Jump to content
Jejski

Moje przemyślenia.

Recommended Posts

miał to być coffe stout 19blg 

Pilzneński 8.5 kg
Jęczmień palony 0.33 kg
Płatki żytnie 0.4 kg
kawa 0.25 kg
sacharoza 1 kg
Magnum 100 g

 

wyszedł bardziej porter, kawa poszła w worku do gotowania. Fermentacja trwała jakoś 3-4tyg, apotem jeszcze jakiś czas w tym wiadrze to leżało, też ze 2tyg. Wszystko by było ok tylko w aromacie jest gotowany bób, dość mocno wyczuwalny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 minut temu, dwesoly napisał:

miał to być coffe stout 19blg 

Pilzneński 8.5 kg
Jęczmień palony 0.33 kg
Płatki żytnie 0.4 kg
kawa 0.25 kg
sacharoza 1 kg
Magnum 100 g

 

wyszedł bardziej porter, kawa poszła w worku do gotowania. Fermentacja trwała jakoś 3-4tyg, apotem jeszcze jakiś czas w tym wiadrze to leżało, też ze 2tyg. Wszystko by było ok tylko w aromacie jest gotowany bób, dość mocno wyczuwalny.

Bób to może być i DMS i może on też być od kawy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, ATP napisał:

Bób to może być i DMS i może on też być od kawy.

Albo co bardzo prawdopodobne połączenie DMS'u z kawą :-) W zasypie użyłeś sporo pilzneńskiego więc ten DMS jest bardzo prawdopodobny. Gotowałeś standardowo 60min czy więcej?Temperatura gotującej brzeczki przekracza u ciebie 100C ? 

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Arkis napisał:

Albo co bardzo prawdopodobne połączenie DMS'u z kawą :-) W zasypie użyłeś sporo pilzneńskiego więc ten DMS jest bardzo prawdopodobny. Gotowałeś standardowo 60min czy więcej?Temperatura gotującej brzeczki przekracza u ciebie 100C ? 

Po bożemu 90min, a 100°C da się przekroczyć?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Teraz, dwesoly napisał:

Po bożemu 90min, a 100°C da się przekroczyć?

da się bo temperatura wrzenia brzeczki jest wyższa coś ok 115C ale dokładnie nie pamiętam

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 minuty temu, Arkis napisał:

da się bo temperatura wrzenia brzeczki jest wyższa coś ok 115C ale dokładnie nie pamiętam

Coś Ci się chyba pomyliło, temp wrzenia cieczy zależy od ciśnienia atmosferzycznego i ja myślałem, że w naszym polskim klimacie będzie to możliwie blisko 100 lub minimalnie mniej, możliwe że się mylę, ale dam sobie wora przytrzasnąć, że nie 115C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właściwie jak się tak nad tym zastanowić to brzeczka to w dużym % woda więc faktycznie chyba coś za dużo by było. Gdzieś takie cuś zasłyszałem i teraz bez zastanowienia powtórzyłem. Sorry za te herezje. A co do tego DMS'u to po prostu chodziło mi o to czy zadbałeś o to aby wrzało podczas gotowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, Arkis napisał:

Właściwie jak się tak nad tym zastanowić to brzeczka to w dużym % woda więc faktycznie chyba coś za dużo by było. Gdzieś takie cuś zasłyszałem i teraz bez zastanowienia powtórzyłem. Sorry za te herezje. A co do tego DMS'u to po prostu chodziło mi o to czy zadbałeś o to aby wrzało podczas gotowania.

Gdzies dzwoni :) niby woda ale rozne dodatki rozpuszczone w niej powoduja wzrost lub spadem temp wrzenia, np sol powoduje wzrost temperatury wrzenia, dlatego sypie sie nia ulice w zimie (teraz to juz akurat inna chemia leci czesto tam). Ale nie wiem jaki wplyw maja brzeczne cukry na temperature wrzenia, domyslam sie ze tez moga ja podniesc delikatnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Aż poszukalem na internetach bo mnie to zaciekawiło. O ile duża zawartość etanolu znacznie zmniejsza temperaturę wrzenia roztworu (20% etanolu zmniejsza do 88°c), to się okazuje że zawartość cukru 20% zwiększa tylko o 0.3 stopnia.2ab03ae34cbfaf5b4c7517386fb5c3c4.jpg9800619ca3d1e4e8b46b94c5f4f7f3e2.jpg

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli w przypadku brzeczki gotowanej 11-15 Plato, nie ma co mówić o podnoszeniu temperatury wrzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja pierwsza warka po 5 dniach burzliwej fermentacj. Prawie cały cukier zjedzony, balingometr sprawdzony w czystej wodzie i zaniża pomiar o 2 jednostki, więc z 11 odfermentowało do 2, czekam do piątku i robię rozlew, fajnie smakuje nawet ciepłe i bez gazu :-) Brewkit Finlandia Premium Lager 

IMG_20180612_194708.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po 8 dniach do butelek? Dobrze radzę, zaczekaj przynajmniej do przyszłego piątku. Nie liczy się tylko że drożdże przefermentowały cały cukier, ale muszą po sobie "posprzątać", piwo się wyklaruje. Cierpliwość to bardzo ważna cechą piwowara ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zaczekaj, sam się pośpieszyłem z drugą warką i to był straszny błąd :( Drożdże nie posprzątały i w piwie zostały tragiczne aromaty.

Edited by kaingorn

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Nie warzyć na śpiąco" oraz "Sprawdzić i skalibrować nowy sprzęt przed warzeniem i ważeniem" jak również "Wyciągać wnioski z warzenia a nie termometr z zacieru".

 

Tyle po dzisiejszej nocce. A oto przepis jak spierniczyć warzenie na śpiąco, mając jedną wolną noc w tygodniu pracy na nocki:

Miała być IIPA ciemno-bursztynowa z kaffirem, skórką limonki i szuflą chmieli na C. Z 7 kg słodów planowałem uczynić 25 litrów 16°Blg, biorąc pod uwagę ostatnio uzyskaną wydajność. Zaczęło się od tego, ze źle zatarłem, co chwilę wyjmowałem termometr choć jest on tak powolny, że nie nadąża za zmianami w trakcie zacierania. Przetrzymałem całość 20 minut w 56 stopniach zamiast 65, potem mimo dostępnych 10 kW nie mogłem dojść dolewkami do 73, skutkiem czego całość zatarła się słabo a większość wody na wysładzanie poszła na zacieranie. Jakbym nie spał, to bym pobrał "rzadki dekokt" tak ze 3 litry, dał mu w palnik i prawie wrzący oddał do zacieru.  Ostatecznie wyszło mi 62% zamiast 75%. No dobra, nie ma tragedii, trochę mocniej się odparuje, trochę mniej piwa zrobi i będzie chociaż 14°Blg. I tak był słód karmelowy w zasypie, więc jak trochę pan Maillard w garze poszaleje, to nie zepsuje. Takoż uczyniłem. Przy przelewaniu do fermentora na chłodzenie  (chłodnica w garze zanurza mi się tylko do połowy) poszło mi bokiem pół litra brzeczki przed odkręcony kranik. Potem z 15 minut chłodzenia zrobiło się 18 bo zleciał wężyk z chłodnicy, wychlapując część brzeczki a resztę rozrzedzając. Załatałem na szybko, ale wynik ostateczny to 22 litry APA 11,5°Blg, w tym pewnie z litr odpadnie na gęstwe i chmieliny. W dodatku gdzieś przechlałem cukromierz w trakcie wysładzania, a drugi który wziąłem (nowy z paczki) zaniża o 2°Blg bo ma przesunięty papierek, ale o tym dowiedziałem sie kiedy wsadziłem oba do probówek po chłodzeniu bo znalazłem ten zagubiony pod notatnikiem. Wydajność całej imprezy 49%...  Czas 5,5h razem ze sprzątaniem warzelni po wybuchu chłodnicy....

 

Chłodnica idzie do poprawki - maszynką do przewodów hamulcowych spęczyć końcówki rurek, zmienić wężyk łączący moduły chłodnicy ze zbrojonego na pęcznienie igielitu na silikon zbrojony od środka sprężyną (żeby nie zgięło).

Cukromierz, termometr i inne zabawki należy sprawdzić przed warzeniem. Niestety spławiki powszechnie dostępne potrafią być nieźle "odjechane".

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 6/13/2018 at 6:39 AM, Versaar said:

Po 8 dniach do butelek? Dobrze radzę, zaczekaj przynajmniej do przyszłego piątku. Nie liczy się tylko że drożdże przefermentowały cały cukier, ale muszą po sobie "posprzątać", piwo się wyklaruje. Cierpliwość to bardzo ważna cechą piwowara ;)

 

Robie 2gą warke, zestaw surowców gotowych. W instrukcji jest:
Fermentacja burzliwa ok 7 dni

Fermentacja cicha ok 10 dni

 

Czytam forum i piszecie aby burzliwa trwała min 2 tyg. Jak to z tym jest  ?

Ktoś kto się zajmuje tworzeniem tych przepisów i instrukcji do gotowych zestawów, podaje zły okres fermentacji w instrukcji czy jak to jest ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z racji że za jakiś miesiąc chce zrobić piwo nie z brew kitu ale już z samych ekstraktów to będę się musiał zetrzeć z problem chmielenia na zimno.

 

Perypetie z ostatnim zlewaniem piwa na cichą odrobinę mnie zniechęciły (w sumie nic sie nie stało coś mi sie musiało pomylić).

 

Chmielenie piwa na zimną podczas gdy drożdże zalegają na dnie fermentora jest złe bo oblepiają one chmieliny i nic z tego nie ma jak dobrze zrozumiałem.

 

Znów chmielenie podczas cichej fermentacji wiąże się z koniecznością odfiltrowania piwa po tym zabiegu bo gejzery granaty, 3 Wojna Światowa i tak dalej.

 

W necie przejrzałem kilka metod jak sobie z tym poradzić. Jedna metoda polegała na zanurzeniu hop spidera w piwie, chmieliny się i tak przedostały ale nie było tragedii. chyba jedna z lepszych. Poniżej fota o co mi biega. Chmieliny się głownie wydostały przez otwory w wieczku. Zauważyłem również ze tego hop spidera można zawiesić i wpadłem na taki o to zamysł.

 

Zamiast zlewać piwo na cichą to zawiesić w takim hop spiderze chmiel w fermentorze. Wtedy nie będzie się on łączyć z drożdżami. Jednocześnie wieczko z dziurkami wystawało by ponad powierzchnie. Pojemnik będzie zwisać na sznurku który będzie dociśnięty przez wieko. Ponadto sznurek dodatkowo zabezpieczyć taśmą klejąca na zewnętrznej ścianie fermentora. Chmieliny które się wydostaną z pojemnika zwiążą się z dnem i po kłopocie.

 

To tylko teoria. Jak  ona ma się z zderzeniem z waszą praktyką?

Screenshot_2019-08-25 HOP SPIDER KOSZ DO CHMIELENIA BRZECZKI.png

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

Weź kup nylonowe skarpetki/podkolanówki kobiece w biedrze, wygotuj/wysterylizuj skarpetę i kubek porcelanowy który będzie służył jako obciążenie,chmiel do skarpety, skarpetę przywiąż do kubka i zatop w brzeczce tak żeby nic nie wystawało nad powierzchnie brzeczki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
On 8/25/2019 at 6:44 PM, Ravage miodosytnik said:

heheh no tak a to tez da rade bez zlewania na cicchą?

 

Szybkie pytanie o desprey. łychę którą nim wypsikałem mogę spokojnie włożyć do piwa czy przepłukać wodą?

 

Desprey dezynfekuje po 60sek obcowania z powierzchnią, kontakt z piwem po odparowaniu. Jak jest wieksza ilosc w jakims zakamarku i niechce odparowac to przepłukuje. Ale ja jestem bardzo początkujący i moge robić cos zle

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 25.08.2019 o 18:30, Ravage miodosytnik napisał:

Z racji że za jakiś miesiąc chce zrobić piwo nie z brew kitu ale już z samych ekstraktów to będę się musiał zetrzeć z problem chmielenia na zimno.

 

Perypetie z ostatnim zlewaniem piwa na cichą odrobinę mnie zniechęciły (w sumie nic sie nie stało coś mi sie musiało pomylić).

 

Chmielenie piwa na zimną podczas gdy drożdże zalegają na dnie fermentora jest złe bo oblepiają one chmieliny i nic z tego nie ma jak dobrze zrozumiałem.

 

Znów chmielenie podczas cichej fermentacji wiąże się z koniecznością odfiltrowania piwa po tym zabiegu bo gejzery granaty, 3 Wojna Światowa i tak dalej.

 

W necie przejrzałem kilka metod jak sobie z tym poradzić. Jedna metoda polegała na zanurzeniu hop spidera w piwie, chmieliny się i tak przedostały ale nie było tragedii. chyba jedna z lepszych. Poniżej fota o co mi biega. Chmieliny się głownie wydostały przez otwory w wieczku. Zauważyłem również ze tego hop spidera można zawiesić i wpadłem na taki o to zamysł.

 

Zamiast zlewać piwo na cichą to zawiesić w takim hop spiderze chmiel w fermentorze. Wtedy nie będzie się on łączyć z drożdżami. Jednocześnie wieczko z dziurkami wystawało by ponad powierzchnie. Pojemnik będzie zwisać na sznurku który będzie dociśnięty przez wieko. Ponadto sznurek dodatkowo zabezpieczyć taśmą klejąca na zewnętrznej ścianie fermentora. Chmieliny które się wydostaną z pojemnika zwiążą się z dnem i po kłopocie.

 

To tylko teoria. Jak  ona ma się z zderzeniem z waszą praktyką?

Screenshot_2019-08-25 HOP SPIDER KOSZ DO CHMIELENIA BRZECZKI.png

 

Mam dokladnie taki sam do chmielenia na zimno. Polecam, bedzie Pan zadowolony. Latwe czyszczenie i dezynfekcja i posluzy tez kawal czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
W dniu 25.08.2019 o 18:30, Ravage miodosytnik napisał:

Z racji że za jakiś miesiąc chce zrobić piwo nie z brew kitu ale już z samych ekstraktów to będę się musiał zetrzeć z problem chmielenia na zimno.

 

Perypetie z ostatnim zlewaniem piwa na cichą odrobinę mnie zniechęciły (w sumie nic sie nie stało coś mi sie musiało pomylić).

 

Chmielenie piwa na zimną podczas gdy drożdże zalegają na dnie fermentora jest złe bo oblepiają one chmieliny i nic z tego nie ma jak dobrze zrozumiałem.

 

Znów chmielenie podczas cichej fermentacji wiąże się z koniecznością odfiltrowania piwa po tym zabiegu bo gejzery granaty, 3 Wojna Światowa i tak dalej.

 

W necie przejrzałem kilka metod jak sobie z tym poradzić. Jedna metoda polegała na zanurzeniu hop spidera w piwie, chmieliny się i tak przedostały ale nie było tragedii. chyba jedna z lepszych. Poniżej fota o co mi biega. Chmieliny się głownie wydostały przez otwory w wieczku. Zauważyłem również ze tego hop spidera można zawiesić i wpadłem na taki o to zamysł.

 

Zamiast zlewać piwo na cichą to zawiesić w takim hop spiderze chmiel w fermentorze. Wtedy nie będzie się on łączyć z drożdżami. Jednocześnie wieczko z dziurkami wystawało by ponad powierzchnie. Pojemnik będzie zwisać na sznurku który będzie dociśnięty przez wieko. Ponadto sznurek dodatkowo zabezpieczyć taśmą klejąca na zewnętrznej ścianie fermentora. Chmieliny które się wydostaną z pojemnika zwiążą się z dnem i po kłopocie.

 

To tylko teoria. Jak  ona ma się z zderzeniem z waszą praktyką?

Screenshot_2019-08-25 HOP SPIDER KOSZ DO CHMIELENIA BRZECZKI.png

Same chmieliny na dnie sie nie związą, potrzeba jeszcze niskiej temp :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

W temacie chmielenia na zimno inny patent odkryłem w sklepie pszczelarskim i zamierzam go wykorzystać mianowicie sito stożkowe do odcedzania miodu od zanieczyszczeń. Oczka są tak drobne iż muszę się dobrze przyjrzeć by je zobaczyć, a skoro nadaje się do miodu to może zostać myślę użyte i do alkoholu.

https://lyson.com.pl/sita/160-sito-stozkowe-2059766003198.html?search_query=sito&results=75

 

Kolejna rzeczą jaką zobaczyłem na pewnej aukcji to jest to iż wąż z oplotu mozna wykorzystać do cedzenia z chmielin. Jakie jest wasze doświadczenie? Jak czyszczenie? bo dezynfekcja to pewnie proste - gotowanie moczenie w oxi  i tak dalej :)

 

I z innej beczki butelki z zapięciem patentowym. Mam parę butelek i zostawiam się czy to dobry pomysł, Czy ta guma która tam jest nada się do ponownego użytku? Jakie są wasze doświadczenia?

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.