Skocz do zawartości
zgoda

Mikrobrowary - konieczne zmiany prawa

Rekomendowane odpowiedzi

My mamy na stanie trobę z NaOH, więc teraz wydzielam ze ścianek gipsowych osobne pomieszczenie, zamknięte, oświetlone, wentylowane i oznakowane w którym ta torba będzie sobie leżeć.

Zdejmijcie tą torbę ze stanu. Przecież to nie jest niezbędny środek do produkcji piwa, a taka biurwa nie musi o tym wiedzieć, że używacie. Ja bym tak zrobił.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję Wujku Dobra Rada, ale wszystkiego przekombinować się nie da, browar to skomplikowana całość technologiczna, a to jest tylko jeden przykład jak przyczepić się można do wszystkiego, choćbyśmy i wytwarzali ekologiczne podpłomyki w mąki mielonej na kamiennych żarnach.

 

A wolimy trzymać sie prawdy, bo w ten sposób zachowujemy przynajmniej przewagę moralną na urzędem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Teoretyczne pytanie. A jesli byscie uzywali gotowych preparatow? One chyba nie sa klasyfikowane jako niebezpieczne, a szkodliwe. To tez byscie musieli cos przebudowac?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Bez przesady. Jeżeli przez worek NaOH musicie budować osobne pomieszczenie, co kosztuje czas i pieniądze, to takie rozwiązanie samo aż się prosi. Chyba że są jeszcze inne "powody". Nie widzę miejsca na NaOH w "skomplikowanej całości procesu". Ten worek i tak trzeba przynieść ręcznie z tego pomieszczenia i równie dobrze można go przynieść z samochodu na czas czyszczenia browaru.

 

EDIT: A jak wam przykładowo podczas warzenia zabraknie 100 g słodu karmelowego, to będziecie lecieć do słodowni czy sklepu, żeby mieć fakturę i żeby wszystko było legalnie, czy sobie odsypiecie z worka w piwnicy trzymanego w "niehigienicznych" warunkach?

Edytowane przez jake

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Ten worek i tak trzeba przynieść ręcznie z tego pomieszczenia i równie dobrze można go przynieść z samochodu na czas czyszczenia browaru.

 

Co? Przenosić NaOH przez magazyn słodu? Z samochodu, w zabłoconych butach? Kryminał! ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Polecam przedstudiowanie przepisów dot. magazynowania i transportu substancji niebezpiecznych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Natomiast pani z Sanepidu na samym początku powiedziała nam, że jest przeciwna powstaniu tego browaru.

 

Cytat z bloga, którego adres już tu gdzieś wklejałem:

w Świnoujściu kiedyś Sanepid nie zatwierdził lodziarni, motywując swoją decyzję “brakiem społecznego zapotrzebowania na lody”.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

jest tam napisane, że niebezpieczne substancje chemiczne muszą być przechowywane w osobnym pomieszczeniu, odpowiednio oznakowanym. My mamy na stanie torbę z NaOH, więc teraz wydzielam ze ścianek gipsowych osobne pomieszczenie, zamknięte, oświetlone, wentylowane i oznakowane w którym ta torba będzie sobie leżeć.

 

Są specjalne szafy na chemikalia z wentylacją, np taka. http://www.emporo.pl/szafa-na-chemikalia-z-wentylacja-wys-x-szer-x-gl-1970-x-1200-x-530-mm-kolor-szary-wanna-wychw/d-82976-c-5618/

Czy to musi być pomieszczenie w rozumieniu pokoju???

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co? Przenosić NaOH przez magazyn słodu? Z samochodu, w zabłoconych butach? Kryminał! ;)

 

Myśmy musieli przeprojektować budynek, bo pracownicy produkcyjni nie mogą chodzić tymi samymi korytarzami co osoby "inne", np. kurier. :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Tak, bo w tym pokoju chemikalia powinny być też dozowane i przygotowywane.

Zresztą 3 płyty gipsowe nie kosztują 1150 zł.

 

No to jeszcze sprawdźcie czy regips to nie za mało. Czy ściany nie muszą być ognioodporne i wybuchochronne ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A jak wam przykładowo podczas warzenia zabraknie 100 g słodu karmelowego, to będziecie lecieć do słodowni czy sklepu, żeby mieć fakturę i żeby wszystko było legalnie, czy sobie odsypiecie z worka w piwnicy trzymanego w "niehigienicznych" warunkach?

 

jake, naprawdę to jest dużo bardziej skomplikowane niz browar domowy. Słód przyjeżdża samochodem, jest bezpośrednio z samochodu ładowany do magazynu, nawet nie ogląda nieba. Nie ma żadnej piwnicy, nie ma niehigienicznych warunków w żadnym pomieszczeniu browaru, wszędzie kafelki, zmywalne ściany i sufity, wentylacja i umywalki z papierowymi ręcznikami.

Słód może być tylko w magazynie słodu, który przylega bezpośrednio do warzelni. Z warzelni brzeczka jest pompowana do fermentora, a fermentora do leżaków. Z leżaków do kegów które wynosi się drugim wyjściem, bezpośrenio z leżakowni do samochodu, też nawet nie dotkną ziemi. Brudne kegi wchodzą innym wejściem, do myjni kegów, brudny keg nie zbliża się do piwa na mniej niż 5 m. Do browaru można wejść tylko przez szatnię, gdzie zmieniasz ubranie i buty.

 

To jest inny świat, unijny, HACAP-owski.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od tego, co jest napisane w MSDS. Jak się zadeklarujesz, że będziesz myła Ludwikiem to pomieszczenie nie będzie potrzebne.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

jake, naprawdę to jest dużo bardziej skomplikowane niz browar domowy. Słód przyjeżdża samochodem, jest bezpośrednio z samochodu ładowany do magazynu, nawet nie ogląda nieba. Nie ma żadnej piwnicy, nie ma niehigienicznych warunków w żadnym pomieszczeniu browaru, wszędzie kafelki, zmywalne ściany i sufity, wentylacja i umywalki z papierowymi ręcznikami.

 

Ale ja nie piszę o piwnicy w browarze.

Brakuje ci o 18:00 100 g słodu, a masz go w domu w brudnej piwnicy. Co robisz?

 

EDIT: Tutaj baba z sanepidu to pewnie zawału dostanie:

http://hej.rzeszow.pl/minibrowar_zamiast_wartowni,artykul11575.html

Edytowane przez jake

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Myśmy musieli przeprojektować budynek, bo pracownicy produkcyjni nie mogą chodzić tymi samymi korytarzami co osoby "inne", np. kurier. :D

A skąd założenie, że pojawi się tam jakiś kurier?

Trzeba było przed wejściem powiesić tabliczkę "niezatrudnionym wstęp wzbroniony". ;)

W niektórych przypadkach taka tabliczka dużo daje, nie wiem czy akurat w przypadku Sanepidu, bo na szczęście nie miałem z nimi do czynienia.

Kolega kiedyś na swojej pierwszej budowie miał problem z BHP, bo przez budowę chodzili ludzie skracający sobie drogę na pobliskie osiedle. Kazali teren ogrodzić, ale jakiś robotnik poradził mu, żeby postawił taką właśnie tabliczkę. I pomogło. Nie muszę dodawać, że ludzie chodzili dalej.

Edytowane przez jake

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wszystko zależy od tego, co jest napisane w MSDS. Jak się zadeklarujesz, że będziesz myła Ludwikiem to pomieszczenie nie będzie potrzebne.

Do tego zmierzam.

Zrobić oficjalnie tylko to co jest niezbędne, a potem robić swoje tak jak należy, żeby było dobrze.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Do tego zmierzam.

Zrobić oficjalnie tylko to co jest niezbędne, a potem robić swoje tak jak należy, żeby było dobrze.

Pewnie, a za poł roku w Fakcie zobaczysz taki tytuł "W browarze Artezan pracownicy do piwa dodają kreta!"

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Prawo skonstruowane jest tak, że na przedsiębiorcę zawsze bat się znajdzie. Posłowie nasi naprodukowali mnóstwo ustaw, w których troszczą się o pracowników, środowisko, sąsiadów, Skarb Państwa, o nas samych wreszcie, żeby nam w pracy nie było za zimno albo za gorąco. Poza tym są jeszcze liczne rozporządzenia ministrów, i wreszcie wewnętrzne zalecenia kazdej placówki kontrolnej. Wystarczy pogrzebać i pretekst się znajdzie

 

No to dam wam przykład sprzed 15 minut. Własnie odebrałem list z MPWiK (woda i kanalizacja). Wydane po terminie, a jakże, ale kto by sie tym przejmował. Urząd zamiast wydać decyzję potrafił jedynie odpisać że na pytającego (ja) nakłada obowiązek sprawdzenia (poprzez specjalistę z uprawnieniami) czy ICH instalacje sanitarne w głównej drodze przelotowej w Krakowie są wystarczające do odbioru moich ścieków. Pomijam kwestię techniczną, JAK to zrobić, pozostaje kwestia prawna - zgoda z GDDKiA, projekt organizacji ruchu w komendzie wojewódzkiej policji, oraz odkrywka w asfaltowej drodze dolotowej (oczywiście niedawno wyremontowanej a jakże :-)

Zadzwoniłem do inwestora, przekazałem mu już informację, że nie widzę szans na start przed 2014r. Odpowiedź: Cóż, życie, zmieniam założenia główne projektu - od lipca idzie na bruk 30 osób.

Witamy w Polsce...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

 

Pewnie, a za poł roku w Fakcie zobaczysz taki tytuł "W browarze Artezan pracownicy do piwa dodają kreta!"

 

A co niby nie dodaja krecika? Nawet w logo jest krecik...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

My jesteśmy pierwszym takim browarem w Polsce, więc obowiązuja nas wyższe standardy, gdyż przez pryzmat naszego postępowania urzędnicy będa patrzeć na kolejne nowo powstające browary rzemieślnicze.

 

Jeżeli nas przyłapią na oszustwie i kombinacjach, to na kolejnego piwowara który przyjdzie zatwierdzać projekt też będa patrzec jak na oszusta i kombinatora.

 

Myślę zresztą, że nas dosięgły rykoszetem problemy jakie Sanepid miał z browarem Jabłonowo.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A skąd założenie, że pojawi się tam jakiś kurier?

Trzeba było przed wejściem powiesić tabliczkę "niezatrudnionym wstęp wzbroniony". ;)

Oprócz części produkcyjnej budynek ma część biurową więc nie bardzo mogę dać taką tabliczkę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×