Skocz do zawartości
pavulonek

Browar Drei Kaiser Eck (3KE)

Rekomendowane odpowiedzi

Po 2 brewkitach i 11 zacieraniach z gotowych zestawów postanowiłem w końcu sam ułożyć jakieś zestawy. Zachęciły mnie dość pozytywne oceny moich piw przez brać piwowarską w Żywcu i ostatnio w Cieszynie. Na pierwszy ogień w niedzielę rzucę się na AIPA, czyli roboczo #12 Szał chmielu (wiem, podobne do Atak chmielu, ale piwo robię niekomercyjnie, tylko dla siebie i nie uważam że to jakieś wielkie przestępstwo). Warki po 20l (z hakiem), A więc jak leci:

 

#12 Szał chmielu

 

3kg Pale

2,1kg Monachijski I

0,2kg CaraAmber (wszystkie słody Weyermanna)

 

Zacieranie

30' 63°C

20' 72°C

77°C

 

Gotowanie

60' 30g Simcoe 13,1%

15' 15g Wilamette 5,5%

10' 15g Wilamette 5,5%

5' 15g Wilamette 5,5%

1' 15g Wilamette 5,5%

 

Drożdże Wyeast Irish Ale 1084 1-szy zbiór

Chmielenie na zimno: 30g Amarillo 9,9% (tu muszę doczytać szczegóły chmielenia na zimno, ale mam jeszcze czas)

 

Przewidywane

14°Blg początkowe

61 IBU

8'SRM

 

Czekam na oceny :beer: Wrażenia z warzenia wkrótce :)

Edytowane przez pavulonek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć :beer:

 

Skróć zacieranie w 63°C lub podnieś tem. tej przerwy. Piwo nie powinno być wytrawne.

Edytowane przez bielok

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szał chmielu popełniony. Po kilkudniowym śrutowaniu młynkiem do kawy (100g/3min.) śruta wyszła dość gruba, niektóre ziarenka niezmielone prawie wcale, za to też trochę mąki, czyli kilka sortów. Ale przy zacieraniu zaraz widziałem różnicę między moim śrutowaniem, a śrutowaniem sklepowym. Mój zacier był taki przyciężkawy jakby. No cóż, trzeba coraz pilniej patrzeć za śrutownikiem... W niedziela do roboty i bydzie genau na śrutownik :D

 

Wszystko poszło zgodnie z planem. Wyrobiłem się w 7h razem ze sprzątaniem.

 

Pierwszą przerwę zostawiłem 30' w 64°C ze względu na ten ciężki słód, żeby się jakoś może lepiej namoczył czy coś ;) Woda 67, słód, woda 63, 2min grzania do 64, 30', grzanie do 73, przy tym dolałem 3l wrzątku, 20'. Grzanie do 78, dolałem 1l wrzątku, 5'.

Filtracja, gładziutko, 2l i czysty filtrat.

Wysładzanie 6l+5l+4l+3l 80°C. W poprzednich warkach zakwaszałem wodę do 5,8pH, ale teraz dałem spokój.

Gar 29l do pełna (czyli jakieś 27l tak szacuję, bo wiadomo że nie jest napełniony do samego rantu, poza tym brzeczka rozszerza się od ciepła). Ostatnie 4l do garnka, miało 3°Blg , odparowałem do 2,5l, potem dolałem do kotła w czasie chłodzenia. Pewnie nie będzie odpowiednio nachmielone, ale i tak jest już dużo chmielu w tym piwie.

 

Schłodziłem chłodnicą do 31°C ,więcej po prostu się nie dało, temp. wody w kranie 21°C . Po napełnieniu fermentora skala pokazuje 22l, pomiar i niecałe 14°Blg (tyle zakładałem) - jestem wyśmienicie zadowolony, z powodu grubego śrutowania nie spodziewałem się takiej wydajności :) Czyli tak jakby litr piwa gratis :)

Na fermentor położyłem parę PETów z lodem, przykryłem z wierzchu ręcznikiem, wszak zimno idzie na dół. Nie mogłem wstawić do styropianowej lodówki, bo stoi tam Alt na cichej w 10°C i Koelsch na burzliwej w 15°C (notabene jutro Alt do flaszek, Koelsch na cichą). Po 4h 24°C , po 13h 21°C i wtedy buch mu drożdże... Nawet ładnie pachniały i ładnie wpłynęły. Irish Ale pierwszy zbiór, ok 50ml gęstwy 3-tygodniowej. Zrobiłem fermentorowi futerko z pianki, na dekiel nowe PETy i od góry ręczniczki. Po 2h 20°C . Chciałbym całą fermentację trzymać ok.20C, żeby oprócz amerykańców mieć też jakieś kwiatki :D

 

Chmielin z kotła zostało ok. 3l, po odstaniu w wysokich szklankach i zlaniu przez gazę do garnka wyszło mi 0,8l rezerwy. Można było jeszcze parę razy poprzelewać resztki i odstać, byłoby na pewno ponad litr, ale nie miałem czasu.

 

PS. Czas zaprojektować etykietkę :)

Edytowane przez pavulonek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Na fermentor położyłem parę PETów z lodem, przykryłem z wierzchu ręcznikiem, wszak zimno idzie na dół. Nie mogłem wstawić do styropianowej lodówki, bo stoi tam Alt na cichej w 10°C i Koelsch na burzliwej w 15°C (notabene jutro Alt do flaszek, Koelsch na cichą). Po 4h 24°C , po 13h 21°C i wtedy buch mu drożdże...

Jak Ci się utrzymywała temp. z tymi butelkami na fermentorze? Była w miarę stała czy ciągle w dół? Jestem ciekaw czy nadawał by się ten patent do trzymania całej fermentacji... Ja niestety nie mam na razie warunków na zrobienie sobie styropianowej lodówki, a to była by fajna proteza jeżeli jest wystarczająco efektywna.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stale w dół, bo o to mi chodziło. Tyle że w nocy w mieszkaniu miałem ok.21°C i w tym czasie fermentor nie był osłonięty z boków, jedynie z góry (opis jw.).

Na razie nie wiem jak ze stałością podczas całej fermentacji. Od ok. 16 do 23 (teraz) jest stale 20°C . Będę na bieżąco informował, bo pewnie jest więcej takich ludzi, którzy nie mają warunków na lodówkę :D Sam jestem ciekaw, planuję właśnie całą burzliwą przeprowadzić w ten sposób. Przy czym dopuszczam skoki o 1°C , z taką dokładnością zapisuję cały proces fermentacji (np. "8 dni w 17-18°C")

Wiem, że w lodówce postawienie 1,5l PET obok fermentatora dawało mniej niż położenie butelki 0,5l na deklu. Za to 1,5l dłużej trzymała temperaturę.

Spodziewam się, że wystarczy zmieniać 1 lub 2 butelki 0,5l na dobę jeśli temp. otoczenia nie przekroczy 22°C. Powyżej - naprawdę trudno odgadnąć, jaką izolację może stanowić pianka pod panele.

Trzeba też wziąc pod uwagę pierwsze 3-4 dni, kiedy drożdże bardzo grzeją.

 

Przebieg temperatury:

2xPET 1,5l, temperatura pomieszczenia w dzień ok. 23, noc ok. 19.

dzień 1 godz. 16 i 23 - 20°C

d.2 godz. 5 i 15 - 19°C, g.23 19,5°C

d.3 g.5 -21°C , wymieniam 1 PET, g.15 - 21°C , wymieniam drugi PET; g 23 - 20,5°C ,dorzucam PET 0,5l

d.4 g.5 - 19,5°C g.15 - 18,5°C , wyciągam wszystkie PETy. Została w nich śladowa ilość lodu. g.24 - 19°C

d.5 g 9 - 19,5°C, ale temperatura pomieszczenia spadła do permanentnie 19-20

ad dnia 6-go stale 19, ale w pomieszczeniu stale 19-20. Jeśli jutro nie będzie już piany to przelewam na cichą.

Edytowane przez pavulonek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szał chmielu przelany na cichą. Blg 6. Na cichej jeszcze powinno spaść o 2, do 4°Blg - tak wykazał FFT. Drożdże zebrane - ok. 0,5l. Piwo pachnie po prostu genialnie! Owoce i kwiaty, aż chciałem się napić ale się pohamowałem :P

Dorzuciłem 30g Amarillo - bez woreczków, prosto na powierzchnię piwa. Ciekawe czy osiĘdzie... :cool2:

Cichą planuję 5 dni w 18-19°C. W sobotę i niedzielę warzenie, lodówka będzie potrzebna na dwie burzliwe...

 

PS. Etykietka zaprojektowana, trzeba wydrukować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i nie udało się dwóch piw uwarzyć w weekend. Za to udało się nastawić cydr gruszkowy - w temacie o cydrze. No i Szał chmielu dłużej będzie na cichej.

To jedno, które ukręciłem to #13 Millenium 42. Piwo kolońskie, ale użyłem systemu smash, czyli single malt and single hops.

 

#13 Millenium 42

3,8kg pilzneński

45g Hallertau tradition

drożdże Koelsch drugi zbiór

 

Przewidywane Blg początkowe 11

IBU 28

 

woda do zacierania 12+2x1,5 dolewane przy podgrzewaniu

 

50' 63-62

10' 71°C

 

wysładzanie 4+5+6+4

 

chmielenie

60' 30g HT

15' 15g HT

 

wyszło ok.30l z tego 28l do kotła i 2l do garnka, odparowałem do 1l i wlałem 15 min. przed końcem

 

Do fermentacji 21l 11,5°Blg

drożdże zadałem w temp. 21, burzliwa obecnie 17°C

Z chmielin odzyskałem 0,8l rezerwy i kapkę do FFT

Śrut tym razem drobniutki (przestawiłem młynek 3 "zapadki" ciaśniej ;) )

całość z myciem 6,5h

 

PS Ktoś wie jak zapisać etykietke z Design pro do jpg?

Edytowane przez pavulonek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś długo nie odwiedzałem "pamiętnika" :P

 

Słowo o #14 Rote Flamme

Piwko w stylu Irish Red Ale. Składniki:

3,0kg Pale

1,3kg monachijski I

0,5kg Carared

0,1kg jęczmień (słód?) palony z Żywca

 

woda zacieranie 15l+2,5l+1,5l

woda wysładzanie (ciągłe) 14l

 

63°C - 20'

73°C - 40'

 

ok. 27l brzeczki 11,5°Blg + 2,5l resztek (po odparowaniu w zwykłym garnku dolane do kotła)

 

warzenie 60':

60' 15g Phoenix 10,3%aa

15' 15g Fuggles 4,3%

 

Chmieliny 1,3l, z tego dla rezerwy odzyskałem 0,7l, dodałem 60g cukru i 0,5l wody; pasteryzacja i do słoiczków. Przy zakładanym stopniu odfermentowania (zakładałem do ok.3°Blg , co potwierdzil mi FFT) takie rozwiązanie daje planowane nagazowanie do 2,2vol.

 

24l brzeczki ok. 13°Blg (taką gęstość zakładałem)

Fermentacja burzliwa 12 dni 18-17°C (zadane gęstwą Irish Red 2.zbiór ok.0.6l)

cicha 11 dni 16-17°C (do 3°Blg )

 

Zabutelkowane 29.10, stoi w piwnicy i czeka :)

 

Planowane IBU ok.27

Szał chmielu (butelkowane 30.09) spróbowałem niedawno. Dobre piwo, jedynie co to dodałbym więcej słodowości, czyli monachijskiego. Nazywam je żartobliwie "zamulacz", po spożyciu butelki natychmiast bierze sen :P (duuużo chmielu). Jeszcze bardzo gorzkie.

Millenium 42 właśnie spożywam. Po kilku piwach na drożdżach Koelsch stwierdzam, że ich profil smakowy nie jest dla mnie... Jednak piwko nawet obleci, mimo daty butelkowania 15.10. Wartoby dać trochę więcej chmielu i na aromat i na goryczkę.

 

EDIT: Czasy przerw.

Edytowane przez pavulonek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, odświeżymy historię warek w Browarze Trzech Cesarzy (3KE) ;) O "Szale Chmielu" już pisałem, żal tego piwa oddawać komukolwiek, chcę je sam wypić :cool2:

"Millenium 42" #13 jak dla mnie jedzie starą szmatą (infekcja), ale moja żona nie czuje tego zapachu (jest bardzo słaby, ktoś niewprawiony może go utożsamiać z wędzonką), tak więc jak tylko będzie miała ochotę na piwo to niech pije! :monster:

 

"Rote Flamme auf Bismarckturm" #14 fajne, ciekawe piwko, tylko bardzo słabo się nagazowało, pewnie zgodnie ze stylem :rolleyes: Kolor wpada w czerwony. Porównując smaki do mojego poprzedniego IRA wg zestawu CP oraz IRAs pitych w katowickim Spiżu, piwko w miarę kompatybilne :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako, że obiecałem napisać o moim nowym HERMSie, a także z racji tego, że jestem nagabywany, aby to w końcu zrobić, więc opiszę mój nowy HERMS :beer: - tak poglądowo, w stanie spoczynku, bo niestety nie zrobiłem zdjęć podczas warzenia.

 

Zestaw opiera się na dwóch nietypowych KEGach-beczułkach 50l (produkcja wg wytłoczki 1983 Germany, służyły kiedyś we Włoszech, a ostatnie malowidła są po browarze Fortuna) ze stali nierdzewnej, w których wszystko jest nietypowe. Dolny gwint 1,5mm 18, środkowy jakiś kwadratowy w ogóle nieznany nikomu. Fitting widać spawany.

Kegi obciąłem przy górze, a w sumie mogłem obciąć jak standardowe kegi - na deklu, no ale nie wiedziałem...

Oba kegi już ociepliłem wełną mineralną 5cm i owinąłem... workami po słodzie, jakoś tak nie miałem czasu i chęci myśleć o estetyce :P

post-3083-0-78782600-1346010316_thumb.jpg

Pomiar temperatury termometrem z ikei, na pewno dokupię drugi.

 

Pierwszy keg robi za kadź zacierną, tam tylko zaślepiłem środkowy otwór, a do dolnego wkładam na wcisk filtrator z alupexu:

post-3083-0-17940000-1346010068_thumb.jpg

Z alupexu go zrobiłem na początek, bo to wszystko taniocha. Pasowałoby mieć miedź. Chociaż na piątkowym spotkaniu Przemyss podsunął mi myśl, żeby filtrator zrobić z rurki karbowanej i trzeba to będzie wcielić w życie! Po pierwszym zacieraniu ten z alupexu się sprawdził. Tylko taki jakby... delikatny :) Rurka karbowana na pewno będzie dłuższa, alupex ma swoje granice gięcia - dlatego widoczne są trójniki. Rurki ponacinane brzeszczotem do metalu.

Zaślepka środkowego otworu Kega jest z jakiegoś plastiku, podobnie jak przejście na gwint 5/4" w kadzi warzelnej, ale o tym dalej. Zrobił je dla mnie pewien ślusarz... jakiś taki nieudolny ten plastik, ale niech mu będzie.

 

POMPA

post-3083-0-53951800-1346010582_thumb.jpg

Kolega mateos załatwił mi używaną pompę Grundfos za 150zł (nowa ok.1300) z korpusem z nierdzewki, moc 125W, brak regulacji biegów, niestety nie pamiętam modelu, a nie chce mi się tam schylać... Wyjścia 5/4", mosiężne redukcje do 1/2" kosztowały prawie 100zł... Z obu stron pompy zawory, całkiem zwykłe do wody, to nie jest żadna nierdzewka. Przefiltrowana brzeczka z kadzi zaciernej leci w dół do pompy, kawałkiem ocieplonej rurki alupex:

post-3083-0-74096000-1346010859_thumb.jpg

następnie jest pompowana do specjalnego rozgałęźnika mojego projektu:

post-3083-0-85989300-1346010813_thumb.jpg

post-3083-0-11684300-1346010884_thumb.jpg

post-3083-0-62603500-1346010911_thumb.jpg

 

Po otwarciu niebieskiego zaworu brzeczka leci dalej do wymiennika (który później robi za chłodnicę), wykonanego ręcznie (znów brak tej estetyki!) z 7m rurki karbowanej 12mm. Końce rurki fabrycznie okute, w nakrętki wkręcone na teflonie śrubunki 1/2". Cały zestaw na śrubunkach, bardzo łatwo rozbieralny.

post-3083-0-47217300-1346011275_thumb.jpg

Z wymiennika jest zwracana do kadzi zaciernej, znów przez rurkę alupex, ale to porażka, bo nie da się przykryć kadzi zaciernej, alupex jest sztywny. Tą rurkę zamierzam wymienić na igielit. Za pierwszym razem wysładzałem na pokrywkę, zobaczymy jak będzie dalej, może zastosuję deszczownicę, a może nie.

 

HLT, czyli Heat coś tam, zasobnik wody do wysładzania, w której zanurzony jest wymiennik, to kociołek lidlopodobny 29l 1800W + grzałka zanurzana 2kW, spokojnie daje radę ogrzewać brzeczkę z MLT (czyli kotła zaciernego) w tempie 1st/min.

post-3083-0-58783100-1346011460_thumb.jpg

Zdjęcia grzałki nie dam, bo sposób jej podłączenia i pracy urąga wszelkim normom bezpieczeństwa :P

Srebrny zaworek na moim specjalnym rozgałęźniku ma też swoją funkcję. Po skończeniu zacierania i wyłączeniu pompy zamykam niebieski zaworek a otwieram srebrny. Brzeczka, która wychodzi z wymiennika zaciąga wodę z HLT, dzięki czemu rozpoczynam wysładzanie bez żadnych dodatkowych czynności. Ale głównie chodziło mi o przepłukanie wnętrza wymiennika z brzeczki. Ten sposób sprawdza się świetnie, prędkość przepływu wody do wysładzania jest idealna.

No nie do końca wyłączam pompę, bo teraz na moim specjalnym rozgałęźniku otwieram czerwony zaworek i brzeczka zaczyna płynąć do kadzi warzelnej. Również rurką alupex, choć muszę dobrać jej długość i ocieplić.

 

Kocioł warzelny

post-3083-0-67811100-1346012138_thumb.jpg

post-3083-0-73758100-1346012177_thumb.jpg

post-3083-0-36220000-1346012202_thumb.jpg

Oczywiście też ocieplony

W środkowy otwór, po zastosowaniu specjalnego przejścia z gwintu kwadratowego niewiadomojakiego na 5/4" wkręciłem na teflonie grzałkę firmy Eliko 2x2kW. Po wyrzażeniu grzałka jest miękka jak plastelina. Do podgrzewania używam obydwu grzałek, po osiągnięciu wrzenia do naprawdę mocnego gotowania wystarczy jedna grzałka.

Na czas warzenia zakładam dekiel, w nakrętkę fittingu idealnie pasuje rurka pvc 50 z kanalizacji, dzięki niej nie mam 5l pary na ścianach.

post-3083-0-58333600-1346012520_thumb.jpg

Grzałka ze zdjęcia niepodłączona, to tylko zdjęcia "na sucho" a nie robocze.

 

No tak, zapomniałem o drobnym usprawnieniu, czyli skrzynka sterownicza:

post-3083-0-71294300-1346012634_thumb.jpg

Zielony to pompa, pojedynczy czerwony jeszcze niepodłączony, docelowo będzie to dodatkowa grzałka w HLT, podwójny czerwony - grzałki w kadzi warzelnej.

 

Chłodnica

Czyli wymiennik. Podłączam do niej zimną wodę przez wąż igielitowy 16mm, z jednej strony nakręcam na wylewkę od prysznica:

post-3083-0-75895300-1346012772_thumb.jpg

z drugiej strony przez specjalną złączkę i śrubunek:

post-3083-0-24397900-1346012807_thumb.jpg

Wyjście z chłodnicy rezlizowałem za pomocą krótkiej rurki alupex, którą wcześniej używałem do zwracania brzeczki do MLT, ale na pewno przejdę z niej na wężyk igielitowy, zamontuję podobne przejścia nak to nakręcane na prysznic, z uszczelką i bez śrubunku.

 

Pierwsza warka

Próbna

#33 Target Best Bitter

6,0kg Pilzneński

1,5kg Wiedeński

0,7kg Monachijski

0,5kg Crystal 150

 

30g Target 11% - 60'

20g Target - 10'

20g Target - 1'

 

Zacieranie jednotemperaturowe 65/64* Wiadomo, pierwszy raz, trzeba się nauczyć. Niestety, brzeczka leciała bardzo wolno, więc w MLT było 64*, a w HLT 73*. Ale na drugi raz już wiem jak to opanować. Zacieranie ok 130min.

Potem mashout 76*

Do zacierania 28l wody

Do wysładzania 24l - brakło ok 4l, następnym razem dam o tyle więcej do zacierania (HLT był już pełny)

Cała filtracja 80min, ale patrz wyżej - na drugi raz opanuję szybciej.

Wyszło nie wiem ile, ale ok 40l brzeczki 13°Blg.

Chłodzenie - schłodziłem do ok.30* zużywając 60l kranówki (zebrałem i umyłem w niej dużo butelek)

Rozlane do dwóch fermentorów. Drożdże S-04 uwodnione i wlane do dwóch osobnych starterów 0,33l w temp. ok 25*, drożdże zadałem też w tej temperaturze i natychmiast wyniosłem do piwnicy, gdzie jest 19*. Po tygodniu burzliwej zeszło do 3,5°Blg. Obecnie trwa cicha w niższym miejscu w piwnicy, gdzie jest ok 18°C.

 

WIem, że strasznie dużo brakuje w tym opisie, ale też strasznie ciężko jest to wszytko, co mam tylko w głowie, opisać tu na Forum. Dlatego od dociekliwych oczekuję konkretnych pytań, a udzielę konkretnych odpowiedzi :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jako, że obiecałem napisać o moim nowym HERMSie, a także z racji tego, że jestem nagabywany, aby to w końcu zrobić, więc opiszę mój nowy HERMS

To chyba do mnie :)

Świetna robota! a co do pytań od dociekliwych,to mosz jak w Banku :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hehe, to je "półautomat" :) Z automatu nie ma radości warzenia, jest proces sterowany maszyną :{

Byłoby mniej komplikacji, gdyby mi się nie zachciało półautomatycznie płukać wymiennika po brzeczce bezpośrednio po zatarciu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×