Jump to content

Chmielenie na zimno.


Makaron
 Share

Recommended Posts

Jako, ze pierwsy raz w zyciu postanowilem chmielic na zimno. Postanowilem nachmielic ta metoda bittera. Do cichej fermentacji doalem okolo 30g chmielu Goldings. Jak myslicie jak dlugo ma sie ten proces odbywac? kiedy moglbym przeniesc piwo do zbijania restek drozdzy? Czy po prostu zostawic z piwem na cichej 2 tygodnie niech wszystko samemu naturalnie opadnie na dno?

Link to comment
Share on other sites

IMO chmiel na zimno podczas przenoszenia piwa z burzliwej na cicha.

 

I chyba najlepiej to robic nie z bitter ale z IPA (IIPA, itd). APA i IPA ma wieksza gestosc, a w zwiazku z tym ma wiecej 'body' i alokoholu, wiec bardziej pasuje smakowo w kotrascie z "surowym" chmielem.

 

Ja kiedy robie IPA zawsze uzywam calych chmieli (whole leaf hops) zamiast pellets, bo jest latwiej to usunac sitkiem przed kegowaniem lub butelkowaniem. Masz wtedy 6-10+ oz chmieli, to jest b. duzo chmieli, i lepiej jest to usunac.

 

Dobrze jest tez uzyc amerykanskich chmieli zamiast brytyjskich, bo maja znacznie wiecej %AA np. Century 8-10%AA, Chinook 12-14%AA.

Bryjskie Golding: 3-5%AA.

Edited by scooby_brew
Link to comment
Share on other sites

Dobrze jest tez uzyc amerykanskich chmieli zamiast brytyjskich, bo maja znacznie wiecej %AA np. Century 8-10%AA, Chinook 12-14%AA. Bryjskie Golding: 3-5%AA.

Ilość alfakwasów nie ma znaczenia przy chmieleniu na zimno, one dopiero wymagają gotowania, zeby przejść do roztworu. Istotna jest zawartość olejków aromatycznych.

EKG to dobry, tradycyjny chmiel dochmielenia na zimno piw angielskich, może być też Fuggles.

Link to comment
Share on other sites

Moje doświadczenie: chmieliłem na zimno lagera. Podczas cichej fermentacji na 2 tygodnie przed butelkowaniem wsypałem granulat do balonu. Temp ok 12 st C. chmiel Saaz 15g /20 litrów

 

Problem: granulki rozpadły się i długo nie opadły na dno. Po 2 tygodniach 80% leżało na dnie a 20% unosiło się w całej objętości. Trzeba było piwo przefiltrować przed butelkowaniem ( spore zagrożenie ).

 

Efekt:genialny zapach może ciut za mało intensywny ale nie nachalny, słabnący z czasem. Po 6 miesiącach ledwo wyczuwalny.

 

wniosek: chmiel warto namoczyć przed dodaniem do piwa w chłodnej wodzie i wymieszać aby usunąć mikro pęcherzyki powietrza wtedy na pewno opadnie na dno po paru dniach.

 

:)

Link to comment
Share on other sites

Uwarzyłem dwa jednakowe piwa, chmieliłem tradycyjnie. Jedno zostawiłem , drugie dodatkowo chmieliłem na zimno AROMATABS i było czuć dodatkowe nachmielenie. JK

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Mam pytanko może nie do końca związane z tematem.

Czy przelanie całego osadu z chmielu po zakończeniu gotowania do fermentora (granulat) też nie jest swego rodzaju chmieleniem na zimno? Przyznam, że zawsze przelewam całą zawartość garnka nie zważając na osad i nie wiem czy dobrze robię. Czy przez to aromat chmielu nie będzie zbyt mocny w gotowym piwie?

Edited by komoona
Link to comment
Share on other sites

Mam pytanko może nie do końca związane z tematem.

Czy przelanie całego osadu z chmielu po zakończeniu gotowania do fermentora (granulat) też nie jest swego rodzaju chmieleniem na zimno?

Wg mnie wszystkie alfa kwasy i składniki aromatyczne zostały przekazane w procesie gotowania do brzeczki i nie wnoszą nic więcej niż klasyczny osad w tym przypadku.

Ja osobiście przelewam piwo znad osadu do fermentacji.

Link to comment
Share on other sites

Czyli miałem wyczucie, że nie bawiłem się w obciąganie wężem warki po gotowaniu tylko od razu CHLUST z 1 metra do fermentora - przy okazji nieźle napowietrzając brzeczke :)

Link to comment
Share on other sites

Czyli miałem wyczucie, że nie bawiłem się w obciąganie wężem warki po gotowaniu tylko od razu CHLUST z 1 metra do fermentora - przy okazji nieźle napowietrzając brzeczke :)

No właśnie nie :)

 

Ja osobiście przelewam piwo znad osadu do fermentacji.

Czyli chmielowo-brzeczkową gęstą zawiesinę nie wlewam na cichą fermentację :)

Link to comment
Share on other sites

ELROY może ma rację, ale ja mimo wszystko na wszelki wypadek wolę przelewać czystą brzeczkę do fermentacji. Zresztą często się mówi, że ksiądz też ma na wszelki wypadek.JK

Link to comment
Share on other sites

Czuję się nie rozumiany :) :)

 

Panie i Panowie, a więc:

Zawsze staram się przelewać czystą brzeczkę do fermentacji ! o czym pisałem już dwa razy :)

 

Uznajmy za fakt, że elementy zbędne pozostawiamy w kotle warzelnym - nie przelewamy ich do fermentacji...

 

ufff :)

 

 

edit: aaa chyba mi się wpisało coś wcześniej na temat cichej a nie burzliwej. Czeski błąd :)

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem jakiekolwiek osady, czy chmielowe, czy bialkowe negatywnie moga wplynac na fermentacje. Moga stanowic zagrozenie dla zakazen itd. Ale praktyka praktyka i czesto po prostu nie mam mozliwosci bezpiecznego filtrowania chmielu ( w przypadku granulatu to juz w ogole sztuka, bez wirowek to praktycznie niemozliwe wy usunac calosc granulatu, mozna grawitacyjnie ale to wiarze sie z calkiem sporymi stratami brzeczki), zatem cos zawsze sie przedostanie do brzeczki, dlatego silny starter to podstawa. Czym szybciej fermetnujace drozdze wypchna powietrze wraz z farfoclami kurzem itd z fermetnora i zastapia go CO2 tym lepiej dla nas :). Pozatym trzeba zawsze liczyc sie z faktem, ze cos ma szanse nie pojsc jak nalezy.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

Kontynuując temat. Właśnie przelałem na cichą prostego lagera. Postanowiłem chmielić na zimno Saazem 30g w szyszkach i wstyd się w sumie przyznać, ale nie wyrobiłem sobie patentu na to i wciąż uprawiam partyzantkę.

Jak sobie radzicie z:

- utopieniem szyszek robiąc cichą w balonie. (wąska szyjka - nie przepcham kamienia :D )

- czego używacie, w sensie woreczka etc do chmielenia.

Link to comment
Share on other sites

Dotychczas chmieliłem na zimno tylko dwa razy dodając 1/3 tabletki AROMATABS, piwa były wyraźnie bardziej nachmielone. Właśnie dzisiaj warzę Lager Niepodległościowego i mam zamiar dodać na cichej aż 1/2 tablety ? będzie na letnie upały i delektowanie się wolnością.

Edited by cafekot
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Jako, ze pierwsy raz w zyciu postanowilem chmielic na zimno. Postanowilem nachmielic ta metoda bittera. Do cichej fermentacji doalem okolo 30g chmielu Goldings.[...]
Moje doświadczenie: chmieliłem na zimno lagera. Podczas cichej fermentacji na 2 tygodnie przed butelkowaniem wsypałem granulat do balonu. Temp ok 12 st C. chmiel Saaz 15g /20 litrów[...]

Efekt:genialny zapach może ciut za mało intensywny ale nie nachalny, słabnący z czasem. Po 6 miesiącach ledwo wyczuwalny.[...]

Mam prośbę o sprecyzowanie "efektu" chmielenia na zimno. Szczególnie zależy mi na określeniu aromatu po chmieleniu saazem. Kolego MACIEJGACKOWSKI, czy możesz określić, że np. po chmieleniu na zimno lager zbliżył się "aromatycznie" do Pilsner Urquell (charakterystyczny/magiczny aromat saazu)? Cenne oczywiście byłyby porównania sensoryczne piw po takim eksperymencie.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
Jak sobie radzicie z:

- utopieniem szyszek robiąc cichą w balonie. (wąska szyjka - nie przepcham kamienia :D )

- czego używacie, w sensie woreczka etc do chmielenia.

I jak sobie poradziłeś? A może zrezygnowałeś z chmielenia na zimnoo?

Mi właśnie fermentuje IPA, a cichą chciałbym również zrobić w balonie. No i też kombinuję jak zrobić chmielenie na zimno.

Link to comment
Share on other sites

I jak sobie poradziłeś? A może zrezygnowałeś z chmielenia na zimnoo?

Mi właśnie fermentuje IPA, a cichą chciałbym również zrobić w balonie. No i też kombinuję jak zrobić chmielenie na zimno.

W BA są szklane kulki. Pewnie w jakimś sklepie ze szkłem laboratoryjnym też będą.

Link to comment
Share on other sites

W BA są szklane kulki. Pewnie w jakimś sklepie ze szkłem laboratoryjnym też będą.

Też o tym myślałem. Nawet nie musiałbym kupować, tylko "uśmiechnąć się" do córki, bo widziałem że miała takie wśród zabawek.

A może tak stalowe kulki? Np. takie z klocków magnetycznych?

 

Tak więc zatopić chmiel w woreczku pewnie by się dało. Ale czy nie będzie problemu z wyciągnięciem go z baniaka po zakończeniu fermentacji? Przywiązać go jakimś sznureczkiem i sznureczek zostawić przy szyjce balonu? Trochę ryzykowne. Może przywiązać miedzianym drucikiem? A może po prostu zostawić i liczyć że jakoś się wyjmie. :D

Link to comment
Share on other sites

Tak więc zatopić chmiel w woreczku pewnie by się dało. Ale czy nie będzie problemu z wyciągnięciem go z baniaka po zakończeniu fermentacji? Przywiązać go jakimś sznureczkiem i sznureczek zostawić przy szyjce balonu? Trochę ryzykowne. Może przywiązać miedzianym drucikiem? A może po prostu zostawić i liczyć że jakoś się wyjmie. :D

Jak zdekantujesz piwo z balona do tanku pośredniczącego (czyli wiadra z kranikiem :D) przed rozlewem, to potem przechylisz balon i woreczek wypadnie. Względnie zahaczysz go jakimś haczykiem i wyciągniesz.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.