Skocz do zawartości
grzesiu

pierwsze piwo pszeniczne

Rekomendowane odpowiedzi

Za 2-3 weekendy chce zrobić moje pierwsze piwo pszeniczne i już zaczynam się do tego przygotowywać. Czytałem, że proces ich ważenia jest trochę inny (czasem trudniejszy) niż w przypadku używania słodów tylko jęczmiennych. Wiem o tym, że będę musiał zrobić dodatkową przerwę podczas zacierania oraz że na drobiniejsze kawałki muszę ześrutować słód.

 

Kojarzę, że są też różnice podczas wysładzania, ale nie za bardzo wiem na czym one polegają i co powinienem robić inaczej niż w przypadku słodów tylko jęczmiennych (na co zwrócić uwagę). Pewnie są też jakieś różnice na innych etapach, o których w ogóle nie mam pojęcia... Bardzo więc proszę o pomoc osoby, które mają w tym względzie doświadczenie, o jakieś rady/wskazówki:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ciężko w kilku słowach opisać proces warzenia pszenicznika. Przede wszystkim zależy co pod tym pojęciem rozumiesz, czy ma to być piwo w stylu Witbier czy Hefe-Weizen?

Załóżmy tą drugą opcję.

Surowce: przynajmniej połowa słodu pszenicznego reszta słód pilzneński. Chmiel odgrywa rolę drugorzędną, zwykle stosuje się chmiel aromatyczny w małych ilościach i to na początku gotowania.

Śrutowanie: słód jęczmienny należy ześrutować raczej dość grubo tak aby uzyskać możliwie duże fragmenty łuski. Słód pszeniczny jest pozbawiony łuski można go śrutować dość drobno.

Zacieranie: tradycyjnie stosuje się zacieranie dekokcyjne. Bardzo ważna jest przerwa ferulikowa w 44C - pozwala na uzyskanie akcentów goździkowych w gotowym piwie. Przerwę białkową można sobie darować, mimo dużej zawartości białka w słodzie pszenicznym mętność w tym stylu jest wskazana.

Filtracja: ze względu na użycie słodu pszenicznego (pozbawionego łuski) może być dość ciężka

Chmielenie: tak jak już wspomniałam - dość delikatne, zwykle tylko dla goryczki

Fermentacja: kluczową rolę w produkcji piw pszenicznych odgrywa odpowiedni szczep drożdży. Ja używam Wyeast 3068 Weihenstephan Weizen. Temperatura fermentacji 18-22C.

 

Radzę poświęcić chwilkę czasu i poczytać forum, na pewno znajdziesz dużo szczegółowych informacji :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do filtracji to polecam takie coś http://picasaweb.google.com/jejski/Piwo/photo#5225198486463756690 http://picasaweb.google.com/jejski/Piwo/photo#5221289932077170578 . Totalnie upraszcza i przede wszystkim skraca filtrację a koszt materiałów to ok. 15zł. Poczytaj może tu http://www.piwo.org/forum/t449-Problemy-z-filtracja-.html . Jeśli chcesz to dysponuję gęstwą Wyeast 3333 German Wheat, jesteś z Katowic to zaraz obok mnie:) .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Co do filtracji to polecam takie coś http://picasaweb.google.com/jejski/Piwo/photo#5225198486463756690 http://picasaweb.google.com/jejski/Piwo/photo#5221289932077170578 . Totalnie upraszcza i przede wszystkim skraca filtrację a koszt materiałów to ok. 15zł. Poczytaj może tu http://www.piwo.org/forum/t449-Problemy-z-filtracja-.html.

Sorry za może nienajmądrzejsze pytanie, ale w jaki sposób taka rurka może pomóc przy filtracji? Patrzę sobie na ten mechanizm, który funkcjonuje u Ciebie (i na te inne, o których mowa w dyskusji, do której wysłałeś linka) i zupełnie nie mogę się połapać, w jaki sposób to może uprościć i skrócić filtrację:(

 

Tak czy siak to nawet jeśli na teraz tego bym nie zrobił, to widzę, że przynajmniej warto się będzie zabrać za dowiercenie większej ilości dziurek w filtratorze...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Jeśli chcesz to dysponuję gęstwą Wyeast 3333 German Wheat, jesteś z Katowic to zaraz obok mnie:) .

Dzięki za propozycję, ale w związku z moją dość absorbującą pracą Siemianowice to dla mnie prawie jak druga strona Polski. Stąd zresztą następną warkę mogę robić dopiero za 2 lub 3 weekendy, bo jedna z tych niedziel (jeszcze nie wiem która) będzie moim pierwszym wolnym dniem w Katowicach:(

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Termometr dostałem od mechanika samochodowego i jest prawdopodobnie z autobusu bardzo starej daty lub ciężarówki. Stosuje go zacierania, wędzenia i parzenia wędlin. Przy zacieraniu sonda jest cały czas w kotle, a temperaturę pokazuje bardzo dokładnie. Jeśli masz dostęp do części z "Żuka" to wydaje mi się że tam były podobne przyrządy pomiarowe, mogę tylko polecić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Co do filtracji to polecam takie coś http://picasaweb.google.com/jejski/Piwo/photo#5225198486463756690 http://picasaweb.google.com/jejski/Piwo/photo#5221289932077170578 . Totalnie upraszcza i przede wszystkim skraca filtrację a koszt materiałów to ok. 15zł. Poczytaj może tu http://www.piwo.org/forum/t449-Problemy-z-filtracja-.html.

Sorry za może nienajmądrzejsze pytanie' date=' ale w jaki sposób taka rurka może pomóc przy filtracji? Patrzę sobie na ten mechanizm, który funkcjonuje u Ciebie (i na te inne, o których mowa w dyskusji, do której wysłałeś linka) i zupełnie nie mogę się połapać, w jaki sposób to może uprościć i skrócić filtrację:(

 

Tak czy siak to nawet jeśli na teraz tego bym nie zrobił, to widzę, że przynajmniej warto się będzie zabrać za dowiercenie większej ilości dziurek w filtratorze...[/quote']

Moim skromnym zdaniem czyli kogoś kto zrobił tylko 15 warek, z czego ostatnie 4 warki filtrowałem wężykiem, to filtrator z BA z dowierconymi dodatkowo 300-otworami to jak wyścig "Syreny" z "Ferrari" . Mając filtrować pszeniczne, a zwłaszcza jakiegoś witta to po doświadczeniach z nieudanej filtracji IPA w filtratorze BA nigdy bym się chyba nie zdecydował, zresztą po przygodach Dori http://www.piwo.org/forum/t74-Dori-z-piwem-zmagania.html czyli 5h filtracji prędzej wyrzuciłbym filtrator wraz z zawartością przez okno, niż czekał do końca. Zrobienie takiego wężyka to jak pisze thobeta 30 min. Ja nakłułem igłą gumę pod oplotem miejsce w miejsce z jednej strony, a z drugiej obciąłem na końcu zaprasowania szlifierką kontową i wyciągnołem ze środka wężyk gumowy bez problemu. Końcówkę zaprasowałem kawałkiem rurki miedzianej. Dokupiłem redukcję na gwint z kurka w fermentatorze wraz z uszczelkami na miarę i życie stało się o niebo albo trzy łatwiejsze. Teraz filtruję tak że spuszczam 15l przelewam do kotła i od razu włączam gaz, zanim następne 5 do 9 l. się przefiltruje to reszta brzeczki nie traci temperatury (oszczędność czasu i pieniędzy). Sądzę że BA wpuszcza w kanał wszystkich oferując im wkład filtracyjny zamiast zwykłego wężyka. Dodam że gdyby nie wężyk nie zrobiłbym dwóch warek w ciągu jednego dnia, a jednak się udało.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jejski ma 100% racji. Nic nie kombinuj tylko rób wężyk. Ja uprościłem cała procedurę bo wężyk obciąłem bez problemu zwykłym nożykiem z wysuwanymi ostrzami tzw. "nożyk do tapet" a na końcu zagiąłem dwa razy sam oplot i ścisnąłem w imadle. Dodatkowo jak nie chcesz wydać na nowy wężyk ani grosza to pogadaj z zaprzyjaźnionym hydraulikiem i niech Ci da jakiś uszkodzony byle tylko był z wierzchu czysty i cały. Wygotujesz go i do dzieła. Dodatkowo będziesz potrzebował w większości przypadków redukcje na 1/2 cala by podłączyć go do kranika. Ja 20L filtrowałem 30min. Byłoby szybciej ale celowo skręciłem przepustowość. Od pierwszej kropli zacier jest rewelacyjnie przefiltrowany. Nie kombinuj z niczym innym bo ten sposób jest bardzo prosty, bardzo tani i diabelnie skuteczny. Utrzymać go w czystości to opłukanie go pod bieżącą wodą, dodatkowo nie zajmuje miejsca jak filtratory rurkowe. Nic dodać nic ująć.

 

A w jaki sposób może pomóc ?... Rurka jest na samym dnie i przysypana nasyconym młótem. Młóto nie dostaje się do jej środka bo oplot jest bardzo gesty. Stal nierdzewna z jakiej zrobiony jest oplot jest na tyle mocny że waga młóta nie zgniata go. Czyli mając wyobraźnie przestrzenną - w środku tworzy nam się kanał z czystą brzeczka prowadzący prosto do naszego kranika.

 

Ilość kanałów w oplocie jest tak ogromny że choćbyś dowiercił jeszcze 4 setki w twojej przykrywce to i tak będziesz za murzynami ;-)

Oto cała filozofia.

Edytowane przez thobeta

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Sorry za może nienajmądrzejsze pytanie, ale w jaki sposób taka rurka może pomóc przy filtracji? Patrzę sobie na ten mechanizm, który funkcjonuje u Ciebie (i na te inne, o których mowa w dyskusji, do której wysłałeś linka) i zupełnie nie mogę się połapać, w jaki sposób to może uprościć i skrócić filtrację:(

 

Tak czy siak to nawet jeśli na teraz tego bym nie zrobił, to widzę, że przynajmniej warto się będzie zabrać za dowiercenie większej ilości dziurek w filtratorze...

Filtrator z wiadra ma kilkaset otworków. Filtrator z oplotu wężyka ma kilkanaście tysięcy szczelin. Porównaj rozmiar powierzchni filtrującej (zsumuj powierzchnię otworków) z oplotem wężyka i zrozumiesz, jak to pomaga. Druga rzecz, o której warto pamiętać w każdym przypadku, to różnica poziomów między kadzią filtracyjną i warzelną. Słup cieczy w wężyku spustowym powoduje dodatkowe podciśnienie i przyspiesza filtrację. Kup wężyk z końcówką 3/4 cala, wywal gumę, nakręć bezpośrednio na gwint kranika spustowego w wiadrze i filtruj bez stresu a z filtratora wiadrowego zrób doniczkę :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wielkie dzięki wszystkim za info. Teraz już to w końcu kumam. Wcześniej po prostu nie pomyślałem, że w takim wężyku jest tyle szczelin...

 

Trochę szkoda, że nie zainteresowałem się tym jakiś miesiąc temu, kiedy kupowałem różne sprzęty, bo bym tego filtratora z BA nie wziął. No ale z drugiej strony lepiej późno niż wcale:)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Filtrator rurkowy to super pomysł, muszę się w taki koniecznie zaopatrzyć. Mam tylko takie pytanie, idąc do sklepu z takimi ustrojstwami, o co dokładnie prosić? Tzn. jak nazwać dokładnie taki wężyk? Żeby nie było wtopy. :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Po pierwsze witam Szanowną Brać Piwowarską, bo to mój pierwszy post =].

 

Pozwoliłem sobie odkopać ten wątek, by nie zakładać nowego, jeżeli źle zrobiłem, proszę o przeniesienie.

 

Ale do rzeczy! Wczoraj, ze śwagrem, uruchomiliśmy nasz mikrobrowarek. Po analizie forum i poradach sprzedającego, zdecydowaliśmy się na brewkit Coopers'a Australian Pale Ale + 1,2kg WES jasny. Piwko teraz ładnie się burzy a my kompletujemy butelki i w myślach degustujemy naszego alea =]. Ale ponieważ fermentacja niedługo się zakończy, a nie planujemy zlewać na cichą (ten dziewiczy pośpiech =]), myślimy o następnym piwie. Jak w temacie, jesteśmy miłośnikami pszeniczników i zastanawiamy się właśnie nad takim piwem. Do tego mamy wątpliwość, czy poradzimy sobie z zacieraniem, bo tak właśnie chcielibyśmy uwarzyć nasze drugie piwo.

Czy zacierany pszenicznik będzie odpowiedni na drugie piwo i pierwszy zacier, czy lepiej wybrać jakieś inne? A może dać sobie spokój z zacieraniem i zrobić coś na bazie słodów? Jeżeli zacierać, to wybrać raczej zestaw, czy może jest jakiś prostszy przepis. Zaznaczam, że boimy się tego "pierwszego razu" i zależy nam na prostej recepturze. Co więcej, trochę powybrzydzamy, ale nasze drugie połowy stanowczo domagają się aromatu bananów =]. Jak taki uzyskać i czy jest to możliwe w miarę prostym sposobem?

Browarek mamy wyposażony wystarczająco, musimy tylko dokupić garnek i filtrator, chęci też nie brakuje =].

 

P.S. Szkoda pisać osobnego posta więc zapytam tu. Zrobiliśmy powyższego brewkita zgodnie z instrukcją + porady z forum, wyszło 23 l brzeczki o stężeniu 8,8 °Blg. Liczymy się z faktem, że będzie to lekkie piwo, ale czy nie jest to rażąco mało? Koniec fermentacji przewidywać przy 1-2°Blg?

 

Pozdrawiam!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Na tema bananów i goździków była między innymi tutaj dyskusja:

 

http://www.piwo.org/forum/t4733-Piwo-pszeniczne-Weizen-pare-pytan-.html

 

Co do tego brewkita 8,8°Blg to trzeba było lepiej nastawić maksymalnie 20 l, ale teraz to już "po ptokach".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Czy zacierany pszenicznik będzie odpowiedni na drugie piwo i pierwszy zacier, czy lepiej wybrać jakieś inne?

Przy filtratorze z wężyka nie ma problemu z filtracją, a pszenica jest polecana początkującym - szybko nadaje się do picia.

A może dać sobie spokój z zacieraniem i zrobić coś na bazie słodów?

Zacieranie jest właśnie na bazie słodów. Brewkit to nachmielony ekstrakt słodowy.

Jeżeli zacierać, to wybrać raczej zestaw, czy może jest jakiś prostszy przepis.

Jak wam wygodnie - przepisów jest pełno. Jedyna różnica to taka, że będziecie musieli odważyć słody a przy gotowym zestawie tylko wsypujecie.

Zaznaczam, że boimy się tego "pierwszego razu" i zależy nam na prostej recepturze.

Za pierwszym razem każda receptura wydaje się skomplikowana, a tak naprawdę to wszystko jest banalne - tylko trzeba znać się na zegarku i obsłudze termometru. :)

Jak taki uzyskać i czy jest to możliwe w miarę prostym sposobem?

Podstawa to drożdże do pszeniczki no i więcej bananów jest przy wyższej temperaturze fermentacji i gdy zadamy mniej drożdży. A poza tym poczytajcie to:

http://www.piwo.org/forum/t5140-Pszeniczne-seria-eksperymentow-.html

 

A co do Waszego Pale Ale - dodawaliście coś jeszcze (cukier, ekstrakt lub glukozę) oprócz brewkita? Bo bardzo mała gęstość wyszła.

 

Edit:

Tak długo pisałem odpowiedź, że koledzy mnie ubiegli.

Edytowane przez grzechu_k

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Pszenica jest o tyle dobrym wyborem na pierwsze piwo, że w zasadzie już w 2,5 tygodnia po warzeniu można rozpocząć jej spijanie. Czy zacierać, czy z ekstraktów to już zależy od Was, ja tam uważam, że zacieranie jest proste :) Na początku najlepiej trzymaj się sprawdzonych receptur tu z forum, albo kupuj gotowe zestawy - są tak skomponowane, żeby właśnie dla początkujących nie sprawiać problemów. Co do bananów - ciężka sprawa, nie tak łatwo uzyskać dobry efekt, to taki trochę święty Graal piwowarstwa :) Poczytaj link podany przez olo333.

 

Jeszcze taka uwaga:

A może dać sobie spokój z zacieraniem i zrobić coś na bazie słodów?

Zacieranie jest na bazie słodów, puszki to ekstrakty słodowe. Uważaj na to, bo potem mogą wyniknąć jakieś nieporozumienia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dzięki wszystkim za rady!

 

A co do Waszego Pale Ale - dodawaliście coś jeszcze (cukier, ekstrakt lub glukozę) oprócz brewkita? Bo bardzo mała gęstość wyszła.

Tak, dawaliśmy 1,2kg ekstraktu WES jasnego.

Teraz wiemy, że trochę mało ekstraktu albo za dużo wody. Optimum powinno być około 12°Blg ? No, ale za pierwszym razem nie może się udać w 100%=]

 

 

Zacieranie jest na bazie słodów, puszki to ekstrakty słodowe.

No tak, miałem na myśli ekstrakt słodowy. Skrót myślowy, sorry za zamieszanie.

 

W takim razie przekonaliście nas- będziemy zacierać i zobaczymy co wyjdzie =]. Decydujemy się chyba na zakup takiego zestawu: http://tiny.pl/hfh27

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×