Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Zdjęcie z rana, drożdże już pracowały czyli start jak zwykle w około 12-14h. Wyjątkowo fermentacja w moim kegeratorze bo nie mam już dobrych temperatur w domu. Sonda przyklejona do wiadra, histereza ustawione na 0,2°C, lodówka włącza się na raz na około 2h, pracuje kilkanaście minut. Temperatura 19°C, na przyklejonym dodatkowym termometrze ciekłokrystalicznym także około 19°C.

 

IMG_20180611_071519.thumb.jpg.2018e0c78e97b16b4df117f1631d26d5.jpg

 

Notabene naszła mnie dziś rano taka drożdżowa konkluzja związana ze startem fermentacji. W zasadzie nie potrafię sobie przypomnieć z ostatnich lat żadnego stresa związanego ze startem drożdży, znaczy się ten warsztat mam już opanowany do perfekcji ;) 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podsumowanie piw z 7 sezonu warzenia:

 

warka #115 Session IPA 11,2°Blg (22l)

Szybki proste piwo na uzupełnienie zapasów, z chmieleniem tylko Cascade.  Drożdże FM54 trochę z przypadku, w zasadzie nic o nich nie mogę powiedzieć, dość neutralne, klarowne, odfermentowania nie mierzyłem. Piwo wyszło poprawne. Faktycznie na dzień dzisiejszy chmielenie już tylko Cascade to nie to czego oczekuje się od amerykańskiego mocno chmielowego piwa.

 

warka #116 APA 11,3°Blg (25l)

Powtórka z warki wyżej tylko z mniejszą goryczką i chmielenie na zimno Cascade, Citra + mokra świeża szyszka od zaprzyjaźnionego piwowara domowego. Końcówka z kega złapała już nuty dzikich drożdży, które akurat wniosły ciekawe owocowe nuty. Piwo wyszło niezłe.

 

warka #117 Owsiany Stout 13,2°Blg (22l)

Eksperymentowałem z dużą ilością słodów palonych i czekoladowych ale przedobrzyłem, stout wyszedł zbyt kwaśny i przez to cienki. Jeden z najsłabszych stoutów jakie zrobiłem. Jednak ten styl to dla mnie podstawa więc po poprawkach receptury będę je warzył do znudzenia.

 

warka #118 100% Peated Ale 10°Blg v.6 (17l)

W 6 wersji projektu 100% peated ale wróciłem do jasnego klasycznego piwa, wymieszałem wszystkie 3 najlepsze słody torfowe. Na przyszłość nie widzę jednak takiej potrzeby, wystarczy Fawcett/Bestmalz + domieszka CM. Jak dla mnie oczywiście piwo było wyborne. Powalający torf w postaci apteki, bandaży i spalonej płyty głównej to jest to! Polecam wszystkim fanom mocno torfowej whisky rodem z wyspy Islay w Szkocji.

 

warka #119 Kolesch 12,1°Blg (25l)

Kolejny test drożdży W2112. Faktycznie niskie temperatury (13-15°C) to dla tych drożdży to już kłopoty. Powolna praca w efekcie czego pozostał mi piwie aldehyd octowy, który mi mocno przeszkadzał. Piwo lekkie i niezobowiązujące ale przez tą wadę trudniej się je piło.

 

warka #120 American Stout 18,1°Blg (16l)

Miał być lekki RIS ale z powodu pomyłki w liczeniu wody ekstrakt był zdecydowanie niższy. Mam jeszcze kilka butelek, czuć że receptura tego piwa była ułożona pod mocnego stouta bo sporo w nim mocnej palonościi i goryczki. Piwo poprawne, bez szału ale jak najbardziej do picia. Ameryki było w nim nie wiele. W kolejnym podejściu muszę w końcu zrobić prawilnego RISa.

 

warka #121 California Lager 12,1°Blg (25,5l)

Kolejna próba z W2112, tym razem zrobienie piwa przypominającego lagera. Wyszło nieźle, dość czysto jak na 18°C. Niestety znowu męczył mnie aldehyd, odezwał się efekt poprzedniej fermentacji. Tym razem, na szczęście był mniejszy stąd piwo w całości zostało wypite. W zasadzie mogę polecić te drożdże do próby zrobienia lagera w temperaturach "ejlowych".

 

warka #122 Wędzony Porter Bałtycki 20,5°Blg (10l)

Miałem sporo słodu Grodziskiego, pomysł aby połączyć do z Porterem wydał się bardzo dobry. Wszystko poszło gładko, niestety na końcu odezwał się ponownie aldehyd (drożdże W2112). Jak już wcześniej tego doświadczyłem, problemy z wadami fermentacji z pierwszego pokolenia mogą się przenosić na następne piwa (mimo prób poprawy warunków fermentacji). Ze względu na tą wadę nie zdecydowałem się na butelkowanie tylko w całości przelałem piwo do kega. Póki co leżakuje, w najbliższym czasie zamieszam go spróbować. W ostateczności pójdzie do słoja z owocami i brettami.

 

warka #123 Old New Bitter 11,8°Blg (25l)

Rozpoczęta seria na drożdżach Vermont Ale. Klasyczny zasyp na bittera z nowymi chmielami. Piwo wyszło super, świetny balans słodu i chmielu, wysoka pijalność. Piwo idealnie klarowne. Jeden z lepszych bitterów jakie zrobiłem. Co ciekawe drożdże Vermont Ale schowane i neutralne. Nowe chmielenie wniosło ciekawe, delikatne nuty owocowo i cytrusowe.

 

warka #124 Session NEIPA 10,9°Blg (20l)

Pierwsze podejście do NEIPA tylko z niższym ekstraktem. Ponownie, jak w #123, balans i pijalność tego piwa mnie powaliły. Dwa weekendy i po kegu. Duża zasługa drożdży Vermont Ale, tym razem piwo mocno mętne. Piwo do regularnej powtórki.

 

warka #125 American Red Ale 11,5°Blg (25l)

Ostatnie piwo z serii. Sprawdzona już receptura, tylko z innym chmieleniem i drożdżami. Słodowość w pierwszym planie ale z ciekawymi nutami chmielowymi. Piwo ponownie ze świetnym balansem (Vermont Ale), idealnie klarowne, bardzo smaczne. 

 

warka #126 Rowerowe 6,2°Blg (28l)

Na koniec sezonu zawsze powstaje u mnie Witbier. Ale aby jakoś sensownie wykorzystać płynne drożdże zawsze staram się zrobić kilka innych piwa. Na WLP400 postanowiłem zrobić lekkie niskoalkoholowe piwa, w sumie same drożdże były na tyle neutralne w tym piwie, że nie sposób ich w nim zidentyfikować. Samo piwo wyszło super, oczywiście czuć wodnistość ale odpowiedni zasyp i chmielenie Galaxy wniosły dużo ciekawych elementów w smaku i aromacie. Kolejne piwo (obok #124), które wskakuje do regularnych powtórek. 

 

warka #127 Belgian Pale Ale 10,5°Blg (20l)

Ta receptura regularnie powtarzana (tylko ze zmianami chmielenia). Akurat w tym roku piwo w kegu złapało lekkie nuty dzikich drożdży. Zdążyłem je z żoną je wypić zanim piwo całkiem się zmieniło. Jest to piwo typowo nastawione na grill/impreza więc nie ma się co o nim rozpisywać.

 

warka #128 Witbier 11,6°Blg (28l)

Witbier wieszczy w moim browarze nadejście lata. W tym roku wyjątkowo późno zrobiony, bez dodatku kolendry ale wyjątkowo z małą ilością zestu z limonki. Mimo, że jest jej niewiele to już z pierwszym aromacie czuć jej obecność. Póki co na razie tylko pierwsza próbka z kega. Piwo jeszcze czeka na regularne spożycie. Zapowiada się bardzo dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zostały ostatnie resztki Witbiera więc trzeba już myśleć o nowym, 8 sezonie. W przerwie wakacyjnej dzięki lekturze Michaela Dawsona - Mashmaker złapałem kilka ciekawych inspiracji na kolejne warki. W zasadzie książką jest dla początkujących, na wstępie podstawy warzenia i surowców. Ale większą część książki to różnego rodzaju receptury na różne style, a w zasadzie wariacje stylów. Nie są to jakieś mocne eksperymenty, też takowych nie lubię, raczej trochę inne spojrzenie i podejście. Oczywiście wybrałem sobie z książki kierunki, które sam lubię czyli głównie brytyjskie piwowarstwo. Książka pisana luźnym językiem, jeśli ktoś kiedyś widział filmy z udziałem Dawsona to wie o czym mówię.

 

Jadą już do mnie dwa szczepy. Wyeast 1968 London ESB Ale - ostatnio używałem go pierwszym sezonie warzenia, to były mój pierwszy płynny szczep drożdży (od #4 warki), do dziś z rozrzewnieniem wspominam Bitter na Marynce, DIPA weszła nawet do finału Birofila 2012 (#6 warka). Wyeast 1469 West Workshire Ale - dwukortnie już u mnie gościł, drugi raz z niepowdzeniem ale to raczej moje błędy, szczep z bardzo dużym potencjałem i mam nadzieję ponownie go odkryć. Od września trzeba będzie zatem ruszyć do garów, w planie:

- Mild z dzikim ryżem

- Klasyczny Bitter

- Pszeniczny Brown Ale

- Modern Bitter

- Extra Stout, częściowo z kawą

- 100% Peated Ale :)

 

Co więcej? Wiele na to wskazuje, że po rocznej przerwie wrócę również do lagerów. Przypuszczalnie 2-3 warki w tym Imperialny Porter Bałtycki. Trzeba będzie także nastawić kolejnego Lambica do słoja. Bardzo dobrze przyjęło się piwo niskoalkoholowe (#128 Rowerowe), będzie koniecznie powtórka tego typu piwa! Oczywiście w drugiej części sezonu obowiązkowa seria belgijska na czele z Witbierem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, Jankasper napisał:

Masz już może jakiś szkic Receptury?

 

Szkic to dobre określenie, jak będzie receptura gotowa to wrzucę ją do zapisków.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Dnia 8.03.2018 o 21:31, zielony07 napisał:

Chyba dobrze jeśli wytrąca się dużo osadu i nie idzie to do fermentacji ?

 

Przy okazji grzebania w swoich plikach znalazłem to pokaże o co chodzi. To akurat foto z instrukcji dotyczące Whirlfloc G (sypka wersja do dozowania w gramach, jeszcze mocniejsza niż tabletki Whirlfloc). Ale niezależnie już która wersja whirlfloc, jeśli przesadzi się z dozowaniem powstaje zbyt dużo osadu. Niestety jest on zbyt luźny co powoduje ogromne straty w brzeczce.

 

 

whirlfloc.png

Edytowane przez WiHuRa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Wihuro! Ja też bacznie przyglądam się Whirlflockowi. Do niedawna bardzo się przejmowałem. Problem chyba został rozwiązany. Po chłodzeniu brzeczka jest filtrowana przez hopstoper, ale nie spływa grawitacyjnie, zasysana jest pompką. 2 litry/min.  Odsysa do sucha. No, prawie. Bez względu na ilość osadów. Whirlpoola nie robię. Czy się w pompie co nie zalęgnie - czas pokaże 😏

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 4.03.2018 o 15:27, WiHuRa napisał:

Wstęp:
Pierwsze podejście do New England. Warka chmielona świeżymi chmielami, będzie trochę na burzliwą i sporo na zimno. 

 

#124 Session NEIPA 10,9°Blg

Warzenie: 04.03.2018 | Estymacja z BS: 13,6°Blg | warka 20l | IBU 40 | EBC 8 | Zakładana wyd.: 85%

 

Zasyp: 4,25 kg

Słód pilzneński Weyermann - 3,00 kg (70,6%)

Słód owsiany Fawcett - 0,50 kg (11,8%)

Pszenica niesłodowana - 0,50 kg (11,8%)

Słód abbey Weyermann - 0,25 kg (5,9%)

 

Woda i jej modyfikacje:

Całość woda kranówka

 

Zacieranie, filtracja, wysładzanie:

60 min - 67°C

10 min - 72°C

wygrzew i krótkie wysładzanie

 

Korekta pH do 5,1 (14 ml kwasu mlekowego). 6l gorącej wody do wysładzania z korektą pH wody do 5,1 (6 ml kwasu mlekowego).


Gotowanie: 50 min

30 min - 40g Chinook 11,1%

10 min - 1/2 tabletki whirlfloc

00 min - 20g Centennial 8,5%

00 min - 20g Mosaic 10,4%

00 min - 20g Citra 13,3%

 

Fermentacja:

Wyszło na 20l - 10,9°Blg

Schłodzone w 30 min do 19°C i zadane będzie około 160 ml średnio rzadkiej gęstwy Yeast Bay Vermont Ale (I pokolenie).


Komentarz:

- z racji niskiej wydajności (<70%) wyszła wersja session
- tym razem śrutowałem na "niesklepowym" śrutowniku, było na grubo aby polepszyć cyrkulacje, to się udało ale jak widać kosztem wydajności, teraz będzie łatwiej znaleźć prawidłowy konsensus
- skróciłem gotowanie bo wrzuciłem przez pomyłkę na pierwszą dawkę za dużo Chinooka
- pół tabletki whirlfloca to za dużo, za dużo jest później osadu

Cześć.

Mógłbyś napisać jak chmieliłeś na zimno.

Pozdrawiam Artur

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

#129 Blond Ale 10°Blg / 16.09.2018

 

Na początek sezonu bardzo lekkie piwo, głównie na rozruszanie przemęczonych transportem Wyeast 1968 London ESB Ale. Próba wstawiania bezpośrednio pliku z Beersmith, trochę ogranicza i nie daje pełni swobody przekazania receptury. Z drugiej strony możecie sobie ściągnąć plik do Waszego Beersmith'a ;)

 

129.bsmx

#129 Blond Ale

Blonde Ale

 

Parametry:

  • Początkowe blg: 10,2* (OG 1,04)
  • Końcowe blg: 3,1* (FG 1,0117)
  • Alkohol objętościowo: 3,7%
  • Objętość: 26l
  • Czas gotowania: 60min

 

Składniki / schemat chmielenia:

  1. 11ml Lactic Acid - Zacieranie 60 minut
  2. 5ml Lactic Acid - 60 minut
  3. 3kg Pale Malt (Weyermann) - Weyermann (6,5 EBC, 74,1%)
  4. 0,4kg Oats, Flaked - (2 EBC, 9,9%)
  5. 0,4kg Wheat Malt, Dark (Weyermann) - Weyermann (13,8 EBC, 9,9%)
  6. 0,25kg Carahell (Weyermann) - Weyermann (25,6 EBC, 6,2%)
  7. 20g Simcoe 13AA (17,1IBU) granulat - Gotowanie 20min
  8. 330g Lublin (Lubelski) 4AA (5,7IBU) szyszka - Gotowanie 1min
  9. Wyeast Labs London ESB Ale 1968 2018-05-20

 

Zacieranie:

  1. Mash Step I (Podgrzewanie 0min) 66°C 45min
  2. Mash Step II (Podgrzewanie 15min) 72°C 15min
  3. Mash Step III (Podgrzewanie 5min) 78°C 5min

 

Notatki:

1) 333g Marynka to świeża szyszka chmieli w ilości 1/4 Marynka, 3/4 Lubelski, ilość alfa kwasów nieznana

2) Z racji tego IBU to raczej przybliżona liczba, organoleptycznie goryczka średnia, w przybliżeniu 25 IBU

3) Dzięki szyszce sciągnałem w całości całą brzeczkę, szyszka działa jak filtrator

4) Saszetka słabo napuchła, czekałem 5 dni

5) Starter po 24h brak oznak życia, dopiero przy 48 mininalna ogniska piany, zmiętnienie i unoszący się co2


Edytowane przez WiHuRa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 14.08.2018 o 08:45, WiHuRa napisał:

Przy okazji grzebania w swoich plikach znalazłem to pokaże o co chodzi. To akurat foto z instrukcji dotyczące Whirlfloc G (sypka wersja do dozowania w gramach, jeszcze mocniejsza niż tabletki Whirlfloc). Ale niezależnie już która wersja whirlfloc, jeśli przesadzi się z dozowaniem powstaje zbyt dużo osadu. Niestety jest on zbyt luźny co powoduje ogromne straty w brzeczce

 kurcze , a ja zauważyłem że często mam tak po chłodzeniu fajnie się cały syf osadza na dnie i jak piwo nie jest przesadnie ciemne to widać jak przez wodę na dnie cały osad, ale po zlaniu do wiadra tak po kilkunastu godzinach i tak sie jeszcze wytrąca osad. Trochę to upierdliwe ze względu na np chęć zebrania gęstwy bo jest zasyfiona. Chyba faktycznie wystarczy jakiś ułamek tabletki. Btw mech np u mnie nie wiem czemu ale nie działa tzn na 15 warek jak używałem to chyba ze 2x zadziałał   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×