Jump to content

Chmielenie na zimno.


Recommended Posts

  • 1 month later...
  • Replies 310
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Co do sposobu chmielenia, każdy musi dojść do swojej metody ale mnie okazało się najłatwiej rozsypanie granulatu lub szyszek do chmielenia na zimno na dnie fermentatora do cichej i zlanie do niego del

Kula na chmiel? Przecież to najzwyklejszy zaparzacz do herbaty http://www.domherbat.pl/data/include/cms/Akcesoria/zap_kulka_50mm.JPG  i to w kosmicznej cenie   Powiem wam, że nie warto wrzucać chm

Odlałem jednak trochę piwa, żeby nie wychodziło rurką i woreczek pływa odrobinę wystając nad powierzchnię. Do dna ma kawał drogi. Załączam poglądowe zdjęcie. Dziś wyparzyłem kawał drutu miedzianeg

Posted Images

Dodałem około 16g granulatu chmielowego aromatycznego do 20l lagera. Ile to powinno się moczyć? Piwo jest niedochmielone. I druga sprawa jak długo można trzymać się wareczkę na cichej jeżeli jest z gotowca? Nie chcę żeby umarły mi wszystkie drożdże, cichą zastosowałem w zasadzie tylko żeby dochmielić browara i trochę wyklarować.

Link to post
Share on other sites

Piwo jest niedochmielone na goryczkę czy aromat?

Bo na cichej możesz już tylko aromat poprawić, co do czasu są zdania podzielone, jedni mówią że maksymalnie 4 dni, inni że najlepiej koło tygodnia. Chmiel powinien być w woreczku żeby nie zanieczyścił brzeczki, obciążonym bo inaczej pływa na wierzchu.

 

Jeśli natomiast masz za słabą goryczkę to jedyny pomysł jaki mi przychodzi do głowy zrobić "herbatkę" chmielową gotując chmiel goryczkowy (odpowiednio do objętości brzeczki) w niewielkiej ilości wody przez godzinę. Spróbowałbym takiego manewru przy butelkowaniu, w tej "herbatce" rozpuściłbym cukier do refermentacji.

Link to post
Share on other sites

Tak jak pisze stachu68, chmieleniem na zimno co najwyżej dodasz aromatu chmielowego, o zwiększeniu goryczki nie ma mowy. Ja wrzucam chmiel luzem na około tydzień, potem jest samoistnie równomiernie rozmieszany w brzeczce.

 

W jakiej temperaturze masz cichą? Lagera możesz trzymać nawet w temp. 0..-1°C, będziesz miał lagerowanie. O ile nie zamrozisz piwa na kamień, drożdże pójdą spać, ale potem będzie dało się normalnie nagazować piwo, choć będzie to trwało około miesiąca a nawet dłużej.

Link to post
Share on other sites

Hm, planuję chmielić swoje ostatnie piwo Saazem na cichej, dlatego postanowiłem opracować jakąś strategię działania. Rozumiem, że faktycznie większość z Was nie dezynfekuje samego w sobie chmielu? Na początek chyba bałbym się tak zrobić, dlatego zastanawiam się nad wrzuceniem suchego chmielu w granulacie do mikrofalówki, dajmy na to na 30 s i ok. 500 W. Czasem zaleca się dezynfekowanie w ten sposób gąbek do mycia naczyń, więc może pomoże (;

 

I odnośnie przelewania. Jako, że i tak mam dużo osadów, wolałbym uniknąć jeszcze dodatkowych chmielin, dlatego przed zlaniem po cichej do wiadra z kranikiem planuję najpierw 3 dni z żelatyną w 10oC, a samo przelewanie zrobić wężykiem, na którego końcu będzie lejek. Koniec wetknięty do węża, a na czaszę nałożona pończocha, czy co tam innego jako filtr. Ma to na celu uniknięcie zatkania wąskiego wlotu rurki, gdyby filtr założyć bezpośrednio na nią.

 

Tyle pomysłów, jeżeli ktoś z doświadczenia wie, że któryś z moich zamiarów jest bezsensowny i/lub mija się z celem, komentarze mile widziane.

Link to post
Share on other sites

Nie ma sensu kombinować cokolwiek z chmielem i mikrofalówką. Możesz spokojnie wrzucić chmiel przelewając na cichą. O osady sie nie martw, przelewając do rozlewu mozesz założyć pończochę na koniec wężyka i ładnie odfiltrujesz chmieliny. Żelatyna nie służy do zmniejszenia objętości osadów i chmielin ;) Stosujesz ją gdy chcesz szybciej sklarować piwo więc nie bardzo widzę potrzebę użycia żelatyny w twoim przypadku

Link to post
Share on other sites

Pończochy, lejki etc lepiej odpuść - trudno toto zdezynfekować, a w połowie pracy lubi się zatkać- osady na tyle skutecznie oklejają filtr, że nic już nie leci. Po prostu przelewaj po cichej ostrożnie, wężykiem.

 

Chmielu dezynfekować nie trzeba, bo on sam jest silnie antyseptyczny - dodanie większej jego ilości chroni piwo przed infekcją (przynajmniej częściowo)

 

Właśnie przetestowałem do chmielenia na zimno woreczek uszyty z niebarwionego, gęstego lnu. Chmieliłem granulatem styrian goldings. Woreczek działa idealnie, dużo lepiej niż muślinowe. Jako że jest dość długi (ok 45cm) dużo łatwiej go zawiązać a i chmiel ma w środku więcej miejsca. No i przez wspomniany len żadne drobinki nie przedostają się do piwa.

Link to post
Share on other sites

Pończochy, lejki etc lepiej odpuść - trudno toto zdezynfekować, a w połowie pracy lubi się zatkać- osady na tyle skutecznie oklejają filtr, że nic już nie leci. Po prostu przelewaj po cichej ostrożnie, wężykiem.

 

 

Chmieliłem moje IPA chmielem Citra i nie było innej możliwości niż przepuszczenie przez pończochę. Chmiel praktycznie w ogóle nie osiadł i był w całej brzeczce, więc dekantacja nie wchodziła w grę (podobno ten chmiel tak ma). Osobiście już kilka razy przelewałem z cichej przez pończochę, którą wcześniej wygotowałem w małym garnuszku. Infekcji brak. Tym bardziej że takie piwo ma w sobie alkohol i chmiel co dodatkowo wpływa na jego odporność na tym etapie, dlatego myślę że pończocha to wcale nie taki zły pomysł.

Link to post
Share on other sites

Pończochy, lejki etc lepiej odpuść - trudno toto zdezynfekować, a w połowie pracy lubi się zatkać- osady na tyle skutecznie oklejają filtr, że nic już nie leci. Po prostu przelewaj po cichej ostrożnie, wężykiem.

 

Ja również po chmieleniu na zimno przelewam przez pończochę. Pończochę najpierw gotuję, a później jeszcze moczy się chwilę w ClO2. Do tej pory robiłem to 3 razy i infekcji brak.

Link to post
Share on other sites

Jeśli chmiele coś na zimno to wykorzystuje do tego wiadro z kranikiem. Kiedy przychodzi czas na zlanie do butelek lub do kega, używam NAJLEPSZEGO i najprostszego patentu. Idę do apteki, kupuję gaziki jednorazowe 7x7 cm, jak wiadomo są one jałowe więc prosto z opakowania taki gazik ląduje na kranie od wiadra na niego nakładam wężyk i spuszczam. Nic się nie zatyka i w ogóle jest super :D

Link to post
Share on other sites

Musiałem mieć strasznego pecha do takiego filtrowania pończochą...Jeśli będę musiał, to przetestuję patent z gazikami. Powiedz mi proszę czy dobrze rozumiem, po prostu obkładasz gazikiem wylot kranu i na to zakładasz wąż? nic więcej?

Link to post
Share on other sites

Musiałem mieć strasznego pecha do takiego filtrowania pończochą...Jeśli będę musiał, to przetestuję patent z gazikami. Powiedz mi proszę czy dobrze rozumiem, po prostu obkładasz gazikiem wylot kranu i na to zakładasz wąż? nic więcej?

 

Dokładnie tak. Trzeba tylko zadbać o czystość kranu :) no i trzeba gazik rozłożyć bo inaczej będzie lecieć do końca świata i jeden dzień dłużej ..... czyli gdzieś do 22 grudnia br :D

Link to post
Share on other sites

Osobiście już kilka razy przelewałem z cichej przez pończochę, którą wcześniej wygotowałem w małym garnuszku. Infekcji brak. Tym bardziej że takie piwo ma w sobie alkohol i chmiel co dodatkowo wpływa na jego odporność na tym etapie, dlatego myślę że pończocha to wcale nie taki zły pomysł.

Ale jednak piwa kwaśnieją na cichej, a nawet w butelkach/kegach

Edited by anteks
Link to post
Share on other sites

Poszukując pomysłów na piwa z użyciem australijskich/nowozelandzkich chmieli natknąłem się na recepturę z czymś takim:

 

Hops

-----

1.50 oz. Columbus (Whole, 15.00% AA) @ 60 min.

10 ml. HopShot (Extract) @ 60 min.

1.50 oz. Galaxy (Pellet, 12.00% AA) @ 10 min.

1.50 oz. Rakau (Pellet, 12.00% AA) @ 10 min.

1.50 oz. Galaxy (Pellet, 12.00% AA) @ Hop-Stand

1.50 oz. Rakau (Pellet, 12.00% AA) @ Hop Stand

1.00 oz. Galaxy (Pellet, 12.00% AA) @ Chill-Start

1.00 oz. Rakau (Pellet, 12.00% AA) @ Chill-Start

3.00 oz. Galaxy (Pellet, 12.00% AA) @ Dry Hop

3.00 oz. Rakau (Pellet, 12.00% AA) @ Dry Hop

 

O co chodzi z tym "Hop-Stand" w tym chmieleniu?

Link to post
Share on other sites

To jest chmielenie po wyłączeniu grzania.

Polega to na tym, że wyłączasz palnik (grzałkę czy co tam masz) dorzucasz chmiel i przykrywasz jakąś pokrywką zostawiając na godzinę lub nawet dłużej.

Potem już normalne chłodzenie.

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...

Granulat w większości sam zatonie, ale szyszki będą pływać po wierzchu i nie jestem pewien, czy aż tak dobrze nasiąkną, zwłaszcza jak będziesz miał grubą warstwę gdzie jedne będą pływać na drugich. W szyszce jest także uwięzione powietrze, a to jak wiadomo też pozytywnie nie wpłynie na piwo.

Edited by olo333
Link to post
Share on other sites

Na przykład po to, żeby to tak nie wyglądało:

post-3297-0-52721900-1359989593_thumb.jpg

Potem ciężko było nie zassać chmielin do butelek, i w kuflu pływały mi farfocle z nich. Oraz możliwości infekcji tlenowej z tego co zrozumiałem jak kiedyś czytałem .

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.