Jump to content
Sign in to follow this  
dennis

temperatura fermentacji - ciut z innej strony

Recommended Posts

wiadomo, że przy piwach górnej fermentacji lepiej fermentować w ciut niższej niż ciut wyższej temp (poza belgami powiedzmy). Najważniejsze są pierwsze dni fermentacji i właściwa temperatura. Pytanie, czy jeżeli uda mi się takiego dajmy na to koelscha fermentować burzliwie w temp 18-20* to czy coś się stanie jak cicha będzie przeprowadzona w temp ~24* (tyle jest zazwyczaj w mieszkaniu)? pewnie lepiej by było żeby cała fermentacja przebiegła w niższej temp ale mam tylko jedną lodówkę i chętnie bym wstawił do niej świeże piwo do fermentacji :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temperatura fermentacji burzliwej jest dużo ważniejsza.

 

Możesz odpuścic cichą, przelać w butelki i wstawić je do lodówki na dojrzewanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie pamiętam niestety kto to pisał ale sens był taki, że zdecydowana większość estrów i związków aromatycznych powstaje na początku burzliwej, czyli tym okresem należy się najbardziej przejmować.

 

Co do takiej zmiany temperatury: właśnie piję stouta robionego na s-04. Burzliwa w 17, cicha 22-23°C. Czuję praktycznie tylko zapach słodów. Mój nieszkolony nos nie wyczuwa tu żadnej apteki ani fenoli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Temperatura fermentacji burzliwej jest dużo ważniejsza.

 

Możesz odpuścic cichą, przelać w butelki i wstawić je do lodówki na dojrzewanie.

Reasumując, najważniejsza jest temp w trakcie burzliwej. Czyli rozumiem, że będzie dobrze jak w lodówce (styropian) będzie sobie tydzień/10dni fermentowało burzliwie po tym czasie cichą przeprowadzę już w temp pokojowej a w tym czasie na burzliwej w lodówce znajdzie się kolejne piwko? :)

Czy zabutelkowane piwo może od razu trafić na leżakowanie w temp ~15*? coś się stanie (nie nagazuje się?) jak piwo w butelkach nie postoi w temp pokojowej? względnie postoi tylko dzień/dwa/tydzień

Nie pamiętam niestety kto to pisał ale sens był taki, że zdecydowana większość estrów i związków aromatycznych powstaje na początku burzliwej, czyli tym okresem należy się najbardziej przejmować.

 

Co do takiej zmiany temperatury: właśnie piję stouta robionego na s-04. Burzliwa w 17, cicha 22-23°C. Czuję praktycznie tylko zapach słodów. Mój nieszkolony nos nie wyczuwa tu żadnej apteki ani fenoli.

a ile czasu ma Twój stout od zabutelkowania?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy zabutelkowane piwo może od razu trafić na leżakowanie w temp ~15*? coś się stanie (nie nagazuje się?) jak piwo w butelkach nie postoi w temp pokojowej?

Nagazowanie potrwa trochę dłużej, poza tym ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stouta butelkowałem 6.05 (przynajmniej tak mówi etykieta) czyli ma 3 tygodnie. Nagazował się prawidłowo dla angielskich.

Niestety, prawie nie ma piany, ale i tak się cieszę, bo to było moje trzecie podejście do stouta i dopiero to się udało. Dwa poprzednie poszły w kanał.

 

Po butelkowaniu często niosę od razu do piwnicy (16°C). Gazuje się trochę wolniej, ale bez żadnych problemów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stouta butelkowałem 6.05 (przynajmniej tak mówi etykieta) czyli ma 3 tygodnie. Nagazował się prawidłowo dla angielskich.

Niestety, prawie nie ma piany, ale i tak się cieszę, bo to było moje trzecie podejście do stouta i dopiero to się udało. Dwa poprzednie poszły w kanał.

 

Po butelkowaniu często niosę od razu do piwnicy (16°C). Gazuje się trochę wolniej, ale bez żadnych problemów.

Dopiero 3 tygodnie i już zdatny do picia? Nie powinien poleżeć w spokoju ze 3 miechy? Albo inaczej, poprawi mu się po 2,3,6 miesiącach leżakowania?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych, nie bądźmy Pewexami. :D Za fenole odpowiedzialny jest szczep drożdży - dedykowany (weizen, niektóre Belgi) albo dziki. Wyższa temperatura odpowiada za większą produkcję estrów (banany, owoce, rozpuszczalnik) czy wyższych alkoholi (grzejący w gardło alkohol, aromaty bimbrowe).

 

Co do koelscha - to jest styl hybrydowy, czyli zdecydowanie bliższy lagerowi niż inne ales. Temp. fermentacji burzliwej dla koelscha to 16-18°C, a cicha im bliżej +0°C tym lepiej. Reasumując, szału nie będzie jeśli zrobisz tak jak piszesz. Może po prostu inny styl wybierz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie mieszajmy dwóch różnych systemów walutowych, nie bądźmy Pewexami. :D Za fenole odpowiedzialny jest szczep drożdży - dedykowany (weizen, niektóre Belgi) albo dziki. Wyższa temperatura odpowiada za większą produkcję estrów (banany, owoce, rozpuszczalnik) czy wyższych alkoholi (grzejący w gardło alkohol, aromaty bimbrowe).

 

Co do koelscha - to jest styl hybrydowy, czyli zdecydowanie bliższy lagerowi niż inne ales. Temp. fermentacji burzliwej dla koelscha to 16-18°C, a cicha im bliżej +0°C tym lepiej. Reasumując, szału nie będzie jeśli zrobisz tak jak piszesz. Może po prostu inny styl wybierz.

Tyko co mi da, że cichą przeprowadzę w niskiej temp jak później piwo będzie leżakowało w temp 23 lub może 15* (jak wywiozę na działkę). Czy te dwa tygodnie cichej (chodzi o temp podczas procesu) wpłyną w wyczuwalny sposób na smak?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Stouta butelkowałem 6.05 (przynajmniej tak mówi etykieta) czyli ma 3 tygodnie. Nagazował się prawidłowo dla angielskich.

Niestety, prawie nie ma piany, ale i tak się cieszę, bo to było moje trzecie podejście do stouta i dopiero to się udało. Dwa poprzednie poszły w kanał.

 

Po butelkowaniu często niosę od razu do piwnicy (16°C). Gazuje się trochę wolniej, ale bez żadnych problemów.

Mój stout był bardzo szybko nagazowany ale pijalność zyskał dopiero po 3 miechach z balansowały sie smaki palone /kawowe

jest to piwo które nauczyło mnie cierpliwości zrób pare pszenic albo jakieś "ale" a temu pozwól dojrzeć zaręczam , że po upływie tych 3 miesiecy piwo odpłaci sie znakomitym smakiem

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mój stout był bardzo szybko nagazowany ale pijalność zyskał dopiero po 3 miechach z balansowały sie smaki palone /kawowe

jest to piwo które nauczyło mnie cierpliwości zrób pare pszenic albo jakieś "ale" a temu pozwól dojrzeć zaręczam , że po upływie tych 3 miesiecy piwo odpłaci sie znakomitym smakiem

pozdr

Mój ma dopiero 3 tyg w butlach więc jeszcze dłuższa chwila leżakowania przed nim :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spokojnie, większa cześć warki poleży kilka miesięcy. Mam 23l tylko na własny użytek, a jeszcze kilka innych rzeczy czeka na spicie. Powiedzmy, że lubię na bieżąco kontrolować czy dojrzewanie przebiega prawidłowo (czyt: nie mogłem się doczekać by spróbować choćby przedsmaku tego stouta)

 

Surowce na weizen'a, roggena i koelsha już czekają. Niestety, kilka godzin na warzenie będę miał dopiero za jakieś 3 tygodnie - sesja i czas tuż przed nie sprzyja piwowarstwu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do koelscha - to jest styl hybrydowy, czyli zdecydowanie bliższy lagerowi niż inne ales. Temp. fermentacji burzliwej dla koelscha to 16-18°C, a cicha im bliżej +0°C tym lepiej. Reasumując, szału nie będzie jeśli zrobisz tak jak piszesz. Może po prostu inny styl wybierz.

Koelsch w "lodówce" już siedzi ale że dość ciężko jest kontrolować temp w lodówce styropianowej to nie wiem czy czasem nie jest za niska... temp piwa nie mierzyłem ale termometr na fermentorze pokazuje miedzy 12-14* coś się stanie przy fermentacji w takiej temp? drożdże przestaną robić? zdechną? czy może być? (drożdże to S-33)

I drugie pytanie mam ogólne odnośnie fermentacji cichej - czy piwa górnej fermentacji mogą być fermentowane cicho w temp powiedzmy w okolicach powiedzmy 10*? +- kilka stopni? dzienna amplituda temp nie powinna przekroczyć 5*. Czy drożdże mogą nie przeżyć takiego traktowania przez co nie będzie komu przerobić surowca do refermentacji

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fermentację burzliwą powinieneś przeprowadzić tak jak zaleca producent czyli powyżej 15°C, aczkolwiek mój koelsch na tych drożdżach fementował w 13-14°C i dały radę. Natomiast cicha powinna być w niższej temperaturze - te 10°C będzie ok.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fermentację burzliwą powinieneś przeprowadzić tak jak zaleca producent czyli powyżej 15°C, aczkolwiek mój koelsch na tych drożdżach fementował w 13-14°C i dały radę. Natomiast cicha powinna być w niższej temperaturze - te 10°C będzie ok.

A inne górnej fermentacji? mogą fermentować cicho w niskich temp? pisze ~10* bo w lodowce styropianowej ciężko utrzymać konkretna temp :rolleyes: rozrzut może być +-3 stopnie w ciągu doby

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli drożdże przejedzą już wszystkie fermentowalne cukry to dlaczego nie - szybciej się wyklaruje (o ile dla danego stylu jest to wskazane). Gorzej jeżeli po burzliwej coś zostanie, bo w tej temperaturze drożdże górnej fermentacji raczej już resztek cukrów nie dojedzą.

W przypadku koelscha cicha fermentacja to w zasadzie lagerowanie.

Edited by olo333

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co do koelscha - to jest styl hybrydowy' date=' czyli zdecydowanie bliższy lagerowi niż inne ales. Temp. fermentacji burzliwej dla koelscha to 16-18°C, a cicha im bliżej +0°C tym lepiej. Reasumując, szału nie będzie jeśli zrobisz tak jak piszesz. Może po prostu inny styl wybierz.[/quote']

Koelsch w "lodówce" już siedzi ale że dość ciężko jest kontrolować temp w lodówce styropianowej to nie wiem czy czasem nie jest za niska... temp piwa nie mierzyłem ale termometr na fermentorze pokazuje miedzy 12-14* coś się stanie przy fermentacji w takiej temp? drożdże przestaną robić? zdechną? czy może być? (drożdże to S-33)

I drugie pytanie mam ogólne odnośnie fermentacji cichej - czy piwa górnej fermentacji mogą być fermentowane cicho w temp powiedzmy w okolicach powiedzmy 10*? +- kilka stopni? dzienna amplituda temp nie powinna przekroczyć 5*. Czy drożdże mogą nie przeżyć takiego traktowania przez co nie będzie komu przerobić surowca do refermentacji

Nie rozumiem dlaczego piwo, ktore robisz nazywasz koelschem. Moim zdaniem to zwykłe piwo domowe górnej fermentacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie rozumiem dlaczego piwo, ktore robisz nazywasz koelschem. Moim zdaniem to zwykłe piwo domowe górnej fermentacji.

Bo taki właśnie mam gotowy zestaw?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.