Jump to content
przemo76

Śrutowanie bez śrutownika...

Recommended Posts

Cześć, mam pytanie - jak ześrutować pszenice bez śrutownika? Zamówiłem w BA zestaw na pszeniczne i zapomnieli ześrutować.:beer:

Nie posiadam moździerza, ale może przepuścić przez maszynke do mięsą:beer:

Jakieś sugestie?

Dzięki i pozdro.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeżeli nie ma od kogo pożyczyć śrutownika to od biedy maszynka do maku.

Edited by olo333

Share this post


Link to post
Share on other sites

O różnych kombinacjach możesz poczytać na forum (wyszukiwarka), ale najprościej i najskuteczniej kontakt z piwowarem w twojej okolicy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć, mam pytanie - jak ześrutować pszenice bez śrutownika? Zamówiłem w BA zestaw na pszeniczne i zapomnieli ześrutować.:beer:

Nie posiadam moździerza, ale może przepuścić przez maszynke do mięsą:beer:

Jakieś sugestie?

Dzięki i pozdro.

Znam twoją okolicę, pochodzi stamtąd moja rodzina - bez problemu znajdziesz rolnika ze śrutownikiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może zareklamuj to w BA, niech Ci przyślą taki zestaw jaki zamawiałeś.

A ten, zostaw sobie na lepsze czasy, jak kupisz sobie śrutownik to będzie jak znalazł.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cześć' date=' mam pytanie - jak ześrutować pszenice bez śrutownika? ...[/quote']

Może coś takiego się sprawdzi http://www.youtube.com/watch?v=P8L6N9yzFkg

:)

Bardzo dobry pomysł- zwłaszcza że dodatkowe enzymy mogą zastąpić zacieranie :)

Przypomniał mi się Turecki z Kabaretu Olgi Lipińskiej mielący kawę :):)

 

PS jeszcze jest wariant dla cierpliwych- meselkiem i młotkiem rozłupać ziarenko po ziarenku :)

Edited by Mimazy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok 100g kamelowego słodu (własno-piekarnikowo zrobionego) kiedyś "ześrutowałem" zwykłym wałkiem - bardzo ładnie się kruszył. Niestety obawiam się, że z pszenicznym to nie przejdzie.

Kiedyś też próbowałem 50g carapils zetrzeć w moździerzu. To straszna porażka była. Strasznie długo, strasznie słabo się gniotło i strasznie ciężko szło. Beznadzieja. Nikomu nie polecam.

Ten sam carapils próbowałem też zemleć blenderem. Po pierwszej próbie i zamiataniu ziarenek z połowy kuchni zrezygnowałem z tego pomysłu. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

ćwiczyłem kiedyś ten temat.

MAszynka do mięsa zdecydowanie odpada, chyba faktycznie lepiej trochę energii włożyć w poszukiwania kogoś kto ma.

Choć bardzo długi czas używałem (wyrabiając biceps) młynka do maku (który mieścił się w garści) z przyzwoitym rezultatem jeśli chodzi o jakość, bo czasowo była mała tragedia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jeden jedyny raz śrutowałem na takim małym młynku do maku. I nigdy więcej. Chyba, że ktoś chce wyrobić bicepsy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
młynek do kawy daje dobre efekty, ale sie namęczysz

Dokładnie. Sam śrutuję na takim młynku od kilku warek. Gdyby nie to, że potrzeba do tego dwóch osób i prawie 10'/1kg z pomocą wiertarki to spoko :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodaj że to przez mnie musisz śrutować bo sprzątnąłem Ci śrutownik sprzed nosa :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkopię lekko temat. Posiadam także, za sprawą swojego niedopatrzenia, nieśrutowane słody, w ilości kilku kilogramów. Czy ktoś z miejscowych jest w stanie wskazać miejsce w Gdańsku, w którym mogą mi je ześrutować?

 

EDIT: jakoś udało mi się uporać elektryczną maszynką do mięsa Zelmera.

Edited by santa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odkopię lekko temat. Posiadam także, za sprawą swojego niedopatrzenia, nieśrutowane słody, w ilości kilku kilogramów. Czy ktoś z miejscowych jest w stanie wskazać miejsce w Gdańsku, w którym mogą mi je ześrutować?

 

EDIT: jakoś udało mi się uporać elektryczną maszynką do mięsa Zelmera.

 

A mógłbyś bliżej opisać swoje doświadczenia? Akurat mam w domu taką nówkę sztukę - elektryczną maszynkę do mięsa Zelmera. I również kilka kilo słodu, który przez nieuwagę zamówiłem nieześrutowany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wyszukiwarka nie boli wpisz frazę "zelmer" i wyskakuje ci 10 tematów jak jej używać ;) :

http://www.piwo.org/index.php?app=core&module=search&do=search&fromMainBar=1

 

np. 

http://www.piwo.org/topic/16283-przerobka-mlynka-zarnowego-zelmer/?hl=zelmer

http://www.piwo.org/topic/13767-mlynek-zarnowy-zelmer/?hl=zelmer

 

itd. 

 

Jeżeli nic nie znajdziesz tym sposobem wpisujesz w google "szukane słowo/zdanie" piwo.org i wszystko się znajdzie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Odświeżam temat ponieważ podobnie jak poprzednim uczestnikom dyskusji i mi dostała się nieześrutowana paczka jęczmienia palonego od browamatorów. Spróbuję poszukać kogoś ze śrutownikiem jednak jeśli by mi się nie udało to czym można najlepiej zastąpić śrutownik? Mam do dyspozycji starą ręczną maszynkę do mielenia mięsa i młotek. Ewentualnie może coś innego?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja słody które dodaje w małych ilościach,miele w młynku do kawy, negatywnych efektów nie zaobserwowałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja zakupiłem w BA ześrutowany słód pszeniczny i żytni. Oba wyglądają jakby były śrutowane metodą nieniszczącą. Niektóre ziarna wyglądają na całe, niektóre złamane na pół. Radzę sobie przepuszczając je przez maszynkę do mięsa Zelmer z założonym najgrubszym sitem. Całkiem fajnie rozdrabnia. Wychodzi coś podobnego do kaszki kukurydzianej. Trzeba tylko się pilnować i sypać cienką strugą. Kilogram słodu schodzi jakieś 2-3 minuty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś chciałem zaoszczędzić i głupi zamówiłem słody nieśrutowane. Szybko nauczyłem się, że zaoszczędzenie, to oznacza najpierw wyłożenie kasy na śrutownik ;)

Wtedy na szczęście odnalazłem stary zdezelowany blender z nadpsutymi nożami. Jakimś cudem prawie wydając ostatnie tchnienie blender dał radę. Maszynka do mięsa zmielić słodu nie dała rady - ruchami przód tył dałem radę jakieś 0,5kg przerobić prawie na mąkę.

 

Odnośnie pomyłki sklepu, to nie wyobrażam sobie tego. Przeżyłbym brak czegoś w dostawie, bo ktoś zapomniał zapakować. Brak ześrutowania jest jednak dla mnie niewybaczalny. Sklep skazany na wieczne potępienie, a realizujący zamówienie na nabijanie na pal albo spalenie na stosie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.