Skocz do zawartości
Dzidek64

gar zacierny

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! Mam pytanie, jestem nowy i zamierzam uwarzyć piwo kompletuje sprzęt co powinno zakończyć się w tym lup przyszłym tygodniu. A moje pytanie dotyczy rara do zacieru mam taki ok 40l ale trochę jest na nim odprysków czy to może spowodować zakażenie brzęczki? Z góry dzięki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wielkie dzięki bo już się bałem że będę musiał zakupić taki gar a to dodatkowe koszta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A moje pytanie dotyczy rara do zacieru mam taki ok 40l ale trochę jest na nim odprysków czy to może spowodować zakażenie brzęczki?

No ja tam nie wiem czy brzęczce to nie zaszkodzi. A jeśli przestanie znosić jajka przez te odpryski?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a te kwasy w liczbie warek to skąd ? :D

Powierzchnia po odpryśnięciu emalii pasywuje się, już nie mówię o przenikaniu metalicznego smaku do brzeczki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No te odpryski to nie za duże 3cm/1cm i dwa po 1cm. Mam nadzieje że nie zaszkodzą bo właśnie zamówiłem zestaw surowców ( na początek Weizenbier/Hafeweizen 12blg) i resztę brakującego sprzętu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myślę że infekcje są przez przelewanie na cichą z fermentora bez kranika...

zasysanie przez wężyk i zlewanie brzeczki naraża ją na niepotrzebne ryzyko, dlatego teraz obie fermentacje przeprowadzam w fermentorach z kranikiem i póki co wszystko jest ok

 

a odprysk w garnku raczej nie spowoduje infekcji chyba że masz w domu bakterie odporne na godzinne gotowanie, nawet dżuma tego nie wytrzymuje;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zasysanie przez wężyk i zlewanie brzeczki naraża ją na niepotrzebne ryzyko,

Jeśli zasysasz ustami, to pewnie że tak...

Ja kilka razy zasysałem z cichej do "kadzi rozlewnej", ale uprzednio zdezynfekowałem usta samogonem wyborowym >50% :D

 

Pozostałe przelewy robię tak: wkładam końcówkę małego lejka to wężyka fi10, końce ustawiam na tym samym poziomie, wlewam piwo kubkiem tak, żeby zapełniło cały wężyk, wyciągam lejek, zatykam końcówke "wylewną" wężyka palcem, końcówkę "zasysną" wężyka wkładam do piwa, "wylewną" w dół i puszczam paluch. Leje się ;) Oczywiście wszystkie akcesoria i ręce płukane uprzednio w OXY.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zasysanie przez wężyk i zlewanie brzeczki naraża ją na niepotrzebne ryzyko,

:rolleyes:

Pozostałe przelewy robię tak: wkładam końcówkę małego lejka to wężyka fi10, końce ustawiam na tym samym poziomie, wlewam piwo kubkiem tak, żeby zapełniło cały wężyk, wyciągam lejek, zatykam końcówke "wylewną" wężyka palcem, końcówkę "zasysną" wężyka wkładam do piwa, "wylewną" w dół i puszczam paluch. Leje się :D Oczywiście wszystkie akcesoria i ręce płukane uprzednio w OXY.

To już lepiej zostań przy płukaniu ust samogonem...

Nie wiem jaką zarazę macie w ustach bo ja jeszcze nie złapałem zakażenia przy przelewaniu na cichą albo do rozlewu a zasysam "klasycznie" czyli ustami. Trzy kwasy jakie mi się trafiły to wynik użycia słabych (nierozruszanych) drożdży i złapania dzikich drożdżaków z powietrza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dzidek64 ale ten gar to emaliowany masz tak? Czy jakiś inny, ocynk lub aluminium?

gar jest emaliowy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do zaciągania przy przelewaniu można użyć zwykłej dużej gruszki. Najlepiej takiej ze zdejmowana końcówką, bo łatwiej ją umyć. Bez kombinowania z zatykaniem palcami etc.

 

A w garze emaliowanym też mam male odpryski, ale nie powodują one żadnych widocznych efektów

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam specyfik do naprawy emalii ale nie znalazłem w internecie informacji co do możliwości jego zastosowania przy kontakcie z żywnością przy godzinnym gotowaniu...

żelaza nie czuć w gotowym piwie więc ta dziura mi nie przeszkadza :)

myślę że 2 fermentory z kranikiem załatwiają sprawę przelewania bez samogonu ani kombinowania z gruszkami itp

;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

myślę że 2 fermentory z kranikiem załatwiają sprawę przelewania bez samogonu ani kombinowania z gruszkami itp

;)

Też tak robiłem i myślałem co to "wszyscy głupi tylko ja mądry" że bawią się w wężyki jak można z kranu lać, ale spróbowałem dekantacji najpierw przy oddzielaniu brzeczki od chmielin (teraz nie wyobrażam sobie innego sposobu+ whirpool oczywiście), teraz z burzliwej na cichą i z cichej do rozlewu tylko dekantacja-ustami niestety.. kwasa jeszcze nie miałem tfu...tfu... a piwko jest fajnie klarowne, mniej drożdżowe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dekantacja-ustami niestety.. kwasa jeszcze nie miałem tfu...tfu... a piwko jest fajnie klarowne, mniej drożdżowe

Co wy z tymi ustami macie, jak pragnę zdrowia :) ślinicie się nadmiernie, czy jak? ;) Ustami obejmujesz zewnętrzną część rurki, a leci wewnętrzną. Tylko trzeba mieć refleks.

Dużo większym niebezpieczeństwem jest niedokładnie zdezynfekowana rurka (na przykład pozostawiona z płynem w środku - co się zdarzyło mi niestety raz), dlatego też nie chcę pompki winiarskiej, bo na pewno będzie u mnie źródłem zła. A jutro przy rozlewie #9 przetestuję gruszkę i pompkę do kataru dla niemowląt - kupiłem dla małego i nigdy nie użyliśmy :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
dekantacja-ustami niestety.. kwasa jeszcze nie miałem tfu...tfu... a piwko jest fajnie klarowne' date=' mniej drożdżowe[/quote']

Co wy z tymi ustami macie, jak pragnę zdrowia :) ślinicie się nadmiernie, czy jak? :) Ustami obejmujesz zewnętrzną część rurki, a leci wewnętrzną. Tylko trzeba mieć refleks.

Dużo większym niebezpieczeństwem jest niedokładnie zdezynfekowana rurka (na przykład pozostawiona z płynem w środku - co się zdarzyło mi niestety raz), dlatego też nie chcę pompki winiarskiej, bo na pewno będzie u mnie źródłem zła. A jutro przy rozlewie #9 przetestuję gruszkę i pompkę do kataru dla niemowląt - kupiłem dla małego i nigdy nie użyliśmy :)

No a jak tu się nie ślinić jak takie dobre piffko pod nosem ;) a z tą częścią wewnętrzna/zewnętrzna to w sumie racja.. ale dużo osób piszę o dekantacji ustami jako błąd i się do tego zastosowałem bez większego przemyślenia, dzięki pieddro za nowy punkt widzenia :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tylko jak brakuje refleksu to albo płyn się przy zasysaniu wraca, albo można zrobić sobie płukanie jamy ustnej, i to jest chyba najbardziej "brudny" moment

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×