Jump to content
Spotter

Nie bulka - czy fermentacja jeszcze trwa? Mała porada

Recommended Posts

Wprawdzie nie jestem na tym forum zbyt długo ani nie mam jeszcze zbyt dużego doświadczenia (dopiero jedna warka zabutelkowana a dwie na burzliwej), ale zdążyłem zauważyc, że jest jedno zagadnienie, które spędza sen z powiek wszystkim forumowiczom: bulkanie i zaawansowanie fermentacji. Dlaczego wszystkich? Tych nowicjuszy dlatego, że nie wiedzą czy fermentacja się zaczeła, skończyła czy jeszcze trwa, zaś tych doświadczonych, dlatego że ponownie pojawia się to samo pytanie wink

 

Dzisiaj dokonałem małej obserwacji i zauważyłem, że jest ona mi przydatna w ocenie czy fermentacja trwa czy już się rozpoczęła/zakończyła. Poniżej ją przedstawiam. Jeżeli natomiast doświadczeni piwowarzy uznają, że nie mam racji lub z jakiegoś powodu mój post nie powinien powstac, to proszę o podjęcie odpowiednich kroków. Komentarze i uwagi również jak najbardziej mile widziane.

 

Każdy poczatkujący piwowar, a zwłaszcza ten rozpoczynający od zestawów z Brewkitów, jest informowany o tym, że oznaką fermentacji burzliwej jest bulkanie w rurce fermentacyjnej a jego brak - jej końcem lub jakimś problemem. Co nie zawsze musi byc prawdą. Powodów jest kilka: zbyt dużo wody w rurce, nieszczelny fermentor, fermentacja przebiegła w okresie gdy piwowar nie mógł tego obserwowac lub też poprostu większośc cukrów została już przetworzona, ale jeszcze trwa.

 

No to pytania:

 

1. Nie bulka - czy fermentacja się rozpoczęła? Odp: Ponieważ w rurce znajduje się woda, która stawia opór gazom, w fermentorze musi się wytworzyc pewne ciśnienie (nagromadzic odpowiednia ilośc gazów, by się przecisnąc przez wodę) aby bulknięcie nastąpiło. Z moich obserwacji wynika, że zanim zacznie bulkąc, to wieko się wybrzuszy. Sprawdź, czy tak jest. Jeżeli tak, to fermentacja się rozpoczęła a drożdże potrzebują trochę więcej czasu.

 

2. Nie bulka - czy fermentacja trwa? Odp: Identycznie jak powyżej.

 

3. Nie bulka - czy fermentacja się zakończyła? Odp: Niekoniecznie, gdyż drożdże mogły już przetworzyc większośc cukrów i przebiega (fermentacja) teraz spokojniej. Pod pokrywą musi się wytworzyc odpowiednie ciśnienie, aby "przepchnąc" gaz przez wodę w rurce.

 

No i docierając do sedna mojego postu (wiem, wiem... lubię się rozpisac wink ) moja obserwacja dot. pyt. nr 3. Dzisiaj, 5 dnia fermentacji mojej drugiej warki zacząłem się zastanawiac, na jakim jest ona etapie. Bulkania już nie słyszałem a nie chciałem otwierac fermentora (by nie kusic losu - zakaźenie) i sprawdzac poziomu °Blg. Jednak zauważyłem iż pokrywa jest mocno wybrzuszona. Tak więc pewna ilośc gazów jest. Ale czy to są poprostu te gazy, które nie mogą się już wydostac, gdyż drożdże nic więcej nie produkują (przetworzyły wszystkie cukry) czy poprostu fermentacja znacznie zwolniła. I wtedy wpadłem na mały prosty eksperyment. Nacisnąłem na wieko tak, by "wypchac" gazy przez rurkę i było zostało ich tak mało, by pojemnik wytworzył małe podciśnienie (chciał zassac powietrze przez rurkę). Spowodowało to lekkie cofnięcie się wody (zdjęcie nr 1).

 

Jeżeli fermentacja się zakończyła, to poziom wody nie będzie się zmieniał, lub po kilku godzinach się wyrówna (zdjęcie nr 2). Jeżeli natomiast jeszcze trwa, to po dośc krótkim czasie (ok. 1-2h) ciśnienie w pojemniku wzrośnie na tyle, by ponownie zacząc "wypychac" wodę (zdjęcie nr 3) a wieko ponownie zacznie "puchnąc".

 

Może to co opisałem powyżej jest proste i banalne, ale wydaje mi się, że może pomóc tym, którzy chcą swoją przygodę z piwowarstwem dopiero ropocząc. Nawiasem mówiąc, na forum jest BARDZO dużo przydatnych informacji, ale czasami ich znalezienie a później przefiltrowanie trwa masę czasu i jest dosyc trudne.

Edited by Spotter

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ryzykowny temat. :)

Powiedział bym więcej .... drażliwy i ....niebezpieczny. :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ryzykowny temat. :)

Powiedział bym więcej .... drażliwy i ....niebezpieczny. :lol:

eee... doceńcie choć ilość tekstu w problematycznym zapytaniu! Sam wprawdzie przez całość nie zdołałem przebrnąć... ale robi wrażenie. :)

Edited by rubezahl

Share this post


Link to post
Share on other sites

może bul- kot zdechł i dlatego nie bul-kocze (bulka)

 

PS Rubezahl nie bądź cienias, ja zmęczyłem do końca... tylko po co [brakuje mi takiego emotikona jak z gg, gdzie postać tłucze się młotkiem po głowie]

Edited by Mimazy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, zrobiłem taki swój wywód bo zaobserwowałem to co zaobserwowałem i stwierdziłem, że może ktoś to przeczyta zanim znowu zada to samo pytanie! Dla mnie to nie jest jakiś problem po przeczytaniu wielu tematów na tym forum. Wydawało mi się, że pisząc to komuś pomogę i ułatwie życie. Niestety, ale widzę że chyba się pomyliłem i tylko straciłem swój czas! No cóż, mówi się trudno :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites
... PS Rubezahl nie bądź cienias, ja zmęczyłem do końca... tylko po co [brakuje mi takiego emotikona jak z gg, gdzie postać tłucze się młotkiem po głowie]

To dla mnie racze zabrakło nie emotki - tylko młotka :lol: .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spoko stary :lol: nie załamuj się następne pokolenia to docenią. Zrobiłeś kawał dobrej roboty, teraz bulkajacych będzie się przekierowywać do tego postu bez zbędnych uwag i niepotrzebnych złośliwości. W końcu to piaskownica.

Edited by josefik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spotter, nie przejmuj się!

Warz, degustuj, pisz - ciesz się tym fajnym hobby.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam zamiar się tym cieszyc, bo bardzo mi się to podoba i się nieźle (już) wkręciłem. A usunąłem bo osiągnąłem tym efekt zupełnie inny od zamierzonego i niepotrzebne dyskusje. Nastepnym razem się zastanowię 10 razy zanim cos napiszę w stylu "moje złote myśli".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może to będzie niezbyt OK z mojej strony, ale uważam, że szkoda takiego tekstu. Można go dodać do Wiki jako rozwinięcie (i mam nadzieję, że zakończenie) tematu bulkania.

Wprawdzie nie jestem na tym forum zbyt długo ani nie mam jeszcze zbyt dużego doświadczenia (dopiero jedna warka zabutelkowana a dwie na burzliwej), ale zdążyłem zauważyc, że jest jedno zagadnienie, które spędza sen z powiek wszystkim forumowiczom: bulkanie i zaawansowanie fermentacji. Dlaczego wszystkich? Tych nowicjuszy dlatego, że nie wiedzą czy fermentacja się zaczeła, skończyła czy jeszcze trwa, zaś tych doświadczonych, dlatego że ponownie pojawia się to samo pytanie wink

 

Dzisiaj dokonałem małej obserwacji i zauważyłem, że jest ona mi przydatna w ocenie czy fermentacja trwa czy już się rozpoczęła/zakończyła. Poniżej ją przedstawiam. Jeżeli natomiast doświadczeni piwowarzy uznają, że nie mam racji lub z jakiegoś powodu mój post nie powinien powstac, to proszę o podjęcie odpowiednich kroków. Komentarze i uwagi również jak najbardziej mile widziane.

 

Każdy poczatkujący piwowar, a zwłaszcza ten rozpoczynający od zestawów z Brewkitów, jest informowany o tym, że oznaką fermentacji burzliwej jest bulkanie w rurce fermentacyjnej a jego brak - jej końcem lub jakimś problemem. Co nie zawsze musi byc prawdą. Powodów jest kilka: zbyt dużo wody w rurce, nieszczelny fermentor, fermentacja przebiegła w okresie gdy piwowar nie mógł tego obserwowac lub też poprostu większośc cukrów została już przetworzona, ale jeszcze trwa.

 

No to pytania:

 

1. Nie bulka - czy fermentacja się rozpoczęła? Odp: Ponieważ w rurce znajduje się woda, która stawia opór gazom, w fermentorze musi się wytworzyc pewne ciśnienie (nagromadzic odpowiednia ilośc gazów, by się przecisnąc przez wodę) aby bulknięcie nastąpiło. Z moich obserwacji wynika, że zanim zacznie bulkąc, to wieko się wybrzuszy. Sprawdź, czy tak jest. Jeżeli tak, to fermentacja się rozpoczęła a drożdże potrzebują trochę więcej czasu.

 

2. Nie bulka - czy fermentacja trwa? Odp: Identycznie jak powyżej.

 

3. Nie bulka - czy fermentacja się zakończyła? Odp: Niekoniecznie, gdyż drożdże mogły już przetworzyc większośc cukrów i przebiega (fermentacja) teraz spokojniej. Pod pokrywą musi się wytworzyc odpowiednie ciśnienie, aby "przepchnąc" gaz przez wodę w rurce.

 

No i docierając do sedna mojego postu (wiem, wiem... lubię się rozpisac wink ) moja obserwacja dot. pyt. nr 3. Dzisiaj, 5 dnia fermentacji mojej drugiej warki zacząłem się zastanawiac, na jakim jest ona etapie. Bulkania już nie słyszałem a nie chciałem otwierac fermentora (by nie kusic losu - zakaźenie) i sprawdzac poziomu °Blg. Jednak zauważyłem iż pokrywa jest mocno wybrzuszona. Tak więc pewna ilośc gazów jest. Ale czy to są poprostu te gazy, które nie mogą się już wydostac, gdyż drożdże nic więcej nie produkują (przetworzyły wszystkie cukry) czy poprostu fermentacja znacznie zwolniła. I wtedy wpadłem na mały prosty eksperyment. Nacisnąłem na wieko tak, by "wypchac" gazy przez rurkę i było zostało ich tak mało, by pojemnik wytworzył małe podciśnienie (chciał zassac powietrze przez rurkę). Spowodowało to lekkie cofnięcie się wody (zdjęcie nr 1).

 

Jeżeli fermentacja się zakończyła, to poziom wody nie będzie się zmieniał, lub po kilku godzinach się wyrówna (zdjęcie nr 2). Jeżeli natomiast jeszcze trwa, to po dośc krótkim czasie (ok. 1-2h) ciśnienie w pojemniku wzrośnie na tyle, by ponownie zacząc "wypychac" wodę (zdjęcie nr 3) a wieko ponownie zacznie "puchnąc".

 

Może to co opisałem powyżej jest proste i banalne, ale wydaje mi się, że może pomóc tym, którzy chcą swoją przygodę z piwowarstwem dopiero ropocząc. Nawiasem mówiąc, na forum jest BARDZO dużo przydatnych informacji, ale czasami ich znalezienie a później przefiltrowanie trwa masę czasu i jest dosyc trudne.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dla mnie było OK.

A dziękuje :lol:

 

grzechu_k -> jezeli tak uważasz, to wstawię ponownie tekst.

Share this post


Link to post
Share on other sites

tylko jak będzie bulgotało to nie pisz że bulkocze (bulka) :lol:

 

No i skończyło się tak, że kolega wykasował posta...

Może dopracowuje typologię bulgnięć??

 

Przepraszam za dygresję:

Swego czasu lubelski archeolog Kokowski popełnił pracę o pochówkach kowali i sporządził typologię młotków z okresu rzymskiego na obszarze barbaricum- typy, podtypy etc... znajomy kowal jak to przeczytał skomentował "[brzydkie słowo o nieprawej kobiecie] ten [ocena bystrości umysłu] w życiu młotka w ręce nie trzymał..."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam zamiar się tym cieszyc, bo bardzo mi się to podoba i się nieźle (już) wkręciłem. A usunąłem bo osiągnąłem tym efekt zupełnie inny od zamierzonego i niepotrzebne dyskusje. Nastepnym razem się zastanowię 10 razy zanim cos napiszę w stylu "moje złote myśli".

Jak już napisałem wcześniej trzeba twardym być a nie miętkim :lol:

Nie potrzebnie się tak unosisz

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z takim podejściem nic nie osiągniemy. W końcu ktoś nie zadał pytania dot. bulkania (bulgotania, bulgania czy jak sobie życzysz) tylko napisał wyczerpującą odpowiedź i przedstawił coś co być może pomoże początkującym. Tekst powinien wrócić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Może to będzie niezbyt OK z mojej strony, ale uważam, że szkoda takiego tekstu. Można go dodać do Wiki jako rozwinięcie (i mam nadzieję, że zakończenie) tematu bulkania.

Nie no, nie przeginajmy w drugą stronę, :lol: myślę ze tu jest dobra lokalizacja.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mam zamiar się tym cieszyc' date=' bo bardzo mi się to podoba i się nieźle (już) wkręciłem. A usunąłem bo osiągnąłem tym efekt zupełnie inny od zamierzonego i niepotrzebne dyskusje. Nastepnym razem się zastanowię 10 razy zanim cos napiszę w stylu "moje złote myśli".[/quote']

Jak już napisałem wcześniej trzeba twardym być a nie miętkim :)

Nie potrzebnie się tak unosisz

Gdybym był miętki, to bym rzucił to wszystko w cholerę :) A czy się unoszę... hmmm, może troszkę.

 

Poprostu czytając forum natrafiłem na temat bulkania wielokrotnie i zawsze inny problem i zawsze masa różnych odpowiedzi i wywodów. Wydawało mi się, że chociaż troszkę pomogę to... jakby to powiedziec... przystopowac :) No i nie spodziewałem się od razu bęcków.

 

Dodam, że mi bulkanie nie spędza snu z powiek -> dzięki wam i waszym informacjom, które znalazłem w wielu tematach :lol:

Edited by Spotter

Share this post


Link to post
Share on other sites

no tak ale wystarczy że fermentator jest nieszczelny a chyba większość tak ma i fermentacja idzie, a bulgotania na cichej brak, choć na burzliwej było

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czasami i na burzliwej po 2 3 dniach brak tego bul.... a piana po sama pokrywę.

Cicha do balona szklanego tam można obserwować bul... i czekać końca - oczywiście bul... . :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

No ale w nieprzezroczystych fermentorach właśnie się tego nie zauważy tak jak w balonach a ciągłe otwieranie i gmeranie może tylko bezsensownie narażic piwo na infekcję. Oczywiście osoba z dużym doświadczeniem wie co i jak. Ale świeżak? NIC nie wie! A i często nie chce im się nawet poczytac wiki a forum przeglądają niedbale i zadają te same pytania wiele razy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.