Jump to content
Sign in to follow this  
Rasle

Co dalej po pierwszej warce?

Recommended Posts

Witam. Właśnie zabutelkowałem swoją pierwszą warkę, z brewkita. Aby jakość była lepsza użyłem zamiennika cukru z BA. Co prawda piwo musi teraz leżakować te 2-3 miesiące ale ja już jestem zainteresowany następna warką ! :)

 

Sprzęt jaki posiadam to ( wszystko z Browamator ):

 

-fermentator + pokrywka + rurka fermentacyjna

-kapslownica greta

-areometr

-wiadomo: miarka do cukru, szczotka do mycia, łyżka do mieszania brzeczki czyli podstawowy sprzęt

-termometr 0-30 °C

-środki do dezynfekcji min. Oxi one

-50 butelek

 

Ponadto dysponuję piwnicą do leżakowania o temp 16 °C, w mieszkaniu temp. pokojowa.

 

Z moich wyliczeń wygląda to tak iż koszt piwa z brew kita to:

 

-50zł brewkit ( w moim przypadku: BREWMAKER --- Lager --- de Luxe 1,8 kg )

-20zł zamennik cukru (BA Brew-kit PLUS)

 

Do tego oczywiście woda, koszty energi ale osobiście pomijam to. Reasumując koszt piwa wynosi:

 

70zł : 45 ( tyle butelek wyszło mi z tej warki, 500ml) = 1,50zł

 

Natomiast z tego co widziałem, przeglądając zestawy do zacierania, cena interesujacych mnie to około 45zł! Po prostym działaniu wychodzi nam 1zł za piwo :)

 

Moje pytanie do Was, czy warto nadal pracować na brew kitach, czy może od razu przsiąść się na zacieranie ? Do tego zestawu dużo mi jeszcze brakuje ? Z tego co wiem, na pewno garnek + fermentator do fermentacji cichej. A sprzętu jak np. filtrator z oplotu itp. jaki będzie tego koszt? I oczywiście jakość z tego co czytam jest nieporównywalnie lepsza na korzyść zacierania :beer:

 

Z góry dziękuje za odpowiedzi,

 

Pozdrawiam :)

 

@edycja

 

Zapomniałem o jeszcze jednek kwestii. Jak najlepiej regulować temperaturę wymaganą do fermentacji. Jeśli naczynie ma stać w kuchni o temp. pokojowej a wymagana temp to 18-20 °C, czy dla piw dolnej fermentacji 10 °C gdy w piwnicy mam 16°C ? Jakieś środki i sposoby w takim wypadku stosujemy ?

Edited by Rasle

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeszcze termometr o większym zakresie - minimum 0-100°C. Filtrator z oplotu to kilkanaście złotych, dokładnie nie pamiętam, zależy gdzie kupisz i jaki długi. Ja z 1,5 metrowego zrobiłem dwa. Jeżeli rozpatrywać tutaj wyłącznie aspekty ekonomiczne to oczywiście z każdą warką poniesione nakłady będą się zwracać, w porównaniu do brewkitów. Oczywiście smak i satysfakcja również na plus dla zacierania.

Garnka spróbuj poszukać po znajomych i rodzinie, często ludzie mają i nie korzystają. Np moi rodzice kupili taki za komuny na zapas i tak sobie stał praktycznie nieużywany.

Edited by olo333

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zapomniałem o jeszcze jednek kwestii. Jak najlepiej regulować temperaturę wymaganą do fermentacji. Jeśli naczynie ma stać w kuchni o temp. pokojowej a wymagana temp to 18-20 °C, czy dla piw dolnej fermentacji 10 °C gdy w piwnicy mam 16°C ? Jakieś środki i sposoby w takim wypadku stosujemy ?

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale jak masz w piwnicy 16°C to 10°C nie osiągniesz bez lodówki - elektrycznej lub ze styropianu plus zamrożone pety. Za to te 16°C to dobra temperatura dla większości piw górnej fermentacji ponieważ temperatura fermentującej brzeczki jest zwykle wyższa o około 2°C od otoczenia czyli piwko będzie miało około 18°C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do sprzętu rozumiem. Przemyślę do dokładnie ale chyba będę skłaniał się ku zacieraniu :)

 

Na temat tej temp. i fermentacji również mi pomogłeś. Czyli póki co lepiej po prostu warzyć piwa górnej fermentacji. Zastanawiam się jeszcze tylko nad sprawami technicznymi tzn. zacierać w domu a następnie znosić fermentator do piwnicy? Z tego co wyczytałem to dość często stosowana praktyka w imię zasady " Czego się nie robi dla naszego piwa" :P

 

Dziękuję za odpowiedź.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zastanawiam się jeszcze tylko nad sprawami technicznymi tzn. zacierać w domu a następnie znosić fermentator do piwnicy? Z tego co wyczytałem to dość często stosowana praktyka w imię zasady " Czego się nie robi dla naszego piwa" :P

Ćwiczenia z logistyki. Opanowałem to po 2 warkach. :)

 

Fermentownię, leżakownię i magazyny surowców oraz sprzętu mam w piwnicy. Pomieszczenia technologiczne (młyn, warzelnię, chłodnię, myjnię i rozlewnię) i warm room do refermentacji - 3 piętra wyżej. A windy w starym bloku nie ma...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem na swoim doświadczeniu też zaczynałem od brew kita z zestawem już miałem kupować następny brewki ale poczytałem trochę bo na początku to czarna magia i zdecydowałem się jednak na zacierani teraz nie żałuję zupełnie inny smak dziś uwarzyłem szósta warkę w sumie nie jest takie trudne . Co do sprzętu podstawowego zaczynałem z garnkiem 22l do zacierania i gotowania oczywiście był trochę za mały teraz dokupiłem większy gar tu nawet nie drogi http://www.koliber.sklep.pl/index.php/produkt,231 i lodówkę turystyczną do zacierania są w realu 32l po 50zł plus filtr z oplotu dodatkowe pojemniki fermentacyjne i che ja do przodu .

Share this post


Link to post
Share on other sites

No jeżeli nie ma wyjścia to trzeba latać z piwem po schodach. Ja mieszkam na drugim a fermentacja odbywa się zazwyczaj w piwnicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zacieranie to jedynie słuszna droga.

To niebezpieczna teoria i nieładny tekst. To tak jakby dzielić piwowarów na tych lepszych i gorszych.

"Puszki" mają swoje zalety i wady (podobnie można by napisać o "zacieraniu").

Tu łatwiej tam bardziej skomplikowanie. Tu wychodzi całkiem smaczne tam bardzo dobre.

Tu 30 minut tam kilka godzin... itd. Co kto lubi i na co ma czas (i na ile się "czuje").

Jak kolega się "czuje na siłach", ma czas i wolne miejsce ( "czasoprzestrzeń" w kuchni :P ) to...

niech "zaciera" ! Na początek jednotemperaturowe zacieranie infuzyjne - jakieś łagodne Brown Ale lub Pale Ale.

Wszystko rozbija się o odpowiedni gar do gotowania z chmielem. Zacierać można w fermentorze z filtratorem z oplotu. A chłodzić po gotowaniu w wannie z zimną wodą.

:)

Edited by coelian

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niektórzy kupują pizze i odgrzewają w mikrofalówce a niektórzy zagniatają ciasto i pieką w piecu. Oboje się najedli i oboje są zadowoleni. Z robieniem piwa jest podobnie :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
odgrzewanie a zagniatanie to dwie różne drogi

wlać z puszki i gotowe w 5 minut

to jak odgrzewana pizza. gdzie tu piwowarstwo ?

Koledzy, czemu mają służyć takie dywagacje?

Czy na prawdę trzeba odmawiać komuś kto warzy piwo z brewkita miana piwowara?

 

Piwowarstwo to również: fermentacja, butelkowanie, leżakowania i wszystkie czynności które się z tym wiążą!

 

Proponuję troszkę uspokoić emocje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie podejmuję się dyskusji na temat wyższości zacierania nad brew-kitami, myślę, że nie o to w tym chodzi :beer:

 

Mam jednak jeszcze parę pytań, jako iż założyłem już wątek postanowiłem skorzystać z okazji i zadać je tutaj.

 

1. Nie ma problemów z infekcją, podczas fermentowania w piwnicy? Mieszkam w bloku, z "wielkiej płyty", stan na oko pomieszczeń wygląda dobrze, bez grzybów czy pleśni. Z tego co widzę koledzy piwowarzy z powodzeniem tak działają i nie ma problemów? Nie ma ryzyka przy dodawaniu drożdzy w piwnicy?

 

2. Czy na początek wystarczy chłodzenie brzeczki po chmieleniu w wannie? Chłodnica to jednak dodatkowy koszt, póki co mam inne wydatki ( garnek, drugi fermentator ).

 

3. Chciałem się upewnić czy taki sprzęt: garnek 30-40l jako kocioł zacierno warzelny, fermentator do burzliwej, który również będzie służył do filtrowania brzeczki, fermentator do cichej, filtrator z oplotu i niezbędny osprzęt tj Ballingometr, termometry do fermentacji i zacierania, oraz reszta którą wymieniłem w pierwszym poście.

 

Jeśli coś mi się przypomni, dopiszę.

 

Dziękuje za pomoc ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Nie ma problemów z infekcją, podczas fermentowania w piwnicy. Zadać drożdże możesz w mieszkaniu i przenieść zamknięty fermentor do piwnicy. Do przenoszenia zasłoń tylko otwór w pokrywie np ręcznikiem papierowym (wodę z rurki może zassać gdy podniesiesz fermentor). Rurkę fermentacyjną założysz już w piwnicy. Wodę do rurki możesz sobie zanieść np w małej butelce po mineralnej. Do środka fermentora nic nie wejdzie :beer:

Fermentor zasłoń np nakładając na niego pudło w jakim go dostałeś (po co sąsiedzi mają widzieć fermentor / co to kogo obchodzi i różnie to bywa z ludźmi).

2. Ludzie chłodzą w wannie (w zimie na balkonie).http://www.piwo.org/forum/p90417-07-03-2011-17-53-44.html#p90417, http://www.piwo.org/forum/p94311-05-04-2011-17-52-05.html#p94311.

3. Właściwie to wszystko... jeszcze jodowy wskaźnik skrobi (ważne przy zacieraniu) no i mieszadło. Możesz też zacierać jak pisałem wcześniej w takim zmodyfikowanym fermentorze. Jeśli zdecydujesz się na jednotemperaturowe zacieranie. Ale jak chcesz robić zacieranie sterowane temperaturowo - to już trzeba gar na palnik postawić. Jak ja o czymś zapomniałem to niech mnie ktoś tez poprawi.

I poczytaj Jejskiego.

Edited by coelian

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja przechodzac z puszek + chmiel na zacieranie dokupilem tylko filtrator z oplotu (Castorama) i termometr Alla-France (taki za 15zl HB, BA lub gdziekolwiek). Jeden z trzech fermentorow ocieplilem karimata do zacierania "na lenia". Do innych sposobow zacierania wykorzystujesz naczynie do gotowania (22-25L a najlepiej 30+) a filtrujesz i wysladzasz w fermentorze. Musisz tylko wyskalowac taki tani termometr np. mierzac ile przeklamuje we wrzatku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tutaj jest wymienione co potrzeba, a także kilka innych przydatnych informacji:

http://www.wiki.piwo.org/index.php/Pierwsze_piwo#Sprz.C4.99t

Potrzebny jeszcze wąż do filtracji 10 mm (podejrzewam, że masz standardowy biały kranik), około 1 m. Zakładasz go na kranik podczas filtracji brzeczki co wspomaga filtrację dzięki zasysaniu.

 

Musisz tylko wyskalowac taki tani termometr np. mierzac ile przeklamuje we wrzatku.

Zwłaszcza jeżeli zdecydujesz się na zacieranie jednotemperaturowe dobrze sprawdzić z innym termometrem lub jak pisze kolega zmierzyć temperaturę wrzątku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tutaj jest wymienione co potrzeba, a także kilka innych przydatnych informacji:

http://www.wiki.piwo.org/index.php/Pierwsze_piwo#Sprz.C4.99t

Potrzebny jeszcze wąż do filtracji 10 mm (podejrzewam, że masz standardowy biały kranik), około 1 m. Zakładasz go na kranik podczas filtracji brzeczki co wspomaga filtrację dzięki zasysaniu.

To też tam jest - dobrze żeby jeden z tych węży (do gorącej brzeczki) był silikonowy, jest praktycznie niezniszczalny. Drogi, ale igielitowy wystarczy na parę warek, a silikonowego używam już chyba od 15 czy nawet więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

silikonowy nie ma zapachu i łatwo się go zakłada na kranik. Dodatkowo, jako że dobrze znosi wysokie temperatury, można nim przelewać nawet gorącą brzeczkę czy np z burzliwej na cichą. Łatwiej go też wysterylizować. Ogólnie, poza ceną, same plusy. Ja mam jeden, 1,5m, od początku mojej zabawy w piwowarstwo i nie zauważyłem by cokolwiek złego się z nim działo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też nie widzę żeby się coś działo z moim igielitowym i wróżę mu długi żywot, więc jak tam koledze wygodniej. Tego metrowego odcinka do filtracji sterylizować nie trzeba.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuje za wszystkie odpowiedzi :)

 

Wszystko moje wątpliwości został rozwiane. W kwestii technicznej np. jaki wąż do rozlewu to sam na spokojnie przemyślę jak już będę wszystko zamawiał/kupował. Póki co chwilowo z braku czasu, nie mogę na bierząco realizować wszystkiego. Zajmę się tym w najbliższym wolnym czasie, mam nadzieję, że za jakieś 2 tyg.

 

Dziękuje za pomoc i trzymajcie kciuki za pierwszą warkę z zacieraniem :)

 

Pozdrawiam

Edited by Rasle

Share this post


Link to post
Share on other sites

zacieraj zacieraj co do wężyka ja mam igelitowy z sklepu moto i jakiś smaków niedobrych nie wyczułem a jeśli o szkodliwość to bardziej zatrute jest powietrze

niż z tego igelitu sie wydostanie browar to nie apteka jak to mówią

pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.