Jump to content
Pawex

Gazowanie - w jakich warunkach

Recommended Posts

Witam!

 

Jakieś 10 dni temu zabutelkowałem moje pierwsze piwo (Continental Pilsner). Zgodnie z instrukcją nasypałem około pół łyżeczki cukru do każdej butelki. Przez około trzy dni, może cztery, piwo stało w temperaturze pokojowej, wstrząsałem je raz dziennie. Potem przeniosłem je do garażu, bo troche mi zawalało mieszkanie. No a w garażu zimno, tzn. może jakieś 5 stopni cieplej niż na zewnątrz, więc tak około 5-10 stopni będzie (zależy czy noc czy dzień). Wczoraj po 10 dniach otworzyłem jedno piwo kontrolnie, aby sprawdzić jak tam z gazem, jaki smak, czy nie skwaśniało... No i przy otwieraniu było leciutkie 'psyk', i w zasadzie gazu jest bardzo, ale to bardzo mało. Smak jest ok, taki leciutko drożdżowy, kolor rewelacja, ładnie klarowne z leciutkim osadem, piany nie ma, gazu niestety też. I tutaj mam pytanie czy aby piwo się nagazowało, potrzeba więcej czasu, to raz, a dwa, czy temperatura przechowywania nie jest za niska. A jeżeli jest, to czy teraz nie jest już za późno na przenoszenie piwa do cieplejszego. Dodam też, ze w butelkach zostawiłem około 5 góra 6 cm wolnego miejsca licząc od końca szyjki. Nie wiem czy nie za dużo... Będę wdzięczny za pomoc.

 

Pozdrawiam

 

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mało czasu. Tydzień przynajmniej trzeba potrzymać w ciepełku.

 

A potem nie otwierać po jednym codziennie "dla kontroli", bo wypijesz zanim zdąży się uleżeć. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zgodnie z instrukcją nasypałem około pół łyżeczki cukru do każdej butelki.

Łyżeczka to bardzo pojemne określenie. :D W zależności od jej wielkości mogłeś wsypać od 1g do 5g cukru i jak tu można coś doradzić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

a ja mam, a w zasadzie to mam nadzieję że nie będę go miał, inny problem.

 

Wczoraj ze względu na natłok zajęć miałem jedyną okazję zabutelkować swojego pilsa. Piwo miało ciężkie życie. Ponad 5 tygodni na burzliwej, drożdże ledwo co chodziły więc poszło z zimnej piwnicy na balkon przykryte kołdrą. Jak świeciło słońce to nie wiem ile tam mogło być, ale wszystkie droższe i piana ładnie opadły na dno.

Ze względu na brak czasu zrezygnowałem z cichej i do butelek. Piwo na dolniakach, butelkowałem w temperaturze pokojowej. Skończyła mi się glukoza niespodziewanie więc wsypałem 200 gram cukru na 25 litrów i zanim zdążyłem zakapslować do już wychodziło z butelek. Teraz boje się że to będą granaty. Wg pomiarów od fermentowało z 13 na 3 BLG. :rolleyes:

Share this post


Link to post
Share on other sites
wsypałem 200 gram cukru na 25 litrów i zanim zdążyłem zakapslować do już wychodziło z butelek. Teraz boje się że to będą granaty. Wg pomiarów od fermentowało z 13 na 3 BLG. :rolleyes:

Odfermentowanie całkiem poprawne. Z tego tytułu granaty Ci raczej nie grożą. Ilość cukru także akceptowalna przy butelkowaniu piwa o temp. 20°C. W jakiej formie dodałeś cukier, że piana wychodziła w trakcie butelkowania?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam! Podobnie jak kolega zaczynający temat robie piwko z brewkitu Gozdawa Pils. Piwo fermentowało 19-20 dni do fermentacji dodałem 0,5 kg ekstraktu słodowego i 0,5 kg glukozy. Początkowe blg wynosiło 10 i odfermentowało do 2,5 blg. Do połowy butelek dodałem 4g cukru a do drugiej połowy 5 g glugozy. Po półtorej tygodnia stania w temperaturze pokojowej piwo smakuje dobrze, barwe ma dobrą, tylko ma nie wiele więcej gazu a może tyle samo ile miało podczas rozlewania czyli prawie nic . Czy to już najwyższy czas przenieść je do zimnej piwnicy czy poczekać jeszcze w ciepłym.

Edited by FARMER

Share this post


Link to post
Share on other sites

Masz złotą łopatę za odkopanie wątku sprzed 4 lat:D

Próbowałeś tylko jedną butelkę? Cukier dodawałeś do butelek bezpośrednio?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cukier i glukoza dodawany bezpośrednio a próbowałem po tygodniu bitelke z cukrem, po nastepnych trzech dniach piwo z glukozą i dzisiaj sprobowałem piwo z cukrem jest jakby lepiej nagazaowane, bo czuć lekko gaz na języku ale to jeszcze według mnie nie jest taka ilość gazu jakiej bym oczekiwał. Robię pierwszą warkę i nie wiem też czego się spodziewać. Piwko wygląda tak jak na zdjęciu, to jest piana wymuszona zanim zrobiłem zdjęcie była około 0,5 większa. Więc jak wynieść już piwo do piwnicy czy jeszcze poczekać a jak tak to ile?CbC2Hc.jpg

Edited by FARMER

Share this post


Link to post
Share on other sites

A więc ponawiam pytanie wynosić już do chłodnego czy nie ??

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nagazuje się w takiej temeraturze jakiej mogą pracować te drożdże, a w jakiej mogą? Co to za drożdże.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiadomo jaki to typ drożdży, korzystalem tych dolączonych do zestawu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiadomo jaki to typ drożdży, korzystalem tych dolączonych do zestawu.

Jeśli nie dowiesz się co to za drożdże, to odpowiedź na twoje pytanie będzie "niewiadomo".

Na pewno w ciepłym się nagazuje, a w zimnym może to trwać bardzo długo albo wcale.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już wiem są to drożdże dolnej fermentscji GLW35.

Edited by FARMER

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, a jak wpisałeś w wyszukiwarkę GLW35 to co odpowiedziała? Już wiesz w jakich temperaturach te drożdże pracują?

Share this post


Link to post
Share on other sites

No fermentują w temperaturach 12-22 stopnie, wiec teraz zastanawiam się czy to zdanie to prawda - "Zabutelkowane piwo pozostawiamy około tydzień w temperaturze pokojowej, a następnie przechowujemy w ciemnym pomieszczeniu w możliwie najniższej temperaturze. Piwo jest gotowe do spożycia po upływie około 3-4 tygodni". Cytat wzięty http://www.wiki.piwo.org/Moje_pierwsze_piwo_z_brewkita.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No fermentują w temperaturach 12-22 stopnie, wiec teraz zastanawiam się czy to zdanie to prawda - "Zabutelkowane piwo pozostawiamy około tydzień w temperaturze pokojowej, a następnie przechowujemy w ciemnym pomieszczeniu w możliwie najniższej temperaturze. Piwo jest gotowe do spożycia po upływie około 3-4 tygodni". Cytat wzięty http://www.wiki.piwo...piwo_z_brewkita.

To poczekaj te 3 tygodnie i wtedy próbuj.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Robiłem swoje pierwsze piwo na tych drożdżach od gozdawy, w sumie to ich puche koźlaka. Zakapslowałem sobie 3 buteleczki 0.3 do testów nagazowania, jedna otwarta po 10 dniach od butelkowania, gazu można powiedzieć, że zero, drugą otworzyłem około 20 dni od butelkowania, gazu już było sporo, także cierpliwość i wyjdzie jak trzeba;).

 

Swoje piwo przetrzymywałem przez ten czas w 18 stopniach, teraz już stoi w niższych, ale nie mam pojęcia jakich dokładnie, i nie sprawdzam na razie.

 

Ja cukier dodałem w formie rozpuszczonej z wodą, około 110 gram na 19 litrów finalnego produktu;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

No fermentują w temperaturach 12-22 stopnie, wiec teraz zastanawiam się czy to zdanie to prawda - "Zabutelkowane piwo pozostawiamy około tydzień w temperaturze pokojowej, a następnie przechowujemy w ciemnym pomieszczeniu w możliwie najniższej temperaturze.

To jest ogólnikowa odpowiedź. Ale jak się trochę zastanowisz, to piwo dopóki się nie nagazuje musi być w temp 12-22C. A ile czasu to potrwa? Nie wiadomo.

Im cieplej tym szybciej, ale nie konicznie lepiej dla piwa. Cierpliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.