Jump to content
Lukas

Refermentacja - odwieczny problem

Recommended Posts

W sobotę będę rozlewał Hefeweizena. Mam zamiar trzymać w mieszkaniu przynajmniej ze trzy dni, to czy ilość cukru wyliczyć na taką temperaturę jaką mam w mieszkaniu?

Uwzględniasz temperaturę piwa w momencie rozlewania, w tym przypadku, to pewnie będzie temperatura w mieszkaniu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Uwzględniasz temperaturę piwa w momencie rozlewania, w tym przypadku, to pewnie będzie temperatura w mieszkaniu.

 

Nie do końca, bo chłodzę w styropianowej skrzyni i tam będzie może ze 20 stopni, albo i trochę mniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

podłącze się do wątku , ile i jakich drożdży dodać do refermentacji RIS ( nastaw 20l )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli masz jakieś suche (np. US-05, o których pisałeś w innym wątku) to uwodnij około 1 grama i dodaj do piwa przed rozlewem, ale nie razem z syropem cukrowem - takie stężenie mogłoby im zaszkodzić. Najlepiej najpierw wlać syrop, na to piwo, a pod koniec przelewania drożdże - całość delikatnie zamieszać. Możesz też dać łyżeczkę gęstwy z innego piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli masz jakieś suche (np. US-05, o których pisałeś w innym wątku) to uwodnij około 1 grama i dodaj do piwa przed rozlewem, ale nie razem z syropem cukrowem - takie stężenie mogłoby im zaszkodzić. Najlepiej najpierw wlać syrop, na to piwo, a pod koniec przelewania drożdże - całość delikatnie zamieszać. Możesz też dać łyżeczkę gęstwy z innego piwa.

Dzięki , US 05 mam pod ręką , zresztą do rozlewu jeszcze trzy tygodnie , na razie odpukać piwko dzielnie pracuje

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

Ciekawe czy w butelkach nie zostanie mu warstwa drożdży na górze piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

Ciekawe czy w butelkach nie zostanie mu warstwa drożdży na górze piwa.

Nie sądze. Gdyby te drożdże miały taką tendencję, to wspomniana warstwa na górze piwa robiłaby się podczas refermentacji w każdym piwie na US-05, a nigdy tego nie zauważyłem. Tutaj różnica jest tylko taka, że dodajesz trochę świeżych droży.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć :)

 

Nie sądze. Gdyby te drożdże miały taką tendencję, to wspomniana warstwa na górze piwa robiłaby się podczas refermentacji w każdym piwie na US-05, a nigdy tego nie zauważyłem. Tutaj różnica jest tylko taka, że dodajesz trochę świeżych droży.

 

Zapytałem dlatego że robiłem na tych drożdżach z 10 warek i w każdej utrzymywał mi się kożuch na powierzchni piwa. Jeśli mnie pamięć nie myli Wiktor (jeszcze jako wsaczuk) miał problemy z piwem do którego na refermentację dodał US05.

Tylko dlatego o to pytałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć :)

 

 

 

Zapytałem dlatego że robiłem na tych drożdżach z 10 warek i w każdej utrzymywał mi się kożuch na powierzchni piwa. Jeśli mnie pamięć nie myli Wiktor (jeszcze jako wsaczuk) miał problemy z piwem do którego na refermentację dodał US05.

Tylko dlatego o to pytałem.

Pamiętam te zdjęcia wsaczuka (ależ ten nick groźnie brzmiał ;)), ale chyba nikt wcześniej ani później takiego problemu nie zgłaszał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odświeżę temat. W piątek 14.06 zabutelkokwałem Wiezen'a z ekstraktów. Rozlew po ośmu dniach fermentacji bez cichej. Młode piwo miało 3blg. Dodałem zgodnie z instrukcją 170 g glukozy w postaci syropu. Gdzieś tam czytałem że pszeniczniak bardzo szybko refermentuje więc nie wytrzymałem i dziś po dwóch dniach otworzyłem jedną butelkę, żeby skosztować i porównać ją z Paulanerem. Smakowo rewelacja, ale chyba trochę przesadziłem z glukozą bo piwo po dwóch dniach tak nagazowane że ciężko otworzyć butelkę, normalnie z butelki wychodziło. Czas pokaże może będą z tego granaty.

Jednak zastanawia mnie "jakość" piany, nagazowane bardzo mocno jednak piana obfita ale nietrwała. A w pszenicznym powinna chyba być raczej trwała i "drobnoziarnista" I tutaj pytanie czy w miarę dojrzewania zmienia się wysycenie piwa CO2 a tym samym jakość piany? I jak długo zazwyczaj trwa refermentacja ? (temperatura 18stC) I jeszcze jedno pytanie. Po ilu dniach pojawia się efekt granatu ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wrzuc 1 butelke do lodowki (4-5C) na dobe lub 36h. Otworz i ocen, jezeli bedzie podobny efekt jak teraz, to radzilbym cala warke jak najszybciej schlodzic (o ile masz taka mozliwosc) ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z mojego doświadczenia wynika że warto przelać na cichą - już pomijam temat klarowności, ale młode piwko dofermentuje dokładniej. Zbyt szybko zabutelkowane piwo będzie Ci szybko uciekać z butelki ;) Wierz mi - raz już sprzątałem pół pokoju po otwarciu butelczyny a kolejne otwierałem już nad kuflem :P Najlepsze jest to że piwo z butelki zaczęło uciekać dopiero po miesiącu - wcześniej żadne, czyli nagazowanie trwa dłużej niż mogłoby się zdawać ;) Średnio przy 18 st piwko powinno nagazować się już po jednym - dwóch tygodniach w zależności od stanu drożdży. Jeśli u Ciebie ucieka po dwóch dniach to ewidentnie drożdże mają za dużo cukrów (czy też z brzeczki czy dodanego do refermentacji - istotne jest to na ile litrów dałeś 170g glukozy ? ). Wysycenie piwa CO2 będzie rosło aż drożdżyki nie przerobią wszystkiego - myślę że w Twoim przypadku istnieje możliwość efektu granatu. Jakość piany wynika między innymi z przerw w trakcie zacierania a konkretnie pierwszej w niższej temp - przy pszeniczniakach bodajże przerwa ta nazywana jest 'ferulikową' jeśli dobrze pamiętam. Myślę że w tym przypadku jedyne co ratuje sytuację to wpakowanie butelek do lodówki - drożdże w niskiej temp przestaną pracować i pójdą spać - ale z kolei smak piwa zmieni się niewiele więc nie dojrzeje odpowiednio. Plus jest taki że masz szansę wypić całą warkę bezwybuchowo ;) Dodam jeszcze że moje pierwsze dwie refermentacje na glukozie (tyle że w postaci sypkiej i marki tesco) sprawiły że piwo było musujące - praktycznie zero gazu. Sześć warek na zwykłym cukrze i jest ok. Odmierzam zakupioną miarką - taki plasticzek z trzema wartościami 0,3 0,5 i bodajże 0,7 litra i jest oki :D Polecam sposób 'na plastikową butelkę' - lejesz do 0,3 i naciskiem sprawdzasz stopień nagazowania ;) Napisz proszę koniecznie jakie kroki podjąłeś i jak się temat potoczył ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chyba mam mały problem z nagazowaniem Belgian Pale Ale. Minął tydzień od butelkowania, piwko stoi w mieszkaniu jakieś 23-25°C i gdy otworzyłem dzisiaj butelkę żeby sprawdzić czy wszystko OK przy otwieraniu psyknęło ale bardzo delikatnie. Przy nalewaniu do szklanki piany nie ma w ogóle. Delikatnie czuć gaz w piwie, ale we wcześniejszych piwach po tygodniu od butelkowania piwo było w pełni nagazowane. Mam taki plan, że potrzymam jeszcze z tydzień w mieszkaniu, a w razie to nie pomoże, będę musiał pewnie dodać drożdży do butelek. Będzie OK? Flokulacja tych drożdży jest dość wysoka, piwko już jest super klarowne po tygodniowej cichej. Hmm, a może zamieszać każdą butelką?

Drożdże to Wyeast 3522 Belgian Ardennes. Do refermentacji na 27L piwa dodane 190 g cukru.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie znm się zbytnio, ale ja na Twoim miejscu nie ruszałbym butelek.

Minął dopiero tydzień. Cierpliwości!

Znieś w chłodniejsze miejsce i zapomnij. :)

Edited by witekm

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po tygodniu w cieple zanosi się piwo do piwnicy, a tam ma mieć dużo niższą temperaturę i powinno siedzieć minimum 2 miesiące. Czasem jest tak, że piwo po refermentacji nie daje żadnych oznak nagazowania i po prostu potrzebuje więcej czasu, a czasami nawet już w temperaturze pokojowej-i to jest powód szybszego nagazowania, też się nagazuje. Tydzień w cieple, potem dłuższa chwila już na zawsze w piwnicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wydaje mi sie że przy tych drożdżach lepiej zostawić na trochę dłużej w cieplejszym. Temperatura pracy tych drożdży jest od 18-tu stopni Celsjusza. Wydaje mi się, że przysną w niższej temperaturze. Chyba że się mylę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro mam butelkować wędzonego ale i naszły mnie wątpliwości odnośnie ilości surowca do refermentacji.

 

W fermentorze jest 16,5 l piwa (na oko), chciałbym żeby nagazowanie wyniosło 2,5 vol i dodam, że surowiec do refermentacji planuję dać w formie 0,5l syropu. Teraz pytanie czy w kalkulatorze podać 16,5 l czy 17 l z doliczonym syropem? Fermentor przez noc stoi na balkonie, więc założyłem, że przy rozlewie będzie miał ok 5 stopni. Może ktoś wspomóc doświadczeniem?

Share this post


Link to post
Share on other sites

16,5 - podajesz ilość zielonego piwa. Nie wpisujesz 5 stopni w chwili rozlewu, tylko najwyższą temperaturę w trakcie fermentacji (przed cichą). Bezpieczniej jest zrobić syrop o gęstości piwa - np. 120 g cukru w litrze wody dla 12°Blg.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dokładnie. Bardziej nasycone piwko będzie. Więc podajemy temp rozlewu i kalkulator oblicza mniej cukru do tefetmentacji bo co2 jest już zawarte w piwku. Im niższa temp piwka, tym co2 więcej w piwie, co za tym idzie mniej cukru do refermentacji. Zresztą to łatwo sprawdzić na jakimkolwiek kalkulatorze.

Edited by Mariusz_CH

Share this post


Link to post
Share on other sites

Możesz zmierzyć temp przed rozlewem? Ciężko obliczyć ile spadnie temp. w ciągu kilku/kilkunastu godzin. Ja bym zmierzył temp. piwa i podniósł ze 3-4 stopnie, bo w ciągu 10 minut nie rozlejesz i temp się podniesie w tym czasie.

Edited by Mariusz_CH

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...