Skocz do zawartości
kajtek99

...cena chmielu....

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. W dziale "Kupię, sprzedam, odstąpię" prowadziłem małą akcję 'podzielę się chmielem'- kilka osób skorzystało i o to chodziło....ale ja nie o tym.....Kilka dni temu odwiedziłem kobietę od której dostałem w prezencie MARYNKĘ dzięki czemu mogłem się z Wami podzielić. Oczywiście rozmawialiśmy m/in o chmielu....kiedy pani stwierdziła, że w przyszłym sezonie rezygnuje (a zbierała w sezonie ok 4 ton), zapytałem oczywiście dlaczego. Okazało się, że wielu plantatorów z Lubelszczyzny ma w tym roku problem ze zbytem- nawet tego zakontraktowanego- a cena za kilogram waha się między 3-3.80zł/kg :):):) Gdy jej powiedziałem, że cena na rynku (miałem na myśli rynek piwowarów domowych)za taką Marynkę, Magnum czy lubelski przekracza 40 złociszy za kg kobiecina nie mogła uwierzyć......nawet nie wiem jak to skomentować. Tak wiem, że: popyt-sprzedaż, wolny rynek itp,itd....ale od producenta do detalisty 10krotny wzrost ceny???:D

Mam nadzieję, że nikomu się nie narażę :o - proszę potraktować ten post jako ciekawostkę np....folklorystyczną......:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja kupuje moje chmiele od "farmerów" na Hops Direct.com, W piwowarskim sklepie "naziemnym" chmiel idzie po $2-$4 za 1 uncje. W Hops Direct: $8-$15 za 1 funt (16 uncji).

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ja kupuje moje chmiele od "farmerów" na Hops Direct.com, W piwowarskim sklepie "naziemnym" chmiel idzie po $2-$4 za 1 uncje. W Hops Direct: $8-$15 za 1 funt (16 uncji).

A to mnie zaskoczyłeś - u nas w sklepach chmiele amerykańskie sa najdroższe i kosztują $3-$3.50 za 3 uncje (100g). Wiec nasze sklepy muszą kupować w dobrym źródełku i nie przesadzają z marżą co się im chwali. Myślałem że za oceanem taniej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Lubelski mieli zakontraktowany po 15zł/kg.

Może i tak, ale sporo plantatorów zostało ze swoimi zbiorami, a pośrednicy oferują właśnie taką cenę jak pisałem w pierwszym poście.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Może właśnie dlatego, że zostali z plonami. Suma sumarum będą musieli sprzedać i pośrednik dobrze o tym wie, im taniej kupi tym więcej zarobi. Smutne to, ale tak właśnie bywa w biznesie. Z drugiej strony to chyba świadczy o tym, że nie ma konkurencji w skupie. Gdyby taka była, to jednak by się pośrednicy trochę poprzebijali z ofertami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

taki biznes.. jezeli "sieć dystrybucji" jest bardzo rozbudowana, to cena od producenta jest parokrotnie nizsza niz cena detaliczna dla klienta. a ze piwowarzy domowi stanowia marginalny odsetek odbiorcow tego produktu, to producenci w sumie nie maja zbyt duzego wplywu na to za ile go puszczą. zastanawia tylko w tym fakt, ze niby (gdzies tu widzialem artykul na piwo.org) od paru lat jest spory deficty podaży tego produktu, wiec teoretycznie ludzie ktorzy to produkuja mogliby narzucic wyzsze ceny skupu.

Edytowane przez dejwu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Też się ostatnio zastanawiałem nad cenami chmielu amerykańskiego w PL. Wygląda na to, że jest faktycznie tańszy na naszym rynku niż w US. Ot, ciekawostka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

taki biznes.. jezeli "sieć dystrybucji" jest bardzo rozbudowana, to cena od producenta jest parokrotnie nizsza niz cena detaliczna dla klienta. a ze piwowarzy domowi stanowia marginalny odsetek odbiorcow tego produktu, to producenci w sumie nie maja zbyt duzego wplywu na to za ile go puszczą. zastanawia tylko w tym fakt, ze niby (gdzies tu widzialem artykul na piwo.org) od paru lat jest spory deficty podaży tego produktu, wiec teoretycznie ludzie ktorzy to produkuja mogliby narzucic wyzsze ceny skupu.

Nie od dziś wiadomo, że koncerny piwowarskie w Polsce dokonują zakupów np. w Chinach, bo taniej zagranicznemu właścicielowi dokonać jednego hurtowego zakupu dla wszystkich zakładów na świecie, niż się rozdrabniać. Tak więc producenci w Polsce powinni się cieszyć, że w ogóle jeszcze ktoś od nich kupuje.

 

http://www.piagro.pl...ski-chmiel.html

Edytowane przez jake

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nie od dziś wiadomo, że koncerny piwowarskie w Polsce dokonują zakupów np. w Chinach, bo taniej zagranicznemu właścicielowi dokonać jednego hurtowego zakupu dla wszystkich zakładów na świecie, niż się rozdrabniać. Tak więc producenci w Polsce powinni się cieszyć, że w ogóle jeszcze ktoś od nich kupuje.

 

http://www.piagro.pl...ski-chmiel.html

A może to sami plantatorzy sa temu winni?Teraz tanio ale chyba 3 lata do tyłu?

Edytowane przez anteks

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A może to sami plantatorzy sa temu winni?Teraz tanio ale chyba 3 lata do tyłu?

Piszę raz jeszcze , plantator nie ma wpływu na cenę chmielu ani żadnego innego produktu który wyproduku

je .

Edytowane przez statgreg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Prawo rynku - kupię taniej - więcej zarobię ;) Od 2012 roku browary znajdujące się w Polsce są zobowiązane prawnie ( dzięki UE ) do zakupu polskiego chmielu w ilości z dotychczasowych 50% do minimum 75% a docelowo nawet do 90% - może i dobrze ? Chmiele wszak mamy dobre :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Plantator ma o tyle wpływ na cenę tego co wyprodukuje, na ile pozwoli mu na to rynek. Czyli jak będą za bardzo fikać, to dowiedzą się, że w takim razie sprowadzimy. Artykuł to jak na razie "wróżenie" a nie konkret, bo nie widzę żadnego aktu prawnego, który by to definiował.

 

Jeśli natomiast rozmawiamy o cenach nie-kontraktowych - cóż, sprzedaż nie zakontraktowanego materiału zawsze wiąże się z niższą ceną.

 

Co do ceny, jaką płaci piwowar domowy - jesteśmy na samiutkim końcu łańcucha dystrybucji, traktowani jako odbiorca śladowy. Stąd taka, a nie inna cena. Ile rocznego obrotu stanowi sprzedaż dla piwowarów domowych? Uzbiera się ze chociaż 1%? Zbiory w 2009 to było 3700 ton, co znaczy, że 1% to 37 ton... jakoś wątpię.

 

Co do samego pomysłu - cóż, nie jestem fanem protekcjonizmu, ale w kwestii rolnictwa robi to cała UE. Z tym, że jak na razie nie powstał akt prawny, a jeśli powstanie, to na pewno nie "dzięki UE". Kwestie ochrony własnego rynku są kwestiami wewnętrznymi, co najwyżej są "ucinane" przez KE.

 

Świetny pomysł podrzucił scooby. Gdyby plantatorzy sami sprzedawali nie zakontraktowany chmiel do sklepów itp - mogliby mieć dużo większe zyski. Sprzedaż produktów od rolnika do konsumenta albo z max 1 pośrednikiem to zresztą coraz bardziej popularny trend - Grecy walczą tak z kryzysem, w USA robią to od dawna... tylko u nas jakoś to topornie idzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli natomiast rozmawiamy o cenach nie-kontraktowych - cóż, sprzedaż nie zakontraktowanego materiału zawsze wiąże się z niższą ceną.

 

nie znasz się i pitolisz głupoty. Dlaczego parę lat temu rolnicy zerwali kontrakty? bo był nieurodzaj i ceny poza kontraktami były o wiele wyższe, ale to miało krótkie nogi bo potem nikt nie chciał z takimi niepewnymi kontrahentami współpracować. Za to jakby był urodzaj to kontrakty by zapewniały wyższą cenę niż jest rynkowa.

Edytowane przez Wiktor

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Fajnie powiedzieć pitolisz głupoty. Dajże sobie spokój, bo dyskutujesz na jakimś idiotycznym poziomie. Nieurodzaj jest sytuacją szczególną i nie można go używać do definiowania całości schematu. Każdy surowiec kontraktowany w przypadku nieurodzaju drożeje - to fakt, ale nieurodzaj nie zdarza się co roku.

 

Drugą sytuacją szczególną jest duża nadprodukcja, kiedy cena surowca poza kontraktem jest prawie śmieciowa - jak ktoś ma dużą siłę przebicia organizuje się wtedy skup interwencyjny. Plantatorzy chmielu takiej nie mają.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Panowie, spokojnie. Obaj macie rację. Umowy tego typu mają na celu minimalizację ryzyka związanych z wahaniami cen na rynku. Pozwalają np. na zakup towarów w przyszłości za cenę ustaloną dzisiaj, co daje możliwość zabezpieczenia się przed wzrostem cen. Za takie "zabezpieczenie się" trzeba jednak zapłacić, kiedy przychodzi do realizacji umowy, a okazuje się że bieżąca cena rynkowa jest niższa, niż cena w kontrakcie. Nie ma nic za darmo...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na przykład tu :

http://www.mowimyjak.pl/styl-zycia/kuchnia/piwoszu-boj-sie-czy-piwo-zdrozeje,17_40552.html

i tu - choć nie piszą z czego wynika ten 'przymus' "

http://m.wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,117915,11521800,_Gazeta_Prawna___Zdrozeje_piwo__Nawet_to_najtansze.html

UE natomiast dyrektyw nasmarowała iście obfitą księgę, co jest moim zdaniem chore ;)

Dziękuję.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

No właśnie jakoś mocno nieokreślone te newsy. Coś dzwoni, ale nie wiadomo, w którym kościele. Taki protekcjonizm rynkowy powinien być chyba załatwiony aktem prawnym o mocy ustawy albo rozporządzenia, a czegoś takiego nie widzę....

 

Skończy się jak zwykle - czyli wiele hałasu o nic. Ewentualnie kaczkę puściły koncerny, żeby podbić cenę o kilkanaście groszy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×