Jump to content
Zbyszek T

Jak zrobić "kobiece" piwo - moje doświadczenia.

Recommended Posts

Na temat piw malinowych itp. wpadałem wielokrotnie przeglądając forum.

Fajnie, że będzie to teraz w jednym miejscu.

Na pewno komuś się przyda.

Oczywiście +

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja właśnie mam fermentuję coś ala reeds jabłkowy, jak coś z tego wyjdzie to opiszę więcej wrażeń. W założeniu ma być lekko kwaśnawe i jabłkowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawa propozycja. Popróbuję i ja. Kobiety na rejsie zawsze są spragnione (piwa). [Do rejsu jeszcze 2 miesiące, dojrzeje]

Share this post


Link to post
Share on other sites

pytanko do 1 przepisu na piwo z resztek w jakie celować blg z tą wodą i sokami aby nie wyszło za mocne :okey: koelsch kończy jutro burzliwą może bym wypróbował co wyjdzie :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

2 pytanka:

- czy za bazę do piwa malinowego z "resztek" może posłużyć Hefe-Weizen, którego warzyłem parę dni temu, specjalnie zrobiłem go ok 28 litrów (zestaw z BA, lekko powiększony) żeby te 8 zostało do malinowego, ewentualnie miodowego.

- czy wywar z 15g chmielu Lubelskiego będzie odpowiedni do tego piwa? (8 litrów pszenicznego plus 5 litrów wody plus 2 soki malinowe 500ml z Herbapolu)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ad 1. Właściwie tak, nie ma tu jakiś przeszkód, jednak piwa pszeniczne są specyficzne, posiadają intensywny aromat jak i szczególny smak i wysokie nasycenie. Po prostu to wszystko będzie się musiało jakoś zgrać z sokiem malinowym lub sok wszystko przykryje. Jednemu pewnie będzie to pasowało innemu nie.

Ja raczej bym na pszenicy piwa smakowego nie robił ale to moje indywidualne zdanie.

Można zrobić prosty test i napić się piwa pszenicznego z sokiem. Mi tak średnio podchodzi, ale innym może smakować.

 

Ad2. Właściwie to zależy od Ciebie. Ja do piwa malinowego dawałem niewiele mniej chmielu niż do zwykłego piwa. Tych 15 gram lubelskiego to raczej nie poczujesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio z powodu wyczerpania przez LP zapasów znowu zrobiłem malinowe "z resztek". Nie było w sklepie Herbapolu i kupiłem syropy malinowe Trenczynek (czy jakoś tak - trochę droższe były). W sumie na 18 litrów poszło 12 l piwa + 2 x 450 ml syrop + 5 l wody. Dosłodzone do rozlewu 4 x słodzik Lidl / litr.

Efekt: świetny malinowy zapach (najlepszy ze wszystkich syropów), smak też bardzo dobry, ale kolor mniej malinowy niż przy Herbapolu. Ale ze względu na ten świetny aromat polecam, chyba się przerzucam na te syropy :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostatnio z powodu wyczerpania przez LP zapasów znowu zrobiłem malinowe "z resztek". Nie było w sklepie Herbapolu i kupiłem syropy malinowe Trenczynek (czy jakoś tak - trochę droższe były). W sumie na 18 litrów poszło 12 l piwa + 2 x 450 ml syrop + 5 l wody. Dosłodzone do rozlewu 4 x słodzik Lidl / litr.

Efekt: świetny malinowy zapach (najlepszy ze wszystkich syropów), smak też bardzo dobry, ale kolor mniej malinowy niż przy Herbapolu. Ale ze względu na ten świetny aromat polecam, chyba się przerzucam na te syropy :cool:

Cześć, właśnie zamierzam poświęcić część najbliższej warki na zrobienie malinowego piwka w/g pierwszego sposobu. Zastanawiam się nad dodaniem soku malinowego domowej produkcji- wiesz może jak to się ma do 'kupowanych' syropów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witaj Zbyszku,

mam pytanie do ciebie, bo wielokrotnie w wątkach jest cytowane to twoje opracowanie..

Problem polega na tym, że ja robię piwko z brewkitów i nie bardzo wiem jak można przełożyć tą twoją wiedzę na brewkity:)

Więc spytam tak: Co byś zrobił aby uzyskać piwo malinowe (może nieco słabsze) robiąc je z brewkita?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zamiast cukru/glukozy/ekstraktu należy dodać syrop np. malinowy z herbapolu. Na jego etykiecie podano, ile jest w nim węglowodanów (cukru). Łączna ilość cukru z syropów powinna być taka, jak dodanego wg przepisu z kita. Pewnie będą to ze trzy półlitrowe butelki. Do refermentacji też dodać syropu zamiast cukru (ilość obliczyć analogicznie). Można na każdą półlitrową flaszkę dodać 2-3 tabletki słodzika z lidla.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zależy jak bardzo chcesz mieć słodkie - możesz dać i 100g....

 

Wysłane z mojego MB525 za pomocą Tapatalk

100g to bardziej b.słodkie

celowałbym w pół słodkie -40g wystarczy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie przymierzam się do malinowego piwka ale zamiast sztucznego słodzika użyję stevi, jest dostępna w pastylkach.

 

 

Wysyłane z mojego GT-S5360 za pomocą Tapatalk 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tego co pamiętam to ktoś pisał że stevia daje posmak metaliczny.

Nie wiem jak w piwie, ale steviosid ma neutralny smak w kawie czy innych napojach. Może chodzi o nie przetworzony proszek stevii, ten faktycznie ma posmak lekko metaliczny, ściągający, w większych dawkach lekko gorzki.

 

Wysyłane z mojego GT-S5360 za pomocą Tapatalk 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

100g to bardziej b.słodkie

celowałbym w pół słodkie -40g wystarczy?

To zależy jakie piwo dosładzasz - gwarantuję że przy lambicu nie będzie bardzo słodkie....

 

Wysłane z mojego MB525 za pomocą Tapatalk

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zrobiłem już kilka piw gdzie "z resztek" robię malinowe według przepisu Zbyszka. Trzeba przyznać, że właśnie wersja "malinowa" znika mi z półek najszybciej, więc coś w tym jest.

 

Zauważyłem natomiast, że trzeba uważać jakiego syropu malinowego się używa. Paola fermentuje do końca, ale np. syrop z Biedry zostawił mi po fermentacji całkiem słodkie piwo, co oczywiście oznacza, że jest słodzony jakimiś niefermentowalnymi słodzikami. Herbapol natomiast miał 1% maliny w sobie (według etykiety). Darowałem sobie...

 

Przed rozlewem do butelek proponuję kosztować w celu ustalenia ile tabletek słodzika dodać finalnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam,

 

Dorzucę swoje trzy grosze w kwesti piwa kobiecego. Nie jest to typowe piwo malinowe ani jabłkowe, ale piwko o smaku tequilli. Był już wątek na temat takiego piwa, w którym wyczytać można, iż nie da rady uzyskać czegoś takiego w domu. A tu proszę, zainspirowany tym tematem podjąłem próbę, uznając, iż moi poprzednicy popełniali jeden podstawowy błąd - skupiali się na posmaku (aromacie) tequilli. Tymczasem, próbując kilku rodzajów sklepówek,wysuwa się jeden wniosek - dominujący ma być smak cytryny i cukru (tzn. słodycz)! Tak. A skoro udaje się z syropem malinowym, to dlaczego nie użyć syropu cytrynowego. I tak za pomysłem poszedł czyn i właśnie smakuje całkiem jeszcze młode piwo cytrynowe o aromacie tequili i muszę przyznać, że efekt jest zadowalający. Dla żony za mocne, ale o tym poźniej. Mój przepis (zgodnie ze wskazówkami Zbyszka, któremu naprawdę wielkie dzięki za ten wątek i wskazówki) :

 

- do 5l resztek po piwie bursztynowym dolałem ok. 3l wody i 1.5 butelki syropu cytrynowego Dziś już nie pamiętam co mną kierowało (jeśli chodzi o proporcje), ale robiłem pomiary aby nie przesadzić z BLG i końcową zawartością alkoholu. Syrop kupiłem w Intermarche (ichnia marka - Paquito - pasteryzowany - ok. 80% węglowodanów). Do tego dodałem 20ml aromatu tequili z Biowiniu oraz 0.5l naparu chmielowego (15g magnum). Całość fermentowała 5 dni. Do butelek dodałem ok. 10ml syropu dla refermentacji i 1 tabletkę słodzika z Lidla, o którym pisał Zbyszek (dziwnie smakuje, ale w piwie cieżko wyczuć).

 

Wcześniej przeprowadziłem próbę kuflową - z dodaniem syropu, słodzika i aromatu tequili. Wyszło pijalne na tyle, że zaryzykowałem jw. A oto efekty:

 

- piwo całkiem dobre, przypomina "sklepowe" tego typu wynalazki. Jest mniej słodkie, i na pewno warto dodać 2 lub 3 tabletki słodzika (ja osobiście bym się nie odważył więcej, tym bardziej, że moja żona zbyt słodkiego piwa nie lubi). Cytryna wyczuwalna jest na poziomie wystarczającym. Jedynie aromat tequili przebija się za mocno i tu następnym razem (a na pewno będzie!) użyję 10ml esencji. Wcześniej (przed fermentacją) była mniej wyczuwalna, pewnie dlatego, że więcej było cukru, a teraz finalnie wychodzi przed szereg, co z kolei powoduje lekkie odczucie piwa z dodatkiem wódy (dodatkowo pewnie też posamki bimbrowe po cukrze robią swoje). I tak mam całą próbną warkę dla siebie, chociaż poczekamy jak się ułoży - jeśli ułożyć się zdąży :) Co do mocy - nooo zdecydowanie nie jest to lech shandy;) Z lekka sieka, więc warto dodać więcej wody na starcie. Nie wiem tylko jak wtedy z posmakiem cytryny, ale przy 1-2l powinno nadal być ok.

 

Na pewno przy okazji kolejnych warek robię kolejne próby z syropami. Tymczasem na zdrowie, i powoli trzeba ubierać szalik na mecz... :)

Edited by mbanano

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Loading...

×
×
  • Create New...