Jump to content
Szwed

Zymoferm opinie

Recommended Posts

Zymoferm jakie jest Wasze zdanie o tych drożdżach? Jak smakowały piwa

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nijak. Drożdże Alt.

Co znaczy "nijak"? W tym tydniu mam zamiar kupić te i jeszcze inne, a Ty tu z takim tekstem ;) Czy to sugestia, żeby jednak dołożyć raz tyle i kupić Wyeasty? Z drugiej strony jakie mają być drożdże altowskie? Chyba nijakie. Dające czyste posmaki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj podczas pomiaru °Blg próbowałem jasną pszeniczkę na zymoferm waissbier 4. Piwo jest już całkiem dobre . W piątek powędruje do butelek , więc w niedzielę będzie już nagazowane , wtedy napiszę coś więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co znaczy "nijak"? W tym tydniu mam zamiar kupić te i jeszcze inne, a Ty tu z takim tekstem ;) Czy to sugestia, żeby jednak dołożyć raz tyle i kupić Wyeasty? Z drugiej strony jakie mają być drożdże altowskie? Chyba nijakie. Dające czyste posmaki.

Ja zamówiłem już Zymoferm Z032-1-31 na kolońskie. Cena dobra , a w piwnicy 15°C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polecam te do Witbiera - szybko pracują (nie to co Wyeasty) - burzliwa 7 dni,

mocne cytrusy w zapachu, bardzo dobry Wit.

 

Pszeniczne - bardzo długo mi startowały (mimo 2 miesięcy do terminu - po którym dopiero zalecają starter) - potem pracowały bardzo ładnie.

 

Generalnie - do Zymo - ZAWSZE róbcie starer - nawet gdy data na fiolce mówi, że nie trzeba!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Weissbier II zadane rano, fiolka dzielona na dwa fermentory, bez startera (sic!). Fermentuje niestety w 25°C. Pachnie niesamowitymi cytrusami, podobnie czuć je w smaku. Po 3 dniach fermentacji zeszły raptem 3°Blg, ale to moja wina. Trza było zrobić starter, ale wygrała koalicja lenistwa i braku czasu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

bardzo chcial bym widziec jak ktos zrobi porownanie wyeasta lub white labsa z zymofermem za zasadzie, ze pol warki do jednego fermentora z drozdzami "x" a drugie pol do drugiego fermentora z drozdzami "y".

fermentowane w tym samym pokoju/temperaturze, etc.

 

ja napewno tak zrobie ale to juz pod koniec wakacji bo teraz nie mam jak warzyc.

pewnie zrobie piwo zniwowe z wlasnym chmielem (i moze sprobuje troszke zeslodowac troche jeczmienia?? zobaczymy...)

Share this post


Link to post
Share on other sites
bardzo chcial bym widziec jak ktos zrobi porownanie wyeasta lub white labsa z zymofermem za zasadzie...

Jeżeli sam nie zrobisz testów pod Twoje wymagania/gusta, takie opinie możesz sobie poczytać jako ciekawostkę. Gdy takich prób z podobnymi wnioskami będzie odpowiednio (?) dużo, można się nad tym zacząć zastanawiać jako prawidłowością.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakość drożdży = czystość mikrobiologiczna + stabilność z partii na partię.

O tym przekonamy się dopiero po dłuższym używaniu Zymofermów.

 

To jakie dają posmaki to drugorzędna sprawa, bo tym mozna sterować poprzez recepturę, zacieranie, fermentację.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jakość drożdży = czystość mikrobiologiczna + stabilność z partii na partię.

Ja mam pewne wątpliwości co do przeżywalności komórek w fiolkach. Już w 4 miesiące od wyprodukowania potrzebują 36 godzin na namnożenie się w starterze, w ramach zalecanych 3 miesięcy jest to tylko 24h.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jakość drożdży = czystość mikrobiologiczna + stabilność z partii na partię.

O tym przekonamy się dopiero po dłuższym używaniu Zymofermów.

 

To jakie dają posmaki to drugorzędna sprawa, bo tym mozna sterować poprzez recepturę, zacieranie, fermentację.

nom, w sumie zgodzil bym sie.

zobaczymy co to za drozdze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj piłem pszeniczne, które zadałem drożdżami do białego barana. Miało już około 3 tygodni w butelce - i nadawało się do degustacji ( pierwszy raz je piłem jak miało ok 4 dni w butelce i było za młode). W zapachu czuć słodkie owoce - choć ja niekoniecznie nazwał bym je "owocami leśnymi". Efekt bardzo ciekawy. Do tego drożdże te klarują się w butelce jednak nie zbijają się w grudki na jej dnie i z łatwością dają się rozprowadzić w kuflu tworząc wezienową "mgiełkę". Jednym słowem: polecam! Jednak nie należy oczekiwać, że piwo z tymi drożdżakami będzie przypominało bawarskiego hefe-weizena. pomimo tego jest świetne na lato. Połowy warki już nie ma, gdzie sam wypiłem 2 butelki - najwidoczniej rodzinie też posmakowało piwo z tymi drożdżami :smilies: Moje drożdże były dzień po dacie do bezpośredniego zadania do fermentora więc sporządziłem z nich starter w którym ładnie się namnożyły po 24 h.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Weissbier II zadane rano, fiolka dzielona na dwa fermentory, bez startera (sic!). Fermentuje niestety w 25°C. Pachnie niesamowitymi cytrusami, podobnie czuć je w smaku. Po 3 dniach fermentacji zeszły raptem 3°Blg, ale to moja wina. Trza było zrobić starter, ale wygrała koalicja lenistwa i braku czasu.

Wybaczcie dyletanckie pytanie, ale czy mam rozumieć, że drożdże płynne można zadawać bez przygotowania startera ?

Do tej pory 'jadę' na suchych właśnie z uwagi na konieczność robienia starterów (no i przez cenę :D )

Czy czegoś z tymi płynnymi nie zrozumiałem, czy to może Zymoferm'y pozwalają na takie szybkie stosowanie ??

 

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt tego generalnie nie poleca, a jak pisał bodajże Zgoda - ZOMOwce wręcz wymagają startera. Zrób, co Ci szkodzi. Po co się niepotrzebnie stresować... kiedy nie ruszą w warce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja babcia mówi od czasu do czasu "nie wierz słowu pisanemu po niemiecku!". ;)

 

Nie to że trzeba - są przypadki, kiedy nawet fiolka podzielona na 2 wiadra startuje w rozsądnym czasie. Jak kto lubi ryzyko, to można dawać i bez startera.

 

Producent nie podaje, ile powinno być komórek we fiolce, więc trudno ocenić na ile robienie startera jest "zalecane" a na ile "niemal konieczne". Znacząco dłuższy czas namnażania w starterze "po terminie" wskazuje, że komórek albo nie ma za wiele (ot tak na styk), albo dużo ich ginie w jednostce czasu. Wydaje mi się, że jednak zrobienie startera jest na tyle mało kłopotliwe, że warto się poświęcić.

 

A jak kto się poświęcać nie chce, to niech płaci 40zł za activator Wyeasta. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
A jak kto się poświęcać nie chce, to niech płaci 40zł za activator Wyeasta. :D

... który też podobno nie zawsze się aktywuje ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moja babcia mówi od czasu do czasu "nie wierz słowu pisanemu po niemiecku!". :D

Zgoda a w jakim języku Twoja babcia się modli ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moja babcia mówi od czasu do czasu "nie wierz słowu pisanemu po niemiecku!". ;)

Zgoda a w jakim języku Twoja babcia się modli ?

A po jakiemu ma się modlić? Przecież że po polsku. Ale jest z Radzymina, więc czy po rosyjsku, czy po niemiecku czy w jidisz się z Panem Bogiem w razie czego dogada. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Moja babcia mówi od czasu do czasu "nie wierz słowu pisanemu po niemiecku!". ;)

Zgoda a w jakim języku Twoja babcia się modli ?

Powinieneś raczej zapytać w jakim języku liczy. Bo modlić uczono się w domu, szkoła była koniecznym dodatkiem, ale liczyć wyłącznie po niemiecku. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

liczy się przecież w jidisz... choć właściwie to jest niemiecki tylko jidisz :D;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Powinieneś raczej zapytać w jakim języku liczy. Bo modlić uczono się w domu, szkoła była koniecznym dodatkiem, ale liczyć wyłącznie po niemiecku. :D

Babcia się urodziła w 1920, całe dzieciństwo w wolnej Polsce, więc i liczyć i modlić się uczyła po polsku. ;)

 

Języki drugi, trzeci i czwarty to języki sąsiadów. Kiedyś Polska była multi-kulti i aż dziw, że się nie pozabijali. Pewnie dlatego, że wszyscy byli rasistami i każdy znał swoje miejsce. ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wczoraj do butelek poszła jasna pszeniczka robiona na Zymoferm Z047-8-39 Weissbier IV, Typ ?Fürstengold

Piwo jest inne niż moje wcześniejsze pszeniczne , goździków jest bardzo mało , za to wyraźne posmaki cytrusów i brzoskwini. Więcej informacji podam po 1 degustacji , czyli za jakieś 3 dni.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.