Jump to content
scooby_brew

BIAB, czyli warzenie w worku bez wysładzania - fotoreportaż

Recommended Posts

Dzięki. Grzałkę już mam w garści. Najpierw faktycznie zrobię 5 otworów. Zawsze można by to potem powiększyć. Trochę się boję o krzywiznę mojej warzelni w stosunku do płaskiej powierzchni grzałki. Jakie dałeś oringi? Mam już też regulator. Wykalibrowany i oczekujący na grzałeczkę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastosowałem takie dwa:

https://s3.amazonaws.com/personalmicroderm.com/wp-content/uploads/2014/11/o-ring.jpg

oczywiście o średnicy takiej żeby idealnie zmieściła się w rowku uchwytu grzałki. Lepiej trochę grubszy to uszczelni krzywiznę.

Ja swoje znalazłem w wiejskim sklepiku AGD a w marketach budowlanych nie było...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodziło mi o to jakiej średnicy i grubości powinny być ale ok - na razie dałem od środka tą oryginalną z czajnika i świetnie się sprawdziła. Mocowania od czajnika nie użyłem. Wystarczają tulejki z rurek a nawet z nakrętek od zewnątrz. Byle śruby miały szeroki kołnierz. Zamówiłem w zwiazku z tym grzałki o których już pisałem bo z ich mocowaniem nie będę miał problemu a póki co są tańsze od biletu tramwajowego.

Mam sporo kłopotów z przepustami ze względu na to że mój "garnek" jest emaliowany. Normalnie to bym spawał do nierdzewki i spokój. Kupię kega do biab na pewno. A zrobię go też na pewno.

Edited by Procent1968

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak najbardziej - wysładza się (choć wygląda to oczywiście inaczej niż przy tradycyjnej metodzie). Myślę, że wątek ma po prostu niefortunnie sformułowany tytuł.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak najbardziej - wysładza się (choć wygląda to oczywiście inaczej niż przy tradycyjnej metodzie). Myślę, że wątek ma po prostu niefortunnie sformułowany tytuł.

Z jakiego powodu, warząc ta metodą tracimy na wydajności ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

To w zasadzie zalezy od piwowara, czasu zacierania(ok. 90 min w BIAB to australijski standard), jego pH (w okolicy 5,3-5,8 = lepsze), stosunku proporcji woda-zasyp (wiecej wody =enzymy 'slabiej' pracuja).

 

Osobiscie "dorobilem" sie systemu, w ktorym osiagam przedzial 85-92% wydajnosci, i wystarcza mi to w zupelnosci (nie czuje jak rymuje    :) ). 

Edited by mirogster

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Jak najbardziej - wysładza się (choć wygląda to oczywiście inaczej niż przy tradycyjnej metodzie). Myślę, że wątek ma po prostu niefortunnie sformułowany tytuł.

Z jakiego powodu, warząc ta metodą tracimy na wydajności ?

 

 

Podobnie jak mirogster nie mam problemu. Nie wiem skąd wzięło się przekonanie, że w BIAB tracimy na wydajności. Ja również osiągam 85-92%.

Share this post


Link to post
Share on other sites

To w zasadzie zalezy od piwowara, czasu zacierania(ok. 90 min w BIAB to australijski standard), jego pH (w okolicy 5,3-5,8 = lepsze), stosunku proporcji woda-zasyp (wiecej wody =enzymy 'slabiej' pracuja).

 

Osobiscie "dorobilem" sie systemu, w ktorym osiagam przedzial 85-92% wydajnosci, i wystarcza mi to w zupelnosci (nie czuje jak rymuje    :) ). 

Czym różni się twój sposób warzenia od tego zaprezentowanego na początku w tym temacie ?

Edited by Aleksander

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja mam pytanie takowe - warzycie BIAB na kuchenkach czy taborecie? Z taboretu będzie łatwiej wyjąć wór, zastanawiam się czy szarpanie się z worem w garze na wysokości kuchenki nie będzie zbyt uciążliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zacieram normalnie, a worka używam do filtracji. Efekt ten sam a odpadają problemy z przypalaniem worka i z szarpaniem się z nim na większej wysokości

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czym różni się twój sposób warzenia od tego zaprezentowanego na początku w tym temacie ?

W zasadzie jakis czas temu, bawilem sie w geekowanie tzn. dokladne pomiary pH (metrem), ustalanie 'skladu' wody do zacierania, test jodowy itp itd. Po kilkunastu warkach wyluzowalem i uzywam tylko paskow (plus ew. modyfikacja zasypu: slod zakwaszajacy / kwas mlekowy, 'sole' CaCl itp.), oraz od czasu do czasu sprawdzam raport z wodociagow (moje pH wyjsciowe to ok 7,5).

Modyfikacja 'procedury': to 'troche' wysladzam i wyciskam ile sie da z wora :) (nie jest to potrzebne, w zasadzie przeczy zasadom biab (prostota), ale juz sie przyzwyczailem i nie jest to dla mnie problemem).

Aha, do wyliczen uzywam stary excelowy, ale jary Biabacus.

 

@Camilos

To zalezy od warki. Jezeli 'obszerna', to uzywam 2 mniejszych workow.

Edited by mirogster

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio nie świadomie skorzystałem z tej metody jak nie mogłem przefiltrować żytniego. 

 

Tutaj można by się pokusić o żytnie z bardzo dużą ilością żyta bez obawy o filtracje. 

Edited by -julian-

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie zainspirowany tym wątkiem zrobiłem pierwszego biaba. Tata uszył mi worek z prześcieradła, bo jak to niektórzy pisali korzystają z poszewek. Robiłem American Wheat 50:50 pilznenski z pszenicznym no i zonk. Worek się tak zapchał, że filtracja przebiegała gorzej i dłużej jak przy oplocie. Właściwie to jak próbowałem go wycisnąć to problem był nawet żeby powietrze z niego spuścić :/ Napompował się jak balon i tyle.

 

Czy to wina tego, że nie robiłem mash outa (skończyłem na 71C) czy kupne worki mają większe oczka i opisany powyżej problem z nimi nie występuje? Ponadto brzeczka wygląda jak mleko w 2 dniu fermentacji, ale tym się akurat póki co nie przejmuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Mr_Kasztan Trudno odpowiedziec 'eksternistycznie', ale wyglada na to, ze material na worek jest zbyt szczelny. Jak masz mozliwosc, to zamow/kup sobie dedykowany 'sprzet'. Wiekszosc z nas uzywa workow ze sztucznych tkanin (gradacja jak w firance), a przescieradla to raczej bawelna.

 

PS wieczorem podrzuce fotke porownawcza ;)

Edited by mirogster

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki! Tak właśnie myślałem, że worek jest za szczelny. Rozumiem, że jak wyciągasz swój, to brzeczki już prawie w nim nie ma?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Te kupne dno mają z większymi oczkami.

Zgadza sie, to sa chyba te produkcji Brewferm. Szczerze? Sa do duszy, bo oczywiscie przepuszczaja za duzo mlota.

Mi kiedys udalo sie kupic jeszcze takie bez tych dziur ;)

Edited by mirogster

Share this post


Link to post
Share on other sites

@jacer Mi tez az tak bardzo nie przepuszcza(bo szczerze mowiac mam dwie:) ), ale wole ta bez wiekszych oczek ;) Kwestia przyzwyczajenia.

 

@Mr_Kasztan Zly link. Ale poradzilem sobie ;) No fakt cena lekko zonk. Poszperaj za oceanem (ebay albo amazon, ew. strony wiekszych sklepow hb). W ostatecznosci zawsze mozesz uszyc jeszcze raz, z nylonu(wieksze oczka), pod dokladny wymiar itp.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dla mnie główną kalkulacją na chwilę obecną jest czas. Przerzucam się na warzenie na szybko stąd w ogóle BIAB. Do tego zacieranie na lenia przez noc, lub przed wyjściem z pracy i nowy nabytek w postaci chłodnicy przeciwbieżnej. Mam wielką ochotę zamknąć się w 3h na raz po powrocie z pracy. Jak się uda i efekty będą zadowlające napiszę temat dla ojców.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...