Skocz do zawartości
pieddro

Browar Mistrevich warzy

Rekomendowane odpowiedzi

Pomyślałem, że wreszcie chyba czas zacząć zapisywać swoje dokonania. Raczej będę to stosował wybiórczo:)

 

Przeskakuję od razu do

Warka #6

wędzone krakowskie (a'la Grodziskie)

 

Zasyp:

wędzony Weyermann - 1,5 kg

pszeniczny - 1 kg

 

Zacieranie:

35' w 37°C

35' w 50°C

40' w 70°C

30' w 75°C

próba jodowa ok

 

filtracja i wysładzanie:

3 etapy: 6,4 i do oporu (dopełnienie do 20l - wyszło 6 zamiast 3 planowanych)

 

chmielenie:

lubelski 30g

w 20 minucie 20g

 

gotowanie 90min. (pojawił się piękny kłaczkowaty przełom)

 

schłodziłem do 26°C (pomiar 8°Blg ) i zadałem zrehydratyzowane S-33

 

Błędy które popełniłem:

1. wahania temperatury podczas zacierania - nie czułem bezwładności temperaturowej bifneta. Nie były duże (maksymalnie 3-4°C przez maksymalnie 20-30sek.), ale przy ostatniej przerwie termometr pokazał przez sekundę 80°C

2. Zbyt szybka filtracja (kurek do oporu i radość że szybko idzie:/) Trochę ratowałem się filtrowaniem po gotowaniu

 

 

Efekt:

 

dziś po 6 dniach w stałej 19°C jest 3°Blg

Smakowo jest ok, nagazowanie wzrasta, piana. Mętne straszliwie (aczkolwiek do pomiaru pobieram z kranika-dolne partie - nie otwieram wieka i nie grzebię- może w górnych jest bardziej klarowne?).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Warka #7

Altbier mistrevich

 

Zasyp:

pilzneński W-n - 1kg

monachijski W-n - 3,5kg

Caraaroma W-m - 0,15kg

 

Zacieranie:

35' w 65°C

25' w 72°C

 

zacieranie w izolatorze z karimaty - spadek temperatury przy wyłączonym garnku - Brak!

 

próba jodowa ok (za pierwszym badaniem)

 

filtracja i wysładzanie:

Zwróciłem 3l (chyba mogłem więcej - mam obiekcje co do przejrzystości na początku). Dolewałem wody o temp 65°C aż do wyniku 3°Blg na wylocie. Wtedy uzupełniłem wodą do 23l (brakło 3l). Filtrowanie na1/4 kurka zajęło jakieś 30min (nie licząc ułożenia się).

 

chmielenie:

magnum 25g od początku

 

 

gotowanie 60min. (przełom marny, albo go nie zauważyłem...)

 

schłodziłem do 24°C (pomiar 12°Blg ) i zadałem S-33 z gęstwy. Poszło do fermentacji w 19°C

 

Błędy które tym razem popełniłem:

1. Za mało brzeczki zwróciłem.

2. ponad 15 minut zajęło mi doprowadzenie do wrzenia. Jednak bifnet da radę tylko z dodatkową grzałką.

3. Gotowanie brzeczki w najgorętszym dniu w roku dało dwa efekty: temperatura w domu jakieś 30°C (temperatura rozmów z żoną podobnie :beer: ), chłodzenie było dramatycznie długie.

 

Pierwszy raz zastosowałem whirpoola po chmieleniu. Nie do wiary, to zadziałało w 90% (bo i tak zaciągnąłem wężykiem ;) )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

#6 wędzone krakowskie już po zabutelkowaniu

Bardzo ładnie sklarowało, w sumie za poradą Elroya. Zdjęcie nr1 to próbka :smilies:

Edytowane przez pieddro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

#6 dopiski o błędach

Cicha fermentacja była przeprowadzana w dwóch zbiornikach po 10l, przy czym jeden miał niedopasowany korek (szczeliny na 0,5mm obklejone tasmą). Powinienem być za to bity po głowie, bo oczywiście podczas wczorajszego rozlewu na drugim zbiorniku miałem zaczątki takiego czegoś:

http://www.piwo.org/galeria/displayimage.php?album=lastcomby&cat=0&pos=0&uid=638

 

po zlaniu znad osadu i spod filmu zapach i smak jak należałoby sie spodziewać po młodym piwie. Na wszelki wypadek butelki "drugiego rzutu" zostały inaczej oznaczone.

 

Na szczęście mam już nowe pokrywki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

#Altbier Mistrevich spokojnie leżakuje na cichej już tydzień. Niech poleży. Zapach oszałamia, pięknie sklarowało, mam nadzieje że będzie równie smaczne jak altbier Wassyla :beer:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybiórczo skaczę do:

#9 speedy ale

 

Przedostatnie piwo na gęstwie s-33 (po #8 a'la dog in the fog zrobie inne smakowe).

 

Piwo ciekawe, ponieważ tym razem zdecydowałem się na zacieranie na dziś rano, przed pójściem do pracy (weekend będę miał zajęty w całości). Wymagało to zaplanowania działań od a-do-z... i wstania o 5.00 (ale zimno na polu uha :beer:

 

zasyp

pilzneński - 4kg

 

woda: 12l w 70°C

I przerwa 64°C 30 min

II przerwa 72°C 30 min

 

uwagi: ponieważ użyłem dodatkowej grzałki nurkowej 1000W podniesienie temperatury trwało jedynie 8 minut.

strata temperatury podczas przerw : 0°C

 

próba jodowa za pierwszym razem pozytywna.

hint: zostawiam sobie kroplę z pierwszej fazy i zakraplam obie: różnica jest widoczna jak na dłoni i nie budzi żadnych wątpliwości.

 

podgrzanie do 75°C , transfer do filtratora, ułożenie złoża (20min)

 

filtracja:

vorlauf 5l

czas razem z wysładzaniem (2 raty), do 23l : 50min

 

warzenie:

60 min

chmiel marynka 25g od początku

uwagi: grzałka nurkowa w zasadzie skraca czas zagotowania do 10 min. Pozostawienie izolacji bifneta bezproblemowe utrzymywanie 100°C na samej grzałce bifnetowej.

 

przełom: głównie małe płatki, ale trochę dużych farfocli wyglądających jak kawałki jajecznicy.

 

po schłodzeniu 21l i 12°Blg

wydajność teoretyczna: 69,19%

 

Uwagi: speedy warzenie dało efekt. Starałem się skracać czas i podkręcać tempo w przerwach i pracach około, pozostawiając czas robienia rzeczy podstawowych (tempo podgrzewania, długość przerw, tempo filtracji, czas osadzania złoża, whirpool) jak być powinno. Dzięki temu bez chłodzenia zajęło mi to 4.30

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

#6 wędzone krakowski testing

tydzień temu otworzyłem pierwszą butelkę testową. Wypiłem... ale byłem przekonany że albo źle wykonałem to piwo, albo nie zostanę raczej fanem wędzonych piw. Strasznie wędzone, blade i mocno wodniste w smaku. Rzadko muszę się zmuszać żeby dopić piwo (w sobotę tak miałem jak "załatwiałem" zestaw kolekcjonerski żywca :) )

 

Dziś druga próba:

Niespodzianka!

Piękny złoty kolor. Aromat wędzony bardzo poukładany, zniknęło uczucie wodnistości, poprzez wędzone przebija się aromat słodu.

Nagazowanie takie sobie, piana znika po minucie. Nie ma uczucia "szampańskiego" piwa. No ale ma jeszcze z 2 tygodnie. Zobaczymy.

 

Jest pijalne, ale wędzone piwo nie będzie moim faworytem. Jest tak mocne, że w zasadzie, mimo płukania ust przekreślił smakowanie alta, które robiłem po degustacji #6

Edytowane przez pieddro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×