Skocz do zawartości
Rasle

Pale Ale, zestaw BA - kilka pytań.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Literatury przeczytałem dużo i jestem po pierwszej warce z brew kita. Udała się. Sprzęt skompletowałem w piatek mam robić warkę jednak mam kilka pytań, po prostu nie jestem pewien czy wszystko dobrze zrozumiałem.

 

1. Ile czasu na fermentację burzliwą jak i cichą? Z 12 °Blg powinno spaść do około 4°Blg i zlewać na cichą? Czy czekać równo tydzień? Na jak długo zostawić ją na cichą?

 

2. Czy podczas fermentacji cichej rurka jest niezbędna? Czytałem i zdania były podzielone, problem mam jednak taki iż fermentor wraz z rurką nie wejdzie do styropianowej lodówki :) Niestety temp w domu = temp na dworze - stąd ta izolacja.

 

3. Jak długo zajmuje przerobienie skrobii ? TZN chodzi mi o moment " aż do uzyskania negatywnej próby jodowej" strzelam iż będzie to około 45-60', tak ?

 

Chyba to wszystko. W razie wątpliwośći będe pisał :)

 

4. Oczywiście najważniejsze! Kiedy piwo będzie nadawało się do spożycia ?

Edytowane przez Rasle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

1.Na burzliwej trzymaj tak długo aż Blg przestanie spadać. Nie patrz na to czy jest 4,3 czy 2 Blg. Ma przestać spadać.Nie licz dni tylko mierz.

2.Rurka nawet na burzliwej nie jest niezbędna. To tylko optyczny wskaźnik czy coś się dzieje czy nie, żadnej innej roli nie spełnia.

3.Tego nikt nie wie.

4.Na siłę możesz pić po kilku dniach, ale dobre będzie po ok miesiącu.

Edytowane przez jacekan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

! Tak jak kolega pisał... pomiar pomiar pomiar

2 rurki uzywałem tylko raz, teraz leży i jak chcesz to odstąpię. Używałem jak robiłem puche i fermentowałem w gąsiorze na wino.

3 Tak jak piszesz ale dla pewności pomiar.

4 smakować to ci będzie pewnie już podczas butelkowania, ale zobaczysz im dłużej w butelce tym z każdym dniem lepsze... i to dosłownie

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
2.Rurka nawet na burzliwej nie jest niezbędna. To tylko optyczny wskaźnik czy coś się dzieje czy nie, żadnej innej roli nie spełnia.

Chyba za duży skrót myślowy :) Kolega pyta o rurkę na cichej. Rasle - zastosują ją.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za odpowiedzi. Podsumowując będę trzymał na burzliwej dopóki °Blg nie przestaną spadać, na cichą zamontuję jednak rurkę oraz poczekam przynajmniej miesiąc aby piwo dojrzało.

 

Przypomniało mi się jeszcze... Posiadam 2 fermentory. Jednek z kranikiem i rurką a drugi bez niczego tylko z pokrwyką. Fermentacjii burzliwej chciałem dokonać w tym pustym, uchylając pokrwę natomiast na cichą kranik do rozlewu oraz rurka. Niestety termometr lcd posiadam tylko na tym przeznaczonym do cichej... Zamienić te fermentory czy może kupić termometr z sondą i nim mierzyć temp na burzliwej? Czy sonda może być cały czas w fermentującej brzeczce ? Czy może wystarczy termometr analogowy jak do zacierania umieszczony w styropianowej lodówce oraz przyjęcie około 2°C więcej dla brzeczki aniżeli temp otoczenia?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dziękuję za odpowiedzi. Podsumowując będę trzymał na burzliwej dopóki °Blg nie przestaną spadać, na cichą zamontuję jednak rurkę oraz poczekam przynajmniej miesiąc aby piwo dojrzało.

Z mierzeniem °Blg nie przesadzaj - nie zaglądaj za często do zbiornika żebyś nie zasiał czego w piwie. Odczekaj 5-6 dni aż piana opadnie i wtedy zmierz °Blg w odstępie dwóch dni. Jak nie spada to przelewaj na cichą.

Latem i przy ferm. burzliwej rurka nie zaszkodzi.

Przypomniało mi się jeszcze... Posiadam 2 fermentory. Jednek z kranikiem i rurką a drugi bez niczego tylko z pokrwyką. Fermentacjii burzliwej chciałem dokonać w tym pustym, uchylając pokrwę natomiast na cichą kranik do rozlewu oraz rurka. Niestety termometr lcd posiadam tylko na tym przeznaczonym do cichej... Zamienić te fermentory czy może kupić termometr z sondą i nim mierzyć temp na burzliwej? Czy sonda może być cały czas w fermentującej brzeczce ? Czy może wystarczy termometr analogowy jak do zacierania umieszczony w styropianowej lodówce oraz przyjęcie około 2°C więcej dla brzeczki aniżeli temp otoczenia?

W tym układzie burzliwą robiłbym w baniaku z kranikiem a na cichą przelał do tego bez niego. Ten z kranikiem przyda się znów przy rozlewie.

Co do temperatury to gdzie będziesz miał fermentor i jakich drożdży uzywasz? Jak znajdziesz pomieszczenie gdzie jest stała temperatura około 18°C to mierzeniem jej w baniaku się nie przejmuj.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Przede wszystkim dokup kilka fermentorów. Posiadanie trzech to absolutne minimum. Im mniej zakamarków w fermentorze tym mniejsze ryzyko zagnieżdżenia się tam jakichś bakterii. W pierwszym bez kranika zrobisz burzliwą, w drugim też bez kranika zrobisz cichą, do trzeciego z kranikiem przelejesz przed samym butelkowaniem uprzednio wlewając na dno roztwór glukozy.Termometrów też nigdy za dużo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Przypomniało mi się jeszcze... Posiadam 2 fermentory. Jednek z kranikiem i rurką a drugi bez niczego tylko z pokrwyką. Fermentacjii burzliwej chciałem dokonać w tym pustym, uchylając pokrwę natomiast na cichą kranik do rozlewu oraz rurka. Niestety termometr lcd posiadam tylko na tym przeznaczonym do cichej... Zamienić te fermentory czy może kupić termometr z sondą i nim mierzyć temp na burzliwej? Czy sonda może być cały czas w fermentującej brzeczce ? Czy może wystarczy termometr analogowy jak do zacierania umieszczony w styropianowej lodówce oraz przyjęcie około 2°C więcej dla brzeczki aniżeli temp otoczenia?

Jeżeli to takie same fermentatory to możesz przełożyć pokrywy i zrobić tak jak pisze prusak, tzn. burzliwa w tym z kranikiem i bez rurki, cicha z rurką i bez kranika, rozlew z kranikiem. Co do pomiaru temperatury to myślę, że wystarczy termometr w lodówce, tak, żeby wiedzieć jaka jest temperatura otoczenia. Na burzliwej brzeczka ma jakieś 2°C więcej niż otoczenie, na cichej ma temperaturę zbliżoną do otoczenia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O tym nie pomyślałem aby ponownie użyć tego fermentora z kranikiem, tak zrobię. :)

 

Styropianowa lodówka znajduje się w kuchnii, w bloku. Jeśli jednak wszystko będzie ok i temp w lodówce będzie raczej na stałym poziomie to tylko przy wymianie wkładów chłodzących będę sprawdzał temperaturę.

 

W zasadzie to chyba przy waszej pomocy wszystko już rozwiązałem :)

 

Czas na dokończenie lodówki, test temperatury i w razie satysfakcjonujących wyników warkę w piątek :)

 

Pozdrawiam i dziękuje za pomoc!

Edytowane przez Rasle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Witam. Właśnie robię piwo i niestety nie ustrzegłem się kilku błędów.

 

Zagrzałem wodę do odpowiedniej temp. Po wrzuceniu słodów starałem się utrzymywać podana w recepturze i chyba mi się udało tzn. na początku trochę się musiałem nagimnastykować aby otrzymać odpowiednią ale udało się.

 

Później z rozpędu po próbie jodowej niestety przelałem wszystko do fermentora i zawróciłem aby zrobić mash-out. Czy nie napowietrzyłem zbytnio zacieru tymi operacjami ? ;) Będzie to miało jakiś wpływ ?

 

Niestety nie otrzymałem 76°C tylko jakieś 74...

 

Hmmm teraz filtruję wszystko. Nie dałem rady i trochę powietrza dostało się do niej przy wpadaniu brzeczki z węża przez pierwsze 5L ale nie powinno to mieć jakiegoś strasznie dużego wpływu ?

 

Idę dalej wykonywać to co zostało. Mam nadzieję, że mimo wszystko piwo wyjdzie dobre :rolleyes:

Edytowane przez Rasle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cześć ;)

Nie przejmuj się jakoś strasznie napowietrzaniem brzeczki na tym etapie warzenia.

 

Tem 78°C jest kompromisem pomiędzy łatwością wysładzania (im wyższa tem. tym łatwiej się wysładza) a faktem że powyżej 78°C enzymy są dezaktywowane. Jeśli filtracja idzie Ci dobrze niczym sie nie przejmuj.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Stosuję filtrator z oplotu i po ~20 min przefiltrowałem niecałe 10l więc wydaje mi się iż wszystko idzie ok.

 

Dzięki za słowa otuchy ;)

 

@edit

 

Skończyłem filtrację, przelałem do garnka i zaraz rozpoczynam chmielenie ;) Już 90°C jeszcze trochę chmiel, chłodzenie, zadać drożdze i gotowe :) Później tylko rozlać i czekać.

Edytowane przez Rasle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Czy takie męty pływające u góry po schłodzeniu brzeczki tzn po chmieleniu to norma ?

 

Na powierzchni pływa jakby no nie kurz, ale takie lekki osad :)

 

@edycja

 

Oj no... Taki już urok ;) Podejrzewam, że jak przy pierwszym dziecku a później to już ma się inne podejście bo wiaodmo co i jak :) W takim razie zabieram się do pracy !

 

Pozdrawiam ;)

Edytowane przez Rasle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cześć ;)

 

Czy takie męty pływające u góry po schłodzeniu brzeczki tzn po chmieleniu to norma ?

 

Na powierzchni pływa jakby no nie kurz, ale takie lekki osad ;)

nie wiem co ci powiedzieć ......... znaczy wiem :) Za bardzo się przejmujesz :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wyszło mi 18l brzeczki. Czy mam dolewać wody? Czy zostawić to w spokoju ? I zadać drożdze.

 

@edycja

 

Super, dzięki! Wiedziałem, że gdzieś o tym czytałem ale mi wyleciało z głowy.

Edytowane przez Rasle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Wyszło mi 18l brzeczki. Czy mam dolewać wody? Czy zostawić to w spokoju ? I zadać drożdze.

Też miałem takie pytania (i dziesiątki innych) przy pierwszej warce :) Teraz z mojej małej, bo tylko pięciowarkowej perspektywy stwierdzam, że nie ma co się przejmować tak bardzo szczegółami. Najważniejsza jest zawsze CZYSTOŚĆ, proces produkcyjny nie musi być przeprowadzony idealnie, wystarczy poprawnie - i tak nie wyjdzie dokładnie to, co planowałeś ;) Dopiero później, po nabraniu doświadczenia przyjdzie czas na dopieszczanie szczegółów. Na początek najważniejsze, żeby ogarnąć proces warzenia jako całość, poukładać sobie w głowie kolejne czynności, wypracować sposoby (np. wysładzania czy utrzymywania temp. zacierania), które Tobie najbardziej odpowiadają.

Fajne motto widziałem gdzieś na forum: "Browar to nie apteka" - też jestem takiego zdania. Jak nie złapiesz infekcji, to nawet średnie domowe piwo będzie lepsze od sklepowego ;)

 

Powodzenia, Twoje zdrowie :beer:

 

jeszcze jedno: korzystaj jak najwięcej z wiki, to naprawdę kopalnia wiedzy.

Edytowane przez gregroc

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cały proces właściwie przeprowadzałem na bierząco czytajac wiki aby niczego nie pominąc i w razie niejasności coś doczytać. Fakt, najtrudniej było mi wszystko "ogarnąć", początkowo wysładzanie, zacieranie, ile potrzeba fermentorów itd było dla mnie strasznie trudne.

 

Na tą chwilę o godzinie 11 zadałem drożdże, zalecana temp 18-20 stopni, ja mam 19. Stosuję chłodnie/lodówkę ze styropianu. Obawiałem się bo wczoraj było strasznie gorąco, nawet koło 27°C w domu. Brzeczka nie chciała się ochłodzić do odpowiedniej temp. jednak lodówka daje radę. Teraz aż czuję ten chłód. Muszę przyznać, że nie jest to jakieś trudne, jestem pewien, że kiedy nabiorę doświadczenia będe to robił dużo sprawniej i lepiej, to jak ze wszystkim :beer:

 

Chciałem jeszcze podziękować za tą pomoc na bierząco, która na pewno ułatwiła mi zadanie.

 

Dziękuje jeszcze raz za pomoc i mam nadzieję, że osiągne zamierzony efekt!

 

Pozdrawiam ;)

Edytowane przez Rasle

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na drugi raz zadaj drożdże szybciej - nie czekaj aż temperatura spadnie do 19°C, bo tyle to trudno osiągnąć latem nawet chłodnicą. Czekając tak długo można sobie narobić więcej szkody, niż zadając drożdże w temperaturze o kilka stopni wyższej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Na drugi raz zadaj drożdże szybciej - nie czekaj aż temperatura spadnie do 19°C, bo tyle to trudno osiągnąć latem nawet chłodnicą. Czekając tak długo można sobie narobić więcej szkody, niż zadając drożdże w temperaturze o kilka stopni wyższej.

Zgadzam się, zadawałem drożdże w 25°C i wystartowały. Chociaż z drugiej strony, jeśli lodówka jest wymyta a fermentor szczelnie zamknięty, to raczej nic nie powinno sie stać (sam tak chłodziłem brzeczkę - fermentor zamknięty na głucho i na noc do lodówki)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
(sam tak chłodziłem brzeczkę - fermentor zamknięty na głucho i na noc do lodówki)

Też tak czasem robię (w zależności od tego, w czym warzę akurat) i nigdy nic złego się nie stało.

Edytowane przez jacekan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

I ja podobnie robiłem z lagerami i też się nic nie stało, ale to że 9 razy przebiegniesz z zamkniętymi oczyma przez autostradę i nic Cię nie przejedzie nie oznacza jeszcze, że za 10 razem też się uda.:beer: Po prostu uważam, że w przypadku piw górnej fermentacji, jak się nie ma chłodnicy, to nie warto tyle czekać. Tych parę stopni więcej przy zadawaniu drożdży niewiele zmieni.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mam nadzieję, że nie wyjdzie na wasze... ;)

 

Około 20 wczoraj miałem już chłodną brzeczkę lecz dopiero dziś o 11 zadałem drożdzę Safale US05 wraz z rehydracją. Niestety fermentacja nie ruszyła... Czy jest to powód to zmartwień :beer: ??

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Niestety fermentacja nie ruszyła... Czy jest to powód to zmartwień ;) ??

Nie, zacznij się zastanawiać co się dzieje, jak nie ruszy do jutra :beer:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×