Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Przemyśl tą lodówkę turystyczną, o której pisałem wcześniej. Zawsze to mniej bałaganu w domu.

Chyba się na nią skuszę...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj przygotowanie do niedzielnego warzenia.

Zacząłem pracę nad starterem

Do przygotowania startera posłużyły drożdże z brewkita - 6 gram.

Jako pożywki dla drożdży użyłem ekstrakt z puszki z brewkita - do 0,5 litra podgrzanej wody dodałem 3 łyżki stołowe ekstraktu.

Sam "roztwór" gotował się jeszcze 10 minut, po czym trafił do butelki, gdzie go napowietrzyłem.

Teraz się schładza na balkonie - schładzanie zacząłem 10 minut temu.

 

Drożdże zadm w temperaturze maks. 22°C

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma sensu napowietrzać gorącego roztworu , bo im wyższa temperatura tym rozpuszczalność tlenu mniejsza. Następnym razem zrób odwrotnie, najpierw schłódź :tort:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie ma sensu napowietrzać gorącego roztworu , bo im wyższa temperatura tym rozpuszczalność tlenu mniejsza. Następnym razem zrób odwrotnie, najpierw schłódź :tort:

Po schłodzeniu, a przed zadaniem drożdży obowiązkowe napowietrzanie będzie :beer:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i starter gotowy - pora czekać.

Pożywka dla drożdży schładzała się od 17:50 do 20 - zaczynam lubić niskie temperatury za oknem :)

Drożdże zadane w temperaturze 20°C .

 

Starter zostanie wykorzystany do warzenia za niecałe dwie doby ;)

 

Jako warka #2 brewkit Muntos Gold Old English Bitter.

 

Miało być być inne (z owocami) ale nieco zmieniłem plan, a raczej brak kilku składników... Ale piwo "urozmaicone" będę warzył za dwa tygodnie. w planie warka z dodatkiem skórki z pomarańczy i przypraw korzennych - cóż... idzie zima.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i tak jak się zapowiadałem w niedziele uwarzyłem swoją #2 warkę.

Wszystko poszło szybko i sprawnie.

BLG brzeczki - 12°Blg

Drożdże zadane w temperaturze niespełna 21°C wprost z przygotowanego w piątek startera - załączam zdjęcie wykonane przez @Filipozo.

 

Dzisiaj po 24 godzinach powietrze w rurce fermentacyjnej niemal całkowicie wypchnięte.

Utrzymuję stałą temperaturę w przedziale 19 - 20°C

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo sprytny system chłodzenia :)

 

ps. Co Ty tam wlewasz i czemu łycha siedzi w środku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bardzo sprytny system chłodzenia :)

 

ps. Co Ty tam wlewasz i czemu łycha siedzi w środku?

Hehe teraz system jest jeszcze bardziej rozbudowany - wkłady do lodówki turystycznej, dodatkowo obłożone koszulkami zmoczonymi w zimnej wodzie :) całość spięta razem, żeby lepiej przylegać do fermentora.

 

Wlewałem starter drożdżowy przygotowany w piątek z 6 gram drożdży z brewkita - pożywkę dla drożdży opisałem wyżej :)

 

Łycha jest dlatego, że po zadaniu drożdży jeszcze napowietrzyłem brzeczkę i dopiero zamknąłem fermentor.

Edytowane przez Irash

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zastanawia mnie tylko po co robić starter z suchych drożdży. Nawodnić przed użyciem i starczy. Zawsze tak robię i problemów nigdy nie było (przynajmniej przy suchych).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zastanawia mnie tylko po co robić starter z suchych drożdży. Nawodnić przed użyciem i starczy. Zawsze tak robię i problemów nigdy nie było (przynajmniej przy suchych).

Faktycznie można i tak. ja jestem jednak zwolennikiem przygotowywania startera, choćby po to by aktywizować i rozmnożyć drożdże jeszcze przed ich zadaniem do fermentora.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Drożdże suche po uwodnieniu są już aktywne ;). Co do namnażania to przy mocniejszych piwach może i miało by to jakiś sens, choć nigdy tego nie robiłem i przy solidnym napowietrzeniu jaj nigdy nie robiły. Przy piwach o "normalnej" mocy paczka suchych do wody (oczywiście przegotowanej i wystudzonej pod przykryciem) i wystarczy na 100%. Cały sens używania suchych drożdży jak dla mnie jest taki że nie trzeba się przy nich bawić w startery. No ale oczywiście twój browar to robisz jak ci pasuje :).

Edytowane przez Marmur

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Drożdże suche po uwodnieniu są już aktywne ;). Co do namnażania to przy mocniejszych piwach może i miało by to jakiś sens, choć nigdy tego nie robiłem i przy solidnym napowietrzeniu jaj nigdy nie robiły. Przy piwach o "normalnej" mocy paczka suchych do wody (oczywiście przegotowanej i wystudzonej pod przykryciem) i wystarczy na 100%. Cały sens używania suchych drożdży jak dla mnie jest taki że nie trzeba się przy nich bawić w startery. No ale oczywiście twój browar to robisz jak ci pasuje ;).

Każda uwaga cenna - może skorzystam przy warce jaką chcę nastawić za dwa tygodnie - będzie to eksperyment ze skórka z pomarańczy i przyprawami korzennymi, więc spróbuję i Twojej metody w zakresie nawodnienia drożdży - człowiek całe życie się uczy :) :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wczoraj po 48 godzinach od zadania drożdży pierwszy pomiar.

Wyszło 6°Blg

 

Dzisiaj rano płyn w rurce fermentacyjnej zaczął się wyrównywać - ale w zasadzie to już trzecia doba, więc ma prawo.

Jutro zrobię dodatkowy pomiar i zobaczymy, czy BLG spada jak powinno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jutro mija dokładnie 14 dni od momentu wlania brzeczki do fermentora, więc pora na butelkowanie :)

Wczoraj badalem BLG - wyszlo 4°Blg więc nie jest źle

 

Jutro też warzenie kolejnego piwka - tym razem wyjdzie Yorkchire Bitter w wersji "Zimowej" a więc mój mały eksperyment z przyprawami korzennymi i skórką z pomarańczy :)

Edytowane przez Irash

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Coś wysoki ten ekstrakt jak na piwo z brewkita.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dramatu nie ma :) do wzorca z instrukcji brakuje 0.5°Blg, więc butelkować można.

Smakowo też jest ok - dość zbliżone do mojej pierwszej warki, o mocniejszym aromacie chmielu.

 

Fermentacja może nie szła "wizualnie" tak efektownie jak wcześniej - nie było "szalonego bulgotania", ale BLG systematycznie spadało, więc postanowiłem nie ingerować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj wspólnie z @Filipozo zrealizowaliśmy 2 rzeczy:

  • Butelkowanie mojego Old English Bitter'a
  • Warzenie "Zimowej wariacji" z Yorkchire Bitter'a

 

Buletkowanie poszło szybko, sprawnie i bez zbędnych komplikacji. Młode piwko zapowiada ciekawy "produkt" finalny - w smaku mocna nuta chmielu, czyli to co lubię najbardziej ;) Teraz pora czekać na nagazowanie i dalszą degustację.

 

Kolejna sprawa to uwarzenie piwka, które roboczo zostało nazwane Yorkchire Bitter - "Zimowa wariacja"

Składniki:

  • Pucha Yorkchire Bitter
  • Ekstrakt słodowy w proszku Muntos Spraymalt - 1 kg
  • Gałka muszkatołowa 10g,
  • Imbir 15g
  • Cynamon 15g
  • Goździki - finalnie dodałem 32 sztuki,
  • skórka z pomarańczy 10 łyżeczek deserowych
  • świeżo wyciśnięty sok z 2 pomarańczy.

 

Na start zagotowałem 3,5 litra wody gdzie dodałem wszystkie przyprawy oraz skórkę i sok z pomarańczy. Całość gotowała się 5 minut i następnie czekała na wyłączonym palniku kolejne 5 minut.

 

Roztwór razem z zawartością brewkita wlałem do fermentora. Do całości wsypałem ekstrakt słodowy i zalałem do 23 litrów zimną wodą. Dolewanie zimnej wody trwało nieco dłużej, ponieważ przelewałem ją przez kranik drugiego fermentora w celu lepszego napowietrzenia brzeczki (wizualizacja na zdjęciu) ;).

 

BLG - 12°Blg

Drożdże zadane w temperaturze 22°C - temperaturę zbijam dalej - docelowa 20 - 19°C

Drożdże zadałem w postaci "instant" bez startera, czy rehudratacji, w ilości 12 gram.

 

Czekam na fermentację.

 

W planie - Chmielenie na zimno - do tego mam odłożone 12 gram chmielu Fuggles.

 

Swoją drogą, ciekawe co z tego wyjdzie - proporcje przypraw wyjęte nieco z "czapki".

Najważniejsze, że wszystko zostało spisane, ewentualnie będzie wiadomo co należy poprawić ;)

Edytowane przez Irash

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fermentacja ruszyła pełną parą.

Dzisiaj o 8:30 widać jej efekty w rurce fermentacyjnej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj Yorkchire Bitter - "Zimowa wariacja" został przelany na cichą.

BLG po pierwszym od tygodnia pomiarze wyniosło 3,5°Blg

 

Do fermentacji cichej piwko dostało jeszcze 15g chmielu Fuggles na zimno.

Dzisiaj również postanowiliśmy z @Filipozo sprawdzić co z tego eksperymentu wychodzi :smilies: po dwóch łykach nasunął mi się jeden wniosek - na ciepło to piwko będzie całkiem, całkiem :beer:. Oczywiście trzeba będzie lekko zmodyfikować recepturę - np. posmak goździków zdecydowanie zdominował pozostałe przyprawy.

 

Jednak o kolejnych doznaniach smakowych napiszę więcej po fermentacji cichej - dodatkowy chmiel powinien jeszcze nieco przełamać przyprawy.

 

Poczekamy, zobaczymy - najważniejsze, że fermentacja burzliwa przeszła bez zarzutu.

 

Teraz tydzień cichej i butelkowanie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cóż... jak patrzę na historię postów to dochodzę do wniosku, że już dawno powinienem coś napisać, zwłaszcza dla tych, którym obiecałem podzielić się wrażeniami z warzenia "Zimowej wariacji"...

No to pora nieco nadrobić zaległości :)

 

Old English Bitter z serii Muntos Gold

Piwo zabutelkowane 4 grudnia, na chwilę obecną zostało mi około 15 butelek :)

Jeżeli chodzi o efekt, to jestem z niego bardzo zadowolony. Piwo ma bardzo ładną bursztynową barwę, trwałą, kremową pianę, a w posmaku bardzo wyczuwalna chmielowa nuta, czyli coś, co w piwie lubię najbardziej.

Najlepszego smaku piwo nabrało po około 2 miesiącach w butelce, a po tym czasie walory smakowe zmieniły się już nieznacznie.

Osoby, którym przekazałem "próbki" wyraziły pozytywne opinie o tej warce - więc mogę ją uznać za udaną.

 

Yorkchire Bitter - "Zimowa wariacja"

Tutaj jest nieco więcej do opisania...

Butelkowanie: 2011-12-21

Stan: Na chwilę obecną zostało około 20 butelek

Opis: Piwo można uznać za stosunkowo udane. Kolor... cóż jak każdy bitter :) więc tutaj nie udało mi się tego zepsuć :) jeżeli chodzi o pianę to jest ona zdecydowanie mniej trwała jak w przypadku Old English Bittera, ale za to nagazowanie piwa wydaje się idealne.

Smakowo: powiem tak: piwo dzięki dodatkowi chmielu można pić zarówno na ciepło, jak i na zimno. Tutaj co do preferencji to opinie moich testerów są podzielone, ale ja chyba jednak bardziej skłaniam się do wersji "grzanej" (po to w końcu uwarzyłem tą zimówkę :)).

Receptura: W przyszłym sezonie nieco zmienię samą recepturę: zdecydowanie zbyt mało skórki z pomarańczy (walory smakowe jakie miała pozostawić są niemal znikome), uważam, że muszę zmniejszyć liczbę goździków, myślę, że o około 7 sztuk. Pozostałe proporcje przypraw wydają się bardzo dobrze bilansować ze smakiem Bittera.

A... uważam, że "zimówka" z tego brewkita bez dodatku jakim była herbatka chmielowa z chmielu Fuggles, byłaby zdecydowanie mniej udana.

 

Jeśli macie jakiekolwiek pytania w temacie Zimowej wariacji, jestem do dyspozycji :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz kilka informacji o działaniach bieżących i planach...

Na chwilę obecną szykuję się do warzenia swojej 4 i jednocześnie ostatniej warki z brewkita. Prawdopodobnie będzie to =%2F163929%2F164395%2F183095&sortuj=kod"]India Pale Ale z browaru St. Peteres

To już po 10 marca...

 

Tak jak napisałem wyżej to już ostatni brewkit... udało się przekonać żonę do zacierania :) i tutaj planuję zakup sprzętu i pierwszego zestawu surowców - myślę, że skuszę się na taki: =%2F163929%2F164395%2F183249&sortuj=kod"]Stout Owsiany 13°Blg (Oatmeal Stout)

 

W chwili obecnej pracuję jeszcze nad jedną rzeczą... własna etykieta na piwko - zarys i podstawowe elementy utworzone, teraz czeka mnie mozolne "kolorowanie" chmielu, kłosów i beczki (pozostałe elementy gotowe). Efektem końcowym na pewno się podzielę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuszna decyzja z tym zacieraniem, robiąc brewkity ciężko uniezależnić się od koncerniaków. A etykiety to się nigdy nie dorobiłem, dwa razy byłem blisko, ale nigdy nie dokończyłem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem już na całkiem dobrej drodze - zostało naniesienie odpowiednich kolorów na projekt.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×