Jump to content
Sign in to follow this  
coder

Chłupnicza automatyzacja wysładzania

Recommended Posts

Natknąłem się na fajny pomysł, obejrzyjcie zdjęcia:

 

http://www.homebrewtalk.com/f36/fly-sparge-drip-bucket-77756/

 

facet wziął plastikowe wiaderko, dorobił z wystających śrub konstrukcję, dzięki której można go nasadzić na gar, i wywiercił trochę dziurek w dnie. Teraz wystarczy wlać do środka 10L gorącej wody i można iść czytać książkę, przy odpowiednim doborze ilości dziurek wysładza się samo z odpowiednią szybkością.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny pomsyl... tylko ze co jak filtracja nie idzie po naszej mysli ?? Zadko sie mi zdaza...ale sie zdaza raz na 20 warek :) Mialbym kuchnie do remontu :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

A nie prościej byłoby postawić wyżej fermentor z kranikiem i kurkiem regulować dopływ wody wysładzającej? Jak nawiercimy za dużo otworów, to już nie zmniejszymy szybkości. :beer:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajny patent :D

 

A ponieważ właśnie jestem na etapie kompletowania sprzętu do zacierania - chyba go zastosuję.

 

Wg mnie otwory im mniejsze tym lepsze, ale bez przesady. Prędkość można też regulować poprzez zakrywanie części otworów.

 

//EDIT:

A nawet lepiej. Można na początek nawiercić mniej, potem wystarczy mocno rozgrzana igła od dołu i otwór gotowy. Smród stopionego tworzywa nie powinien nawet zaistnieć, bo z drugiej strony będzie woda - po prostu się przebijemy :)

 

Crosis

Edited by crosis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ponieważ brzeczka i tak ma być potem gotowana, to mogą być naprawdę proste metody:

1. Coś ciężkiego na otworze - otworach. Jeśli będą cienkie to nie będzie przeciekać

2. Podklejenie otworów z dołu.

 

 

Crosis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dobry i prosty sposób na chwilę lenistwa:D Jutro trzeba się rozejrzeć za jakimś wiadrem i do dzieła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny dowód na to, że proste pomysły są najlepsze. Oczywiście każdy musi to dostosować do swoich potrzeb.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak sobie myślę , że można do tego celu użyć stary porysowany fermentator a zamiast dziurek zamontować na dnie jakiś zawór lub jeszcze prościej standardowy kranik , no i problem z przepustem rozwiązany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale wtedy stracisz cały sens ćwiczenia. Chodzi o to, żeby woda do wysładzania nie leciała jednym strumieniem, ale jak ze zraszacza. Normalnie masz układ rurek (deszczownię) podpiętą do innego zbiornika z gorącą wodą i kranikiem - i tak sobie wysładzasz.

 

Metoda oczywiście dobra, ale masz dwa zbiorniki na dwóch poziomach. Tutaj natomiast koleś opracował metodę kiedy jeden zbiornik wkładasz w drugi i masz od razu deszczownię.

 

Z tego co wyczytałem na tamtejszym forum koleś kombinuje to tak, żeby górne wiaderko było tak głęboko, że prawie dotykało poziomu wody (albo nawet było równo z nim lub minimalnie poniżej). W sumie ma to sens, bo wtedy siła opadu wody jest tak niska, że nie powinna wyrobić w młócie kanalików.

 

Jeśli więc dobrze dobierzesz otwory, to zalewasz górne wiaderko gorącą wodą i wychodzisz na fajkę :)

 

Do przetestowania :D

 

Crosis

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale wtedy stracisz cały sens ćwiczenia. Chodzi o to, żeby woda do wysładzania nie leciała jednym strumieniem, ale jak ze zraszacza. Normalnie masz układ rurek (deszczownię) podpiętą do innego zbiornika z gorącą wodą i kranikiem - i tak sobie wysładzasz.

 

Metoda oczywiście dobra, ale masz dwa zbiorniki na dwóch poziomach. Tutaj natomiast koleś opracował metodę kiedy jeden zbiornik wkładasz w drugi i masz od razu deszczownię.

 

 

Z tego co wyczytałem na tamtejszym forum koleś kombinuje to tak, żeby górne wiaderko było tak głęboko, że prawie dotykało poziomu wody (albo nawet było równo z nim lub minimalnie poniżej). W sumie ma to sens, bo wtedy siła opadu wody jest tak niska, że nie powinna wyrobić w młócie kanalików.

Fermentatory wchodzą jeden w drugi , więc taki efekt można uzyskać.

Tylko w takim przypadku trzeba robić wszystkie warki z podobnym zasypem lub przekręcać mocowanie.

Edited by bubuś

Share this post


Link to post
Share on other sites

a nie lepiej skoczyc do castoramy/obi/praktikera i zrobic cos podobnego do tego co ja zrobilem? w tym poscie macie http://www.piwo.org/forum/p70611-25-10-2010-00-03-00.html#p70611

 

w skrocie wiaderko z kranikiem, rurka pex (~2zl mb), do tego trojnik, kawalek silikonowej i mam kontrole nad szybkoscia wysladzania, ktora zawsze mi sie przydaje... drobno srutuje. :D

 

czas wykonania znaczaco krotszy niz podroz do sklepu. mi zmontowanie tego zajelo nie wiecej niz kwadrans.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko super gdy się robi piwko w domu. Ja zostałem wyrzucony z domu na pole (jestem z Krakowa:D) i nie mam szans na zrobienie konstrukcji by wszystko było na odpowiedniej wysokości. System musi być prosty i małych gobarytów

 

http://www.piwo.org/forum/postgallery.php?pid=94129&filename=IMAG0014.jpg

Edited by AndrzejKu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wszystko super gdy się robi piwko w domu. Ja zostałem wyrzucony z domu na pole (jestem z Krakowa:D) i nie mam szans na zrobienie konstrukcji by wszystko było na odpowiedniej wysokości. System musi być prosty i małych gobarytów

 

http://www.piwo.org/forum/postgallery.php?pid=94129&filename=IMAG0014.jpg

Właśnie o czymś takim myślałem , choć problemów z miejscem nie mam:D

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to wrzucę łyżkę dziegciu do tej beczki miodu.

Według mnie nie wszystko jest takie wspaniałe w tym pomyśle. Wady:

1. wysładzanie powinno trwać dosyć długo, aby jak najwięcej cukrów miało czas przejść do roztworu. Tak około 1,5h. W tym czasie temperatura wody we wiaderku spadnie pewnie o co najmniej kilkanaście stopni,

2. trudne lub niewykonalne jest uszczelnienie przestrzeni między wiadrami. Skutkuje to dużym odparowaniem wody i dalszemu spadkowi temperatury,

3. między poszczególnymi wodami powinno nacinać się wierzchnią warstwę młóta, aby niszczyć kanaliki które utworzyła sobie przepływająca woda. Chodzi o to, aby woda przemywała jak największą objętość młóta ekstrahując cukry, a nie przepływać wyrobionymi kanalikami,

4. trudno założyć, że wiadro z wodą wysłodkową będzie tuż nad zacierem, skoro śruby są wkręcone na stałe, a ja np. na zacier do Grodzisza biorę 3,5kg słodów i 12 l. wody, a na portera 8,5 kg słodów i 25 l. wody. Poziom zacieru w kadzi filtracyjnej jest więc bardzo różny.

Spadek temp wody podczas wysładzania i nienacinanie warstwy młóta powoduje spadek wydajności. Mnie osobiście łatwiej grzać 3x6 l. wody podczas filtracji niż 18 l. jednorazowo jeszcze w trakcie zacierania, aby mieć ją gotową już na początku filtracji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.