Jump to content
mimazy

Problemy prawno- administracyjne warzenia w bloku/kamienicy

Recommended Posts

Temat wydzielony z rozmowy o potrzebnych zmianach prawnych dla mikrobrowarów, wykasowałem część nawiązującą do rozmowy na tamtym topicu

http://www.piwo.org/forum/t4611-Mikrobrowary--konieczne-zmiany-prawa.html

 

 

 

Administrator budynku (jestem członkiem wspólnoty) zakazał mi prowadzenia fermentacji w mojej piwnicy, która nie jest jak się okazuje własnością, tylko "częścią wspólną budynku użytkowaną przez zasiedzenie"I drzwi, kłódka etc nic nie znaczy.

Jak śpiewał Muniek Staszczyk "uważaj na sąsiadów swych bo lubią dawać cynk" jednym słowem koniec sezonu oznacza naprawdę koniec sezonu i poza saisonem nie uwarzę nic od czerwca do września :):):):D

 

 

Ps w uzasadnieniu napisał że z doświadczenia wie iż cicha fermentacja może uszkodzić pomieszczenie lub lokale sąsiednie :)

Edited by Mimazy

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co w tym dziwnego? Piwnice, strychy od zawsze są częścią wspólną we wspólnotach. Weźcie wy ludzie zajrzycie do aktów notarialnych i sprawdzcie co kupiliście!!!!

 

Niedawno toczyłem walkę z ludźmi, bo im się ubzdurało, że trawnik przed domem to ich własność bo sobie tam tujki posadzili :D

 

mimazy, czy jak przyjdę do twojego domu i zawieszę na drzwiach swoją kłódkę to będzie oznaczało, że twoje mieszkanie stało się moją własnością???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wszystko ładnie pięknie, ale dlaczego rower w piwnicy trzymać mogę, a fermentatora nie??

Share this post


Link to post
Share on other sites

a,to nie warzyłeś tam,tylko fermentatory sobie trzymasz...,to rzeczywiście dziwne.równie dobrze słoików z ogórkami nie można by trzymać bo tak się administracji uwidziało.

 

może to chodzi bardziej o sąsiadów mieszkających nad piwnicą,za duży ruch generowałeś i dostali piany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jakieś ogólne akty prawne to regulują, czy to jest ustalenie na poziomie wspólnoty, administratora z ramienia wspólnoty etc??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już akty prawne, na wszystko musi być akt prawny?

 

Zmień zarządcę i po problemie :D

 

Z drugiej strony, co ty się jakimś zarządcą przejmujesz? Kto mu płaci? Czy aby nie ty?

 

U mnie zarządca chodzi krótko na smyczy. Płacimy mu, to wymagamy :) :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
a,to nie warzyłeś tam,tylko fermentatory sobie trzymasz...,to rzeczywiście dziwne.równie dobrze słoików z ogórkami nie można by trzymać bo tak się administracji uwidziało.

 

może to chodzi bardziej o sąsiadów mieszkających nad piwnicą,za duży ruch generowałeś i dostali piany.

Na podstawie wypowiedzi Jacera to jeśli administrator zarządzi zakaz prowadzenia fermentacji w części wspólnej to kiszenie kapusty i ogórków nie jest możliwe.

 

To raczej sąsiedzi piętro wyżej zakłócają mi ciszę w piwnicy niż odwrotnie :D Nie wydaje mi się abym w jakikolwiek sposób przeszkadzał, no chyba że ktoś lubi podsłuchiwać bulgot rurki fermentacyjnej pod ażurowami drzwiami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wczoraj słyszałem w radio że wchodzi w życie jakaś zmiana w ustawie winiarskiej i można będzie rolnikowi sprzedać do 13.000 butelek bez działalności gospodarczej. Nie wiem za bardzo o co chodzi ani nie znam szczegółów.

 

Przy okazji piwowarstwa w akademiku to powiem o lepszym numerze- administrator budynku (jestem członkiem wspólnoty) zakazał mi prowadzenia fermentacji w mojej piwnicy, która nie jest jak się okazuje własnością, tylko "częścią wspólną budynku użytkowaną przez zasiedzenie"I drzwi, kłódka etc nic nie znaczy.

Jak śpiewał Muniek Staszczyk "uważaj na sąsiadów swych bo lubią dawać cynk" jednym słowem koniec sezonu oznacza naprawdę koniec sezonu i poza saisonem nie uwarzę nic od czerwca do września :):):):D

 

 

Ps w uzasadnieniu napisał że z doświadczenia wie iż cicha fermentacja może uszkodzić pomieszczenie lub lokale sąsiednie :)

Ja bym to olał i robił swoje. Z głupotą trzeba walczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

I nie należy się chwalić wszystkim wokół. Czego oczy nie widzą to serce nie boli. :)

 

Staram się nie znosić skrzynek do piwnicy za dnia. :) Niby tylko dwóch sąsiadów, ale po co mają wszystko wiedzieć :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pech chciał że nie byłem akurat na tym zebraniu wspólnoty, po którym dostałem pismo informujące o tym że na zebraniu "zgłoszono iż przechowuje w części wspólnej gąsiory z winem" i prośbą o pilny kontakt "w celu rozwiązania problemu", na co odpisałem...

chwilowo nie mam czasu, ani pism przed sobą, jakoś w tym tygodniu napiszę dokładnie i myślę że warto będzie wydzielić to jako osobny temat, bo się offtop zrobił

Share this post


Link to post
Share on other sites
I nie należy się chwalić wszystkim wokół. Czego oczy nie widzą to serce nie boli. :)

 

Staram się nie znosić skrzynek do piwnicy za dnia. :) Niby tylko dwóch sąsiadów, ale po co mają wszystko wiedzieć :D

ja też się pod tym podpisuję :-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pech chciał że nie byłem akurat na tym zebraniu wspólnoty, po którym dostałem pismo informujące o tym że na zebraniu "zgłoszono iż przechowuje w części wspólnej gąsiory z winem" i prośbą o pilny kontakt "w celu rozwiązania problemu", na co odpisałem...

chwilowo nie mam czasu, ani pism przed sobą, jakoś w tym tygodniu napiszę dokładnie i myślę że warto będzie wydzielić to jako osobny temat, bo się offtop zrobił

Jakbyś miał problemy to daj znać, odpiszemy językiem prawniczym, że im w pięty wjedzie.

Nienawidzę takiego faszyzmu i walczę z tym społecznie :D

Edited by jake

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mi do garów nikt na szczęście nie zagląda, ale jakbym miał sąsiadów, to z pewnością bym obrał jedną z dwóch słusznych taktyk:

 

1. Częstował wszystkich na około, łącznie z zarządcą. W najgorszym scenariuszu domagali by się haraczu :D

2. Siedział cicho i fermentował po cichu.

 

P.s. zawsze można kupić/zmontować lodówkę i nie wynosić fermentującego piwa z mieszkania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
... "zgłoszono iż przechowuje w części wspólnej gąsiory z winem" i prośbą o pilny kontakt "w celu rozwiązania problemu"...
....

2. Siedział cicho i fermentował po cichu.

I w tym kontekście rodzi się nowe znaczenie terminu "cicha fermentacja" !! :D

Edited by coelian

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mimazy - czytając o Twoim problemie ręce i szczęka mi opadły :D Ludziom miesza się w głowach. Co to kogo obchodzi co Ty robisz we własnej piwnicy. Twoja produkcja przecież w niczym nie zagraża lokatorom i jest w myśl prawa legalna. Myślę, że powinieneś skorzystać z pomocy @jake.

 

PS Cholera ja też mam taką piwnicę i wspólnotę. Jak na razie mnie nie nękają choć wiedzą, że fermentuję to i owo. Życzę Ci powodzenia w walce z tą ludzką głupotą :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co to kogo obchodzi co Ty robisz we własnej piwnicy.

bo widzisz okazało się ze piwnica nie jest jego tylko wspólna a on tylko tam przesiaduje. Nie takie rzeczy ten kraj widział.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co to kogo obchodzi co Ty robisz we własnej piwnicy.

bo widzisz okazało się ze piwnica nie jest jego tylko wspólna a on tylko tam przesiaduje. Nie takie rzeczy ten kraj widział.

Dlatego albo mam na sąsiada haka, albo piję z nim piwo. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
... dostałem pismo informujące o tym że na zebraniu "zgłoszono iż przechowuje w części wspólnej gąsiory z winem" i prośbą o pilny kontakt "w celu rozwiązania problemu"...

Przewidziałem to ?? :D

 

Dlatego albo mam na sąsiada haka, albo piję z nim piwo. :)

Szkoda piwa... lepszy taki "hak" :)

Edited by coelian

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mimazy - czytając o Twoim problemie ręce i szczęka mi opadły :( Ludziom miesza się w głowach. Co to kogo obchodzi co Ty robisz we własnej piwnicy. Twoja produkcja przecież w niczym nie zagraża lokatorom i jest w myśl prawa legalna. Myślę, że powinieneś skorzystać z pomocy @jake.

 

PS Cholera ja też mam taką piwnicę i wspólnotę. Jak na razie mnie nie nękają choć wiedzą, że fermentuję to i owo. Życzę Ci powodzenia w walce z tą ludzką głupotą :okey:

Cały czas nie rozumiem argumentacji tego idioty zarządcy. Że według niego fermentacja jest niebezpieczna? To co? Niech to udowodni, przedstawi jakieś przepisy, że jest niebezpieczna. Nie sądzę, żeby taki debil mógł sobie czego tylko chce, bo na drugi raz może zakazać w ogóle schodzenia do piwnicy, bo to niebezpieczne. Co za kraj.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dlatego albo mam na sąsiada haka' date=' albo piję z nim piwo. :([/quote']

Szkoda piwa... lepszy taki "hak" :okey:

Na większość mam haki. Na kogo nie mam, ten pije moje piwo... ale będę miał i na niego. A przynajmniej w odpowiedniej chwili przypomnę mu coś, o czym wolałby zapomnieć. Życie społeczne na blokowisku, ot i tyle. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Co to kogo obchodzi co Ty robisz we własnej piwnicy.

bo widzisz okazało się ze piwnica nie jest jego tylko wspólna a on tylko tam przesiaduje. Nie takie rzeczy ten kraj widział.

A piwnica jest wspólna nie dlatego, że jest wspólna, ale jak zwykle poszło o pieniądze. W jednej wspólnocie był swego czasu jakiś problem, czy nie zrobić balkonów wspólnotowych, ale nie pamiętam czy chodziło o kwestie remontowe czy podatkowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.