Jump to content
Sign in to follow this  
thobeta

Zacieranie dekoktacyjne kontra infuzyjne

Recommended Posts

Mam pytanie do osób które stosowały ten sposób zacierania. wyczytałem że "dawniej, w przypadku produkcji browarnianej w dużej skali, zacieranie dekocyjne istotnie zwiększało wydajność na warzelni i efekty ekonomiczne browaru. Było skuteczne zwłaszcza wobec słodów słabo zmodyfikowanych. Dzisiaj te słody są zmodyfikowane ( rozluźnione ) lepiej, mniejsze więc są korzyści z zacierania dekocyjnego. Jest jednak prawdopodobne, że zacieranie dekokcyjne wnosi do bukietu piwa pewne korzystne wartości, nieosiągalne innymi metodami."

 

No i ja właśnie o te bukiety pytam...czy ma ktos jakieś namacalne wnioski w tym temacie. Chciałbym następna warke zrobić właśnie tą metoda.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jest jednak prawdopodobne, że zacieranie dekokcyjne wnosi do bukietu piwa pewne korzystne wartości, nieosiągalne innymi metodami."

 

.

podobno takie efekty daje zastosowanie słódu melanoidynowego

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wiekszość świata piwowarskiego twierdzi, że nie warto robić dekokcji, ale są tacy co mówią, że ich piwa na tym zyskują (szczególnie weizen i bock). Ale twardych dowodów brak.

 

Jeżeli chcesz się napracować, przyłóż się do fermentacji, to na pewno się zwraca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wlasnie dzisiaj zrobilem podwojna wzbogacona dekokcje. Ale to tylko dlatego, ze jest to pszenne i chyba zle srutuje i bez dejkokcji9 mam straszna wydajnosc (dekokcja rozmnieksza sciany ziaren). Jak dojde do tego jak to poprawnie srutowac, to bez zastanawienia zmienie zacieranie na infuzyjne.

 

PS.

1.Podwojna wzbogacona dekokcja = 2.5 godziny.

2.Potrojna dekokcja = 5.5 godziny (w tym czasie pracujesz nad tym w pocie czola).

3.Jednostopniowa infuzja (np do Ale) = 1 godz, (w tym czasie nic nie robisz z wyjatkiem drapania sie po doopie).

:(

Share this post


Link to post
Share on other sites
PS.

1.Podwojna wzbogacona dekokcja = 2.5 godziny.

2.Potrojna dekokcja = 5.5 godziny (w tym czasie pracujesz nad tym w pocie czola).

3.Jednostopniowa infuzja (np do Ale) = 1 godz, (w tym czasie nic nie robisz z wyjatkiem drapania sie po doopie).

:(

Piękne podsumowanie różnych metod zacierania. Godne Mistrza Ciętej Riposty.

:)

+1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja uzywalem dekokcji do zwieszenia wydajnosci. W moim lokalnym sklepie gdzie kupuje slod, nie maja porzadnego srutownika, zatem czasami po prostu by zuzyc z nornalnymi wynikami to co kupilem musze wspomoc sie dekokcja, w takim wypadku uzyskuje ponad 10% wydajniesze zacieranie. Ale jakbym mial dostep do porzadnie zesrutowanego slodu bym bawil sie w dekokcje jedynie dla samej zabawy. Ale do tego potrzeba strasznie duzo czasu. A wyniki sa bardzo zblizone jak nie identyczne. Ale jesli mialbym uwarzyc cos w danym stylu ktory tradycyjnie warzony jest przy uzyciu zacierania dekokcyjnego to dla samej zasady bym ja wykonal. Jak przewaznie tematy zwiazane z warzeniem domowym, zdan tyle ile piwowarow domowych :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gdzies czytałem że Pilsner Urqwel jest robiony przez dekokt

Tak, to swoisty rekord skomplikowania zacierania:

 

- kocioł główny

* kociołek dekokcyjny

 

* zagotowujemy wodę, część potem dolewamy do kotła, reszta się gotuje

- wymieszać ziarno z zimną wodą. Podgrzewamy do 35* dodając wodę z kociołka,wyciągamy dekokt do kociołka, reszta zostaje w 35*

* temperatura wzrasta do 53* (woda była wrząca). Grzejemy do 63* w 13 minut. Grzejemy do 75* w 20 min., przerwa 8', grzejemy do wrzenia w 12', gotujemy 30', większość wraca do kotła . Razem 83'

- temp. wzrasta do 44*, moment przerwy na wymieszanie, wyciągamy dekokt, reszta zostaje w 44*

* temp. wzrasta do 63* (resztki dekoktu były wrzące), podnosimy do 75* w 20', przerwa 8', do wrzenia w 12', gotujemy 15', większość wraca do kotła. Razem 55'

- temp. wzrasta do 63*, moment przerwy, wyciągamy dekokt, reszta zostaje w 63*

* temp. wzrasta do 88*, do wrzenia w 20', gotujemy 10', wracamy wszystko do kotła. Razem 22'.

 

 

ale robiono to ze względu na miękką wode i słabo zmodyfikowane słody. Przy obecnie dostepnych słodach nie wiem czy jest sens.

 

N.b. ostatnio wywiązała się dyskusja, czy można dostać słabo zmodyfikowany słód, i wyszło na to, ze nie, żadem duży dostawca słodu już tego nie robi. Zastanawiam się, czy któraś słodownia u nas w Polsce nie miała by takiego słodu, nie ze względu na bogactwo oferty, ale raczej zacofanie technologiczne...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.