Jump to content
Sign in to follow this  
dennis

szklane baniaki -> osad -> czyszczenie -> problem

Recommended Posts

Znalazłem stare baniaki po winie 10l i pomyślałem ze elegancko nadadzą się do fermentacji cichej tyle, że pojawił się problem :D

Baniaki mają na dnie ślady osadu, nie dużo (trochę kropek) i nijak nie mogę ich zwalczyć, moczyłem w rozcieńczonym ace, stężonym ace, szorowałem szczotą i nic, w końcu zastosowałem ciężką artylerie - soda kaustyczna rozpuszczona (stężony 97% wodorotlenek sodu) w niewielkiej ilości wody (sypnąłem sporo do małej ilości wody) i też bez efektu :D

I teraz pytanie, czy po porządnym wypłukaniu można tego używać do fermentacji piwa (cichej)? Czy osad, który pozostał pomimo zastosowania takich środków może być jeszcze groźny?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepiej prześlij fotkę, dziwnie oporny syf jak soda kaustyczna nie dała sobie z nim rady :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Też mam coś takiego w jednym balonie i używam go z powodzeniem od jakiś 4 lat.

Nie masz się czym przejmować.

 

edit: ale jak kolega wyżej napisał, podeślij fotkę :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobra niestety nie udało się uchwycić w kadrze tych syfków - nie wiem jak złapać ostrość małych syfków na tle przejrzystego szkła :rolleyes:

Zresztą, NaOH całą noc pracowało i niestety syfków nie wyżarło - uznałem że skoro nie dało to nic się nie stanie jak będę używał baniaków :)

 

Edyta: jednego baniaka, drugi w czasie płukania poszedł się j.ać :(:(:mad:

Share this post


Link to post
Share on other sites
No dobra niestety nie udało się uchwycić w kadrze tych syfków - nie wiem jak złapać ostrość małych syfków na tle przejrzystego szkła :rolleyes:

Zresztą, NaOH całą noc pracowało i niestety syfków nie wyżarło - uznałem że skoro nie dało to nic się nie stanie jak będę używał baniaków :(

 

Edyta: jednego baniaka, drugi w czasie płukania poszedł się j.ać :mad::P:P

Nic się nie martw. Ja miałem balon 40 litrów i tylko mi zawadzał i problem się sam rozwiązał. podobnie jak u Ciebie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

ja mam 40 i chcę to wykorzystać do nastawienia lambika aby móc w pełni podziwiać pracę robaczków. Z tym że ma na ściankach mnóstwo pozostałości po różnych nastawach i będę musiał sie trochę natrudzić z umyciem go.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nic się nie martw. Ja miałem balon 40 litrów i tylko mi zawadzał i problem się sam rozwiązał. podobnie jak u Ciebie.

Tyle, że zostałem z jedna dychą bez pary, dokupiłem sobie 20l ale patrzę cholercia, że ciut przymały może być...

Płukanie 40'stki to musiało być wyzwanie :) 10'tla pełna lekka nie jest ale 40'tka to już hardcore :)

eee, na cichą jak znalazł. Widać czy się klaruje.

Dokładnie taki był zamysł :)

ja mam 40 i chcę to wykorzystać do nastawienia lambika aby móc w pełni podziwiać pracę robaczków. Z tym że ma na ściankach mnóstwo pozostałości po różnych nastawach i będę musiał sie trochę natrudzić z umyciem go.

To ja już Ci po zdobytym doświadczeniu mogę powiedzieć, że ACE (rozcieńczone i nie) daje radę :beer: + dobra, długa, dobrze wygięta szczota - ja miałem tylko taką krótką do butelek i musiałem się trochę natrudzić żeby ją dobrze wygiąć. Ale ja miałem 10l przy 40l bez długiej szczoty ani rusz :)

Teraz kupiłem sobie 20l baniak z szerokim wlotem żeby można było łapę wsadzić i nie męczyć się ze szczotkami :tort:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam w moim dymionie (30 l) na dnie też ciemny osad, ale chyba w niczym nie przeszkadza, bo piwko wychodzi dobre. Tylko przelewam clo2 i tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

cały czas używam dużych balonów, szoruję szczotą i raczej żadnych osadów nie mam. Myślę, że na takie osady zadziałać mógłoby IZO w połaczeniu z bąbką do garów osadzoną na końcu szczoty.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podstawa to myć od razu po opróżnieniu, podobnie zresztą jak butelki. Takie osady trudne do usunięcia tworzą się gdy zaschną osady po winie lub piwie. Gdy się płucze na bieżąco to nie ma problemów z utrzymaniem czystości. A jeżeli dezynfekujesz roztworem ACE to wygląda jak nowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
IZO w połaczeniu z bąbką do garów osadzoną na końcu szczoty.

Zwłaszcza na bazie C4 to jest pewność że żaden brud nie zostanie :beer::tort:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Użyj kreta i ciepłej wody, powinno to usunąć osad. Potem dobrze wypłucz i będzie :ble::)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja już się przyzwyczaiłam do mojego osadu, jest jak przyjaciel :ble: Po winach został właśnie. Wydaje mi sie, że jak jest przelany środkiem dezynfekującym to niech sobie siedzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

dorzucę jeszcze parę groszy od siebie, ja takie balony czyszczę wlewając do środka butelkę (500ml) octu a następnie wsypując jakieś ziarno (żyto) lub też ryż i kręcę dymionem ;)

Edited by BasTek

Share this post


Link to post
Share on other sites
dorzucę jeszcze parę groszy od siebie, ja takie balony czyszczę wlewając do środka butelkę (500ml) octu a następnie wsypując jakieś ziarno (żyto) lub też ryż i kręcę dymionem ;)

A co ocet ma w tym wypadku robić?

Share this post


Link to post
Share on other sites
A co ocet ma w tym wypadku robić?

ocet to kwas który zmiękcza osad, oczywiście można użyć ciepłej wody z płynem do mycia naczyń lecz wtedy powstanie dużo piany używając octu tego nie ma a żeby zlikwidować zapach wystarczy ze 2 - 3 razy przepłukać kilkoma litrami ciepłej wody

Edited by BasTek

Share this post


Link to post
Share on other sites

To jeszcze trzy grosze ode mnie: ja do takiego balonu (szczególnie te duże - 40 : 50 l) wrzucam czyścik(zmywak) z wiórków metalowych. Balon wstawiony do metalowego kosza przechylam tak, żeby szyjka dotknęła jego brzegu. Następnie taki balon traktuję myjką wysokociśnieniową (choćby taką jakie można w promocji za 100 czy 200 zł kupić) - oczywiście od środka :beer: Czyścik dostaje sporej prędkości, trzeba jedynie dopilnować, żeby dokładnie zmył całą powierzchnię.

Jak dotąd jeszcze nie spotkałem osadu, który by się oparł takiej "kuracji".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak jak kolega pisał o ryżu dużo lepsze efekty daje kilka garści piasku.

Namoczyć osad a potem piasek z wodą i dobrze zakręcić balonem. Piasek jest ciężki i świetnie czyści osady z dna czy na ściankach. SPRAWDZONE...

Share this post


Link to post
Share on other sites
dorzucę jeszcze parę groszy od siebie, ja takie balony czyszczę wlewając do środka butelkę (500ml) octu a następnie wsypując jakieś ziarno (żyto) lub też ryż i kręcę dymionem :)

Ja podobnie jak kolega stosuje ocet, a do tego przy wyplukiwaniu garsc drobnego zwiru i jest git. Najlepiej zostawic ocet na kilka dni o ile osad jest na dnie... :ble:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tak jak kolega pisał o ryżu dużo lepsze efekty daje kilka garści piasku.

Namoczyć osad a potem piasek z wodą i dobrze zakręcić balonem. Piasek jest ciężki i świetnie czyści osady z dna czy na ściankach. SPRAWDZONE...

tyle, że piach może zawierać ziarnka twardsze od szkła co w rezultacie spowoduje porysowanie baniaka ;)

ziarnko piasku wg skali Mohsa ma twardość 6 natomiast szkło 5-7

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.