Jump to content
Agatka Kameratka

Szczerze o Brackim Grand Championie

Recommended Posts

Kupiłam dziś (przepraszam wczoraj) Grand Championa z Biofilia 2011. Zdawałam sobie sprawę, że z pewnością będzie to inne piwo niż to, które wygrało konkurs. Zastanawiało mnie tylko czy będzie całkowicie inne, czy może będzie zbliżone do pierwowzoru. Kupiła, schłodziłam i wypiłam … straszliwie zaskoczona smakiem!

Teraz przechodząc do sedna, mam pytanie, kierowane szczególnie do osób, które sędziowały w konkursie bądź z innego źródła znały smak pierwowzoru. Pytanie brzmi – Jak bardzo pierwowzór różni się od produktu sprzedawanego w sklepach? Różnica ta jest zapewne na niekorzyść produktu sklepowego, ale jak bardzo „na niekorzyść”?

Edited by Agatka Kameratka

Share this post


Link to post
Share on other sites

To pytanie jest tak sensowne, że przypomniał mi się jeden dowcip:

 

- Co to jest czasoprzestrzeń?

- Gdy kopiesz rów od tego słupka do trzeciej po południu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To pytanie jest tak sensowne,

 

Jeszcze wskaż „bezsens” tego pytania, a najlepiej napisz coś na temat (jeśli masz cos do napisania w tym temacie).

Edited by Agatka Kameratka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie piłam wprawdzie oryginału, ale piłam GCh2011 dwa razy. Pierwszy raz gdy dostałam go w prezencie od GŻ - był dobry, napisałam o nim dobre słowa na moim blogu. Potem kupiłam w Almie w Krakowie dla mojej Mamy, żeby spróbowała, bo ona lubi takie lekkie piwka. I to była masakra. Sam diacetyl.

Mamie nie smakowało.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I to była masakra. Sam diacetyl.

 

No właśnie,

Wprawdzie nie potrafię tak fachowo opisać smaku jak ty

Więc moje odczucie jest takie że to piwko było … odrażające

Edited by Agatka Kameratka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bezsens pytania jest taki, że każde piwo niefiltrowane a filtrowane będzie się różnić od siebie i to bardzo.

 

Nie przesadzaj, wymyślasz już niestworzone historie. Napewno to piwo nie jest odrażające.

Edited by jacer

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze wskaż „bezsens” tego pytania, a najlepiej napisz coś na temat (jeśli masz cos do napisania w tym temacie).

"Bezsensem" jest porównywanie piwa domowego i przemysłowego (nie mylić z rzemieślniczym), nawet uwarzonego na takiej samej recepturze. Kropka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Bezsensem" jest porównywanie piwa domowego i przemysłowego (nie mylić z rzemieślniczym), nawet uwarzonego na takiej samej recepturze. Kropka.

 

Nie no spokojnie Panowie. Porównywać zawsze można. Naiwnością jest jedynie oczekiwanie, że będą identyczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie no spokojnie Panowie. Porównywać zawsze można. Naiwnością jest jedynie oczekiwanie, że będą identyczne.

 

I o to chodzi!

Oczywiste jest dla mnie, że będą inne

ale zadziwiający była dla mnie fakt, że to w sklepie jest okropne

a przecież oryginał musiał być wyśmienity

i teraz dochodzimy do sedna sprawy, która odpowiednio ująć może m.in. kopyr

jak uważasz czy spadek walorów smakowych jest ogromny czy niewielki (skale sam sobie możesz wybrać)

dopuszczam również odpowiedz „jest to całkowicie inne piwo niemające nic wspólnego z pierwowzorem”

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko, że to piwo nie jest okropne. Od tego trzeba zacząć. Wypiłem prawie cały karton i żadnego okropieństwa nie znalazłem. To, że tobie nie smakuje nie znaczy, że jest okropne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tylko, że to piwo nie jest okropne. Od tego trzeba zacząć. Wypiłem prawie cały karton i żadnego okropieństwa nie znalazłem. To, że tobie nie smakuje nie znaczy, że jest okropne.

 

Całkowicie się z Tobą zgadzam

Mnie nie smakuje i nic to nie znaczy

Tobie smakuje i również nic to nie znaczy

 

Ziutek z mojej wsi uwielbia Harnasia i dla mnie też jest to bez znaczenia

Tylko że nie o to chodzi

Edited by Agatka Kameratka

Share this post


Link to post
Share on other sites

i teraz dochodzimy do sedna sprawy, która odpowiednio ująć może m.in. kopyr

jak uważasz czy spadek walorów smakowych jest ogromny czy niewielki (skale sam sobie możesz wybrać)

dopuszczam również odpowiedz „jest to całkowicie inne piwo niemające nic wspólnego z pierwowzorem”

 

Moim zdaniem piwo jest zadziwiająco dobre jak na ten styl. To jest trudne piwo do wykonania, bo jest delikatne i przyznać trzeba nieco nijakie. Więcej moich odczuć możesz przeczytać tutaj.

 

Jeśli napisałabyś w czym przejawia się "okropność" BGCh to możemy o tym podyskutować. Mnie to piwo smakowało, uważam że jest stylowe i jestem zaskoczony, że tak dobrze im to wyszło w Cieszynie. Natomiast prawda jest też tak, że to nie jest piwo rzucające na kolana, bo IMO ten styl na kolana rzucić nie może.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moim zdaniem piwo jest zadziwiająco dobre jak na ten styl. To jest trudne piwo do wykonania, bo jest delikatne i przyznać trzeba nieco nijakie. Więcej moich odczuć możesz przeczytać tutaj.

 

Jeśli napisałabyś w czym przejawia się "okropność" BGCh to możemy o tym podyskutować. Mnie to piwo smakowało, uważam że jest stylowe i jestem zaskoczony, że tak dobrze im to wyszło w Cieszynie. Natomiast prawda jest też tak, że to nie jest piwo rzucające na kolana, bo IMO ten styl na kolana rzucić nie może.

 

Nie wiem Kopyr ile BGCh wypiłeś, a konkretnie z ilu partii. Dla mnie jedna butelka była bardzo dobra, ale już druga, z innego źródła, pita ok. 3 tygodnie później, była koszmarna. Cała delikatność przykryta masłem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem Kopyr ile BGCh wypiłeś, a konkretnie z ilu partii. Dla mnie jedna butelka była bardzo dobra, ale już druga, z innego źródła, pita ok. 3 tygodnie później, była koszmarna. Cała delikatność przykryta masłem.

 

Ja mam butelki kupione w tym samym czasie, podczas premiery, i faktycznie między butelkami czuję dużą różnicę. O ile w pierwszej dwuacetyl był lekko zaznaczony, o tyle w drugiej pitej w nowym roku był on bardzo mocno wyczuwalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem Kopyr ile BGCh wypiłeś, a konkretnie z ilu partii. Dla mnie jedna butelka była bardzo dobra, ale już druga, z innego źródła, pita ok. 3 tygodnie później, była koszmarna. Cała delikatność przykryta masłem.

 

Ja mam tylko jedną partię, tę która dotarła do mojego sklepu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

To może dorzucę dwa słowa. Celowo nie pisałem o GC 2011 żeby nie być posadzony o nadmierne krytykanctwo. Jednak kilku osobom pisałem na GG co sądzę o tym wyrobie.

W moim odczuciu to piwo ma dramatycznie zły aromat, identyczny jak w piwach z połczyna które kupowałem za 96 gr w netto jak potrzebowałem butelek i taniego piwa. GC2011 Kupiłem 6 butelek z czego dwie umordowałem a cztery dałem koledze na urodziny.

To jest moja subiektywna ocena.

Edited by bielok

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy kto co lubi mi smakuje, ale ja po prostu lubię diacetyl w piwie, być może dlatego że przypomina mi smak piw z przed 20lat z niewielkich lokalnych polskich browarów typu Krotoszyn - co jacer nazywa "Zemstą Krotoszyna" :) Opat ze swoim diacetylem też jest dla mnie piwem wybornym :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupiłam dziś Grand Championa z Biofilia 2011. Zdawałam sobie sprawę, że z pewnością będzie to inne piwo niż to, które wygrało konkurs. Zastanawiało mnie tylko czy będzie całkowicie inne, czy może będzie zbliżone do pierwowzoru. Kupiła, schłodziłam i wypiłam … straszliwie zaskoczona smakiem!

Teraz przechodząc do sedna, mam pytanie, kierowane szczególnie do osób, które sędziowały w konkursie bądź z innego źródła znały smak pierwowzoru. Pytanie brzmi – Jak bardzo pierwowzór różni się od produktu sprzedawanego w sklepach? Różnica ta jest zapewne na niekorzyść produktu sklepowego, ale jak bardzo „na niekorzyść”?

Fuj, fuj, nieładnie, nieładnie.

To mi wygląda na trollowy temat i jego autor na typowego trolla.

Gdyby "Agatka Kameratka" była piwowarem domowym na forum od jakiegoś czasu i gdyby ten post nie był jej (jego?) pierwszym postem i jedynym tematem, to bym pomyślał że jest to uczciwa dyskusja na popularny temat typu "różnice smaku w piwach domowych i komercyjnych". Jednak ponieważ "Agatka Kameratka" właśnie pojawił(a?) się na forum, nie jest nawet piwowarem domowym, to jest jego jedyny temat, wygląda mi to na wielkie, brudne, świńskie trolling. Po prostu typowy troll.

Proszę nie karmić trollów!

 

feed_troll.jpg

 

Proponuję zamknąć trollowski temat i zbanować trolla.

Edited by scooby_brew

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powyższa wypowiedz jest obraźliwa.

Jej autor nie będzie decydował o tym czy jestem piwowarką czy też nie, ani nie będzie decydował, kiedy i w jakich tematach mam się wypowiadać. Będę się udzielała w Internecie tylko wtedy, kiedy będę tego chciała i na tematy, w których chce się wypowiedzieć. Mam nadzieje że to mój pierwszy i ostatni wpis tego typu i apeluje do admina o usunięcie niniejszego oraz powyższego posta gdyż nie są one na temat i nie chce kierować rozmowy na tak żałosny poziom wyzywania się od „trolli”.

 

mając nadzieje na usuniecie niniejszego niemerytorycznego posta

pod spodem pisze już na temat

Edited by Agatka Kameratka

Share this post


Link to post
Share on other sites

identyczny jak w piwach z połczyna które kupowałem za 96 gr w netto jak potrzebowałem butelek i taniego piwa.

 

Do tej pory unikałam skojarzenia, które mi sie nasunęło, czyli porównania tego piwa z piwami z niskiej półki. Ale skoro nie jestem pierwsza to przyznaje, że też mam takie odczucie.

By je zweryfikować, otworzyłam i oczywiście wypiłam jeszcze jedną butelkę

Jednak nie zostałam nawrócona

Spróbuje jeszcze jutro.

Share this post


Link to post
Share on other sites

....otworzyłam i oczywiście wypiłam jeszcze jedną butelkę

Jednak nie zostałam nawrócona

Spróbuje jeszcze jutro.

 

Nic tylko pozazdrościć. Piszę to bez jakiejkolwiek ironii, a jedynie z nieukrywaną zazdrością. Też chciałbym rozpocząć dzień od zakupów jakiegoś nowego dla mnie piwa (już nawet nie musiałby być to Champion). Jeszcze przed 8 machnąć flaszeczkę w domowym zaciszu - podyskutować o jego walorach na forum, a dla weryfikacji własnych odczuć, powtórzyć badanie około 16.

 

Co do tematu rozmowy - żeby nie było zupełnie OT. Smakowało choć dla mnie za delikatne.

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

lepiej idź dziewczyno do sklepu, kup sobie oryginalnego Koelscha i porównaj. Bo będziesz tak pisać, że ci nie smakuje niewiedząc o czym w ogóle piszesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.