Jump to content
kosimazaki

Pierwsze zacieranie - kilka pytań praktycznych

Recommended Posts

Witam,

 

w sobotę moje pierwsze zacieranie - IPA 15blg. Od jakiegoś czasu intensywnie studiuję teorię, jednak jak znam życie niektóre problemy wychodzą dopiero "w trakcie". Przećwiczyłem sobie proces na sucho, tzn w głowie ;) i pojawiło mi się kilka pytań. Nie chcę obudzić się podczas zacierania z ręką w... fermentorze ;)

 

Przepis, wg którego będę zacierał to: 40 minut w 65 stopniach + 40 minut w 70 do 72 stopni i na koniec podnieść do 75 stopni. Zacieranie będzie odbywało się w 40l granku emaliowanym, a do pomiaru temperatury używać będę termometru z ikeii.

 

Teraz opiszę, jak ja sobie to wyobrażam:

 

1. Podgrzewam wodę (14l) w granku do 72 stopni i wrzucam słody (w sumie 5,4kg), słody będą w temperaturze pokojowej. Mieszam i sprawdzam temperaturę i jeżeli jest trochę poniżej 65 stopni, to podgrzewam na małym gazie cały czas mieszając, a jeżeli jest za gorąco...? No właśnie, co wtedy? Dolać zimnej wody? Poczekać?

2. Kiedy temperatura ustabilizuje się na poziomie 65 stopni, owijam garnek kocem, przy czym termometr zostawiam w zacierze, dzięki czemu mogę monitorować temperaturę i włączam stoper. I teraz właśnie nie wiem, czego mam się spodziewać. Jak szybko temperatura będzie spadać? Kiedy mam zacząć podgrzewać? A może dolać po pewnym czasie trochę wrzątku?

3. Kiedy minie 40 minut w 65 stopniach, zaczynam powoli podgrzewać zacier. Rozumiem, że mam cały czas mieszać. Z jednej strony wydaje mi się, ze taka masa ma dużą bezwładność cieplną, więc trzeba dostarczyć dosyć dużo energii, żeby to podgrzać (duży ogień), z drugiej strony nie chce przypalić zacieru (mały ogień). Jakieś sugestie co do tego, czy mam użyć raczej "dużego gazu", czy "małego gazu"? Założyłem, że czasu potrzebnego na podgrzewanie (z tego co czytałem optymalne tempo to 1 st/min) nie będę wliczał do czasu zacierania.

4. Po podgrzaniu do 72 stopni, postępuję analogicznie jak w punkcie 2.

5. po kolejnych 40 min. podgrzewam do 75 stopni i gaszę palnik. Ile czasu odczekać, zanim zacznę przenosić zacier do filtratora?

 

Zdaję sobie sprawę z tego, że na większość z tych pytań będę w stanie odpowiedzieć sobie sam, w sobotę wieczorem, ale nie chcę się uczyć na własnych błędach ;)

 

Z góry dzięki za wskazówki!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ad.1 nie 72 stopnie bo ci si to ustabilizuje na 70. Ja zawsze daję ok 2-3* więcej niż w to co celuję. Jak będzie za gorąco to wtedy jak nieznacznie (2-3*) nic nie robić tylko zacząć odliczać, a jak więcej to dodać zimnej wody. Jak chcesz być bardzo dokładny to programy piwowarskie to wyliczają.

Ad.2 jak owiniesz kocem to spokojnie możesz poczekać 20 min i wtedy skontrolować temperaturę i trochę podgrzać. A jak cię będzie korciło to co 10min

Ad.3 Grzej na maxa jak na kuchence. jak na palniku to raczej też no ew tak na oko wyczuj tempo wzrostu temperatury. Podczas podgrzewania mieszaj to się nic nie przypali.

Ad.4 Tak

Ad.5 Od razu

Edited by kretu

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. 72°C na początek to za wysoka temp. - 67-68°C wsypiesz i powinno być 65°C. Nie ma co też planować że przez założone 40 min utrzymasz temp 65°C. Lepsze są widełki 64-66°C.

Ja podgrzewam ciągle na niewielkim gazie ale w kuchni mam chłodno to straty ciepła mam :) W praniu wyjdzie. Jak się przesadzi to można zbić temp. zimną wodą.

 

2. Zacieram na kuchni bez owijania w bawełnę :P

 

3. Też w praniu wyjdzie. Na forum polecają podnosić temp. o 1°C/min -> można wspomóc się gorącą wodą

 

4. pkt 2.

 

5. Od razu. Im mniejsze straty ciepła tym lepiej filtracja wypadnie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja jeszcze dopiszę:

 

Jak wyjdzie Ci za gorący zacier to dolewasz zimnej wody.

Szczególnie w trakcie pierwszej przerwy należy co 10-15minut przemieszać zacier.

Jak masz możliwość to zaizoluj kadź filtracyjną, tak by straty ciepła były jak najmniejsze. Zimniejszy zacier = gorsza filtracja.

Zaizoluj sondę termometru tak by nie dostała się woda.

 

Zrób próbę jodową po przerwie w 72 stopniach.

Edited by rysmis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale spokojnie. Po co strzelać w temperaturę. Od tego mamy arkusz do zacierania infuzyjnego. Podaje się tam temp. słodów, stosunke wody do słodu i temp. docelową i on nam wyliczy ile jakiej wody trzeba.

Zakładając temp. słodu 22 °C, stosunek 2,7 do 1 wychodzi 14l o temp. 71,5 °C - wieć kosimazaki wcale się nie pomylił zbytnio.

 

Plik, o którym mówię jest w Toolkicie piwowara (Warzelnia zacieranie infuzyjne)

 

ps. według mnie za gęsto. Zrób stosunek wody do słodu 3,5. Czyli: 18,2l w temp. 70 °C

Share this post


Link to post
Share on other sites

Im więcej wody weźmiesz do zacierania, tym mniej zużyjesz do wysładzania, razem ma być około 30 litrów. Czyli jak zatrzesz w 15 litrach, to wysładzanie będziesz miał 3x5l. Względnie dobierz sobie do pojemności garnka, w którym będziesz grzał wodę do wysładzania (ja mam 4.5l, więc zacieram w 17.5l).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

 

w sobotę moje pierwsze zacieranie - IPA 15blg. Od jakiegoś czasu intensywnie studiuję teorię, jednak jak znam życie niektóre problemy wychodzą dopiero "w trakcie". Przećwiczyłem sobie proces na sucho, tzn w głowie ;) i pojawiło mi się kilka pytań. Nie chcę obudzić się podczas zacierania z ręką w... fermentorze ;)

 

Przepis, wg którego będę zacierał to: 40 minut w 65 stopniach + 40 minut w 70 do 72 stopni i na koniec podnieść do 75 stopni. Zacieranie będzie odbywało się w 40l granku emaliowanym, a do pomiaru temperatury używać będę termometru z ikeii.

 

Teraz opiszę, jak ja sobie to wyobrażam:

 

1. Podgrzewam wodę (14l) w granku do 72 stopni i wrzucam słody (w sumie 5,4kg), słody będą w temperaturze pokojowej. Mieszam i sprawdzam temperaturę i jeżeli jest trochę poniżej 65 stopni, to podgrzewam na małym gazie cały czas mieszając, a jeżeli jest za gorąco...? No właśnie, co wtedy? Dolać zimnej wody? Poczekać?

2. Kiedy temperatura ustabilizuje się na poziomie 65 stopni, owijam garnek kocem, przy czym termometr zostawiam w zacierze, dzięki czemu mogę monitorować temperaturę i włączam stoper. I teraz właśnie nie wiem, czego mam się spodziewać. Jak szybko temperatura będzie spadać? Kiedy mam zacząć podgrzewać? A może dolać po pewnym czasie trochę wrzątku?

3. Kiedy minie 40 minut w 65 stopniach, zaczynam powoli podgrzewać zacier. Rozumiem, że mam cały czas mieszać. Z jednej strony wydaje mi się, ze taka masa ma dużą bezwładność cieplną, więc trzeba dostarczyć dosyć dużo energii, żeby to podgrzać (duży ogień), z drugiej strony nie chce przypalić zacieru (mały ogień). Jakieś sugestie co do tego, czy mam użyć raczej "dużego gazu", czy "małego gazu"? Założyłem, że czasu potrzebnego na podgrzewanie (z tego co czytałem optymalne tempo to 1 st/min) nie będę wliczał do czasu zacierania.

4. Po podgrzaniu do 72 stopni, postępuję analogicznie jak w punkcie 2.

5. po kolejnych 40 min. podgrzewam do 75 stopni i gaszę palnik. Ile czasu odczekać, zanim zacznę przenosić zacier do filtratora?

 

Zdaję sobie sprawę z tego, że na większość z tych pytań będę w stanie odpowiedzieć sobie sam, w sobotę wieczorem, ale nie chcę się uczyć na własnych błędach ;)

 

Z góry dzięki za wskazówki!

 

Nie mam wielkiego doświadczenie, bo zrobiłem dopiero dwie warki. Mam tak samo 40 litrowy gar emaliowany i grzeje na największym i średnim palniku i ci powiem, że to i tak dość wolno się grzeje. Ja nie owijałem kocem, chociaż może zacznę, ale Ci powiem, że przy przerwie ferulikowej czyli 40 stopni C. to wystarczyło, że na początku podgrzałem, fakt że trochę za mocno bo do 43 stopni C. wrzuciłem słód pszeniczny i już więcej nie podgrzewałem żeby utrzymać w przerwie ferulikowej. Gdy zacząłem podgrzewać do 72 stopni C, bo maltozowej nie robiłem, to na tych dwóch palnikach rozkręconych na full to trwało chyba z 25 minut. Mieszać trzeba było prawie co chwilę przy podgrzewaniu bo zaraz było czuć, że na dnie się trochę przypaliło. Po podgrzaniu do właściwej temperatury wyłączałem palnik no i musiałem gdzieś podgrzewać znowu za jakieś 10 minut ale tkj. mówię nie używałem koca. Powiem Ci też, że gdy przerwa się zakończyła to ruszenie temperatury po rozpoczętym podgrzewaniu też chwilę trwała.

Edited by Afghan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki wszystkim za rady!

 

Jacki - b. fajny ten toolkit, dzięki za namiar, na pewno się przyda.

 

W kwestii początkowej proporcji wody do słodu - składniki wg dołączonego przepisu są na 20 litrów brzeczki o blg początkowym 15. Zakładając odparowanie wody podczas chmielenia na (teraz strzelam) ok 2 litry, powinienem celować w 22l przed chmieleniem (mam rację?). W takim wypadku chyba faktycznie nie powinienem zacierać w 18 litrach, bo za mało zostanie na wysładzanie. Przepis mówi wyraźnie o zacieraniu w 14 litrach. Tym samym płynnie przechodzimy do wysładzania :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam program Brewtarget. Wszystko ładnie Ci wyliczy.

 

W kwestii początkowej proporcji wody do słodu - składniki wg dołączonego przepisu są na 20 litrów brzeczki o blg początkowym 15. Zakładając odparowanie wody podczas chmielenia na (teraz strzelam) ok 2 litry, powinienem celować w 22l przed chmieleniem (mam rację?). W takim wypadku chyba faktycznie nie powinienem zacierać w 18 litrach, bo za mało zostanie na wysładzanie. Przepis mówi wyraźnie o zacieraniu w 14 litrach. Tym samym płynnie przechodzimy do wysładzania :)

 

Przy takim zasypie to pewnie około 4-5 litrów wody zostanie w młócie po wysładzaniu, ze 2-3 litry wyparuje i pewnie około 2 litrów zostanie w osadach po dekantacji do fermentatora. Także przed gotowaniem chyba powinieneś mieć jakieś 25 litrów o odpowiednio niższym Blg, brzeczkę. Czyli jak zgoda pisze powinieneś razem użyć 30 litrów wody.

Edited by Afghan

Share this post


Link to post
Share on other sites

W kwestii początkowej proporcji wody do słodu - składniki wg dołączonego przepisu są na 20 litrów brzeczki o blg początkowym 15. Zakładając odparowanie wody podczas chmielenia na (teraz strzelam) ok 2 litry, powinienem celować w 22l przed chmieleniem (mam rację?). W takim wypadku chyba faktycznie nie powinienem zacierać w 18 litrach, bo za mało zostanie na wysładzanie. Przepis mówi wyraźnie o zacieraniu w 14 litrach. Tym samym płynnie przechodzimy do wysładzania :)

 

Nie przejmuj się instrukcją.

 

Celuj w 24 litry przed gotowaniem. Odejdzie odparowanie (ok. 2 litry, ale samej wody) i z 1.5l w osadach po chmieleniu. Weź też pod uwagę chłonność młóta, zostanie co najmniej litr na każdy kilogram słodu (a prawdopodobnie więcej, do 1.2l/1kg).

 

Zacierając w 18l i wysładzając 13.5l wody (3x4.5l) uzyskuję ok. 25l brzeczki do gotowania, 21.5l w wiadrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jest jeszcze jedna kwestia, w gęstym zacierze trudniej jest panować nad temperaturami w trakcie podgrzewania, łatwo przegrzewać zacier przy dnie co dezaktywuje część enzymów. Skup się na dobrym pomiarze temperatury, przekonasz się, że podczas podgrzewania będą różne temperatury, w różnych częściach zacieru - wykuj na pamięć jakie temperatury dezaktywują jakie enzymy i nie dochodź do nich w żadnej części zacieru przed końcem przerwy. Co do ilości planowanych litrów, to pamiętaj również o rozszerzalności cieplnej cieczy, rozpoczynając chmielenie masz podgrzaną ciecz, która zajmuje większą objętość, po wystudzeniu będzie jej mniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, przejdźmy od słów do czynów. Nie wytrzymałem do jutra. Gar z 18 l wody stoi już na gazie i grzeje się do 70 stopni. Cel na dzisiaj: zacieranie, wysładzanie, chmielenie i odstawienie brzeczki do wychłodzenia.Szykuje się długa noc. Trzymajcie kciuki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem 'zacierać' jutro ale będzie pełna chata i raczej nawet w nocy mogą pobłądzić do kuchni.

W każdym razie do jutra !!

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, przejdźmy od słów do czynów. Nie wytrzymałem do jutra. Gar z 18 l wody stoi już na gazie i grzeje się do 70 stopni. Cel na dzisiaj: zacieranie, wysładzanie, chmielenie i odstawienie brzeczki do wychłodzenia.Szykuje się długa noc. Trzymajcie kciuki ;)

Ja zaczynałem pierwsze zacieranie o podobnej porze jak ty. W każdym bądź razie na śniadanie zdążyłem :smilies: Powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie idzie bardzo sprawnie. Wyliczenia się sprawdziły - z temperaturą udało mi się trafić prawie idealnie, bo po dodaniu słodów miałem 66 stopni i teraz po 5 minutach pod kocem spadło do 65 :)

 

Wihura, zamiast kawą raczę się piwkiem z drugiej warki - St. Peter's Ruby Red Ale. Pycha :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

... zamiast kawą raczę się piwkiem z drugiej warki - St. Peter's Ruby Red Ale. Pycha :D

:beer::okey:

Trochę szkoda, że te kity nie pojawiły się wcześniej.... jestem ciekaw jak smakują.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja miałem 'zacierać' jutro ale będzie pełna chata i raczej nawet w nocy mogą pobłądzić do kuchni.

W każdym razie do jutra !!

O nie!

Kolega coelian też myśli o zacieraniu? To tylko ja będę "warzył" z puszek?;)

 

:beer::okey:

Trochę szkoda, że te kity nie pojawiły się wcześniej.... jestem ciekaw jak smakują.

[media]

[/media]

 

Zawsze można spróbować.

Obejrzałem na CraigTube przygotowanie tego piwa. Ciekawe jakie są różnice w smaku dla brzeczki 23 litrowej jak w filmie, a jakie dla 19 l jak jest napisane na stronie sprzedawcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do Ruby Red ja zrobiłem 20 litrów. Wyszedł bardzo przyjemny bitter. Polecam!

 

Ale wracając do tematu - zacieranie i wysładzanie zrobione :) Wyszło mi 25 litrów brzeczki o blg 13,5 (zredukowane do 20 stopni). Zaraz biorę się za chmielenie!

 

Edit: Ale zapachy! :P

Edited by kosimazaki

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra, przejdźmy od słów do czynów. Nie wytrzymałem do jutra. Gar z 18 l wody stoi już na gazie i grzeje się do 70 stopni. Cel na dzisiaj: zacieranie, wysładzanie, chmielenie i odstawienie brzeczki do wychłodzenia.Szykuje się długa noc. Trzymajcie kciuki ;)

Aż sobie przypomniałem mój 'pierwszy raz' i te 11,5 godziny niesamowitych nowych aromatów, które przykryły całe zmęczenie ;)

powodzenia :okey:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proszę Państwa, książkowy przełom :) W brzeczce pełno białych farfocli. 20 minut chmielenia za mną. Otwieram czwarte piwo :D

 

Edit: Brzeczka się chłodzi. Czas - 6 godzin. Nie taki diabeł straszny jak go malują. Dziękuję, dobranoc :D

Edited by kosimazaki

Share this post


Link to post
Share on other sites

No GRATULACJE !!!!

Opisz (jak wstaniesz) jak poszło chłodzenie... i inne takie tam.

:beer:

 

O nie!

Kolega coelian też myśli o zacieraniu? To tylko ja będę "warzył" z puszek? ;)

Zawsze można spróbować.

Obejrzałem na CraigTube przygotowanie tego piwa. Ciekawe jakie są różnice w smaku dla brzeczki 23 litrowej jak w filmie, a jakie dla 19 l jak jest napisane na stronie sprzedawcy.

... a no myślę! Sprzęt już całkowicie skompletowany! Do pełni szczęścia brakuje termometru z IKEA i refraktometru.

Słody też już czekają (i będzie ich więcej).

A Ty sobie spokojnie "warz" z puszek! Piwa wychodzą nawet dobre - nawet bardzo. Ja bym nawet spróbował z ciekawości St'Peters IPA i Wheadforders Best Bitter. Te smaki świetne wychodzą z puszek... English Bitter Coopersa o coś wspaniałego!

To piwo też wyszło rewelacyjne.

Edited by coelian

Share this post


Link to post
Share on other sites

coelian, termometr z ikeii to świetna rzecz. Dzięki niemu mogłem cały czas kontrolować temperaturę zacieru pod stertą kocy bez konieczności dogrzebywania się do granka :) Tylko koniecznie kup koszulkę termokurczliwą (w castoramie za 1,6 zł) i zabezpiecz przed wilgocią.

 

Dzisiaj rano brzeczka była już schłodzona do ok 26 stopni - 21 litrów i 15,5 blg, czyli jak na pierwsze zacieranie całkiem nieźle! (przepis zakładał 20 litrów 15 blg). Napowietrzyłem ją mocno bujając zamkniętym fermentorem na wszystkie strony przez 5 minut i zadałem drożdże. Bardzo jestem ciekawy smaku mojego pierwszego samodzielnie uwarzonego piwa :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo jestem ciekawy smaku mojego pierwszego samodzielnie uwarzonego piwa :)

I tak będzie to najlepsze piwo jakie piłeś dotychczas :):beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.