Jump to content
mesteken

Kilka pytań po pierwszym warzeniu

Recommended Posts

Jestem już po swojej pierwszej warce, chciałbym rozwiać swoje wątpliwości co do poniższych kwestii aby w przyszłości takie problemy się nie pojawiły...

 

Zdarzyło się kiedyś komuś z was zadać więcej drożdży niż obliczył http://www.mrmalty.com/calc/calc.html ? Czy piwo dało się po tym wypić? Niestety ja najpierw zadałem saszetkę drożdży (11,5g) Safbrew S-33 a później dopiero skorzystałem z tego kalkulatora i wyszło, że powinienem zadać 9g. Moje zielone piwo ma 12,5 BLG, 20 litrów.

Dodatkowo nie potrafię zmusić brzeczki do obniżenia temperatury, już 24h jest na poziomie 21 stopni C a temperatura w pomieszczeniu w jakim się znajduje fermentor to 18 stopni, chyba nie za dobrze jest trzymać piwo w takiej temperaturze w czasie fermentacji?

 

Do 20 litrowej brzeczki dałem 30g chmielu goryczkowego i 40 g aromatycznego. Oczywiście dopiero po gotowaniu porównałem to z różnymi przepisami na tej stronie i znajdują się tam prawie zawsze dużo mniejsze ilości. Jaki to będzie miało skutek?

 

I jeszcze jedna sprawa... czy chmiel koniecznie trzeba wyciągnąć od razu po gotowaniu (przed chłodzeniem)? Cały chmiel który unosił się na brzeczce zebrałem nabierakiem ale nie miałem pojęcia, że coś jeszcze znajduje się na spodzie, pewnie i tak nie udałoby mi się tego wydobyć.

 

Czy można spać w pomieszczeniu, w którym następuje fermentacja? Chodzi o to czy nie jest wydzielane zbyt dużo dwutlenku węgla - jak wącham piwo z bliska to aż odrzuca przez ten dwutlenek.

Edited by mesteken

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem już po swojej pierwszej warce, chciałbym rozwiać swoje wątpliwości co do poniższych kwestii aby w przyszłości takie problemy się nie pojawiły...

 

Zdarzyło się kiedyś komuś z was zadać więcej drożdży niż obliczył http://www.mrmalty.com/calc/calc.html ? Czy piwo dało się po tym wypić? Niestety ja najpierw zadałem saszetkę drożdży (11,5g) Safbrew S-33 a później dopiero skorzystałem z tego kalkulatora i wyszło, że powinienem zadać 9g. Moje zielone piwo ma 12,5 BLG, 20 litrów.

Dodatkowo nie potrafię zmusić brzeczki do obniżenia temperatury, już 24h jest na poziomie 21 stopni C a temperatura w pomieszczeniu w jakim się znajduje fermentor to 18 stopni, chyba nie za dobrze jest trzymać piwo w takiej temperaturze w czasie fermentacji?

 

Do 20 litrowej brzeczki dałem 30g chmielu goryczkowego i 40 g aromatycznego. Oczywiście dopiero po gotowaniu porównałem to z różnymi przepisami na tej stronie i znajdują się tam prawie zawsze dużo mniejsze ilości. Jaki to będzie miało skutek?

 

I jeszcze jedna sprawa... czy chmiel koniecznie trzeba wyciągnąć od razu po gotowaniu (przed chłodzeniem)? Cały chmiel który unosił się na brzeczce zebrałem nabierakiem ale nie miałem pojęcia, że coś jeszcze znajduje się na spodzie, pewnie i tak nie udałoby mi się tego wydobyć.

 

Czy można spać w pomieszczeniu, w którym następuje fermentacja? Chodzi o to czy nie jest wydzielane zbyt dużo dwutlenku węgla - jak wącham piwo z bliska to aż odrzuca przez ten dwutlenek.

 

1.Drożdże. Wcale nie dałeś za dużo. 2 g nie robi żadnej różnicy. Nie ma paniki. Saszetka jest obliczona na ilość 20-30l brzeczki. Do 20 litrowej warki pszeniczniaka daję ok. 7g i fermentuje jak wsciekłe. Zdecydowanie lepiej jest przesadzić z liczbą zadanych drożdży do brzeczki, niż dać ich za mało Tu masz ciekawą dyskusję na temat drożdży http://www.piwo.org/...h-startery-itp/

2.Temperatura. Nie wiem jakie piwo warzysz, ale widzę że coś górnego. Temperaturę masz ok. 21 stopni to w sam raz. Nie ma paniki. Zakres pracy tych drożdży to 15-24C. Masz idealnie.

3. Chmiel. Nie wiem jakie piwo warzysz więc nie powiem Ci czy za dużo dałeś. Najwyżej będzie przechmielone :)

Po gotowaniu chłodzę brzeczkę za pomocą chłodnicy. Trwa to z reguły do 0.5h. Po tym procesie przefiltrowuję ją do pojemnika fermentacyjnego. Chmieliny idą do kosza. Fermentujesz brzeczkę razem z chmielinami???

4. Możesz spać spokojnie razem z fermentorem :) Taką ilością CO2 na pewno się nikt nie zatruje :)

Edited by Lukas

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ten zapach to na pewno nie CO2, tylko raczej siarkowodór, którego też sporo wydziela się czasem. Skład podobny do ludzkiego bąka, więc się raczej nie zatrujesz ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

1.Ilość drożdży jest ok.

2.Skorzystaj z temperatury na zewnątrz, schłodzona za oknem butelka pet z wodą położona na pokrywę fermentor łatwo obniży temperaturę fermentacji conajmniej o 2 - 3 stopnie, będzie idealnie. Butelkę należy wymieniać 2 lub 3 razy dziennie, fermentor czymś owinąć (folja, koc, stara kurtka, czym tam masz) aby temperatura z butelki była odbierana przez piwo.

3.Nachmielenie potraktuj jako punkt odniesienia do następnej warki.

4.CO2 jest zbyt mało aby mogło w jakikolwiek sposób zszkodzić, domownikom mogą przeszkadzać zapachy. Nie wiem, czy używasz rurki jeżeli tak to przez pierwsze dni fermentacji mogą w nocy irytować odgłosy, aby temu zapobiec zamiast wody w rurce wystarczy trochę waty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gratuluję pierwszej warki :okey: Tak jak pisali koledzy powyżej przy następnej warce będziesz miał już punkt odniesienia. Jeżeli nowe hobby Cię wciągnie i planujesz kolejne warki to proponuję żebyś robił sobie notatki z całego procesu powstawania piwka; skład, zacieranie, przerwy, wysładzanie, chmielenie temperatury fermentacji i jej czas itp, itd.

Jeżeli temp fermentującego piwa jest wyższa o kilka stopni niż otoczenia w którym stoi to się nie przejmuj. Podczas fermentacji wydziela się ciepło więc tak może być.

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fermentujesz brzeczkę razem z chmielinami???

Nie :) pisząc, że i tak nie udałoby mi się tego chmielu wydobyć miałem na myśli kocioł warzelny. W czasie dekantacji do fermentora chmieliny pozostały na dole.

 

2.Skorzystaj z temperatury na zewnątrz, schłodzona za oknem butelka pet z wodą położona na pokrywę fermentor łatwo obniży temperaturę fermentacji conajmniej o 2 - 3 stopnie, będzie idealnie. Butelkę należy wymieniać 2 lub 3 razy dziennie, fermentor czymś owinąć (folja, koc, stara kurtka, czym tam masz) aby temperatura z butelki była odbierana przez piwo.

Teraz właśnie sprawdziłem temperaturę i uplasowała się na poziomie 19 stopni, tak mniej więcej chciałem. Czy fermentacja cicha też będzie mogła odbywać się w takiej samej temperaturze? Czytałem, że warto aby odbywała się w temperaturze nawet o 4 stopnie niższej od burzliwej. Nie wiem skąd miałbym wziąć taką temperaturę :/

 

 

Gratuluję pierwszej warki :okey: Tak jak pisali koledzy powyżej przy następnej warce będziesz miał już punkt odniesienia. Jeżeli nowe hobby Cię wciągnie i planujesz kolejne warki to proponuję żebyś robił sobie notatki z całego procesu powstawania piwka; skład, zacieranie, przerwy, wysładzanie, chmielenie temperatury fermentacji i jej czas itp, itd.

Jeżeli temp fermentującego piwa jest wyższa o kilka stopni niż otoczenia w którym stoi to się nie przejmuj. Podczas fermentacji wydziela się ciepło więc tak może być.

pozdrawiam

Dzięki. Właśnie zabierałem się za poszukiwanie jakiegoś fajnego arkusza excelowego z dziennikiem piwowara :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy fermentacja cicha też będzie mogła odbywać się w takiej samej temperaturze? Czytałem, że warto aby odbywała się w temperaturze nawet o 4 stopnie niższej od burzliwej. Nie wiem skąd miałbym wziąć taką temperaturę :/

Jak się nie ma co się lubi... ;) Może się odbyć w tej samej temperaturze, w przyszłości możesz pomyśleć o lodówce ze styropianu, ale to dosyć uciążliwe, zwłaszcza latem.

Może na początek to?

http://www.piwo.org/topic/860-kadz-zacierno-filtracyjna-zrob-to-sam-lodowka-turystyczna/page__view__findpost__p__132079

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie :) pisząc, że i tak nie udałoby mi się tego chmielu wydobyć miałem na myśli kocioł warzelny. W czasie dekantacji do fermentora chmieliny pozostały na dole.

 

 

Teraz właśnie sprawdziłem temperaturę i uplasowała się na poziomie 19 stopni, tak mniej więcej chciałem. Czy fermentacja cicha też będzie mogła odbywać się w takiej samej temperaturze? Czytałem, że warto aby odbywała się w temperaturze nawet o 4 stopnie niższej od burzliwej. Nie wiem skąd miałbym wziąć taką temperaturę :/

 

 

 

Dzięki. Właśnie zabierałem się za poszukiwanie jakiegoś fajnego arkusza excelowego z dziennikiem piwowara :)

 

Może coś takiego http://www.schittek.eu/pl/beer/download/protokol_z_warzenia_piwa_v1.pdf

Edited by Lukas

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Dzięki. Właśnie zabierałem się za poszukiwanie jakiegoś fajnego arkusza excelowego z dziennikiem piwowara :)

W roli dziennika idealnie sprawdziło mi się to:

http://www.piwo.org/files/file/1-dziennik-piwowarski-grzechu-k/

Nadaje się świetnie zarówno do używania w formie elektronicznej jak i w formie drukowanej (używam bez przerwy)

 

Nieco bardziej skpomplikowane obliczenia:

http://www.piwo.org/files/file/17-toolkit-piwowara/

 

Oczywiście wszystko xls...

Share this post


Link to post
Share on other sites

W roli dziennika idealnie sprawdziło mi się to:

http://www.piwo.org/...rski-grzechu-k/

Nadaje się świetnie zarówno do używania w formie elektronicznej jak i w formie drukowanej (używam bez przerwy)

 

Nieco bardziej skpomplikowane obliczenia:

http://www.piwo.org/...olkit-piwowara/

 

Oczywiście wszystko xls...

Sprawdziłem wszystkie dzienniki jakie tutaj podaliście i wszystkie jakie są udostępnione do pobrania na tej stronie ale jednak zdecydowałem się na korzystanie z zaoferowanego przez lopeza dziennika piwowarskiego użytkownika grzechu-k.

 

A co do toolkitu, już wcześniej go ściągałem ale niestety konieczne jest podanie hasła, którego nie znam, możecie je podać? Z góry dzięki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Używasz tego?

Nie używam żadnego arkusza. Mam zeszyt A4 i tam zapisuje ręcznie swoje dokonania, uwzględniając datę, nazwę piwa, skład, schemat zacierania, Chmielenia, ilosc wody do zacierania, wysładzania, blg brzeczki przedniej, temp fermentacji, datę wstawienia, ilośc cukru do refermentacji i inne istotne uwagi......

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hasło?

Tak:

SJo3Z.jpg

 

Powyższy screen z Excela 2003. Taka sama sytuacja w excelu 2010.

Share this post


Link to post
Share on other sites

'Tylko do odczytu' - hasło jest potrzebne do edycji

Plik toolkit jest 'pigułką', w której masz wszystko w jednym miejscu, to co potrzebne do przeliczeń na bieżąco. Nie służy do prowadzenia notatek.

Edited by Swiaderny

Share this post


Link to post
Share on other sites

'Tylko do odczytu' - hasło jest potrzebne do edycji

Plik toolkit jest 'pigułką', w której masz wszystko w jednym miejscu, to co potrzebne do przeliczeń na bieżąco. Nie służy do prowadzenia notatek.

 

Faktycznie już działa dzięki :)

 

Mam jeszcze dwa pytania.

Pierwsze: Czy zacieraniem infuzyjnym z kilkoma przerwami nazwiemy obie poniższe czynności? Nie ma na nie różnych określeń?

1) dopasowywanie temperatury zacieru do poszczególnych przerw za pomocą nagrzewania zacieru kuchenką

2) dopasowywanie temperatury zacieru do poszczególnych przerw stosując dolewanie do niego odpowiednich ilości odpowiednio podgrzanej wody

 

Drugie: Dodatkowo chciałbym się dowiedzieć jak liczyć czas przerw w sposobie pierwszym.

Załóżmy że I przerwa odbywała się przez 30 minut w temperaturze 60°C.

II przerwa powinna się odbywać w temperaturze 72°C przez 40 minut.

Czy 40 minut powinienem zacząć odliczać dopiero po osiągnięciu 72°C czy może po pierwszych 30 minutach zacierania kiedy to zakończy się I przerwa? Jeżeli po osiągnięciu 72°C to czas rzeczywisty zacierania nie trwa wtedy 70 minut lecz około 82.

 

Od razu dodam, że jestem już po lekturze tłumaczenia Makarona nt. zacierania infuzyjnego.

Edited by mesteken

Share this post


Link to post
Share on other sites

Faktycznie już działa dzięki :)

 

Mam jeszcze dwa pytania.

Pierwsze: Czy zacieraniem infuzyjnym z kilkoma przerwami nazwiemy obie poniższe czynności? Nie ma na nie różnych określeń?

1) dopasowywanie temperatury zacieru do poszczególnych przerw za pomocą nagrzewania zacieru kuchenką

2) dopasowywanie temperatury zacieru do poszczególnych przerw stosując dolewanie do niego odpowiednich ilości odpowiednio podgrzanej wody

 

Drugie: Dodatkowo chciałbym się dowiedzieć jak liczyć czas przerw w sposobie pierwszym.

Załóżmy że I przerwa odbywała się przez 30 minut w temperaturze 60°C.

II przerwa powinna się odbywać w temperaturze 72°C przez 40 minut.

Czy 40 minut powinienem zacząć odliczać dopiero po osiągnięciu 72°C czy może po pierwszych 30 minutach zacierania kiedy to zakończy się I przerwa? Jeżeli po osiągnięciu 72°C to czas rzeczywisty zacierania nie trwa wtedy 70 minut lecz około 82.

 

Od razu dodam, że jestem już po lekturze tłumaczenia Makarona nt. zacierania infuzyjnego.

1) Spotkałem się z różnymi nazwamia, w zależności od autora i tłumaczena. Na przykład, o ile dobrze pamiętam, w książce "Domowy wyrób piwa" Dave Miller zacieraniem infuzyjnym nazywał przetrzymywanie słodu w jednej temperaturze, natomiast zacieranie z kilkoma przerwami to chyba było zacieranie wielostopniowe. Na forum najczęściej jednak używane są takie nazwy jak w artkule tłumaczonym przez Makarona, czyli zacieranie infuzyjne jednotemperaturowe i zacieranie infuzyjne z przerwami. To pierwsze często nazywane jest też zacieraniem "na lenia". A to czy zacier podgrzejesz czy dolejesz wrzątku na nazwę nie ma wpływu, chyba, że podgrzewarz i gotujesz część zacieru - to już dekokcja.

2) Drugą przerwę liczysz od momentu osiągniecia zakładanej temperatury, a podgrzewać starasz się z szybkością 1°C na minutę. Oczywiście podczas podgrzewania także następuje konwersja skrobii, ale jeżeli trzymasz się jakiejś receptury, to autor prawdopodobnie robił tak samo. No i oczywiście pamiętaj, że browar to nie apteka ;)

Edited by olo333

Share this post


Link to post
Share on other sites

Olo - dziękuję za wytłumaczenie.

Fermentacja burzliwa trwa już piątą dobę. Gęstość od wczoraj się nie zmieniła i wynosi ok. 4 Blg (początkowa gęstość brzeczki nastawnej to 12,5 Blg). Brzeczka w tej chwili wygląda jak na zdjęciu poniżej. Mam pytanie. Czy są tu jakiekolwiek oznaki infekcji? Głównie chodzi mi o te brązowe plamki leżące na środku (pod areometrem), myślę że to mogą być drożdże, ale tak na prawdę to nie mam pojęcia.

Jeżeli to nie infekcja to czy mogę już dziś przelewać na cichą? Jak widać, piana już była ale zniknęła już jakieś 3 dni temu. Gęstość sprawdzam dopiero od wczoraj (włożyłem do niej zdezynfekowany areometr na stałe).

 

Oto zdjęcie (większa rozdzielczość pod linkiem: http://i.imgur.com/dnk05.jpg)

U3Wba.jpg

 

Mam małą nadzieję, że to jednak nie jest infekcja i od razu zadaję szereg pytań dotyczący gęstwy drożdżowej.

1. Czy drożdże suche Safbrew S-33 nadają się do zebrania? Jutro chciałbym uwarzyć coś nowego (zostały mi wszystkie potrzebne składniki, ale niestety nie mam drożdży).

2. Jak będzie wyglądała ta gęstwa? Nie wiem czego się spodziewać, czy będzie to wyglądać tak samo jak w czasie rehydracji?

3. Ile czasu średnio trwa proces zbierania gęstwy, płukania jej, czekania aż martwe osiądą na dnie w słoiku aby żywe przelać do innego słoika?

4. Czy gęstwa nie musi odleżeć dłuższego czasu aby zaszły jakieś procesy? Nie wiem czy dobrym pomysłem jest ich zebranie i zadanie do kolejnej brzeczki w ten sam dzień

5. Jeżeli pomiędzy zebraniem gęstwy a jej ponownym zadaniem różnica czasu wynosi do 10 godzin czy konieczne jest wstawianie gęstwy do lodówki? Potem i tak musimy ją pobudzić brzeczką o temperaturze zbliżonej do docelowej temperatury piwa +/- 5°C.

6. Czy na prawdę konieczne jest dokładne mycie fermentora w miejscu z którego drożdże będą przelewane?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam, po zapoznaniu się z drugim linkiem (info z pierwszego wcześniej już czytałem) chciałbym zastosować sposób użytkownika yemu:

 

1. Po zlaniu piwa, zbierz drożdże ze spodu pojemnika i przenieś do dużego odkażonego słoika.

2. wlej delikatnie zimną przegotowaną wodę i zamieszaj by drożdże i pozostały osad utworzył zawiesinę

3. zostaw słoik na dłuższą chwilę (minutę do trzech) aby osad opadł na dół słoika. Przelej mętną wodę zawierającą pływające droższe do drugiego słoika. Z pierwszego wyrzuć ciemny osad.

4. dodaj wodę i powtórz powyższe czynności aż w słoiku pozostanie jasny płyn z drożdżami i tylko niewiele zanieczyszczeń na dnie.

5. Słoik przechowuj w lodówce przez kilka miesięcy. Drożdze z czasem będą brązowieć. Jeśli będą koloru masła orzechowego to oznacza, że już się nie nadają.

 

Czy ilość gęstwy przygotowanej w taki sposób może być obliczona kalkulatorem Mrmalty ze sposobu codera (z wykorzystaniem zakładki Repitching from Slurry)? Pytam gdyz coder inaczej przygotowuje gęstwę - całość zajmuje przynajmniej 2 dni. Dlatego wybrałem sposób yemu bo jeżeli dobrze zrozumiałem można to wszystko zrobić w kilka h.

 

Myślałem także nad tym, aby do fermentora z którego zdekantuję piwo nalać nową brzeczkę, ale trochę się obawiam gdyż ilość drożdży znajdująca się w fermentorze była do fermentacji 20 litrów piwa, natomiast jutro zamierzam warzyć 10 litrów. Dodatkowo nie chciałbym aby umarlaki wprowadziły jakiś dziwny smak.

 

EDIT: ja tu pytam o zbieranie gęstwy, a nadal nie wiem czy piwo nie jest zakażone :smilies:

Edited by mesteken

Share this post


Link to post
Share on other sites
EDIT: ja tu pytam o zbieranie gęstwy, a nadal nie wiem czy piwo nie jest zakażone

 

skoro wywalasz zdjęcie na pół monitora, a żaden "starszy" nie napisał "O Boże synku, masz zakażenie .." to możesz spać spokojnie :)

 

 

.... nie dłub tam codziennie!!!!!!!!

Edited by gottri

Share this post


Link to post
Share on other sites

skoro wywalasz zdjęcie na pół monitora, a żaden "starszy" nie napisał "O Boże synku, masz zakażenie .." to możesz spać spokojnie :)

To fajnie bo już się zdążyłem napalić na kolejne warzenie :)

 

można też to zrobić w 5 min.wlać gęstwę do słoika i zakręcić,po tej operacji gotowe do użytku.

w taki sposób raczej nie oddzielimy martwych od żywych.

 

Pytania z poprzedniego mojego posta nadal aktualne :) Jutro przelewam na cichą i warzę nowe piwo ale do tego muszę poznać odpowiedzi. Dziękuję :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

w taki sposób raczej nie oddzielimy martwych od żywych.

ka kto by się tym przejmował,cały czas masz tam martwe i żywe wiec te operacje są zupełnie zbędne,tym bardziej jak chcesz je wykorzystać od razu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak już bardzo, bardzo chcesz to poszukaj na forum czy wiki o płukaniu gęstwy. Jest sporo na pewno. Choć nie jest to specjalnie konieczne. Tylko nie zapomnij wysterylizować słoików ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.