Jump to content
Sign in to follow this  
emcede

Kolejna puszka ale... problem

Recommended Posts

Witam szanownych forumowiczów

 

Czas temu jakiś poczyniłem piwko z puszki Coopers'a Stout.

W smaku wyszedł świetny jednakże nagazowanie i piana pozostawia wiele do życzenia :/ Używałem tzw. miarki do cukru wsypując wg. podanych tam objętości(pytałem na forum ile to tak na prawde jest te 0.5 na miarce, ale jakoś nikt nie był skory odpowiedzieć)

 

Dążąc do meritum, wczoraj o godz. 14 nastawiłem kolejną puszkę tym razem Australian bitter również Coop..

Jednakże tym razem do chwili obecnej ani jednego bulknięcia (stout ruszył z kopyta po kilku godzinach)

Wszystko robiłem tak samo jak poprzednio, sterylizacja sprzętu temperatury (no może poza temp przy zadaniu drożdzy bo było 27 stopni)

 

I tu moje pytanko, czy może nie ubiłem drożdży a może spierniczyłem coś innego?

 

Help me :/

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Używałem tzw. miarki do cukru wsypując wg. podanych tam objętości(pytałem na forum ile to tak na prawde jest te 0.5 na miarce, ale jakoś nikt nie był skory odpowiedzieć)

Jaki okres czasu leżakowania w butelkach ?

 

Dążąc do meritum, wczoraj o godz. 14 nastawiłem kolejną puszkę tym razem Australian bitter również Coop..

Jednakże tym razem do chwili obecnej ani jednego bulknięcia (stout ruszył z kopyta po kilku godzinach)

Otwórz pokrywę i zobacz co się dzieje. Wrzuć fotkę na forum.

Share this post


Link to post
Share on other sites

elroy - W butelkach siedzi miesiąc

 

Czy ktoś mi powie jak to jest z tymi miarkami do cukru czy to jakaś tajemnica jest ?

 

poniżej fotka tego co jest, zapach ewidentnie drożdzowy.

Edited by emcede

Share this post


Link to post
Share on other sites
elroy - W butelkach siedzi miesiąc

 

Czy ktoś mi powie jak to jest z tymi miarkami do cukru czy to jakaś tajemnica jest ?

 

poniżej fotka tego co jest, zapach ewidentnie drożdzowy.

Tajemnicy nie ma żadnej z miarkami, zwykle raczej powodują zbytnie nagazowanie, niż za małe. Tutaj ciężko rzec. Pozostaje Ci znalezienie w pobliżu jakiegoś doświadczonego piwowara, który spróbuje i orzeknie na ile za małe nagazowanie, jest w rzeczywistości za małe. Piana to jakby inna bajka i jej nikła trwałość to dość popularne w brewkitach.

 

Na fotce wszystko ok, zamknij z powrotem i zobacz za 4 dni co się dzieje.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podziękowania dla Sz. Kol. Josefika, potrząśnięcie fermentorem dało efekt po godzinie :/ teraz piwko już szaleje ( a tak bałem się że będzie kanał ) dlatego plusik dla niego. Dziękuje również koledze Elroy'owy

Co do piany w tym piwie to jest ona trwała ! wręcz do ostatniego łyka, tyle że bardzo malutka.

Pozdrawiam serdecznie

 

BTW

Co do tych miarek, na stronach sklepów jest napisane że to 2/4/6 g. poszedłem do sklepu pod moim blokiem kiedy był zaprzyjaźniony kumpel no i mi zważył. Tam gdzie "niby powinno być 4 g jest niecałe 2 g.

Mówie tu glukozie nie o zwykłym cukrze.

Edited by emcede

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na moich było napisane 0.33l 0,5l 0,66l i prawie zawsze były przegazowane Lepiej odważyć , zrobić syrop i to tanku

Share this post


Link to post
Share on other sites

tak jak pisał sztyft. Najprościej odmierzyć pożądaną ilość na całą warkę wlać do fermentatora tuż przed rozlewem i wtedy masz pewność, że butelki masz nagazowane równomiernie. Na miarkach łatwo się przejechać i roboty dużo więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mówie tu glukozie nie o zwykłym cukrze.

I tu jest właśnie różnica - te miarki są skalibrowane na zwykły cukier. Glukoza, przy tej samej objętości, jest lżejsza. Pewnie dlatego też masz słabo nagazowane piwa - sypałeś tą miarką glukozę ?

Edited by olo333

Share this post


Link to post
Share on other sites

oj, nie wpadłem na to że nie otwarłeś fermentatora i nie sprawdziłeś jak wygląda, zwłaszcza po ostatnich tylu postach o bulkaniu :/

 

edit

ale jednak dobrze trafiłem

powodzenia przy kolejnych ...

Edited by josefik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na allegro są dropsy fermentacyjne. Super wygodna sprawa. Polecam.

Co do "bulkania" - albo jego braku - nalewaj mniej wody do rurki fermentacyjnej :/

 

Jak będziesz miał pytania co do brew kitów zapraszam na PW.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na allegro są dropsy fermentacyjne. Super wygodna sprawa. Polecam.

Wygodna na pewno, ale trzeba za tą wygodę trochę zapłacić. Ten specyfik kosztuje 8 PLN + 8 PLN wysyłka. Tymczasem 50 porcji cukru po 4 g sztuka to jakieś 1 PLN.

Share this post


Link to post
Share on other sites
... trzeba za tą wygodę trochę zapłacić. Ten specyfik kosztuje 8 PLN + 8 PLN wysyłka.

Ty pewnie zamawiasz w kilku sklepach po jednej rzeczy, ja w jednym sklepie zamawiam kilka... :cool:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy ktoś mi powie jak to jest z tymi miarkami do cukru czy to jakaś tajemnica jest ?

Odgrzebałem w swoim wątku i tam mam coś takiego:

"Przy okazji okazało się, że miarka do cukru/glukozy, którą miałem z zestawu startowego jest trochę "lewa". Poważyłem co się dało i okazuje się, że wcześniej dodawałem jakieś 2,5g. glukozy (tyle wychodzi z pomiaru jednej "porcji" jak również z pomiaru pozostałej po 3 butelkowaniach glukozy)."

Share this post


Link to post
Share on other sites
... trzeba za tą wygodę trochę zapłacić. Ten specyfik kosztuje 8 PLN + 8 PLN wysyłka.

Ty pewnie zamawiasz w kilku sklepach po jednej rzeczy' date=' ja w jednym sklepie zamawiam kilka... :)[/quote']

Jak by nie zamawiać i tak drogo. Zawsze można wpaść do spożywczaka i kupić glukozę, będzie bez zamawiania lub zadać cukrem z kuchennej cukiernicy :cool:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może i drogo... ale na jeden, czy dwa razy by było bezstresowo (jak się człowiek obawia, że miarka oszukuje) może być.

Ja polecam metodę ze zlewaniem do innego fermentora i tam rozmieszanie rozpuszcznej w szklance wody glukozy lub schego ekstraktu. Najpewewniejsze:okey:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Panowie piwko przestało bulkać już ze dwa dni temu. Dziś otworzyłem pokrywe zmierzyłem blg wyszło jakieś 1 - 1.5 ale na powierzchni jest piana no i jakby się sztachnąć to dusi CO2. Czy to tak powinno być po 7 dniach? Czy butelkować dopiero jak piana zniknie ?

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

U mnie zdarzało się, że piana w ogóle nie znikała, ale przelewałem jeszcze na cichą. A musisz już butelkować? Przelej na cichą może.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.