Jump to content
rockford86

Sposób użycia chmielu w granulacie

Recommended Posts

Witam,

 

Czy używając chmielu granulowanego,po zakończeniu gotowania, trzeba przelewać brzeczke przez sitko, czy wystarczy bezpośrednio do fermentatora? Pytam ponieważ dośc dużo chmielu unosi się na powierzchni brzeczki. A wyczytałem ,że chmiel po gotowaniu należy oddzielić. Zastanawiam sie właśnie czy dotyczy to również granulatu.

 

Pozdrowiam.

 

 

Dori

Edit - zmiana tematu

Edited by dori

Share this post


Link to post
Share on other sites

Umie granulat po chłodzeniu zawsze leży na dnie, a wtedy wężykiem delikatnie ściągam brzeczkę zostawiając na dnie cały osad włącznie z chmielem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja pewnie narażę się znów wielu osobom, ale używam woreczków do chmielenia także w przypadku granulatu i nie zamierzam przestać. Po prostu jest to wygodniejsze, po zakończeniu gotowania po prostu wyjmuję woreczek i nie mam zbyt wielu farfocli. Woreczek zawiązuję u samej góry tak aby było w nim dużo miejsca. Brzeczkę tak jak Jejski dekantuję wężykiem do fermentora.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A ja pewnie narażę się znów wielu osobom, ale używam woreczków do chmielenia także w przypadku granulatu i nie zamierzam przestać. Po prostu jest to wygodniejsze, po zakończeniu gotowania po prostu wyjmuję woreczek i nie mam zbyt wielu farfocli. Woreczek zawiązuję u samej góry tak aby było w nim dużo miejsca. Brzeczkę tak jak Jejski dekantuję wężykiem do fermentora.

Podstawowy problem z siateczkami to nie są kwestie wygoda czy jej brak, ale precyzja i przewidywalność chmielenia. Wiele razy już przwoływałem przykład swojego IPA, które przez siateczki, pomimo użycia 60g chmielu, było bardzo słabo chmielone.

Sypię granulat prosto do brzeczki i jest super. To, że trochę chmielin przedostanie się do fermentacji IMO tragedii nie spowoduje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podstawowy problem z siateczkami to nie są kwestie wygoda czy jej brak, ale precyzja i przewidywalność chmielenia. Wiele razy już przwoływałem przykład swojego IPA, które przez siateczki, pomimo użycia 60g chmielu, było bardzo słabo chmielone.

Słusznie, słusznie, z granulatem da się żyć (Dori, spróbuj raz, zobaczysz, że nie jest to takie strasznie.). Ale ostatnio uzyłem w sumie 200g szyszki i uwięziło mi to 10L brzeczki!! Zaczynam myśleć o powrocie do woreczków, ale nie naszych, muślinowych, tylko jakiegoś wielkiego wora. W USA uzywaja standardowo "paint strainer bag" - sito do farby? Może w marketach budowlanych jest coś takiego do dostania?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale ostatnio uzyłem w sumie 200g szyszki i uwięziło mi to 10L brzeczki!!

Ale spuszczałeś przez kranik czy wężykiem? 10l??!!! :o chyba bym to wycisnął, żeby je odzyskać. Nie wiem, przerzuciłbym to do durszlaka i odcedził. Filtrat zagotował, schłodził i do fermentora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zawsze stosuję woreczek muślinowy do chmielenia - mało tego do jednej porcji chmielu stosuję dwa woreczki wsadzone jeden w drugi.

Woreczki posyłam na dno za pomocą kupionych na wystawce szklanych kul - sądzę że zatapianie w znaczny sposób polepsza efektywność chmielenia.

Pod koniec chmielenia woreczki dość mocno wyciskam drewnianą łyżką o brzeg gara.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dori, spróbuj raz, zobaczysz, że nie jest to takie strasznie.

Już raz spróbowałam i jakoś nie byłam zadowolona :(. Po uwarzeniu trzydziestu kilku warek z użyciem woreczków wiem mniej więcej ile chmielu zadozować, więc jak do tej pory nigdy nie miałam problemu z goryczką.

Ale powtarzam do znudzenia - każdy ma prawo warzyć jak mu się podoba :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
10l??!!! :o chyba bym to wycisnął, żeby je odzyskać. Nie wiem, przerzuciłbym to do durszlaka i odcedził. Filtrat zagotował, schłodził i do fermentora.

Tak zrobiłem, ale ile to roboty! A warka była 40L.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale ostatnio uzyłem w sumie 200g szyszki i uwięziło mi to 10L brzeczki!!

Miałem cos podobnego - ja to "wysłodziłem" wodą z marketu, ale ja mam kranik w garze. Inaczej można by to przerzucić do filtratora.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem taki jak DORI używam woreczków. Do szyszek tych muślinowych z BA, a do granulatu uszyłem sobie z gazy trochę większe i jest tej gazy 4 warstwy. Woreczek jest na tyle duży, że chmiel ma dużo miejsca aby sobie popływać w brzeczce. Ponadto od czasu do czasu zamieszał łyżką i jest ok. Na koniec przelewam wszystko przez sito i nie mam żadnych strat. JK

Share this post


Link to post
Share on other sites

Musze powiedzieć,że nigdy nie miałem problemów z granulatem,dekantowałem z nad osadu z gara,w którym gotowalem, za pomocą wężyka.

Poza tym przelanie przez sitko spowoduje lepsze napowietrzenie brzeczki co akurat w tym momencie warzenia ma znaczenie dla drozdzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć wszystkim.

Druga wareczka już za mną :lol: , szczęśliwie zrobiłem dziś oplot i postanowiłem go przetestować . Wielkie uznanie dla twórcy pomysłu :P:lol: , dwa piwa mu to mało :) , czas zaoszczędzony dzięki oplotowi ok. godziny , nie mówiąc jak szybko uzyskałem temp. wrzenia brzeczki ( dzięki coder ) . W trakcie roboty zacząłem zastanawiać się nad jedną sprawą , mianowicie z przeczytanych na forum postów wynika że kilka osób używa do granulatu woreczków , czy wyciągacie je zaraz po skończeniu gotowania , czy po ostudzeniu brzeczki. Niektórzy wsypują granulat bezpośrednio i co za tym idzie chmieliny pozostają dłużej w brzeczce .

Sorry za przydługi wstęp :) , moje pytanie dotyczy tego czy wyjęcie woreczka po gotowaniu ma duży wpływ na smak i aromat , czy zostawić go w brzeczce do wystudzenia. Szukałem informacji na ten temat ale na forum nie znalazłem , gotowanie bez woreczków raczej odpada , za dużo syfów .Jeśli ktoś doczytał to do końca to dziękuję i czekam na podpowiedź :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
gotowanie bez woreczków raczej odpada , za dużo syfów .Jeśli ktoś doczytał to do końca to dziękuję i czekam na podpowiedź :lol:

Taaa. Syfów się nie pozbędziesz choćby nie wiem co. Nawet przez te woreczki przelatuje przemielony na miazgę chmiel. Poza tym woreczki mają tę nieciekawą cechę, że granulki w nich zbijają się w kulę, z której słabo ekstrahują (a byłem święcie przekonany, że to się pisze przez "ch") żywice i olejki aromatyczne. Efekt jest taki, że zużywasz dużo chmielu, ale mało efektywnie.

PS

A stary piwowar to Ci powie, że chmielu w skarpecie się nie gotuje..... :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
moje pytanie dotyczy tego czy wyjęcie woreczka po gotowaniu ma duży wpływ na smak i aromat , czy zostawić go w brzeczce do wystudzenia.

Nigdy się nad tym za bardzo nie zastanawiałem, i wyjmowałem woreczki przed studzeniem, ale nie natychmiast po gotowaniu

tylko po kilku-kilkunastu minutach.

Obecnie sypię chmiel (granulat lub szyszki) bezpośrednio do brzeczki, i stwierdziłem, że piwo jest bardziej nachmielone.

Share this post


Link to post
Share on other sites
A stary piwowar to Ci powie, że chmielu w skarpecie się nie gotuje..... :lol:

W niektórych tradycyjnych browarach stosuje się takie worki do gotowania chmielu (chyba się to nazywa hop-sack), aczkolwiek tylko do szyszki. Do granulatu absolutnie.

Polecam po schłodzeniu zrobić whirpool + zlać pozostały syf do szklanek 0,5L i odzyskać brzeczkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej, najsensowniej, najekonomiczniej jest wrzucić granulat do gara luzem. Owszem, cały chmiel bełta się z brzeczce i wygląda to ... jak wygląda. Przy przelewaniu brzeczki można zrobić coś takiego jak whrilpool. Całą brzeczkę (schłodzoną) intensywnie mieszasz okrężnie, a następnie dekantujesz delikatnie przy ściance gara, tak by nie zassać syfnej górki ze środka. Taka jest teoria. Mnie się to nigdy nie udało. Dlatego opracowałem swój sposób. Ważne jest, że fermentuję w balonie. Obciąłem około połowy 5 litrowej butelki po najtańszej wodzie z marketu. Dzięki temu mam lejek idealnie pasujący do szyjki gąsiora. Ten zdezynfekowany lejek wykładam gazą wyjałowioną i przelewam brzeczkę (schłodzoną) z kadzi warzelnej (czyli gara). Na początku idzie szybko , potem chmieliny tamują, fitrację, więc je wywalam i dalej tak samo. Efektem tego jest to, że NIE mam idealnie klarownej brzeczki. Nawet taki filtr jest nie jest idealny.....

Pozdro

Czytaj i pytaj

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja oczywiście robię inaczej. Nie lubię jak mi w brzeczce pływają śmieci. Mam woreczki uszyte z gazy, 3-4 warstwy i odpowiednio duże, żeby sie chmiel nie zbijał w bryłę. I jak wyłączam gaz pod garem to wyciągam woreczki i mam do chłodzenia prawie czystą brzeczkę. JK

Edited by wena

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za rady , widzę że każdy stosuję się do swoich ustalonych metod :lol:

@Jejski to rzeczywiście wprowadziło sporo zamieszania :lol: sam bym tego nie znalazł :rolleyes:

Następną warkę zrobię bez woreczków , zobaczę jaka jest różnica , jeszcze raczkuję ale widzę z tego co mówicie , że jak nie spróbujesz , to nie będziesz wiedział :P

Następna 3 Warka :) to Indian Pale Ale zestaw z BA , na pewno robiliście , w instrukcji mam 20g Fuggles na zimno i tutaj chyba ? muszę użyć woreczków , jak sądzicie? Jeśli mnie pamięć nie myli to są na forum informację , że na zimno trzeba użyć woreczków.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...