ja zakładam na koniec właśnie rajstope czy coś w ten deseń i łapie wszystko,nie próbowałem tak jak olo333 pisze,bo kiedyś dałem na wlocie węża i się przytykało,no ale może jakoś tą rajstope wciągało do środka stąd ten problem.kibelwężyk to chyba za duży problem z dezynfekowaniem.

Wlot kranika jest większy niż węża, może dlatego nic mi się nie zapchało. Poza tym większość chmielu została w szklanym balonie, z którego przelałem do fermentatora z kranikiem (na którym była ta rajstopa).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.