Jump to content
Sign in to follow this  
Belzebub

osad po zastosowaniu ACE

Recommended Posts

ostatnio zastosowałem do czyszczenia kegów do fermentacji roztwór ACE (na 20 litrów wody ok. 3/4 szklanki ACE) wlałem do kega i przez 2 dni od czasu do czasu potrząsałem. Po tym czasie wylałem roztwór.

Na dnie wytworzył się dziwny osad, coś jakby kryształki. Na pierwszy rzut oka wyglądało to jak drobne bańki gęsto rozsiane po dnie.

Co zrobiłem nie tak ? zbyt "mocny" roztwór, za długo zostawiłem kega na jego działanie ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

no właśnie tak sie zastanawiam :rolleyes:, ale chyba nie, bo blacha po wewnętrznej stronie pokryta jest patyną (a widac też lekkie ślady po wykręceniu fittinga) i w strukturze jakby nic się nie zmieniło, chyba, żeby zżarło mikronowe fragmenty.

Pierwsze próby z taką chemią i zaraz jakieś rewelacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spróbuj te kryształki usunąć octem lub kwaskiem cytrynowym.

Share this post


Link to post
Share on other sites

zszorowałem je szczotą do balona, czynności trochę nie po kolei, ale nie znalazłem innego rozwiązania.

Natępnym razem spróbuję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Specjalistą nie jestem, ale z tego co na forum wyczytałem - nierdzewka reaguje w jakiś sposób z wybielaczem (o ile ten keg z nierdzewki :beer: ) i w ten sposób nie powinno się jej chyba czyścić...

Kadź warzelną zrobioną z kega 50 czyściłem za pierwszym razem właśnie wybielaczem w podobnym stężeniu - postało toto jeden dzień w środku i w efekcie na ściankach pojawiły się białawe plamy (jakby osad), którego niczym nie dałem rady dotychczas usunąć.. Po 4 warkach plamy nadal są, choć odnoszę wrażenie, że nieco 'wyblakły'

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie również powstały podobne kryształki, z tym, że nie w kegu a w plastikowym fermentorze (chyba Plastbox).

Zostawiłem wybielacz(Clorox) w fermentorze na 1-2 tyg, zamknięty, do odkażenia.

Z początku myślałem, że też zareagował plastik, ale możliwe że powstała po prostu sól - nie jestem chemikiem, więc nie wiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Specjalistą nie jestem, ale z tego co na forum wyczytałem - nierdzewka reaguje w jakiś sposób z wybielaczem (o ile ten keg z nierdzewki :beer: ) i w ten sposób nie powinno się jej chyba czyścić...

Stale nierdzewne są odporne na działanie roztworów alkalicznych czyli zasad. Roztwory wodorotlenku sodu i potasu nie atakują stali nierdzewnych, ale roztwory mocno stężone przy temperaturze wrzenia są agresywne. Roztopione alkalia mogą powodować korozję.

Dla porządku nadmienię że są też nieźle odporne na kwasy i sole choć dużo mniej niż popularna kwasówka.

 

Stale austenityczne kwasoodporne to inna bajka i te w zasadzie są odporne na wszystko w browarze i w przemyśle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
U mnie również powstały podobne kryształki, z tym, że nie w kegu a w plastikowym fermentorze (chyba Plastbox).

Zostawiłem wybielacz(Clorox) w fermentorze na 1-2 tyg, zamknięty, do odkażenia.

Z początku myślałem, że też zareagował plastik, ale możliwe że powstała po prostu sól - nie jestem chemikiem, więc nie wiem.

Niewątpliwie to jakaś sól. Raczej nie podchloryn wapnia, jak można by się spodziewać, bo ten jest w wodzie nieźle rozpuszczalny. Sól tę można łatwo usunąć przemywając naczynie roztworem kwasu. Ale uwaga: następuje reakcja w wyniku której wydziela się wolny, gazowy chlor! Więc dbamy o dobrą wentylację.

 

Problemu można w ogóle uniknąć jeżeli do przyrządzenia dezynfekującego roztworu użyjemy wody demineralizowanej / destylowanej.

 

No i do dezynfekcji zbiorników ze stali nierdzewnej w żadnym razie nie stosować podchlorynów. Korozja nieunikniona!

Share this post


Link to post
Share on other sites

o i masz ci los, przedobrzyłem. Mam nadzieję, że po jednej przygodzie nic się kegom nie stanie, osuszę je i dam się wierzchniej warstwie spasywować.

Trzeba było zostać przy starych metodach :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę odkopię, ale ostatnio zastosowałem ACE do czyszczenia butelek i również zauważyłem pewien dziwny osad na dnie butelek.Pierwsze 20 butelek w miarę dokładnie "wyszorowałem" za pomocą płynu do mycia naczyń, proszku do prania i łańcuszka, którym to "skrobałem". Tylko teraz mam pytanie - załóżmy, że gdzieś przeoczyłem ten osad - czy jest on trujący, czy zmieni smak piwa, lub czy ma jakieś inne dziwne właściwości ? A jeżeli tak to czym konkretnie mogę się go pozbyć? Jakim konkretnym kwasem i skąd można takie cuś skombinować?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karta charakterystyki produktu ACE http://www.takczysto.pl/srodki_czystosci/ace_wybielacz_1_l

Myślę, że ocet powinien załatwić sprawę osadu.

Na przyszłość możesz użyć coś takiego jak nadwęglan sodu http://www.piwo.org/forum/viewtopic.php?pid=97643#p97643 Moim zdanie zdrowszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za odpowiedź.

 

Czyli sugerujesz mycie brudnych - czytaj totalnie zasyfionych butelek kupionych w sklepie - OXI One ? Całe to paskudztwo puści? ... Chyba, że źle zrozumiałem wątek , do którego link mi posłałeś...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Do mycia zasyfionych butelek najlepiej jest używać a) gorącego 3% roztworu NaOH i b) domestosa lub innej mieszaniny wybielacza z detergentem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

OXI i podobne wybielacze zawierające nadwęglan sodu raczej nie nadają się do mycia zasyfionego sprzętu m.in butelek. Nadają się za to do dezynfekcji.

Prócz tego co podał @zgoda proponuję jeszcze tabletki do zmywarek oraz corega tabs. Tabletki rozpuszcza się w ciepłej wodzie i roztwór wlewa np do butelek. Po 2-3 dniach moczenia nawet mocno zasyfione szkło jest czyste. 2 tabletki na 15 litrów wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja używam tylko ACE (wybielacz nad wybielacze ;)) do dezynfekcji fermentorów (butelki wyprażam w piekarniku).Odświeżam wątek jednak z innego powodu. Ostatnio skończyła mi się buteleczka i nabyłem u siebie w miejscowości wybielacz o tajemniczej nazwie Veness(ACE nie było). Pani w sklepie powiedziała że to to samo co ACE tylko tańsze (3,50). Na etykietce informacja: zawiera substancje wybielające na bazie chloru oraz wodorotlenek sodu, więc wziąłem. Wszystko byłoby ok ale środek jest całkowicie bezwonny (ACE czy inny Tytan walą chlorem na kilometr). Z jednej strony to wygodne ale czy środek będzie tak samo skuteczny?Sądząc po składzie to chyba tak...Ale na wszelki wypadek piszę bo może ktoś na forum zetknął się z tym preparatem i ma jakieś opinie, doświadczenia, będę wdzięczny.

Edited by ukko

Share this post


Link to post
Share on other sites

A spójrz na datę przydatności do użycia. Płyn ten nadaje się już tylko do wylania- chlor z niego uleciał albo przez zbyt długie stanie na półce sklepowej albo niewłaściwe przechowywanie (w np. zbyt ciepłym miejscu).

Share this post


Link to post
Share on other sites

A spójrz na datę przydatności do użycia. Płyn ten nadaje się już tylko do wylania- chlor z niego uleciał albo przez zbyt długie stanie na półce sklepowej albo niewłaściwe przechowywanie (w np. zbyt ciepłym miejscu).

 

data ważności 11.05.2013

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rza kupiłem jakiś tani, chyba z Kauflandu i też, pomimo podobnego składu jak ACE, nie miał zapachu chloru. Jakoś nie odważyłem się go użyć, dokupiłem ACE i mieszałem go z nim pół na pół. Pomyśl nad przejściem na ClO2, jest skuteczny, tańszy, mniej wody zużyjesz a jego zapach nie pozostawia żadnych wątpliwości, co do jego przydatności.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rza kupiłem jakiś tani, chyba z Kauflandu i też, pomimo podobnego składu jak ACE, nie miał zapachu chloru. Jakoś nie odważyłem się go użyć, dokupiłem ACE i mieszałem go z nim pół na pół. Pomyśl nad przejściem na ClO2, jest skuteczny, tańszy, mniej wody zużyjesz a jego zapach nie pozostawia żadnych wątpliwości, co do jego przydatności.

 

A gdzie takie cos kupić ( ClO2 )?Bo ja tez ostatnio jakieś wybielacze kopiłem,inne niż ace,ale myślę ze będą dobre do dezynfekcji

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie po namaczaniu plastikowych fermentorów ACE (szklanka ACE na ok 25-30 L wody, czas namaczania- kilka godzin) też zrobił się kryształkowy osad. Zmyłem go gąbką, wodą i płynem do naczyń.

 

Ja płukałem ciepłą a ostatnio ktoś mi doradził roztworem kwasku.

 

Chcę jeszcze poprawić kwaskiem. Ile kwasku jest potrzebne do takiej operacji?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.