Skocz do zawartości
pawcio416

Druga moja warka ale pierwsza z ekstraktów nie chmielonych

Rekomendowane odpowiedzi

Chciał bym uwarzyć coś na samych ekstraktach a potem zacieranie :smilies:

 

Jeżeli dobrze rozumiem to wystarczy zagotować ekstrakt słodowy rozpuszczony w wodzie i gotować z chmielem 60 minut ostudzić i zadać drożdże. ?

W pierwszym brew kicie miałem na chmielony ekstrakt słodowy i puszkę samego ekstraktu, teraz żeby nie przesłodzić ile powinienem mieć ekstraktu nie chmielonego na 20l piwka? i ewentualnie ile chmielu?

 

A z drugiej strony jak bym chciał uwarzyć z samego ekstraktu na chmielonego bez dodatku samego ekstraktu wyjdzie mi ok10l to czy nie będzie to prze chmielone?

Edytowane przez pawcio416

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli już brewkita robiłeś to nie trać czasu na ekstrakty.Już wiesz z grubsza o co chodzi przecież.Radzę pominąć ten etap i od razu zacierać.

Edytowane przez jacekan

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja aktualnie robie z ekstraktów (niestety, nie mam warunków na zacieranie, jeszcze :smilies: ) i robisz wg instrukcji. Tzn zagotowujesz oba ekstrakty (po 1.7kg i uzyskasz z tego 20L piwa) wrzucasz pierwszy chmiel (goryczkowy) i gotujesz 45 minut, po czym wrzucasz chmiel aromatyczny i gotujesz kolejne 15 minut. Potem juz tylko chłodzenie i dalej droge znasz ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem.

 

Jeszcze jak bym robił z 1 puszki 1,7kg to będzie o połowę mniej chmielu niż w określonym przepisie(wody oczywiście też)?

I chmiel granulowany w woreczku ? żeby nie filtrować?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak robisz tylko z jednej puszki to połowa wody i chmielu z przepisu na dwie puszki. Z tych woreczków i tak zawsze się coś wydostanie, więc lepiej po gotowaniu to w jakiś sposób oddzielić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Osobiście stosuję duże, metalowe sito o drobnych oczkach. Ostatnią warkę zrobiłem tak jak większość piwowarów tzn. schłodziłem w garnku, a następnie zdekantowałem do fermentatora i w wyniku tej operacji miałem w fermentatorze więcej syfu niż zwykle. No ale tutaj kłania się mój brak doświadczenia - za dużo chciałem ściągnąć piwa znad osadów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ja zawszę chłodzę w kadzi warzelnej , potem dekantuję wężykiem. Zostawiam zazwyczaj około 2,5 litra. To przelewam do kufli i po paru godzinach spokojnie z litr brzeczki jeszcze z tego uzyskasz ( brzeczka się ponownie oddzieli w kuflach , czy jakichkolwiek innych wysokich naczyniach ) . Potem przegotowywujesz to co uzyskałeś i albo zostawiasz jako rezerwę do refermentacji w butelkach , brzeczkę do starta drożdżowego , albo poprostu przegotowane i wystudzone dodajesz do fermentującego piwa.

 

PS. Ale przetestuję przy najbliższym warzeniu przelewanie całości przez sito.

Edytowane przez pepek84

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dodam tylko, że ja przelewam przez to sito gorąca brzeczkę i chłodzę w fermentatorze. Nie jest to proste i trzeba uważać by się nie poparzyć, ale dodatkowo dezynfekuje fermentator.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ale rzeczywiście masz w miarę klarowną brzeczkę ? Ile Ci zostaje osadu na tym sicie i czy się nie zatyka ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

też chłodzę w fermentorze a cedzę przez grube sito z nałożoną jałową gazą

klarowność jest bardzo dobra, niestety kosztem pracy bo trzeba płukać gazę pod woda albo brać co chwila nowy kawałek, na pewno lepiej niż dekantacja metodą usta - wężyk :D

 

a co do siatki muślinowej do chmielu, to gdy używasz granulatu jest to tylko skarpeta która pływa w garze a i tak 3/4 granulatu po rozpuszczeniu wylatuje do brzeczki...

teraz użyje szyszek, może będzie mniej śmieci;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Ale rzeczywiście masz w miarę klarowną brzeczkę ? Ile Ci zostaje osadu na tym sicie i czy się nie zatyka ?

Używam takiego dużego sita, największego jakiego udało mi znaleźć w sklepie. Oczywiście jest za małe, żeby pasowało na fermentator, dlatego na początku leży na chłodnicy (o tej porze nie mam nikogo do pomocy;). Najpierw leci trochę osadu, ale nie tyle żeby zapchać sito. Potem w miarę czysta brzeczka prawie do końca, bo chmieliny są na dnie. A na końcu brzeczka z chmielem. Chmiel na tym sicie zaczyna tworzyć coś jak warstwę filtrującą, brzeczka przelatuje przez tą warstwę klarowna. Wszystko to zajmuje mi jakąś minutę :D

I jeszcze jedno - nawet jakbyś stwierdził, że sito jest zbyt brudne, to raczej śmiało możesz je w trakcie przelewania wypłukać pod kranem. Brzeczka na tym etapie ma pewnie jakieś 90°C, więc ryzyko infekcji z tego powodu jest znikome. Przecież wiele osób dodaje nieprzegotowaną kranówkę do brewkitów i nic się nie dzieje.

Edytowane przez olo333

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Zdarzyło mi się kiedyś zapomnieć kupić gazę do wyłożenia sita. Znalazłem watę. Nie mając wielkiego wyboru użyłem jej. Od tego czasu tylko waty używam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Trudno powiedzieć, spróbuj raz zrobić tak, raz tak i sam zadecyduj. Chmieląc w woreczkach zawsze większość część chmielu wyciągniesz z woreczkiem i łatwiej potem filtrować. Z drugiej jednak strony musisz dać więcej chmielu, bo jego ekstrakcja jest gorsza, a chyba kupujesz zestaw z odmierzoną jego ilością? Ja woreczków już nie używam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Użycie tetry do filtracji, jeżeli nawet w woreczku drobiny chmielu się wydostają to można granulat wrzucać prosto do gara jak i tak trzeba filtrować.

Nie trzeba filtrować brzeczki po chmieleniu, zresztą prawie nikt tego nie praktykuje. Dostateczną metodą jest zrobienie whirlpoola i później po odczekaniu jak chmieliny opadną zdekantowanie brzeczki wężykiem znad osadu. Pielucha to tylko kłopot - musiałbyś ją zdezynfekować, poza tym łatwo się zapycha itd. Nie warto cofać się do prehistorii piwowarstwa :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×