Jump to content

Recommended Posts

Czas rozpocząć zapiski, robie to samolubnie żeby mieć notatki (a co!) ale mam nadzieję że moje doświadczenia się komuś przydadzą.

 

1. Bitter z puszki Brewmaker + BA plus. Pierwsza warka, z braku fermentora kupiłem jakieś 16-18L wiadro z pokrywką. Nie puściło na szczęście barwnika do piwa, fermentowane w zimie w ciepłej kuchni ale drożdze kitowe to znosza. Refermentacja glukozą w butelkach pet i kilku krachlach 0.5L. Piwo wyszło calkiem pijalne i dzięki temu złapalem bakcyla.

 

2. Kolejny Bitter z puszki (Coopers albo Muntons) + WES jasny. Bardziej karmelowe niż poprzednie i mniej mi smakowalo. Zacząłem myśleć o zacieraniu ale miałem jeszcze materiały na 3 i 4 warke.

 

3. Mial być "prawie WIT" a wyszedł bezstylowiec landrynkowy ;) wes jasny + wes pszeniczny, jakiś chmiel, kolendra, miód i skórki pomaranczy + US 05. Niestety nie wiedziałem ze wes pszeniczny jest już mieszany z jęczmieniem a do tego te ekstrakty są mocno karmelowe. Więc wyszło bursztynowe piwo o smakach estrowych, zdecydowanie za wysoka temp. fermentacji i bardziej Saison niz Wit.

 

4. Pale Ale na bazie Wes'a i S 04 - piwo wyszło calkiem niezłe, ekstrakty stały przez cale lato w pokoju i chyba pociemniały jeszcze bardziej ale całosc udana jak na puszki.

 

Na tym zakonczyłem przygode z puszkami i zacząłem kompletowac sprzęt do zacierania. Poczytałem o izolacji fermentora, zacieraniu na lenia i wężyku z oplotem i taki sprzęt skompletowalem.

Edited by yapko

Share this post


Link to post
Share on other sites

5. Hefe-Weizen z zestawu BA (26.12.2010)

 

Pierwsze piwo zacierane ze słodu, padlo na klasyczną pszenicę bo chcialem jak najszybciej spróbować. Niestety dyskusja o przerwie ferulikowej rozgorzała na forum dwa dni po tym jak zadałem drożdże :) Ja zatarłem na lenia całkowicie, jednotemperaturowo w 67st.C. Filtracja wezykiem z oplotem poszła gładko, zero problemów. Wyszła fajna pszenica ale bez bananów i goździków, za to kolor OK, mętna, nagazowana i pieniąca sie jak trzeba. Po 5 miesiącach piwo smakuje nadal dobrze więc warka udana ale mam zamiar powtórzyć stosując prawidłowe zacieranie i temp. fermentacji 17-18st C.

 

6. Pils z zestawu BA (Styczeń/Luty 2010)

 

Mój pierwszy dolniak w życiu. Zatarłem w fermentorze zaizolowanym ale tym razem dwutemperaturowo, dodając wrzątku. Drożdże W34/70 zadałem suche w 10st C. i pewnie 2-3 dni się budzily do życia. Po dwóch tygodniach zmierzyłem 6 BLG i brak piany wiec przeniosłem do ciepła na dofermentowanie. Po 30h spadło do 2 BLG i przelałem na cichą. Po nastepnych 10 lub 12 dniach zabutelkowałem z glukozą i znowu do zimnej piwnicy. Po tygodniu mało gazu wiec do cieplego :lol:

Piwo wyszło świetne, smak, zapach i piana przyzwoitego restauracyjnego pilsa, zupełnie klarowne. Znajomi bardzo chwalą, lager jednak najbardziej pasuje pod gusta rodaków. Mała ilość carapils spowodowała blady, zielonkawy kolor który bym poprawił.

Nauczyłem się ze dolniaki zadajemy starterem 20st C., dofermentowujemy w cieple i refermentujemy w temp. ale'owych 5 dni, chyba że ktoś chce czekac 2-3 miesiące na piwo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

7 Pale Ale z zestawu HB + Drożdże US-05

 

Piwo zatarłem znów dwutemperaturowo w fermentorze, gotowałem w dwóch garach 12/14L. Zadane suchymi drożdżami z torebki które ruszyły po kilku godzinach i podniosły temperature brzeczki o 4 st C względem otoczenia. Niestety piwo fermentowałem w mieszkaniu w Krakowie gdzie nie mam pomieszczenia które możnaby schłodzić nie chłodząc całosci lokalu, dlatego piwo fermentowało w 24-25 st C i wyszło bardzo owocowo-landrynkowe. Degustacja młodego piwa przed cichą była dla mnie lekkim szokiem. Od razu skojarzyłem warke #3 i ze tamten zapach i smak to nie był miód , pomarańcze ani kolendra tylko przegrzane drożdże US-05.

Odstawiłem na długą cichą - miało być dwa tygonie a przeciągnęło się do trzech. Po tym czasie piwo było nadal landrynkowe. Przy rozlewie po raz pierwszy dodałem sacharozę i zamieszałem w fermentorze w którym się klarowało - to był błąd bo butelki do dziś są lekko mętne.

 

Dwa błędy do poprawy to:

 

1. Temperatura fermentacji US-05, musi byc w chlodnym pomieszczeniu, 15-17 st C albo mniejsza dawka drożdży żeby tak nie buzowały. Poza tym "czysty profil smakowy" jest dla mnie dyskusyjny, chyba S-04 są dla mnie bardziej "czyste" a US-05 bardziej egzotyczne i idealne dla "piw nowego swiata" czyli AIPA, American Wheat itp.

2. Tak jak mi radziliście w osobnym wątku, trzeba mieszać piwo z syropem cukrowym w osobnym naczyniu bo zamieszanie piwa podnosi z dna najlżejsze osady ktore same bez obecności cięższych prawie sie nie klarują i piwo zostaje mgliste jak pszenica.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1. Temperatura fermentacji US-05, musi byc w chlodnym pomieszczeniu, 15-17 st C albo mniejsza dawka drożdży żeby tak nie buzowały. Poza tym "czysty profil smakowy" jest dla mnie dyskusyjny, chyba S-04 są dla mnie bardziej "czyste" a US-05 bardziej egzotyczne i idealne dla "piw nowego swiata" czyli AIPA, American Wheat itp.

Profil smakowy jest czysty jak fermentują w normalnej temperaturze. ;)

 

Generalnie 20°C to jest górna granica temperatury otoczenia, przy jakiej warto robić piwo. Wtedy fermentacja podnosi ją do 22-23°C w piwie i przy niektórych (belgijskich) drożdżach można mieć rozsądną i pożądaną ilość estrów, odpowiednią dla oczekiwanego charakteru piwa. Przy wszystkich innych drożdżach i stylach będzie ich za dużo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, sam powoli dochodzę do takich samych wniosków. Belgów jeszcze nie robiłem ale właśnie jak nie będzie na nic innego warunków to planuje zrobic saison albo dubla.

 

Rodzice mają piwnicę w ktorej w tym momencie kończy fermentować marcowe (szkoda mi było wyrzucać W34/70), zmierzylem 14-15st jak zadawalem drozdze. Zimą były idealne warunki do dolniaków (9-10st) a teraz mam nadzieję że grodzisz, wit, bitter i AIPA wyjda tam OK.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rodzice mają piwnicę w ktorej w tym momencie kończy fermentować marcowe (szkoda mi było wyrzucać W34/70), zmierzylem 14-15st jak zadawalem drozdze. Zimą były idealne warunki do dolniaków (9-10st) a teraz mam nadzieję że grodzisz, wit, bitter i AIPA wyjda tam OK.

14-15°C to dobra temperatura do kolońskiego.

Co do dolniaków , to zawsze możesz zrobić styropianową lodówkę chłodzoną petami z zmrożoną wodą.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra, muszę nadgonić żeby móc robić bieżące zapiski.

 

8. Bohemian Pils z zestawu HB

 

Piwo zatarłem dwutemperaturowo w zaizolowanym fermentorze, gotowane w dwóch garnkach jak zwykle. Zadałem pół saszetki W34/70 w postaci startera i ruszyło szybciej niż poprzedni pils. Po 8 dniach przeniesione do ciepła na dofermentowanie 24h. Na końcu 3BLG ale smakowo nie tak wytrawne jak poprzedni Pils. Przelane na cicha 2 tygodnie. W końcu zmieszane z syropem cukrowym ale bez przelania - mój błąd.

 

Piwo wyszło mgliste, mniej wytrawne niż poprzednie i ze sladami estrow (nie wiem czy za mało drożdży czy temp os 4st. wyzsza (9 w czystym pils i 13 w tym nowym). Błędem było nie przelanie piwa do innego wiadra przed rozlewem.

 

Gęstwę W34/70 zebrałem i zamknąłęm w lodowce.

 

9. Marcowe z zestawu HB.

 

Piwo uwarzone głównie dla wykorzystania gęstwy z #8 i wypróbowania kega i taboretu. Wodę wziąłem z węża ogrodowego i czuć zapach tego węża w piwie albo źle umytego kega Dojlidy, nie wiem w sumie... Dlatego nawet nie przelewałem na cichą tylko zostawiłem na 4 tyg na drożdżach i zlałem do Pet'ów z dawka cukru. Zobaczymy co z tego będzie ale nastawiam się na wylanie.

 

10. Witbier z zestawu HB

 

Druga warka w kegach i w garażu. Tym razem woda z kuchni noszona w garze 10L. Filtarcja utrudniona przez płatki ale jakoś poszło. Drożdże S-33 zakupione jeszcze w 2010 zadane na sucho. Po 2 tygodniach rozlałem do butelek chociaż piwo było bardzo mętne. Mało gęstwy osiadło na dnie, nie wiem czy S-33 zawsze tak słabo osiadaja? Młode piwo w smaku dosyć podobne od ukrainskich Wit'ów, barwa janso pomarańczowa nie biała. Smak OK tylko skrobi duzo czuć mimo długiego (90m) zacierania.

 

11. A'la Grodziskie BA

 

Zestaw czekał od 2010 R na uwarzenie, w końcu się zabrałem rozlewając w międzyczasie #9 i #10. Zacieranie w nowym pasteryzatorze Bifinett (4 przerwy), filtracja w kadzi z fermentora, gotowanie w Bifinettcie. Chłodzenie z braku chłodnicy naturalne, 12H. Po zadaniu S-33 z Wita fermentacja ruszyła po godzinie i "bulkało" jak szalone (sorry, nie mogłem :D ). Świerze drożdze to jednak jest potęga ;) Kolor przypomina mi Gose, ciekawe jak to bedzie smakować, nie piłem jeszcze wędzonego.

Share this post


Link to post
Share on other sites

#11 A'la Grodziskie zabutlekowane z dodatkiem 180g cukru na 18L piwa. Dałem dużo cukru chcąc osiągnąć nagazowanie o jakim się pisze w tematach o grodziszu. Mam nadzieję że nie przesadziłem, spodziewałem się 20-21L piwa a butelek wyszło 36*0.5 i cukru dużo :O

A z obserwacji to po prawie 5 tygodniach w fermentorze piwo było idealnie klarowne, jaśniejsze niż po gotowaniu. Coraz bardziej przychylam się do zostawiania piwa samopas na długi czas w piwnicy (mam już kilka fermentorów wiec nie ma problemu). Postawiłem skrzynki w cieple bo drożdży prawie nie ma w butelkach.

Zapomniałem z wrażenia spróbować młodego piwa, zapach i wygląd wskazywały na 100% zdrową warkę ale później pomyślałem że można było zdegustować przed butelkowaniem :cool:

 

#9 Marcowe niestety zepsułem - woda pobrana z węża ogrodowego albo ślady korundu po cięciu kega(??) - w każdym razie piwo ma posmak plastikowo-metalowy, nie nadaje się do picia.

 

#10 Witbier - piwo dojrzewa w butelkach i staje się bardziej pijalne, skrobia jakby zanika, drożdże opadają, kolendra minimalnie za mocna ale ogólnie OK. Może ta pszenica wymaga dojrzewania, w przeciwieństwie do Weizena?

 

Jak tylko skręcę chłodnicę i kupię Crystal + drożdże to warzę APA/AIPA...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć.

 

#10 Witbier - piwo dojrzewa w butelkach i staje się bardziej pijalne, skrobia jakby zanika, drożdże opadają, kolendra minimalnie za mocna ale ogólnie OK. Może ta pszenica wymaga dojrzewania, w przeciwieństwie do Weizena?

Dodając dodatki do piwa typu kolendra czy skórka pomarańczy dobrze jest jakiś czas poczekać aż te smaki w piwie się skomponują. Oczywiście może być tak ze któryś z smaków piwa zrobi się z czasem dominujący.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć.

 

Dodając dodatki do piwa typu kolendra czy skórka pomarańczy dobrze jest jakiś czas poczekać aż te smaki w piwie się skomponują. Oczywiście może być tak ze któryś z smaków piwa zrobi się z czasem dominujący.

Miło zobaczyć Twoje "Cześć" w tym wątku :lol: No to liczę że będzie dobre piwo na złotą polską jesien.

Edited by yapko

Share this post


Link to post
Share on other sites

#12 American IPA

 

Pilzneński 5kg

Crystal 200 250g

 

Chinook 30g

Amarillo 70g

Mech irlandzki 4g

 

Drożdże US-05, pół saszetki uwodnione

 

Zacieranie 15L wody, 60" w temp. 67-64st.

 

Wysładzanie 11L wody w jednym rzucie.

 

10g Chinook FWH

20g Chinook 60"

25g Amarillo 15"

4g Mech irl. 10"

25g Amarillo 5"

20g Amarillo pójdzie na tydzień przed rozlewem do fermentora

 

Wyszło 20L 14BLG, chyba słaba wydajność. Powinienem dać więcej wody do zacierania, ok 18L i 12 do wysładzania, wygotowałoby się do 23L.

 

Chłodzenie nową chłodnicą z rurki LPG, niestety woda podawana z fermentora przez kranik stąd słaby przepływ i 45" z 100st do 30st. Muszę dokończyć chłodnicę przez dodanie przyłącza do wodociągu. Ale ogólnie chłodnica mimo kręcenia na miekkim wiaderku i braku wprawy przypomina bardziej chłodnicę niż sztukę nowoczesną, dobrze czasem coś zrobić własnoręcznie do browaru :D

 

Na koniec przy przelewaniu z bifinetta do fermentora chciałem podłożyć sitko - pierwsze okazało się za małe więc sięgnąłem po większe ale chyba zapomniałem zdezynfekować (auuu....). Mam nadzieję że infekcji nie będzie ale wiadomo czyją matką jest ta pani.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj IPA przelane na cichą. Już smakuje bardzo dobrze mimo lekko drożdżowego posmaku, kolor jasno miedziany, goryczka taka jak ma być, brakuje trochę aromatu chmielowego ale mam nadzieję że po chmieleniu na zimno bedzie dużo lepiej. W piwnicy zmierzyłem 19 st. C. i wydaje się że US-05 to odpowiada, przerobiły wszytko w tydzień, piwa nie czuć owocami czy landrynkami jak wcześniejsze na tych drożdżach, gęstwa ładna się zebrała na dnie ale wylałem bo w najbliższym czasie planuję warzenie bittera na S-04, coś z belgów a później może już lagery.

Share this post


Link to post
Share on other sites

IPA jest już w butelkach, niegazowane smakuje obiecująco - goryczka Chinook'a nie jest taka zagłuszająca jak w New Belgium Ranger które piłem w sierpniu (też Chinook). Będzie to być może najlepsze piwo z mojego dorobku.

 

Miałem mały problem z granulatem na zimno, po tygodniu pływał w całej objętości (wrzuciłem luzem) i musiałem zlewać przez gęste sitko. Nie wiem czy siateczka do chmielu taka jak w HB/BA załatwiłaby sprawę? Raczej nie bo ma duże oczka i wg mnie nadaje się do tylko szyszek a granulat się z niej uwolni. Ktoś ma doświadczenie? Może zakupię te worki do farby i będą do chmielenia i eksperymentu z BIAB...

 

Teraz następny w kolejce Bitter 10-11 BLG, brakuje mi tylko słodu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zawsze jak przelewam ze studzenia , to brzeczka idzie przez wygotowaną , i wymoczoną w pirosiarczynie pończochę. Nie przejmuje się chmielinami i osadami , bo pończocha skutecznie filtruje i przy okazji napowietrza brzeczkę , można spróbować zrobić z niej woreczek na chmiel .

Share this post


Link to post
Share on other sites

#13 A'la Bitter

 

Pilzneński 4.0 kg

Crystal 200 Warminster 250g

Palony jęczmień 50g

 

15g Phoenix 10,3% http://brewersconnection.com/popup/Hop%20profile/phoenix.htm

30g East Kent Goldings 5%

30g Styrian Goldings 3,3%

 

3g pół łyżeczki gipsu piw.

4g mech irlandzki

 

Drożdże S-04.

 

Zacieranie 60 min 65 st.C. z 13L wody + gips

Wysładzanie ciągłe 17L wody

 

Gotowanie 65 min.

15g Phoenix 60 min.

15g Styrian + 15g EKG 25 min.

mech 10 min.

15g Styrian + 15g EKG 0 min.

 

Piwo miało być na słodzie Pale Ale i bez Styriana i palonego jęczmienia. Ale po #12 gdzie Chinook troche zdominował mi piwo, postanowiłem nie ryzykować z nieznanym chmielem o tak wysokim poziomie alfa. Dałbym z 50 g EKG w dwóch rzutach jak w przepisach Makarona ale miałem tylko 30 a w zamrażarce 100g Styriana. Stąd wyszło takie chmielenie.

Dostawa Pale Ale do HB się przeciąga z powodu szalejących walut więc zrobiłem na pilzneńskim. Jęczmienia dodałem dla uzyskania głębszego bursztynu.

 

Pierwszy raz użyłem powierconego wiaderka z Castoramy jako deszczownicy do wysładzania, działa całkiem fajnie jak na 5,50 PLN.

 

Jak zmierzę ilość/gęstość to podam, szacunkowo ok 23-25L 10-11 BLG.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i pechowa warka po 3 tygodniach nie przeszkadzania jej poszła do butelek. Niestety :) żywica na ściankach fermentora zdążyła w tym czasie zmięknąć i się odkleic. Po otwarciu z przerażeniem stwierdziłem że pływa w całej objętości piwa. Przelałem mimo to do fermentora z glukozą i wyłowiłem duże kawałki sterylnym sitem. Mogłem łowic przed przelaniem albo zrobić jeszcze cichą ale piwo za długo już stało bez czapki CO2. Mam nadzieję że to co zostało opadnie to na dno razem z drożdżami po refermentacji. Piwo wyszło też delikatniej nachmielone niż się spodziewałem, jednak te chmiele wymagają wiekszej dawki.

 

Ze spraw sprzętowych browar wzbogacił się o wagę kuchenną i grzałkę 1400W - będzie wspomagać grzanie przed gotowaniem i gotować zamiast 1800w z "przerywaczem". Poza tym w drodze porkert i wieksza ilość słodów bo trzeba sobie radzić bez Homebrewing.pl.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zachciało mi się własnego śrutownika, ehh ;)

Dzisiaj zmieliłem 2,5kg pszenicznego i 1,5 kg pilzneńskiego, po paru próbach i regulacjach ustawiłem tak że szło lekko ale nie tak żeby n.p. mała wiertarka uciągnęła. Słod wyglądał OK, dużo mąki ale łuska cała też była i połowki ziaren itp. Zrobiłem ferulikową 15min, krótką białkową, 62 st. i dekokcja 1/3 zacieru. Potem wszytko 72-78 i... przy filtracji masakra ;) całkiem zatykało i do tego nawet zburzenie złoża nie pomagało trzeba było filtrator wynurzać żeby coś poleciało. Po ponad godzinnej walce miałem w końcu 23 litry czegoś co ciężko nazwać brzeczką ale pogotowałem trochę, zadałem 22g perle na 60 minut i zobaczymy co z tego będzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy zwilżyłeś słód pilzeński? Takie rzeczy pomagają. Godzina przy pszenicy to wcale nie jest tak długo.

Nigdy jakoś nie trafiłem na tą stronkę na wiki, mea culpa. Następnym razem zwilżę w wiaderku 15L.

 

Co do filtracji - to moja 10 warka ze słodu i nigdy mi się nie zdarzyło żeby brzeczka całkowicie przestała lecieć. To co "wyfiltrowałem" po 70 minutach to równie dobrze mogłem przez poszewkę przecedzić, taka zupa więc dlatego piszę że masakra ;) Trzeba grubiej śrutować i koniec.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale uważaj. Ja raz zwilżyłem i już po pierwszym kilogramie żałowałem. Trochę się napracujesz ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i pszenica (warka #14) poszła do butelek - pomimo beznadziejnego odfiltrowania piwo wygląda i smakuje obiecująco, banany lekko czuć, gożdziki chyba mniej mimo ferulikowej. Nie ma dziwnej goryczki (nie chmielowej tylko garbnikowej) którą miała moja pierwsza zacierana pszenica. Porównując koncernowe i Bierhalle/CK to dużo bliżej jej do restauracyjnych co mnie bardzo cieszy.

 

Zebrałem 700ml gęstwy WB-06 i mam jeszcze słód pszeniczny wiec może popełnię kolejną, może dunkela chociaż nie mam słodów palonych do takiego piwa. Ale to dopiero po kolejnym IPA i pierwszym tej jesieni lagerze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

#15 i #16 AIPA

 

Pale Ale 5kg

Carapils 0.25kg

Crystal120 0.4kg

 

Tym razem filtracja poszła bezproblemowo, następnym razem drobniej zmielę ten słód. Poprawiłem śrutownik ale większość była śrutowana jeszcze przed poprawkami więc byłem pozytywnie zaskoczony filtracją.

 

Odebrałem 28L brzeczki którą podzieliłem 12/16L i jedną część nachmieliłem 15g simcoe + 40g cascade a drugą 20g magnum + 45g citra. Magnum + citra ma dać piwo podobne do Widmer X-114 które bardzo mi posmakowało latem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszy raz udało mi śię piwo które mógłbym zgłosić na konkurs - klon Widmera X114, jest silny aromat, silny smak cytrusowo-sosnowy a goryczka jest czysta i tylko tworzy tło tak jak w oryginale.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.