Jump to content
Sign in to follow this  
BasTek

Pierwsza warka z procesem zacierania

Recommended Posts

Przed chwilą ukończyłem swoją pierwszą warkę z procesem zacierania jest to piwo Koelsch 12°Blg z zestawy BA, wyszło mi ok. 19l o gęstości 13°Blg i teraz pytanie czy zostawić tak jak jest czy może dolać wody żeby zeszło do 12°Blg?

Edited by BasTek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja niedawno robiłem Koelscha z BA i wyszło mi 19,8 litra o gęstości 12,8°Blg. Zostawiłem tak. :okey:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zastanawia mnie jeszcze tylko jedna sprawa w instrukcji jest napisane

Zalecana cicha fermentacja i leżakowanie w temp. poniżej 10°C ...

czyli na cichą dać do temp. poniżej 10°C? przecież drożdże Safbrew S-33 pracują w temp. 15-24°C a co z nagazowaniem jak od razu dam do niskiej temperatury?

Edited by BasTek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pojawiła się jeszcze jedna zastanawiająca kwestia piwo zostało zastawione ok. 2 dni temu z początkowymi 13°Blg fermentacja jest prowadzona w temperaturze ok. 18°C (temp. brzeczki ok. 20-20,5°C) i dzisiaj po pobraniu próbki wyszło mi 6°Blg, czy to możliwe żeby tak szybko drożdże od fermentowały tyle cukru? Fakt przed dodaniem drożdży napowietrzałem brzeczke dośc długo mieszając aby zbić temp. i po dodaniu także, a same drożdże były w rehydratacji w wodzie z łyżeczką cukru może nawet ponad godzinę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
a same drożdże były w rehydratacji w wodzie z łyżeczką cukru może nawet ponad godzinę.

Błąd! Rehydratację należy prowadzić w czystej wodzie, bez cukru. Chodzi o coś ze zmianą przepuszczalności błony komórkowej - nim drożdże "odzyskają formę" obecność cukru w roztworze im szkodzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Błąd! Rehydratację należy prowadzić w czystej wodzie, bez cukru. Chodzi o coś ze zmianą przepuszczalności błony komórkowej - nim drożdże "odzyskają formę" obecność cukru w roztworze im szkodzi.

Przy pierwszej warce rehydratację robiłem bez cukru jednak później gdzieś przeczytałem lub zobaczyłem (nie pamiętam gdzie), że do wody należy dodać trochę cukru, więc dodałem i powiem wynik z cukrem jest bardziej na plus niż bez niego, jednak to może być również rezultatem dłuższej Rehydratacji jak i większego napowietrzenia brzeczki. Ale dzięki za informację w następnych warkach nie popełnię tego błędu ;)

Edited by BasTek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj zamierzam przelać piwo na cichą tylko pytanie bo już 3 dzień z rzędu pomiar oscyluje w granicy 5°Blg (trochę poniżej), próba FFT z drożdżami piekarskimi dzisiaj dała pomiar podobny ok. 5°Blg i pytanie czy przy przelewaniu dodać trochę przegotowanej i ostudzonej wody czy nic nie ruszać? Głównie chodzi mi o to żeby później w butelkach nie było szampanów.

 

Edyta:

Używając programu referm21.exe wyszło mi aby dodać 155g cukru przy bytelkowaniu i pojawiła się wartość rezerwy 2,3 dm3, czyli to oznacza że wody teraz nie dodawać tylko po cichej przed rozlewaniem? Oczywiście obliczenia są wykonane hipotetycznie.

Edited by BasTek

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dzisiaj zamierzam przelać piwo na cichą tylko pytanie bo już 3 dzień z rzędu pomiar oscyluje w granicy 5°Blg (trochę poniżej), próba FFT z drożdżami piekarskimi dzisiaj dała pomiar podobny ok. 5°Blg i pytanie czy przy przelewaniu dodać trochę przegotowanej i ostudzonej wody czy nic nie ruszać? Głównie chodzi mi o to żeby później w butelkach nie było szampanów.

U mnie Koelsch na burzliwej odfermentował z ok. 12,8°Blg do 4,2°Blg ale jeśli u Ciebie przez 3 ostatnie dni gęstość się nie zmienia to ja bym zlał na cichą. Można też chyba pokołysać trochę fermentorem i poczekać ze 3 dni, ale myślę że dużo już nie zejdzie.

 

Ja jestem początkujący, ale ja bym wody nie dolewał na tym etapie bo po co? W ogóle bym nie dolewał. :P

 

 

Edyta:

Używając programu referm21.exe wyszło mi aby dodać 155g cukru przy bytelkowaniu i pojawiła się wartość rezerwy 2,3 dm3, czyli to oznacza że wody teraz nie dodawać tylko po cichej przed rozlewaniem? Oczywiście obliczenia są wykonane hipotetycznie.

Chyba źle policzyłeś. W referm21 powinieneś w pozycji "Gęstość rezerwy" wpisać 0 (zero), bo zakładam że nie zachowałeś sobie brzeczki którą mógłbyś użyć do refermentacji. A jak wpiszesz 0 (zero) co cukru do refermentacji wyjdzie Ci znacznie mniej niż 155g. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro planuję rozlewanie piwka do butelek i teraz nasuwa się pytanie

1. Cichą fermentacje przeprowadzam w temp. ok 14°C , czy po rozlaniu pozostawić w tej temp., przenieść do temp. pokojowej (20-25°C ), czy może przenieść do temp. poniżej 10°C tak jak jest w instrukcji?

2. Jeśli ma to być poniżej 10 stopni to co z nagazowaniem?

3. Jaki stopień nagazowania jest optymalny dla Koelscha?

4. Jak dodaję glukozę to muszę dodać więcej niż by to miał być cukier? Przy moim pierwszym piwku dałem licząc po 8g. na litr i piwko wcale nie jest mocno nagazowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

Ja na ogół kilka dni po butelkowaniu trzymam w pokojowej, a później zanoszę do piwnicy (12-16 stopni). W ten sposób szybciej się gazuje.

Oczywiście jeśli nie zależy Ci na czasie, możesz zostawić w 14-16 stopniach. Butelek od razu poniżej 10 stopni nigdy nie wstawiałem, więc nie wypowiem się w tej kwestii.

 

Nagazowanie dla Koelscha 2.4-2.8

 

Ja bym dał 140 g glukozy - mniej więcej tyle na ogól daję u siebie i jest ok, BrewTarget zresztą to potwierdza.

 

Przy butelkowaniu polecam opcję fermentor z kranem + przegotowany roztwór cukru, łatwiejsze to do zrobienia i szybsze niż odmierzanie do butelek.

 

Gratuluję pierwszego zacierania:)

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja mam z kolei pytanie. O ile lagra bez obaw dam do 10°C to co z piwem górnej fermentacji? Zrobiłem Irsh Red Ale i zastanawiam się czy też go dać do 10°C. Na czasie mi nie zależny aczkolwiek to pierwsze piwo, rozlewać będę w ten weekend dlatego zastanawiam się co zrobić.

Edited by LeoxxX

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja bym je potrzymał do nagazowania (5-7 dni) w temp. pokojowej a później wstawił gdzieś gdzie jest chłodniej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam!

 

Podłącze się tutaj. Właśnie pierwszy raz zacieraliśmy i wszystko szło dobrze aż do momentu, kiedy zdałem sobie sprawę, że po chmieleniu, i oczywiście studzeniu, wlałem całą brzeczkę do fermentora. Nie zdekantowałem osadów chmielowych. Piwo to Weizen z zestawu HB, drożdże już zadane, wcześniej wyszło 12,7°Blg . Jakito będzie miało wpływ? Spaprałem sprawę?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witam!

 

Podłącze się tutaj. Właśnie pierwszy raz zacieraliśmy i wszystko szło dobrze aż do momentu, kiedy zdałem sobie sprawę, że po chmieleniu, i oczywiście studzeniu, wlałem całą brzeczkę do fermentora. Nie zdekantowałem osadów chmielowych. Piwo to Weizen z zestawu HB, drożdże już zadane, wcześniej wyszło 12,7°Blg . Jakito będzie miało wpływ? Spaprałem sprawę?

Czasami robię tak samo , ja nie zauważyłem spadku jakości piwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja bym je potrzymał do nagazowania (5-7 dni) w temp. pokojowej a później wstawił gdzieś gdzie jest chłodniej.

Przy silnie osiadających drożdżach 7 dni to może być za mało, np. Scottish Ale potrzebują 10 dni, nawet z miąchaniem butelkami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.